Historia i eksploatacja pojazdów pożarniczych IFA w Polsce

Pojazdy marki IFA (Industrieverband Fahrzeugbau), produkowane w Niemieckiej Republice Demokratycznej, przez dekady stanowiły istotny element wyposażenia technicznego służb ratowniczych w krajach bloku wschodniego, w tym w Polsce. Choć współcześnie wiele z tych jednostek przechodzi proces modernizacji, historia wschodnioniemieckiej myśli technicznej wciąż pozostaje ważnym rozdziałem w dziejach straży pożarnych.

Zestawienie historycznych pojazdów pożarniczych IFA W50L w służbie jednostek OSP

Wyzwania jednostek OSP: przypadek Grodziszcza

Przykład Ochotniczej Straży Pożarnej w Grodziszczu doskonale obrazuje sytuację wielu mniejszych jednostek w Polsce. Druhowie od dłuższego czasu zgłaszają potrzebę wymiany wysłużonej IFA W50L z 1972 roku. Prawie półwieczny pojazd, będący jedynym wozem w jednostce, coraz częściej ulega awariom, co bezpośrednio przekłada się na gotowość bojową. W ubiegłym roku, z powodu usterek autopompy i układu paliwowego, samochód był wycofany z podziału przez blisko miesiąc.

Obecnie trwają starania o zakup fabrycznie nowego, lekkiego samochodu ratowniczo-gaśniczego o mocy minimum 180 KM. Gmina Stoszowice zabezpieczyła w budżecie środki na ten cel, a jednostka OSP, jako wnioskodawca, aktywnie aplikuje o dofinansowanie przedsięwzięcia, którego koszt szacowany jest na 450-500 tys. zł.

Charakterystyka techniczna serii IFA W50L

Pojazdy serii IFA W50L, produkowane w Ludwigsfelde, były standardem wyposażenia w latach 70. i 80. XX wieku. Najpopularniejszymi wersjami były:

  • Samochody Pożarnicze IFA W50L - Historia, Warianty i Współczesne Zastosowanie

    Pojazdy marki IFA, produkowane w Niemieckiej Republice Demokratycznej, stanowiły przez dziesięciolecia podstawę transportu w krajach bloku wschodniego, a ich warianty pożarnicze były niezastąpionym elementem wyposażenia wielu jednostek straży pożarnej. Samochody pożarnicze IFA W50L, zwłaszcza drabiny mechaniczne i samochody gaśnicze, odegrały kluczową rolę w systemach ratowniczych, również w Polsce.

    Thematic photo of an IFA W50L fire truck

    Historia i Produkcja Pojazdów IFA W50 oraz L60

    Prace nad następcą pojazdu ciężarowego IFA S4000-1 rozpoczęły się pod koniec 1959 roku w fabryce Ernst Grube Werdau. W 1961 roku powstał prototyp W45, który w dużej mierze odpowiadał seryjnej wersji W50. Ze względu na plan produkcji wielkoseryjnej, Rada Ministrów NRD podjęła decyzję o budowie fabryki i uruchomieniu produkcji w Ludwigsfelde 21 grudnia 1962 roku. Pierwszy egzemplarz W50 zjechał z taśmy produkcyjnej 17 lipca 1965 roku, a do końca roku wyprodukowano ich 855 sztuk.

    Samochód produkowano w wielu wersjach, m.in. skrzyniowej, wywrotki, nadwozia pod zabudowę, militarnej, strażackiej, dźwigu, wozu spedycyjnego, z podwójną kabiną, cysterny, meblowozu i wielu innych. Na potrzeby sektora rolniczego stworzono wersję W50 LA/Z wyposażoną w wał transmisyjny do napędu maszyn żniwnych. Pojazd występował w dwóch rodzajach napędu: tylnym i AWD, który dostał oznaczenie W50 LA. Na podwoziu W50 stworzono także zamiatarkę KM 2301 (Kehrmaschine). W pojazdach stosowano czterocylindrowy silnik wysokoprężny o pojemności 6,6 l i mocy 110 KM, której moc w 1967 roku została zwiększona do 125 KM. W 1986 roku powstała rekordowa liczba egzemplarzy - 32 516.

    Historical photo of IFA W50L production line

    Od 1972 do 1979 roku trwały prace, we współpracy z Robur-Werke (0611/D609), nad prototypami L60, które charakteryzowały się nową, kanciastą kabiną. Z powodów ekonomicznych i politycznych pojazdy nie weszły do produkcji seryjnej. W 1987 roku pojawiła się zmodernizowana wersja L60 (od Ludwigsfelde). Charakteryzowała się silnikiem sześciocylindrowym 9,2 l o mocy 180 KM z fabryki w Nordhausen, odchylaną kabiną do przodu, przeprojektowaną deską rozdzielczą, kosmetycznymi zmianami kabiny oraz nowymi osiami. Z powodu embarga handlowego i zakazu sprzedaży licencji konstruktorzy musieli wstawić dwie skrzynie biegów dające łącznie osiem przełożeń plus wsteczny. Jednak L60, ze względu na bardziej skomplikowaną konstrukcję, nie zdobył uznania klientów w NRD. Po zjednoczeniu Niemiec pojazdy z fabryki w Ludwigsfelde nie mogły w żaden sposób konkurować z nowoczesnymi konstrukcjami z Zachodu, a dodatkowo fabryka popadła w problemy finansowe. W sierpniu 1990 roku zakończono produkcję modelu L60 liczbą 20 289 egzemplarzy. W efekcie współpracy z koncernem Daimler-Benz w dniu 3 maja 1990 roku stworzono prototyp IFA 1318, który był bliźniaczą odmianą ciężarówki Mercedes-Benz LK, jednak z podzespołami z modelu L60.

    W50 produkowany w 60 wariantach i 240 wersjach wyposażenia eksportowano m.in. do Czechosłowacji, Rumunii, Polski, na Węgry, a także do Wietnamu, Mozambiku i Iraku.

    Standardowe Warianty Pożarnicze IFA W50L

    IFA W50L stała się bazą dla kilku typów samochodów pożarniczych, które były szeroko importowane i używane w Polsce oraz innych krajach. Do najpopularniejszych należały drabina mechaniczna DL 30 i samochód gaśniczy TLF 16.

    Drabina Mechaniczna DL 30 (SD-30)

    Najczęściej spotykanym samochodem pożarniczym importowanym do Polski z Niemieckiej Republiki Demokratycznej, była DL 30 (SD-30) IFA W50L, „przebój” lat 70. i 80. Był to trzeci standardowy typ samochodu pożarniczego na podwoziu z tego typoszeregu, po LF 16-TS 8 (GBAM 0,2+0,2/22+8) i TLF 16 (GBA 2+0,5/22). DL 30 IFA W50L/DL była produkowana seryjnie od 1968 roku. Specjalnie przystosowane do tego celu podwozie dostarczały zakłady VEB IFA-Automobilwerke Ludwigsfelde, a zespół drabiny i zabudowę wykonywano w VEB Feuerlöschgerätewerk Luckenwalde.

    • Silnik: Czterocylindrowy diesel o mocy 125 KM.
    • Kabina: Jednomodułowa, wagonowa, czterodrzwiowa, dla 6 osób załogi (w układzie 1+1+4), wszystkie siedzenia przodem do kierunku jazdy. Pod ławką załogi znajdowała się skrzynia na sprzęt, a na ściance oddzielającej przedział załogi od siedzeń kierowcy i dowódcy - uchwyty na podręczny sprzęt gaśniczy (gaśnice kilku typów, hydronetka).
    • Drabina: Głównym elementem zabudowy była hydrauliczna, 4-przęsłowa drabina o konstrukcji metalowej z blokadą zapadkową, zainstalowana na podeście. Konstrukcja ta wywodziła się bezpośrednio z drugiej wersji drabiny DL 25, montowanej od 1965 do 1968 r. na podwoziu IFA S 4000-1. Posiadała 1,5-metrową dostawkę ułatwiającą wejście do obiektu. Napęd drabiny odbywał się za pośrednictwem przystawki odbioru mocy z silnika. Na podniesienie, obrócenie i rozłożenie drabiny na 30 m wystarczyło 35 sekund.
    • Wyposażenie dodatkowe: Prosta zabudowa miała 2 dodatkowe skrytki na sprzęt, zamykane klapami tworzącymi część podestu za kabiną. Po bokach drabiny zamontowano zwijadła na linki, a po prawej stronie mocowanie na drabinę słupkową. Samochód wyposażono początkowo w cztery teleskopowe podpory terenowe rozkładane ręcznie (od 1974 r.).
    • Oświetlenie: Standardowo wyposażony w 2 niebieskie lampy obrotowe produkcji kombinatu VEB Fahrzeugelektrik (FER) Ruhla. W Polsce często dokładano trzecią lampę z tyłu zabudowy - najczęściej była to Elektra LBS-5.

    Mimo wprowadzenia do produkcji seryjnej kolejnych wersji - DL 30 K ze zmienionymi podporami i jednoosobowym koszem roboczym (1981 r.) oraz DL 30/01 ze zmodernizowaną drabiną i koszem jednoosobowym - DL 30 IFA nie mogła się równać ze swoimi odpowiednikami z NSW (Niesocjalistyczny Obszar Gospodarczy). Przede wszystkim doskwierał brak kosza ratowniczego, który nie mógł być zainstalowany ze względu na zbyt małą wytrzymałość drabiny, co wynikało z kolei z niewielkiej nośności podwozia i uniemożliwiało montaż cięższych, bardziej wytrzymałych przęseł. Była ona jednak zdecydowanie nowocześniejsza i bezpieczniejsza niż drabiny z ZSRR oraz tańsza niż produkty Magirusa i Metza. Dzięki temu enerdowska drabina stała się hitem eksportowym, kupowanym chętnie w PRL i innych „demoludach” (CSRS, Węgry, Rumunia, Bułgaria). Znajdowała zastosowanie tam, gdzie zakup zachodnioniemieckiej techniki był ekonomicznie nieuzasadniony, a SH-18 nie wystarczyłby. Drabiny IFA SD-30 trafiały w związku z tym przede wszystkim do Zawodowych Straży Pożarnych w średnich i mniejszych miastach, ale część służyła także w jednostkach resortowej ochrony przeciwpożarowej. Importowano je w latach 1969-1990. Według dostępnych informacji, do Polski sprowadzono w tym okresie co najmniej 90 sztuk tych pojazdów.

    Technical drawing or scheme of IFA W50L DL30 ladder truck

    Samochód Gaśniczy TLF 16 (GBA 2,2/22)

    Wcześniej, w latach 60., sprowadzano w niewielkiej ilości inne wschodnioniemieckie pojazdy gaśnicze i specjalne (GBA 2/16, GSn 600, SRtch i SD-25 na podwoziu IFA S-4000-1). W dwóch kolejnych dekadach importowano prawie wyłącznie drabiny. Prawie - bo w końcu lat 80. do Polski trafiły też dwa egzemplarze samochodu gaśniczego TLF 16 (GBA 2,2/22) nowszej generacji, zabudowanego na uterenowionym podwoziu IFA W50LA. Obecnie samochody gaśnicze IFA W50LA TLF 16 - zarówno w wersji starszej, jak i nowszej (GMK) - są dość często spotykane w jednostkach OSP, są to natomiast samochody używane, sprowadzone z Niemiec, pierwotnie służące strażom pożarnym w NRD.

    Samochód TLF 16 IFA W50LA/TLF produkowano seryjnie od 1969 roku (w 1985 zmieniono zabudowę z drewniano-metalowej na całkowicie metalową). Specjalnie przystosowane do tego celu podwozie dostarczały zakłady VEB IFA-Automobilwerke Ludwigsfelde, a nadwozie specjalne wykonywano w VEB Feuerlöschgerätewerk Luckenwalde. Był to trzeci standardowy typ samochodu pożarniczego na podwoziu z tego typoszeregu - po LF 16-TS 8 (GBAM 0,2+0,2/22+8) i DL 30 (SD-30) - za to jedyny z napędem 4x4.

    • Silnik: Czterocylindrowy diesel o mocy 125 KM.
    • Kabina: Jednomodułowa, wagonowa kabina dla 6 osób załogi (w układzie 1+1+4), wszystkie siedzenia przodem do kierunku jazdy, podobna do tej z DL 30. Nad „desantem” znajdował się właz, umożliwiający obsługę zamontowanego na dachu działka wodno-pianowego (DWP).
    • Zbiorniki: W zabudowie umieszczono poprzecznie nad tylną osią pojazdu zbiornik na 2200 l wody. Nad autopompą wygospodarowano miejsce na stosunkowo duży zbiornik na środek pianotwórczy o pojemności 500 l.
    • Pompa: O wydajności 2200 l/min, zabudowana z tyłu pojazdu.
    • Działko wodno-pianowe: O wydajności 1600 l/min, zamontowane na dachu kabiny załogi. Działko było obsługiwane przez strażaka wychylającego się przez właz dachowy i stojącego na specjalnie w tym celu przygotowanym podeście znajdującym się wewnątrz kabiny. Działko było podnoszone o około 40 cm do pozycji "bojowej" za pomocą siłownika pneumatycznego.
    • Wyposażenie: Do przewożenia sprzętu pożarniczego zaplanowano dwie przelotowe skrytki dostępne z obu stron pojazdu, zamykane żaluzjami. Niespotykanym rozwiązaniem w polskich pojazdach gaśniczych było umieszczenie drabiny nasadkowej wewnątrz pojazdu. Wyposażenie samochodu było dość ubogie i ukierunkowane na działania gaśnicze. W skrytkach umieszczono komplet armatury wodno-pianowej.

    W 1989 roku Niemiecka Republika Demokratyczna, w ramach zapłaty za remonty statków, dostarczyła do stoczni remontowych Nauta w Gdyni oraz Gryfia w Szczecinie szereg samochodów ciężarowych i dostawczych marki IFA W50, Robur oraz Barkas. Dla potrzeb służb ratowniczych stoczni niemiecki kontrahent dostarczył m.in. dwa samochody gaśnicze IFA TLF-16 GMK.

    Photo of IFA W50LA TLF16 fire truck

    IFA W50L w Polskich Ochotniczych Strażach Pożarnych - Wyzwania i Modernizacja

    IFA W50L to pojazd, który w wielu jednostkach OSP w Polsce służył przez dziesięciolecia, stając się symbolem niezawodności i prostoty. Jednak wiek tych pojazdów stawia przed strażakami nowe wyzwania, zmuszając do poszukiwania nowoczesnych rozwiązań.

    OSP Grodziszcze - Potrzeba Wymiany Wysłużonej IFA W50L

    Druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Grodziszczu (założona w 1951 roku, zrzeszająca dwunastu członków czynnych i Młodzieżową Drużynę Pożarniczą Chłopców) od dłuższego czasu zgłaszają potrzebę wymiany auta. Ich wysłużona IFA W50L z 1972 roku coraz częściej miewa awarie. Zakup samochodu pożarniczego dla OSP w Grodziszczu jest kolejnym krokiem procesu modernizacji systemu bezpieczeństwa w gminie Stoszowice, tym bardziej, że ich prawie półwieczny pojazd zaczyna odmawiać posłuszeństwa. Z racji tego, że jest jedynym, jakim dysponują strażacy-ochotnicy z Grodziszcza, bywają momenty, że nie mogą oni nieść pomocy. W ubiegłym roku, przez blisko miesiąc, IFA była wycofana z podziału bojowego z powodu awarii autopompy i układu paliwowego.

    Temat pozyskania nowego auta dla strażaków-ochotników z Grodziszcza trwa już wiele miesięcy. W pierwotnym założeniu beneficjentem pozyskanych środków miała zostać gmina, jednakże ostatecznie wnioskodawcą o udzielenie dofinansowania na zakup samochodu jest jednostka OSP w Grodziszczu. Komplikacje spowodowane zmianami zasad dofinansowania zadań z systemu ratownictwa nie zniechęcają strażaków, którzy pomagają swojej jednostce w aplikowaniu o środki i sami również składają wnioski. Stoszowiccy radni już w ubiegłym roku, w ramach uchwały budżetowej, zabezpieczyli niezbędne środki w kwocie do 250 tys. zł na realizację przedsięwzięcia. Strażacy mają nadzieję, że niebawem spłyną decyzje o dofinansowaniu, które pozwolą na realizację planów, czyli zakup fabrycznie nowego, lekkiego samochodu ratowniczo-gaśniczego, o mocy minimum 180 koni mechanicznych wraz z niezbędnym wyposażeniem. Przewidują, że koszt pojazdu będzie wynosił w granicach 450-500 tys. zł. OSP Grodziszcze interweniuje średnio kilkanaście razy w roku, a ponadto regularnie bierze udział w pikniku rodzinnym w Grodziszczu, zawodach sportowo-pożarniczych czy zlocie pojazdów pożarniczych w Jaźwinie. Razem z jednostką z Ostroszowic rozwijają swoje umiejętności poprzez wspólne szkolenia.

    Photo of old IFA W50L fire truck from OSP Grodziszcze

    OSP Bolewice - Długoletnia Służba i Właściwości Terenowe IFA W50LA TLF 16

    Prezentowany samochód IFA W50LA TLF 16 aż do 2010 roku stacjonował w Niemczech, należąc do straży pożarnej z powiatu Potsdam-Mittelmark. Dwanaście lat temu został przekazany do Polski, trafiając do OSP Bolewice, w powiecie nowotomyskim, gminie Miedzichowo. Jak przyznają tamtejsi strażacy, otrzymane w darze auto okazało się bardzo zadbane i nie wymagało jakichkolwiek większych prac. Pojazd wykazał się też odpornością na upływ czasu i do dzisiaj pozostaje w takim samym stanie, jak w momencie przyjechania z Niemiec. Awaryjność jest przy tym znikoma, ale jeśli już coś ciężarówce dolega, to nigdy nie są to skomplikowane naprawy. Wiele części zamiennych pasuje na przykład od ciągników rolniczych, a najważniejsze podzespoły pojazdu wytrzymały 35 lat w oryginale. Choć trzeba też przyznać, że pojazd ma minimalny przebieg, wynoszący niecałe 15 tys. km.

    Przebiegu przybywa bardzo wolno, gdyż OSP Bolewice eksploatuje ten pojazd głównie na terenach wiejskich. Szczególnie częstsze są wyjazdy do gaszenia pożarów pól i lasów, gdzie dystanse nie są duże, ale za to bardzo istotne okazują się właściwości terenowe. Tutaj należy więc wymienić, że IFA W50LA dysponuje stałym napędem na tylną oś i ręcznie dołączanym napędem przedniej osi, co odbywa się za pośrednictwem dźwigni w kabinie. Są też blokady przedniego i tylnego mechanizmu różnicowego, a także reduktor z biegami terenowymi. W terenie taki układ radzi sobie naprawdę dobrze. Nie ma też problemów z prowadzeniem na asfalcie, gdyż samochód zachowuje się wówczas jak najbardziej pewnie. Problem pojawia się jednak w momencie, gdy ciężarówka musi się rozpędzić lub utrzymać wyższą prędkość. Wówczas wolnossący silnik okazuje się po prostu niewystarczający dla 10-tonowej ciężarówki, czyniąc pojazd nie tylko bardzo wolnym, ale też i hałaśliwym. Załogowa kabina, choć chwalona przez strażaków za dużą ilość przestrzeni, jest tak naprawdę pozbawiona wygłuszenia, a komora silnika znajduje się w praktyce między fotelami. Strażacy przyznają zresztą, że przestarzałość pojazdu wyraźnie da się wyczuć, nawet w porównaniu z innymi pojazdami z tego samego okresu.

    Jeśli chodzi o możliwości wykorzystania pojazdu, to IFA okazuje się pojazdem typowo gaśniczym, bez sprzętu ratownictwa technicznego. Na pokładzie nie ma więc hydraulicznych narzędzi, ale za to znajdziemy zbiornik wodny o pojemności 2700 litrów, działko wodne umieszczone na dachu, dwie pompy (pływającą oraz szlamową), dwie piły łańcuchowe oraz narzędzia burzące. Ewentualnego wsparcia w zakresie dostępu do wody może też udzielić inny wóz z OSP Bolewice, mianowicie Volvo FM12 w formie trzyosiowej cysterny. Pojazd ten ma typowo szosowy układ jezdny i może dostarczyć 15 tys. litrów wody. Poza tym strażacy z Bolewic mają też do dyspozycji Mercedesa Atego bieżącej generacji, dostarczonego w stosunkowo mocnej jak na ten model wersji 1534.

    Jaka będzie przyszłość omawianej ciężarówki? Po dwunastu latach bezproblemowej służby, IFA powoli szykuje się już do ustąpienia ze stanowiska. OSP Bolewice stara się już bowiem o inny, nowszy pojazd, natomiast wschodnioniemiecka „terenówka” ma zostać wystawiona na sprzedaż. Istnieje przy tym szansa, że dzięki minimalnemu przebiegowi oraz dobrym właściwościom terenowym samochód szybko znajdzie nowego właściciela.

    Photo of IFA W50LA TLF16 from OSP Bolewice in action

    Dziedzictwo i Współczesne Znaczenie IFA

    Motoryzacja NRD, obejmująca marki takie jak Trabant, Wartburg, Barkas, Robur i IFA, po zjednoczeniu Niemiec w rekordowym tempie ustąpiła miejsca nowocześniejszym produktom z Zachodu. Jednak z całego tego towarzystwa IFA obroniła się najbardziej. O ile bowiem Trabanty i Wartburgi wyjątkowo szybko ustąpiły miejsca Golfom i Kadettom, a o Roburach mało kto chciał w ogóle pamiętać, to pracująca IFA jeszcze przez lata była w Niemczech stosunkowo normalnym widokiem. Ostały się przede wszystkim egzemplarze z napędem na obie osie, łączące świetne właściwości terenowe z niską ceną oraz wyjątkowo prostą konstrukcją. Pojazdy te zostały docenione przez rolników, zaczęto budować na nich wyprawowe kampery, a spora ilość egzemplarzy zachowała się także w niemieckich remizach straży pożarnej.

    tags: #ifa #woz #strazacki