Pożar w Lubelskiem i tragiczne zdarzenie w Górze – Aktualne Informacje

Pożar Lasu na Lubelszczyźnie: Walka z Żywiołem Wierzchołkowym

Na Lubelszczyźnie nadal szaleje ogień, który ogarnia kolejne hektary lasu. We wtorek, 5 maja, około godziny 15:00, w pobliżu wsi Kozaki (powiat biłgorajski) w nadleśnictwie Józefów wybuchł pożar lasu, który w bardzo krótkim czasie objął ponad 150 hektarów.

Charakterystyka i skala pożaru

Przypominamy, że na Lubelszczyźnie wystąpił pożar wierzchołkowy, czyli najgroźniejszy typ żywiołu. Ogień, zwany także koronowym, nie pali się tylko przy ziemi, ale przenosi się na korony drzew i rozprzestrzenia się bardzo szybko z drzewa na drzewo. Zwykle zaczyna się od pożaru przyziemnego (ściółki, traw), który przy silnym wietrze, niskiej wilgotności i dużej ilości łatwopalnej roślinności przenosi się w górę na gałęzie i liście. Niestety, taki pożar w bardzo krótkim czasie może objąć ogromne obszary lasu, niszcząc ekosystem i stanowiąc poważne zagrożenie dla ludzi oraz zwierząt. Często wymaga użycia samolotów gaśniczych i dużych sił straży pożarnej.

Jak podają Lasy Państwowe, do tej pory ogień strawił około 150 hektarów lasu. Przez silny wiatr przeniósł się na drogę wojewódzką na odcinku Józefów - Osuchy i doprowadził do powstawania punktowych ognisk w odległości do kilometra od głównego frontu pożaru. Nadbrygadier Paweł Frysztak, zastępca komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej, ocenił, że pożarem może być ogarnięty obszar nawet 250 hektarów.

Mapa pożaru lasu na Lubelszczyźnie z zaznaczonym obszarem objętym ogniem i kierunkami rozprzestrzeniania

Siły i środki zaangażowane w akcję

W akcję gaszenia pożaru wzięło udział ponad 300 osób i około 90 zastępów straży pożarnej. Komendant Główny PSP przekazał podczas briefingu, że w działania ratowniczo-gaśnicze zaangażowanych jest 101 zastępów i 372 strażaków. Funkcjonariuszy wspierają dwa śmigłowce Black Hawk, cztery śmigłowce Lasów Państwowych i cztery samoloty Dromadery, które zrzucają wodę z powietrza. Piloci latają aż do zmroku, wykonując seryjne zrzuty wody. W nocy minister Marcin Kierwiński poinformował, że w działaniach uczestniczyło 88 zastępów Państwowej Straży Pożarnej, a kolejne 35 zastępów i moduł GFFF były w odwodzie na rano.

Moduł GFFF to zespół ratowniczy przeznaczony do zwalczania wielkopowierzchniowych pożarów lasów przy użyciu pojazdów. Polska ma trzy takie moduły. Każdy z nich jest samowystarczalny w zakresie wody pitnej i żywności dla personelu oraz posiada część logistyczną umożliwiającą stworzenie obozowiska z zapleczem sanitarnym, w którym zakwaterowani są ratownicy.

Wsparcie dla strażaków zaoferowali również żołnierze terytorialsi. Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że do walki z żywiołem ruszy co najmniej kilkudziesięciu Terytorialsów. W tej chwili trwa rekonesans pierwszej grupy żołnierzy, który określi zasady i miejsce współdziałania ze strażą pożarną.

Samolot gasi pożar we Franklinowie [04.08.2015r]

Trudności i warunki pogodowe

Trudność akcji gaśniczej wynika z faktu, że to teren trudno dostępny, a pożar ma charakter wierzchołkowy, szybko rozwijający się, bo przenosi się między innymi koronami drzew. Warunki do walki z żywiołem pogorszyły się w ciągu dnia. Minister Marcin Kierwiński podkreślił, że wiatr, który wzmógł się po godzinie 12:00, wprowadził nowe komplikacje. Prognozy pogody na środę 6 maja nie wskazywały na poprawę warunków w godzinach przedpołudniowych - nadal miało być gorąco, od 20 do 26 stopni Celsjusza.

Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Wiesław Leśniakiewicz dodał, że "istnieje szansa, że po południu wystąpią lokalne burze, które mogłyby pomóc w gaszeniu, jednak nie ma pewności, w którym dokładnie miejscu wystąpią te opady".

Działania sztabu i komunikacja

Szef resortu przedstawił najnowsze informacje wspólnie z przedstawicielami Państwowej Straży Pożarnej oraz wojewodą lubelskim Krzysztofem Komorskim. Ze względu na dynamicznie zmieniającą się sytuację zdecydowano o przeniesieniu punktu dowodzenia. Punkt dowodzenia został ulokowany bliżej miejsca lądowania i tankowania śmigłowców, aby usprawnić zarządzanie akcją.

Obecnie wysiłki koncentrują się na budowie pasów zaporowych i obronie linii komunikacyjnych. Minister Kierwiński dodał, że w wielu miejscach ogień został już ugaszony, natomiast ziemia jest wciąż bardzo gorąca. Od chwili, kiedy pojawił się wiatr, ogień zaczął się rozprzestrzeniać, ale jest pod kontrolą straży pożarnej. Nad ranem 7 maja minister Kierwiński opublikował w serwisie X informację, że "pożar przestał się rozprzestrzeniać".

Minister zaapelował również do mieszkańców o zachowanie ostrożności i stosowanie się do poleceń służb. Podkreślił też, by nie rozpowszechniać niesprawdzonych informacji.

Skutki i ewakuacja

W związku z rozwojem pożaru konieczna była ewakuacja jednego z przytulisk dla zwierząt znajdujących się w zagrożonym rejonie. Opiekunowie poinformowali, że "pożar zbliża się do nas coraz bardziej. Sytuacja stała się na tyle poważna, że konieczna była ewakuacja naszych podopiecznych". Wszystkie psy zostały bezpiecznie przewiezione w inne miejsca, co było efektem szybkiej reakcji mieszkańców i wolontariuszy.

W Zwierzyńcu, oddalonym o nieco ponad 20 km od miejsca pożaru, odczuwalny jest dym i spalenizna, jakby w miasteczku był mega smog. Szef MSWiA poinformował, że istnieje możliwość prewencyjnej ewakuacji ze względu na duże zadymienie. Dym z tego pożaru przemieszcza się na znaczne odległości, więc "gdyby ktoś potrzebował i chciał się prewencyjnie ewakuować, to może taką potrzebę zgłosić służbom" - powiedział PAP kpt. Tomasz Stachyra, rzecznik KW PSP Lublin.

Zwierzęta ewakuowane z przytuliska w bezpieczne miejsce

Tragiczny wypadek lotniczy

W trakcie akcji gaśniczej rozbił się samolot gaśniczy Dromader w rejonie wsi Osuchy niedaleko Biłgoraja. W wyniku tego tragicznego zdarzenia zginął pilot maszyny.

Tragiczny Pożar Budynku Wielorodzinnego w Górze

Dziś w nocy, około godziny 2:30, w miejscowości Góra (gmina Stara Kiszewa) doszło do tragicznego pożaru dwukondygnacyjnego budynku wielorodzinnego. Ogień pojawił się w jednym z mieszkań.

W chwili wybuchu pożaru w budynku przebywało kilka osób. Dziesięć z nich zdołało bezpiecznie ewakuować się na zewnątrz. Niestety, w wyniku zdarzenia śmierć na miejscu poniósł 65-letni mężczyzna.

Na miejscu pracowali policjanci, technik kryminalistyki, prokurator oraz biegły z zakresu medycyny sądowej. Obecni byli również strażacy, którzy prowadzili działania gaśnicze oraz udzielali pomocy mieszkańcom. Część czynności procesowych została przeprowadzona w nocy. Dziś kontynuowane będą oględziny z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa w celu ustalenia dokładnych okoliczności zdarzenia.

tags: #gracze #gorze #pozar