W ostatnich latach powiat gostyński w województwie wielkopolskim zmagał się z serią niebezpiecznych pożarów pól uprawnych. Zdarzenia te, o różnym podłożu - od nieszczęśliwych wypadków po celowe podpalenia - wymagały zaangażowania ogromnych sił ratowniczych, w tym jednostek Państwowej Straży Pożarnej, Ochotniczych Straży Pożarnych oraz specjalistycznego lotnictwa gaśniczego.

Największy od lat pożar w okolicach Gostynia
Jednym z najbardziej dramatycznych zdarzeń był pożar, który wybuchł w niedzielę 30 czerwca pomiędzy miejscowościami Daleszyn i Dusina. Informacja o ogniu pojawiła się około godziny 13:30. Ze względu na wysoką temperaturę i porywisty wiatr, ogień rozprzestrzeniał się w bardzo szybkim tempie, wymykając się spod kontroli.
W kulminacyjnym momencie walki z żywiołem zaangażowanych było około 30 zastępów straży pożarnej z powiatów gostyńskiego, kościańskiego, leszczyńskiego i krotoszyńskiego, co przekładało się na blisko 150 strażaków. W akcji wykorzystano również trzy specjalistyczne samoloty gaśnicze, które zrzucały wodę bezpośrednio na płonące uprawy.
W wyniku tego zdarzenia spłonęło łącznie 170 hektarów zboża na pniu i ścierniska, 0,5 hektara lasu oraz ciągnik rolniczy marki Fendt. Akcja gaśnicza trwała ponad 17 godzin. Jak przekazał kpt. Marcin Nyczka, oficer prasowy KP PSP w Gostyniu, przyczyną pożaru były prace polowe prowadzone w miejscowości Dusina, skąd ogień przeniósł się w stronę Malewa.
Zobacz pogromców pożarów w akcji! [Największe samoloty świata]
Zagrożenie dla infrastruktury i stacji benzynowych
Pożary zbóż niosą ze sobą ryzyko dla pobliskiej infrastruktury. Podczas akcji pod Gostyniem ogień niebezpiecznie zbliżył się do stacji benzynowej przy ulicy Poznańskiej. Dzięki zmianie kierunku wiatru oraz determinacji strażaków udało się uchronić obiekt przed katastrofą. Podobne zagrożenie wystąpiło w Poniecu, gdzie zerwana linia energetyczna doprowadziła do zaprószenia ognia, który zagrażał zabudowaniom przy ulicach Gostyńskiej i Piaskowej.
Podpalenia jako przyczyna pożarów
Wiele pożarów na terenie powiatu gostyńskiego miało charakter celowy. Policja wielokrotnie prowadziła dochodzenia w sprawach o podłożenie ognia:
- Przypadek w Karolewie: 19 lipca 37-letni mieszkaniec powiatu gostyńskiego podpalił zboże na pniu oraz baloty siana na obszarze 6,8 hektara. Straty pięciu rolników oszacowano na ponad 46 tys. zł. Mężczyzna przyznał się do winy, tłumacząc, że użył zapalniczki i obserwował rozprzestrzenianie się ognia. Grozi mu kara do 10 lat więzienia.
- Działania 25-latka: W innym przypadku policjanci zatrzymali 25-latka, który podpalił słomę na ściernisku w gminie Poniec. Mężczyzna podczas przesłuchań przyznał się do serii podpaleń na terenie powiatów gostyńskiego i leszczyńskiego.

Bilans strat i współpraca z rolnikami
Skutki pożarów są dotkliwe dla lokalnej gospodarki rolnej. Rolnicy często aktywnie włączają się w działania gaśnicze, używając pługów do „oborywania” pola, co tworzy pasy przeciwpożarowe i ogranicza zasięg ognia. Mimo to, straty finansowe są często bardzo wysokie, a szacowanie szkód wymaga czasu oraz kontaktu z poszkodowanymi właścicielami upraw i spółdzielniami.
| Miejsce zdarzenia | Rodzaj pożaru | Skutki/Straty |
|---|---|---|
| Daleszyn-Dusina-Malewo | Zboże na pniu/ściernisko | 170 ha, spalony ciągnik |
| Karolew | Zboże na pniu/baloty | 6,8 ha, straty 46 850 zł |
| Poniec | Zboże na pniu | 2 ha, straty 20 000 zł |