Anegdota o Kalinie Jędrusik i Strażaku z Perspektywy Gustawa Holoubka

Życie Kaliny Jędrusik było niezwykle barwne i jest prawdziwą kopalnią anegdot oraz historii, które nawet po latach wywołują uśmiech. Mówimy wszak o jednej z najbardziej kontrowersyjnych gwiazd w historii polskiego aktorstwa. Aktorka, która odeszła 30 lat temu, słynęła nie tylko z wielkiego talentu aktorskiego i nieprzeciętnej urody, ale i z ostrego języka. Opowieść o tej nietuzinkowej kobiecie, szokującej nonszalanckim podejściem do przyjętych powszechnie zasad, do tego, co wypada, a co nie wypada, od lat krąży w środowisku artystycznym.

Barbara Krafftówna określiła kiedyś Jędrusik "nieomal wulkanem wulgarności, tylko uroczym". Wspomnienia o ciętym języku aktorki nie umknęły uwadze Patrycji Mnich i Katarzyny Klimkiewicz, scenarzystek filmu "Bo we mnie jest seks", który opowie o ważnym wycinku z życia pierwszej seksbomby PRL-u.

portret Kaliny Jędrusik, ikony PRL

Słynna anegdota Gustawa Holoubka

Jedna z najbardziej znanych i często opowiadanych historii, ilustrujących charakter Kaliny Jędrusik, to anegdota o incydencie ze strażakiem. Anegdotę tę opowiedział Gustaw Holoubek w wywiadzie udzielonym magazynowi "Charaktery" w 2006 roku, a także wielokrotnie pojawiała się ona w różnych wspomnieniach.

Przebieg incydentu w teatrze

Scena rozgrywa się w jednym z teatrów, podczas próby. Kalina Jędrusik, wbrew obowiązującym zasadom, zapaliła papierosa. Na scenie nie wolno palić papierosów. Zbliżył się do niej strażak i powiedział: "Proszę zgasić papierosa, bo tu nie wolno palić". Wielka diwa polskiego kina w niewybrednych słowach dała do zrozumienia mężczyźnie, co myśli o jego sugestii. Kalina, jak to Kalina, z wdziękiem odparła: "Odpie*dol się, strażaku".

Komiczne nieporozumienie za kulisami

Wzburzony strażak, nieprzyzwyczajony do takiego zachowania, oddalił się za kulisy, by przemyśleć sprawę i przygotować ciętą ripostę. Strasznie się zamyślił i tam trwał jakiś czas. Potem, nabrawszy powietrza, wrócił na scenę, ale tam już nie było Kaliny. Na jej miejscu pojawiła się inna aktorka - Basia Rylska. Strażak jednak tego nie zauważył, bo, jak to ujął Holoubek, "oczy zaszły mu bielmem z wściekłości", i krzyknął do Rylskiej: "Ja też potrafię przeklinać, ty kurwo stara!".

Kompletnie zdumiona Basia pobiegła do Edwarda Dziewońskiego, który był reżyserem spektaklu, i powiedziała mu, że strażak zwariował, bo ją zwyzywał bez żadnego powodu. Urażony reżyser postanowił zainterweniować i bronić honoru swojej gwiazdy. Podszedł do strażaka i bez ogródek powiedział: "A pan jest ch...!". Przy czym, co dodaje pikanterii całej historii, strażak na posterunku też już był inny, co dodatkowo pogłębiło komedię pomyłek.

ilustracja sceny z aktorką i strażakiem w teatrze

Gustaw Holoubek - Mistrz Anegdoty

Gustaw Holoubek, który sam był ogromnym autorytetem, ale nie postacią pomnikową, słynął z opowiadania anegdot. "Jego anegdoty powstawały ad hoc" - wspomina Janina Borowiczowa, redaktorka w Czytelniku i stały gość jego kawiarnianego stolika. "Gustaw, który zasiadał przy nim codziennie, wtrącał zabawne historie, czasem prawdziwe, czasem zmyślone. Bywał złośliwy, ale i niezmiernie taktowny". To właśnie dzięki takim mistrzom opowieści, jak Holoubek, historie o barwnych postaciach polskiego teatru i kina, takich jak Kalina Jędrusik, przetrwały i bawią kolejne pokolenia.

portret Gustawa Holoubka, aktora i opowiadacza anegdot

tags: #holoubek #w #tej #anegdocie #ze #to