Krupski Młyn to miejscowość o unikalnej historii, nierozerwalnie związanej z przemysłem materiałów wybuchowych oraz aktywnością jednostek ratowniczych. 10 stycznia 2026 roku Wicestarosta Tarnogórski Anna Kubica kibicowała Młodzieżowym Drużynom Pożarniczym z naszego powiatu podczas III Halowych Młodzieżowych Zawodów Sportowo-Pożarniczych, które odbyły się w hali sportowej Szkoły Podstawowej. Celem wydarzenia było wyłonienie drużyn, które będą reprezentować swoje jednostki podczas powiatowych zawodów sportowo-pożarniczych zaplanowanych na początek lutego 2026 roku. Uczestnicy zawodów zaprezentowali bardzo dobre przygotowanie, wysoki poziom sprawności oraz znajomość podstaw strażackiego fachu.
Lokalizacja i sąsiedztwo Krupskiego Młyna
Mimo że Krupski Młyn i Kielcza znajdują się w różnych województwach, to miejscowości te blisko ze sobą sąsiadują. Oddziela je jedynie ściana lasu, a najbardziej wysunięte na wschód budynki w Kielczy dzielą od zakładów Nitroerg jedynie 3 kilometry. Ta odległość nie była przeszkodą, by dotarł tu wstrząs po wybuchu - domy zatrzęsły się w posadach.
Historia produkcji materiałów wybuchowych
W Krupskim Młynie produkuje się materiały wybuchowe od półtora wieku. Pod koniec XVII wieku obok młyna niejakiego Krupy powstała kuźnica żelaza, która działała z dużym powodzeniem niemal przez sto lat. Zakład znajdował się w leśnej głuszy z dala od ludzkich osad. To zapewne zdecydowało, że w 1874 roku powołano w tym miejscu do życia firmę o nazwie „Oberschlesische Actien Gesselschaft fur Fabrikation von Lignose Schiesswollfabrik fur Aremm und Marine” (Górnośląska Spółka Akcyjna do produkcji lignozy - wełny strzelniczej dla armii i marynarki).
Fabryka, będąca częścią firmy z Bierunia, została założona w celu dostarczania niemieckiej machinie wojennej materiałów wybuchowych. Rok powstania fabryki nie jest przypadkowy - zaledwie trzy lata wcześniej Prusy rozgromiły Francję i zjednoczyły państwa niemieckie. Zapotrzebowanie na broń i amunicję w ówczesnym cesarstwie było ogromne.

Wpływ Alfreda Nobla na lokalny przemysł
W 1867 roku pod Sztokholmem powstała pierwsza w historii fabryka dynamitu Alfreda Nobla. Nowy środek wybuchowy otrzymywano przez zmieszanie bardzo niebezpiecznej w użyciu nitrogliceryny z ziemią okrzemkową. Materiał błyskawicznie zawojował świat, a fabryki dynamitu powstawały wszędzie - jedną z pierwszych była ta w Krupskim Młynie. Produkowane tu materiały i amunicję wykorzystywano podczas każdego konfliktu, w którym Niemcy brały udział. Krupskie granaty kupowała nawet Rosja podczas wojny z Japonią w 1905 roku.
Niebezpieczeństwo pracy z nitrogliceryną
Mimo upływu ponad 150 lat od wynalezienia dynamitu, proces jego produkcji nie może obyć się bez niebezpiecznego etapu pracy z nitrogliceryną. Substancja ta ma tę właściwość, że eksploduje nie pod wpływem ognia czy impulsu elektrycznego, ale przy zmianie ciśnienia. Może wybuchnąć przy najmniejszym wstrząsie; wystarczy maleńka buteleczka wypełniona tą gęstą cieczą, by zabić człowieka.
Tragiczny wybuch z 14 lutego 2022 roku
Późnym popołudniem, 14 lutego, w jednym z bunkrów fabryki przeprowadzano proces mieszania nitrogliceryny. Gdy około godziny 17.15 nastąpiła eksplozja, załoga zakładu zgromadziła się w wyznaczonym miejscu zbiórki. Po przeliczeniu zatrudnionych okazało się, że brakuje dwóch mężczyzn w wieku 43 i 32 lat. Byli to doświadczeni pracownicy Zakładów Nitroerg; jednym z nich był kapitan zespołu Sparta Tworóg.
Całą noc skoncentrowano się na akcji ratunkowej, choć nie istniała szansa, by ktokolwiek przetrwał taki wybuch. Sprowadzone psy tropiące nie wyczuły zapachu człowieka. Śmierć pracowników oficjalnie potwierdzono następnego dnia. Do akcji skierowano m.in.:
- Specjalistyczną Grupę Ratownictwa z Dąbrowy Górniczej,
- Specjalistyczną Grupę Poszukiwawczo-Ratowniczą z Jastrzębia-Zdroju.
W kulminacyjnym momencie brało w niej udział 29 zastępów z 65 strażakami. Wybuch zmiótł budowlę z powierzchni ziemi, pozostawiając tylko lokalne ogniska pożarów. To, że nie pociągnął za sobą więcej ofiar, zawdzięczamy specjalnej konstrukcji bunkrów zaprojektowanych do zatrzymania siły eksplozji.
Kronika katastrof i interwencji strażackich
Historia Krupskiego Młyna to również historia wielu dramatycznych zdarzeń, które wymagały najwyższego poświęcenia służb ratowniczych i pracowników.
Zdarzenia w XX i XXI wieku
| Data | Opis zdarzenia | Skutki |
|---|---|---|
| 18.02.1915 | Wybuch w wydziale „Tri” | 24 ofiary śmiertelne, 60 rannych |
| 05.07.1917 | Potężna eksplozja fabryki | 26 ofiar śmiertelnych, 180 rannych, krater 15m głębokości |
| 18.03.1974 | Pożar wagonów z materiałami wybuchowymi | Skuteczna akcja ratunkowa pracowników, brak ofiar |
| 20.05.1993 | Eksplozja w bunkrze D-28 | 6 ofiar śmiertelnych |
| 2004 / 2017 | Wypadki w fabryce | Łącznie 3 ofiary śmiertelne |
Katastrofa z 1917 roku
Eksplozja z 5 lipca 1917 roku była największą w historii. Wstrząsy odnotowały sejsmografy w Monachium. Zakład został praktycznie zmieciony z powierzchni ziemi, a fala uderzeniowa zdmuchnęła drewniane domy w okolicy. Z murowanych budynków zrywało dachy i wybijało szyby nawet w Tarnowskich Górach i Bytomiu. Krater po eksplozji miał 90 metrów średnicy. Niemieckie władze zataiły tę informację przed opinią publiczną ze względu na trwającą wojnę.

Pożar na boczni kolejowej w 1974 roku
18 marca 1974 roku na bocznicy zaczęły palić się wagony zapełnione dynamitem. Zawartość skrzynek pod wpływem temperatury zaczęła puchnąć. Gdyby doszło do eksplozji, fala uderzeniowa sięgnęłaby 100 kilometrów od epicentrum. Do katastrofy nie doszło dzięki poświęceniu pracowników, którzy własnoręcznie wynosili gorące skrzynki. Pożar gaszono dwa dni. Mimo skrajnego niebezpieczeństwa, żaden z pracowników nie został odznaczony, a oficjalna propaganda przypisała sukces funkcjonariuszom MO.
Pamięć i żałoba
W związku z tragedią z 14 lutego 2022 roku, zarząd Nitroerg SA ogłosił kilkudniową żałobę. Na terenie fabryki powołano komisję wyjaśniającą przyczyny wypadku. Pamięć o ofiarach oraz trudna historia zakładu pozostają kluczowym elementem tożsamości Krupskiego Młyna i lokalnej straży pożarnej.