Wprowadzenie do świata "Imienia róży"
Powieść „Imię róży” Umberta Eco to jedna z najważniejszych powieści postmodernistycznych, która od momentu wydania w 1980 roku łączy cechy kryminału historycznego z głębokim traktatem filozoficznym. Autor osadził akcję w czternastowiecznym opactwie benedyktyńskim, wykorzystując śledztwo w sprawie serii tajemniczych morderstw jako pretekst do ukazania intelektualnych sporów epoki. Dzieło stanowi erudycyjną grę z czytelnikiem, w której motywy labiryntu, zakazanej wiedzy oraz apokalipsy służą analizie natury prawdy i granic ludzkiego rozumu. Dramatycznym punktem kulminacyjnym fabuły jest ogromny pożar opactwa, który niszczy bibliotekę oraz wiele cennych dokumentów, zamykając symboliczną epokę.
Umberto Eco - Sylwetka Autora i Geneza Powieści
Umberto Eco (1932-2016) był profesorem semiologii i mediewistą. Pracował na uniwersytecie w Bolonii. Zadebiutował w 1956 r. pracą z zakresu estetyki średniowiecznej. W kręgu jego zainteresowań pozostawały semiologia i teoria współczesnej literatury. Zanim zdobył szeroką popularność, w Polsce znane były dwie jego książki naukowe: Pejzaż semiotyczny (1972) i Dzieło otwarte (1973). Pisał też eseje (Zapiski na pudełku od zapałek) oraz poświęcił liczne publikacje kulturze popularnej (np. Superman w literaturze masowej). Ekranizacja powieści Imię róży (1980, tłum. pol. 1987) w reżyserii Jeana-Jacques’a Annauda (1986) cieszyła się ogromnym powodzeniem. Eco zaczął wtedy odnosić sukcesy jako twórca poczytnych powieści - napisał m.in. Wahadło Foucaulta i Tajemniczy płomień królowej Loany. Był erudytą i „człowiekiem publicznym” - wiele razy wypowiadał się na temat ważnych współczesnych problemów. Nie był zatem uczonym, który zamyka się w wieży z kości słoniowej.
Umberto Eco opowiadał, jak powstało Imię róży. W 1968 roku, będąc w Pradze, wpadła mu w ręce książka autorstwa księdza Valleta, stanowiąca ponoć wierny zapis XIV-wiecznego manuskryptu, pisanego w klasztorze w Melku, przez benedyktyna - o imieniu Adso. Rękopis zawierał opis zdarzeń z roku 1327, których świadkiem był Adso - ówczesny nowicjusz. Autor wspomina, że stracił tę książkę podczas podróży i nie mógł jej później nigdzie zdobyć, pozostając jedynie z wcześniejszymi notatkami. Przypadkiem w Paryżu, pisarz odnalazł inną książkę, zawierającą fragmenty wspomnianego manuskryptu.

Kontekst historyczny i teologiczny średniowiecza
Przedstawione w książce wydarzenia sięgają czasów, kiedy zasiadali dwaj cesarze na jednym tronie i jeden papież na dwóch tronach. Mowa tu o dwóch stolicach papieskich - w Awinionie i w Rzymie - oraz o konflikcie między władzą świecką a kościelną o dominację w Europie. Dla Kościoła katolickiego był to trudny okres, w którym nasiliły się działania inkwizycji. Akcja powieści Umberta Eco rozgrywa się w 1327 roku, kiedy to papieżem był Jan XXII, który zanegował jedną z podstawowych tez głoszonych przez franciszkanów - ubóstwo Chrystusa - i wdał się w spór z zakonnikami. Konsekwencją tego konfliktu była schizma. Zaistniała sytuacja znalazła swoje odzwierciedlenie w fabule książki, między innymi w rozdziale Dzień piąty, Pryma, kiedy to ma miejsce braterska dysputa nad ubóstwem Jezusa.
Do opactwa benedyktynów przyjeżdża inkwizytor Bernard Gui i przewodzi obradom. Jest to autentyczna postać, której autor przypisał niechlubną rolę na potrzeby wątku fabularnego. Jego inkwizytorskie śledztwa i poszukiwania heretyków doprowadziły na stos dzieweczkę i Salwatora, a ostatecznie przywiodły do zguby i jego samego.

Streszczenie fabuły - Siedem dni w opactwie
Akcja powieści Umberta Eco „Imię róży” rozgrywa się w listopadzie i grudniu 1327 roku, w benedyktyńskim opactwie usytuowanym w północnych Włoszech. To odosobnione i majestatyczne miejsce, z jego potężnymi murami i zawiłą architekturą, staje się niemalże samodzielnym, symbolicznym bohaterem, a jego sercem jest legendarna biblioteka, mieszcząca się w imponującej, ośmiokątnej wieży.
Dzień pierwszy
Do opactwa przybywa franciszkanin Wilhelm z Baskerville wraz ze swoim asystentem, młodym benedyktyńskim nowicjuszem Adsone z Melku. Ich pierwotnym celem jest uczestnictwo w ważnej dyskusji dotyczącej ubóstwa w Kościele. Wilhelm, słynący z przenikliwości, zaskakuje mnichów, przewidując ucieczkę konia opata Abbona. Wkrótce opat prosi go o pomoc w wyjaśnieniu zagadki śmierci iluminatora Adelmusa z Otrantu, którego ciało znaleziono u podnóża klasztornych murów, zdającego się wskazywać na morderstwo. Wilhelmowi zabrania się jednak wstępu do biblioteki, mimo że Adelmus miał wypaść właśnie z jej okien. Wilhelm i Adso poznają Seweryna (zielarza), niewidomego brata Jorge (zaciekłego wroga śmiechu) oraz Mikołaja (szklarza). Wilhelm, jako jeden z nielicznych w XIV wieku, posługuje się szkłami do czytania. Już wtedy pojawiają się pogłoski o nocnych próbach wtargnięcia do niedostępnej biblioteki.
Dzień drugi
Dzień rozpoczyna się od szoku - ciało mnicha Wenancjusza z Salvemec, tłumacza z greki, zostaje znalezione zanurzone w kadzi na świńską krew. Opat ponawia prośbę o pomoc. Wilhelm odkrywa ślady na śniegu prowadzące w stronę biblioteki. W rozmowie z Bencjuszem, Wilhelm dowiaduje się, że Berengar darzył Adelmusa uczuciem, a ten ostatni, po potajemnej wizycie w celi Berengara, pragnął szybko się wyspowiadać, czemu Berengar stanowczo przeszkodził. Świadkiem tej kłótni był Wenancjusz. Wilhelm i Adso, mimo ostrzeżeń, nielegalnie dostają się do biblioteki. Odkrywają zaszyfrowaną wiadomość Wenancjusza, napisaną atramentem sympatycznym. Niespodziewanie, Wilhelm traci swoje szkła, a pogoń za złodziejem kończy się niepowodzeniem.
Dzień trzeci
Odnalezione zostaje zakrwawione płótno w celi Berengara. Wilhelm, z pomocą Mikołaja, tworzy nowe szkła i rozszyfrowuje enigmatyczną wiadomość Wenancjusza. Sytuację komplikuje zapowiedź szybkiego przybycia Bernarda Gui. Adso, wysłuchawszy od Hubertyna opowieści o heretyku Dulcynie, ponownie udaje się do biblioteki, gdzie trafia na przerażające opisy tortur. Wstrząśnięty, opuszcza to miejsce i w kuchni spotyka wiejską dziewczynę. Po krótkiej chwili dziewczyna znika, zostawiając Adso bydlęce serce, co powoduje jego omdlenie. Wilhelm odnajduje go i wyjaśnia symbolikę serca.
Dzień czwarty
Sekcja zwłok Berengara, którego ciało znaleziono w łaźni, potwierdza utonięcie, ale uwagę Wilhelma ponownie przyciągają czarne plamy na palcach i języku denata. Seweryn przypomina sobie o zaginionej, niebezpiecznej truciznie ze swoich zapasów zielarskich. Salwator wyznaje, że sprowadza do opactwa wiejskie dziewczęta dla klucznika (jedną z nich była dziewczyna poznana przez Adso) i widział ciało Wenancjusza w kuchni. Ku zdziwieniu, Seweryn odnajduje zaginione szkła Wilhelma w celi Berengara. Do opactwa przybywają dostojni goście - minoryci i przedstawiciele papieża, z Bernardem Gui na czele. Wilhelm i Adso, wracając do biblioteki, odkrywają jej skomplikowany system oznaczeń, wskazujący, że labirynt jest odwzorowaniem geograficznego pochodzenia ksiąg, oraz zamurowaną salę.
Dzień piąty
Burzliwa debata w opactwie na temat ubóstwa Chrystusa staje się tłem dla kolejnych tragicznych wydarzeń. W międzyczasie Seweryn, w swojej pracowni, znajduje tajemniczą księgę, którą Berengar zabrał z biblioteki. Zanim Wilhelm zdąża zbadać to kluczowe odkrycie, Seweryn zostaje zamordowany - jego głowa rozbita globusem. Klucznik Remigiusz z Varagine, odnaleziony na miejscu zbrodni, twierdzi, że zastał mnicha już martwego. Wkrótce Remigiusz zostaje oskarżony o przynależność do heretyckiego odłamu Dulcynian i pod naciskiem inkwizytora przyznaje się do herezji oraz, co zszokowało wszystkich, bierze na siebie winę za śmierć mnichów. Wilhelm, widząc bezwzględność Bernarda Gui, sugeruje Hubertynowi ucieczkę.
Dzień szósty
Bibliotekarz Malachiasz z Hildesheimu nie pojawia się na porannej jutrzni. Gdy w końcu przychodzi, nagle pada i umiera. Wilhelm natychmiast bada ciało, stwierdzając charakterystyczne czarne plamy na palcach i języku, wskazujące na tę samą przyczynę śmierci. Nowy klucznik prowadzi Wilhelma do skarbca. Adso, podczas modlitwy w kościele, doznaje proroczej wizji, która nieoczekiwanie naprowadza Wilhelma na kluczowy trop zaginionej księgi. Bencjusz potwierdza, że oddał ją Malachiaszowi. Opat, chcąc definitywnie zakończyć kompromitujące śledztwo, usiłuje przeszkodzić Wilhelmowi w dalszych działaniach.
Dzień siódmy
Wilhelm i Adso, dzięki determinacji i dedukcji, w końcu wchodzą do ukrytej, najbardziej strzeżonej komnaty w bibliotece - finis Africae. Tam zastają niewidomego brata Jorge z Burgos, który przyznaje się do uwięzienia opata, który odkrył jego tajemnicę i chciał otworzyć bibliotekę dla mnichów. Jorge wyjawia, że od dziesięcioleci ukrywał drugą księgę Arystotelesa, fragment jego Poetyki, poświęcony komedii. Jako zagorzały przeciwnik śmiechu, uważał ją za śmiertelne zagrożenie dla wiary, porządku moralnego i autorytetu Kościoła. Aby nikt nie mógł jej przeczytać i szerzyć jej „niebezpiecznych” idei, nasączył jej karty potężną trucizną. Mnisi, którzy z ciekawością czytali zakazaną księgę i mimowolnie zwilżali palce, obracając strony, ginęli od jadu. Podczas desperackiej szamotaniny z Wilhelmem, Jorge zaczyna niszczyć księgę, a następnie, przewracając kaganek, wznieca pożar. Opactwo płonie przez trzy dni i trzy noce, niszcząc bezcenną bibliotekę i wszystkie budynki. Wilhelm i Adso rozstają się, a Adso, jako starszy człowiek, spisuje te wydarzenia ze swojej młodości.
Kluczowe Postaci Powieści
- Wilhelm z Baskerville - główny protagonista, franciszkanin z przeszłością inkwizytorską. Uosobienie średniowiecznego racjonalizmu, wyróżniający się wyjątkowymi zdolnościami dedukcyjnymi, które pozwalają mu rozwikłać złożone zagadki. Przypomina średniowiecznego Sherlocka Holmesa.
- Adso z Melku - młody benedyktyński nowicjusz, wierny asystent Wilhelma i narrator historii, spisywanej z perspektywy starości.
- Jorge z Burgos - ślepy, fanatycznie ortodoksyjny mnich, pełniący funkcję dawnego bibliotekarza i będący głównym antagonistą. Surowy, bardzo religijny, drugi pod względem wieku w opactwie, przeciwnik śmiechu.
- Abbon z Fossanovy - opat, przywiązuje dużą wagę do dóbr materialnych i bogactw przechowywanych w klasztorze. W konflikcie między cesarzem a papieżem opowiada się po stronie cesarstwa. Zleca Wilhelmowi z Baskerville wyjaśnienie tajemnicy śmierci mnichów.
- Adelmus z Otrantu - iluminator, od niego zaczyna się całe śledztwo. Z pragnienia wiedzy oddaje się cieleśnie Berengarowi w zamian za wyniesienie z biblioteki księgi De Poetica Arystotelesa.
- Wenancjusz z Salvemec - tłumacz z greki, druga ofiara. Poznaje sekret księgi De Poetica Arystotelesa od Adelmusa i wykrada ją z biblioteki. Podczas czytania zatruwa się arszenikiem.
- Berengar z Arundel - mnich, pomocnik bibliotekarza, cierpi na epilepsję. Trzecia ofiara. Uwodzi Adelmusa, by uzyskać księgę. Po znalezieniu martwego Wenancjusza, wrzuca jego ciało do kadzi ze świńską krwią. Czyta zatrutą księgę i umiera.
- Seweryn z Sant'Emmerano - herborysta, zaprzyjaźnia się z Wilhelmem. Czwarta ofiara, ginie od ciosu globusem.
- Malachiasz z Hildesheimu - bibliotekarz, towarzysz brata Jorge. Piąta ofiara, ulega ciekawości i czyta księgę De Poetica Arystotelesa, nieświadomy trucizny.
- Remigiusz z Varagine - klucznik opactwa, mnich, były heretyk (Dulcynian), towarzysz Salwatora. Utrzymuje potajemne stosunki z tajemniczą dziewczyną. Niesłusznie oskarżony przez Bernarda Gui.
- Salwator - porozumiewający się wieloma językami garbus. Na pozór głupiec, okazuje się człowiekiem rozumnym. W młodości wędrował po Europie z sektami heretyckimi. Oskarżony o czary.
- Dzieweczka - młoda, uboga wieśniaczka, której zakonnicy dają jedzenie za usługi seksualne. Niesłusznie oskarżona o czary przez Bernarda Gui.
- Alinard z Grottaferraty - najstarszy, powszechnie szanowany mnich. Wierzy w rychłe przyjście Antychrysta i twierdzi, że śmierci mnichów zostały przepowiedziane w Apokalipsie.
- Bernard Gui - autentyczna postać, inkwizytor, bezwzględny pogromca heretyków.
Motywy i tematy w powieści
Powieść „Imię róży” Umberta Eco to fascynująca eksploracja różnorodnych motywów i tematów zakorzenionych w realiach średniowiecza.
Labirynt wiedzy i biblioteki
Kluczowym miejscem akcji jest zakazana biblioteka klasztorna - labirynt pełen niebezpiecznych ksiąg. W powieści biblioteka nie jest jedynie zbiorem ksiąg, ale również skomplikowanym, symbolicznym labiryntem. Wilhelm i Adso odkrywają, że labirynt jest odwzorowaniem geograficznego pochodzenia ksiąg. Jest to symboliczny obraz niedostępności i trudności w zdobywaniu wiedzy, zwłaszcza tej „zakazanej”.

Fragment opisujący skryptorium ukazuje to miejsce jako centrum średniowiecznej kultury i wiedzy:
„Dotarłszy na szczyt schodów, weszliśmy przez północną basztę do skryptorium, a kiedy już się tam znaleźliśmy, nie mogłem powstrzymać okrzyku podziwu. Pierwsze piętro nie było podzielone, jak parter, na dwie części i ukazało się moim oczom w całej swej przestronności. Sklepienie, wygięte i niezbyt wysokie [...] podparte mocnymi filarami, zamykało przestrzeń nasyconą wspaniałym światłem, albowiem po trzy wielkie okna wychodziły na każdy z głównych kierunków, zaś pięć okien mniejszych było w pięciu zewnętrznych ścianach każdej z baszt; wreszcie osiem okien wysokich, lecz wąskich, przepuszczało światło od wewnętrznej ośmiokątnej studni. Dzięki tak licznym oknom wielką salę rozweselało światło wszędzie jednakie i rozproszone, chociaż mieliśmy zimowe popołudnie.”
A sam labirynt, który Adso z Wilhelmem próbują pokonać:
„Aby znaleźć wyjście z labiryntu - wyrecytował Wilhelm - jest tylko jeden sposób. Przy każdym nowym węźle, to jest takim, w którym jeszcze się nie było, kierunek przyjścia będzie wskazany trzema znakami. Jeśli z przyczyny poprzednich znaków na którymś z dojść do węzła ujrzy się, że ów węzeł był już odwiedzony, położy się jeden tylko znak wskazujący kierunek dojścia. Kiedy wszystkie przejścia będą już oznakowane, trzeba będzie zawrócić i pójść w przeciwnym kierunku. Ale jeśli jedno przejście lub dwa są jeszcze bez znaków, wybierze się którykolwiek, kładąc dwa znaki. Idąc w kierunku, który ma jeden tylko znak, położymy dwa dalsze, tak by teraz miał trzy. Przemierzy się wszystkie części labiryntu, jeśli tylko docierając do węzła, nigdy nie ruszy się przejściem z trzema znakami, chyba że wszystkie pozostałe przejścia są już znakami opatrzone.”
Herezja i walka o prawdę
Jednym z kluczowych wątków jest herezja, która wywołuje poważne napięcia zarówno na płaszczyźnie religijnej, jak i politycznej. Wilhelm tłumaczy Adsowi, że ruchy heretyckie wywodzą się z prostego biednego ludu, który został odtrącony przez Kościół i o który Kościół nie dba. Nowicjusz stwierdza, że coraz mniej rozumie różnicę między świętością a herezją. Jako narrator powieści przyznaje, że dopiero po latach ją zrozumiał - świętość polega na modlitwie do Boga z prośbą o zmianę porządku świata, a herezja polega na dokonywaniu tych zmian własnymi rękami. To filozoficzne rozważanie na temat natury prawdy, siły autorytetu oraz roli kultury europejskiej stanowi istotny element przesłania powieści.
Rola śmiechu i władza autorytetu
Kluczowym problemem filozoficznym jest debata o naturze i akceptowalności śmiechu. Mnich Jorge z Burgos stanowczo opowiada się za życiem zgodnym z literą Pisma, w tym za życiem pozbawionym śmiechu, bowiem śmiech nie został ani razu wspomniony w Piśmie. Uważa, że filozofowie niszczą i podważają mądrość kościoła, dlatego ich dzieła są szkodliwe i powinny być zakazane. Ponadto uważa, że śmiech jest szalenie szkodliwy, a podnoszenie go do rangi sztuki - jak uczynił to Arystoteles - jest nikczemne. Zagubiona księga Arystotelesa o komedii, którą Jorge ukrywał i otruwał, reprezentuje właśnie tę „niebezpieczną” wiedzę, która mogłaby podważyć autorytet Kościoła i wpłynąć na porządek moralny.
„Słyszałeś przecie wczoraj. Jorge zwrócił uwagę, że nie jest godziwe zdobienie śmiesznymi obrazkami ksiąg, które zawierają prawdę. Zaś Wenancjusz, że sam Arystoteles mówił o żartach i grach słownych jako narzędziach służących do lepszego odkrywania prawdy i że z tej przyczyny śmiech nie może być rzeczą złą, skoro bywa, iż niesie prawdę. Jorge zwrócił uwagę, że o ile sobie przypomina, Arystoteles mówił o tych sprawach w księdze o poetyce i w związku z metaforami. Że mamy tu dwie okoliczności niepokojące, po pierwsze, gdyż księga o poetyce, która pozostawała nieznana światu chrześcijańskiemu przez tak długi czas, i być może z dekretu Boskiego, dotarła do nas poprzez niewiernych Maurów...”
Apokalipsa i przepowiednie
Alinard, najstarszy mnich w opactwie, wierzy w rychłe nadejście Antychrysta i twierdzi, że śmierci mnichów zostały przepowiedziane w Apokalipsie. Według niego każda śmierć odpowiada jednej z siedmiu trąb anielskich, zapowiadających koniec świata. Interpretuje on wydarzenia w opactwie jako wypełnianie się proroctw:
- Pierwsza trąba ma sprowadzić grad, ogień i krew, które spadną na ziemię - Adelmus ginie, spadając z murów klasztoru na górskie skały.
- Druga trąba ma przemienić morską wodę w krew - ciało Wenancjusza zostaje znalezione w kadzi ze świńską krwią.
- Trzecia trąba ma zatruć wody - ciało Berengara zostaje znalezione utopione w łaźni.
- Czwarta trąba ma spowodować spadanie gwiazd z nieba - Seweryn ginie od ciosu astrolabium w głowę.
- Piąta trąba ma sprowadzić szarańczę i skorpiony - Malachiasz przed śmiercią mówi o skorpionach.
Te proroctwa nadają śledztwu Wilhelma dodatkowy, mistyczny wymiar i wprowadzają element eschatologiczny.
Pożar w wieży - Katastrofa i symbolika
Kulminacyjnym momentem powieści jest tragiczny pożar biblioteki i całego opactwa, który rozpętał Jorge z Burgos. Jego desperacki czyn miał zapobiec rozpowszechnieniu „niebezpiecznych” idei zawartych w drugiej księdze Arystotelesa o komedii, którą uważał za śmiertelne zagrożenie dla wiary. Niszcząc księgę i wzniecając ogień, Jorge doprowadza do zagłady nie tylko źródła „herezji”, ale także bezcennego zbioru wiedzy i dziedzictwa kulturowego. Pożar biblioteki w gmachu opactwa ma charakter symboliczny - na terenach południowej Europy kończy się pewna epoka. Jest to metafora końca średniowiecza, epoki teocentrycznej, i jednocześnie symboliczny akt zniszczenia wiedzy, która mogłaby podważyć ustalone dogmaty. Opactwo płonęło trzy dni i trzy noce, a mnisi pogrzebali zmarłych i rozeszli się w nieznanych kierunkach, co dodatkowo podkreśla ostateczność i skalę zniszczenia.
Zagrożenia w lesie - Pożar Lasu - Edukacyjna animacja 3D
Filmowa adaptacja "Imienia róży" (1986)
Ekranizacja powieści Umberta Eco w reżyserii Jeana-Jacques’a Annauda z 1986 roku, z Seanem Connerym w roli Wilhelma z Baskerville i Christianem Slaterem jako Adsonem, zdobyła ogromną popularność i uznanie krytyków. Annaud spędził pięć lat na przygotowaniach do filmu, podróżując po Stanach Zjednoczonych i Europie, gdzie szukał idealnej wieloetnicznej obsady z ciekawymi i charakterystycznymi twarzami. W filmie wykorzystano wnętrza XII-wiecznego klasztoru Cystersów w Eberbach, a także wybudowano romański kościół z 70-metrową wieżą. Natomiast za bibliotekę posłużyła dekoracja w studio Cinecitta. Film nakręcono w Rzymie, Calascio, L'Aquili (Włochy), Eltville am Rhein i górach Taunus (RFN, obecnie Niemcy).
Casting i kulisy produkcji
Do roli Wilhelma z Baskerville rozważani byli między innymi Michael Caine, Albert Finney, Richard Harris, Ian McKellen, Roy Scheider, Jack Nicholson, Paul Newman, Marlon Brando, Robert De Niro, Donald Sutherland, Max von Sydow, Yves Montand, Vittorio Gassman, Frederic Forrest i Christopher Plummer. Pisarz Umberto Eco był przerażony, gdy usłyszał, że Sean Connery został obsadzony w roli Wilhelma z Baskerville, jednak w 2011 roku w dużej mierze pozytywnie ocenił film, nazywając go „miłym filmem”, mimo pominięcia sporo fragmentów z książki.
Jean-Jacques Annaud celowo dobrał jak najbrzydszych mężczyzn do ról zakonników i lokalnej biedoty, aby postacie jak najbardziej przypominały ludzi ze wsi, w której mieszkał. Helmut Qualtinger, który grał brata Remigiusza, był poważnie chory i zmarł kilka godzin po nakręceniu swojego ostatniego ujęcia. Ron Perlman (Salwator) miał zarówno dorabiany wielki nos, jak i specjalną protezę na zęby.
Scenograf Dante Ferretti zbudował labirynt na podstawie dostarczonych przez Umberto Eco książek o schodach holenderskiego grafika Eschera i o więzieniach Piranesiego. Na potrzeby filmu przemalowano świnie na kolor czarny, gdyż średniowieczne świnie nie miały różowej skóry i nie było czasu znaleźć innych. Niemiecka policja musiała pilnować przed kradzieżą ksiąg i rękopisów wykonanych na potrzeby filmu, a samo wykonanie jednej strony rękopisów zajmowało od sześciu miesięcy do roku. Zdjęcia trwały 14 tygodni, od 11 listopada 1985 roku do 10 marca 1986 r.

Rozbieżności i ciekawostki filmowe
- W filmie istnieje pewna niezgodność z książkowym pierwowzorem: Bernard Gui zmarł na zamku w Lauroux, a nie, jak pokazuje film, zginął stratowany przez rozwścieczony tłum w opactwie we Włoszech.
- Podczas kręcenia sceny pożaru w bibliotece Sean Connery naprawdę się zapalił i tylko szybka interwencja reżysera Jeana-Jacquesa Annauda ocaliła aktora przed poważnymi obrażeniami. Zamieszanie na planie zdjęciowym podczas kręcenia sceny śmierci Jorge'a de Burgosa niemal doprowadziła do śmierci Feodora Chaliapina Jr.
- Postać ślepego hiszpańskiego mnicha, Jorge de Burgos, była stworzona na wzór argentyńskiego pisarza Jorge Luisa Borgesa, którego Eco bardzo nie lubił jako człowieka.
- W filmie brat Wilhelm wspomina o autorze jednej z ksiąg, padając nazwisko "Umberto z Bolonii", co jest nawiązaniem do autora powieści Umberto Eco, wykładowcy Uniwersytetu w Bolonii.
Błędy i anachronizmy w filmie
W filmowej adaptacji, pomimo dbałości o szczegóły, pojawiło się kilka anachronizmów i błędów:
- Akcja filmu (i książki) toczy się w XIV w., w rozkwicie stylu gotyckiego, a Madonna, która znajduje się w opactwie i do której modli się podczas inkwizycji Adso, to rzeźba późnorenesansowa, jeśli nie nawet barokowa.
- Tajne drzwi zostały zespawane nowoczesną techniką spawania, nieznaną w okresie średniowiecza.
- Kompletna zbroja płytowa noszona przez strażników Inkwizycji powstała dopiero sto lat później.
- Brat Wilhelm odkrywa niewidzialny atrament (sok z cytryny) na pergaminie, trzymając go nad płomieniem świecy. Tę samą czynność wykonuje później na oczach opata. To nie jest możliwe, gdyż kiedy raz atrament z soku z cytryny zostanie odkryty, nie zamienia się drugi raz w niewidzialną postać, bo cukier w nim zawarty się zwęgla.
- Podczas pierwszego pobytu w bibliotece, Adso pruje swój habit, żeby móc odnaleźć wyjście. Po opuszczeniu biblioteki jego habit powraca do pierwotnego stanu.
- Brat Wilhelm jest nazywany co najmniej w dwóch scenach "mnichem". Jako członek Zakonu św. Franciszka (franciszkanie) nie był on mnichem, lecz - bratem.
- Opat wita Wilhelma z Baskerville słowami "Pax vobiscum". W rzeczywistości jest to łacińska forma liczby mnogiej, adresowana do więcej niż jednej osoby. Opat powinien był powiedzieć "Pax tecum".