Wczesnym rankiem w porcie w Hamburgu wybuchł potężny pożar, który objął składowisko złomu o powierzchni około 600 metrów kwadratowych. Akcja gaśnicza, utrudniona przez liczne eksplozje i trudności z dotarciem do źródła ognia, trwała wiele godzin, angażując setki strażaków.
Przebieg zdarzeń
Pierwsze informacje o pożarze służby otrzymały krótko po godzinie 15:30 w poniedziałek. Według niemieckiego portalu T-online, wstępne ustalenia wskazywały na zapalenie się samochodu w firmie spedycyjnej, co zapoczątkowało rozprzestrzenianie się ognia na kolejne obiekty.
Ze względu na gęsty, czarny dym unoszący się nad portem i potencjalne zagrożenie toksycznymi substancjami, straż pożarna wydała komunikaty dla mieszkańców kilku dzielnic Hamburga (Heimfeld, Harburg, Wilhelmsburg, Spadenland, Neuallermöhe i części Bergedorf), apelując o zamknięcie okien i drzwi oraz wyłączenie systemów wentylacyjnych.
Widoczność na lądzie i na wodzie uległa znacznemu pogorszeniu. Policja wodna, w celu zapobieżenia wypadkom, zamknęła południową Łabę dla ruchu żeglugowego na odcinku wokół pożaru, zmuszając niektóre statki do zawrócenia.

Eskalacja pożaru i eksplozje
Sytuacja skomplikowała się, gdy doszło do wybuchu butli zawierających sprężony gaz. Według stacji NDR, wybuchy miały miejsce w dzielnicy Veddel. Odłamki spadły m.in. na autostradę A1, co skutkowało jej zamknięciem w obu kierunkach i spowodowało kilkunastokilometrowe korki.
Utrudniony dostęp do miejsca pożaru, spowodowany powtarzającymi się eksplozjami, zmusił strażaków do wykorzystania jednostek lotniczych i armatek wodnych. W akcję zaangażowano ponad 100, a następnie ponad 300 strażaków, wspieranych przez specjalistyczne oddziały i policję.
W nocy z poniedziałku na wtorek, w akcji gaśniczej brało udział 320 strażaków. Jak podano, największa skala pożaru wynikała z przechowywania w magazynie dużej liczby butli z gazem pod ciśnieniem, m.in. wypełnionych podtlenkiem azotu, które eksplodowały. Latające, płonące szczątki podpaliły sąsiednie tereny przemysłowe, budynki i tereny otwarte. Dach magazynu zawalił się przed północą.
Ofiary i ewakuacje
Ze wstępnych ustaleń wynikało, że w pożarze nikt nie ucierpiał. Jednak późniejsze doniesienia potwierdziły obrażenia u kilku osób. W sumie rannych zostało sześć osób, w tym trzech strażaków. Jedna z osób znajdowała się w stanie krytycznym, a kolejna była poważnie ranna. Około 25 osób ewakuowano z zagrożonej strefy.
W przypadku pożaru w Rothenburgsort, który wybuchł w Wielkanoc, konieczna była ewakuacja 140 osób z ich domów.

Przyczyny pożaru i śledztwo
Według pierwszych informacji podanych przez niemiecki Bild, prawdopodobną przyczyną pożaru było zapalenie się samochodu w magazynie firmy spedycyjnej. Późniejsze doniesienia wskazywały na możliwość rozszczelnienia i pęknięcia kilku zbiorników z łatwopalnymi płynami na terenie jednego z warsztatów samochodowych. Według raportu NDR, mogło chodzić o siarkowodór.
Po opanowaniu sytuacji, niemiecka policja miała rozpocząć śledztwo mające na celu wyjaśnienie przyczyn zdarzenia.
Skutki dla transportu i otoczenia
Zamknięcie autostrady A1 spowodowało znaczące utrudnienia w ruchu drogowym. Zakłócenia wystąpiły również w ruchu pociągów na linii Hamburg-Berlin oraz w ruchu S-Bahn.
Gęsta chmura dymu rozprzestrzeniła się nad miastem, co spowodowało ostrzeżenia przed toksycznością dla mieszkańców dzielnic Veddel, Moorfleet i Bergedorf. Alarm został odwołany we wtorek rano.
Port w Hamburgu - kluczowe informacje
Port w Hamburgu jest największym portem w Niemczech, trzecim co do wielkości w Europie i piętnastym na świecie. Zajmuje powierzchnię prawie 74 km², z czego ponad 43 km² to obszar lądowy. W I kwartale 2024 roku odnotował bardzo dobre wyniki przeładunkowe, osiągając 28,3 mln ton przeładunków morskich (wzrost o 3,1%) i 2 miliony TEU kontenerów (wzrost o 6,3%).