Holandia doświadczyła serii znaczących pożarów, które objęły zarówno nadmorskie kurorty, jak i tereny wojskowe. Sytuacja ta zaangażowała krajowe służby ratunkowe i wymagała uruchomienia systemów ostrzegawczych dla ludności.

Pożar klubu plażowego w Bloemendaal aan Zee
Rozległy pożar całkowicie zniszczył klub plażowy w nadmorskim kurorcie Bloemendaal aan Zee w noc z soboty na niedzielę (20-21 maja) - informuje NH Nieuws. Około godziny 1:00 w Beachclub Bloomingdale wybuchł rozległy pożar.
W momencie wybuchu pożaru na miejscu nie było nikogo, nie ma też informacji o osobach rannych. Na miejsce przyjechała straż pożarna, zaś droga Zeeweg z Overveen do Zandvoort została zamknięta dla ruchu. Straż pożarna pracowała przede wszystkim nad tym, aby ogień nie rozprzestrzenił się na inne, pobliskie lokale. Nadal nie jest jasne, co było przyczyną pożaru.
Beachclub Bloomingdale został założony w 2002 roku przez holenderską firmę rozrywkową i przedsiębiorstwo ID&T. Był popularnym miejscem organizowania dużych imprez, a także służył jako restauracja.

Liczne pożary na poligonach wojskowych
W tym samym okresie odnotowano również wielkie pożary na poligonach wojskowych, które wybuchły na wschodzie i południu kraju. Chociaż niektóre z nich zostały opanowane, pojawiły się kolejne incydenty.
Pożar na poligonie w 't Harde
Na poligonie wojskowym we wsi ’t Harde na skraju lasu Veluwe w prowincji Geldria, największej w Holandii, wybuchł wyjątkowo duży pożar. Holenderskie ministerstwo obrony potwierdziło nadawcy publicznemu NOS, że pożar na poligonie wybuchł podczas ćwiczeń.
Według krajowego koordynatora ds. pożarów terenów naturalnych Edwina Koka z Holenderskiego Instytutu Bezpieczeństwa Publicznego jest to „wyjątkowo duży pożar”. Nie ma informacji o poszkodowanych. Dym przemieszcza się na zachód, jest widoczny z dużej odległości i wyczuwalny w znacznej części kraju, w tym w odległym Amsterdamie. Straż pożarna spodziewa się opanowania ognia w ciągu kilku godzin, ale dogaszanie może potrwać znacznie dłużej, nawet do piątkowego poranka.
Ministerstwo obrony przekazało NOS, że nie ustalono jeszcze, czy to ćwiczenia spowodowały pożar. Według informacji opublikowanych przez ministerstwo, tego dnia zaplanowano m.in. strzelanie z karabinów i karabinów maszynowych, użycie armat oraz pracę z materiałami wybuchowymi.
W akcji gaśniczej uczestniczą dwa śmigłowce transportowe sił powietrznych, które zrzucają wodę na płomienie. Z powodu ograniczonej widoczności zamknięto autostradę A28 między ’t Harde a Wezep w obu kierunkach. Pożar powoduje utrudnienia także w ruchu lotniczym, a piloci pytają, czy mogą przelecieć nad dymem czy powinni go ominąć.
Niesamowity pilot helikoptera wyciągając wodę z basenu
Inne incydenty na terenach wojskowych
W ciągu dwóch dni ogień pojawił się na czterech terenach należących do wojska: w pobliżu ’t Harde i Assen, a także na Oirschotse Heide oraz między Weert a Budel. Największy pożar, na terenie wojskowym między Weert w prowincji Limburgia a Budel w prowincji Brabancja Północna, został opanowany w czwartek wieczorem. Szacuje się, że spłonęło około 70 hektarów terenu.
Pożar między Weert a Budel również wybuchł podczas ćwiczeń wojskowych, ale jego dokładna przyczyna jest nadal badana. Z powodu zagrożenia wcześniej ewakuowano lotnisko Kempen Airport oraz ośrodek dla azylantów w Budel, w którym przebywało około 1500 osób. Wieczorem mieszkańcy ośrodka mogli wrócić do swoich pokoi.

Kontekst i reakcja służb
Z danych Holenderskiego Instytutu Bezpieczeństwa Publicznego wynika, że spośród 846 pożarów lasów i terenów naturalnych odnotowanych w 2025 roku, 124 wybuchły na terenach wojskowych. Ministerstwo Obrony zapowiedziało, że na razie nie wstrzyma ćwiczeń, ale rozważa dostosowanie procedur do rosnącego ryzyka pożarowego. Dowódca Sił Zbrojnych generał Onno Eichelsheim przekazał, że ze względu na suszę zaostrzono już środki bezpieczeństwa.
Według koordynatora krajowej grupy zadaniowej ds. pożarów lasów Edwina Koka, holenderskie służby są przeciążone, ponieważ kilka dużych pożarów trwa jednocześnie. Strażacy przyznają, że brakuje im sił i sprzętu, dlatego Holandia zwróciła się do Unii Europejskiej o pomoc. Był to - jak przypomina agencja DPA - pierwszy raz, kiedy Holandia zwróciła się o pomoc zagraniczną w walce z pożarami lasów. Około 30 wozów strażackich z Francji i Niemiec ma zostać rozmieszczonych głównie w regionie południowo-wschodnim, w pobliżu Eindhoven. Według holenderskich władz, działania gaśnicze są utrudnione przez dotkliwą suszę, niezwykle wysokie temperatury i silny wiatr, które sprzyjają szybkiemu rozprzestrzenianiu się ognia.
Dodatkowe pożary w kraju
Tego samego dnia odnotowano też pożary w rejonie Tilburga w Brabancji Północnej oraz Helden w Limburgii. Pożary objęły również m.in. okolice Noordwijk w Holandii Południowej.
System ostrzegawczy NL-Alert
W związku z pożarami wydano alerty NL-Alert dla prowincji Flevoland, północnej i wschodniej części Geldrii oraz regionów Gooi i Vechtstreek. Mieszkańcom zalecono zamknięcie okien i drzwi oraz wyłączenie wentylacji.
NL-Alert to system alarmowy, który ostrzega o sytuacjach zagrażających życiu, takich jak pożary, ekstremalne warunki pogodowe czy materiały niebezpieczne. Komunikat wyjaśnia, co się dzieje, co należy zrobić i gdzie znaleźć więcej informacji. Alerty są automatycznie wysyłane na telefon komórkowy. Komunikaty pojawiają się również na ekranach reklamowych i w środkach transportu publicznego.