Twórczość poetycka Jarosława Iwaszkiewicza charakteryzuje się typowym dla niego estetyzmem oraz wielką dbałością o kunsztowną formę, nawet przy zdawałoby się błahych tematach. Jego utwory liryczne, takie jak ośmiowersowe wiersze ze zbioru „Oktostychy” czy nienazwany wiersz rozpoczynający się frazą „Pogoda (...) niechaj będzie z tobą”, zdradzają mistrzostwo w operowaniu językiem i głęboką refleksję nad światem.
„Oktostychy” - Trzy wiersze liryczne
Zbiór „Oktostychy” obejmuje liryczne wiersze, w tym trzy prawdopodobnie najważniejsze: „Prolog”, „Erotyk” i „Szczęście”, które są doskonałym przykładem estetyzmu Iwaszkiewicza.
„Prolog”
„Prolog” stanowi niejako wyjaśnienie genezy zbioru. Poeta tłumaczy, skąd wzięły się „Oktostychy”, poruszając zarazem kwestię, skąd w ogóle bierze się poezja. Według Iwaszkiewicza poezja rodzi się w okolicznościach bardzo malowniczych: impulsem jest tu promień zachodzącego słońca, który porusza najlepsze sfery duszy człowieka, odpędza smutek i przynosi uśmiech.
„Erotyk”
„Erotyk” to z kolei nieco przewrotny utwór. Powinien być wierszem o miłości zmysłowej, o pocałunku, który niewątpliwie nastąpił i stał się przyczyną napisania liryku. Zestawienie to wynika prawdopodobnie stąd, że nie sam pocałunek zafascynował poetę, lecz możliwość tworzenia o nim poezji. Poezja o pocałunku winna być erotykiem, więc Iwaszkiewicz próbuje zdefiniować ten gatunek. Jawi mu się jako barokowa sztuka - plama na intelektualnej, gotyckiej duszy. Erotyk nie jest prawdą, lecz baśnią, może zaowocować tylko ulotnym wierszem. Takie ujęcie może nasuwać pytanie, czy jest to pogarda dla uczuć zmysłowych.
„Szczęście”
Dla Iwaszkiewicza szczęście to cicha chwila, w której tworzy, w której jako artysta smakuje i przetwarza poetycko świat. Poeta rysuje sytuację twórczą: cisza, białe karty welinu, rumak natchnienia, kwitnące drzewa, kroki po białej, twardej drodze - wszystko to symbolizuje proces pisania. Poetyckie natchnienie jako pędzące rumaki bywało już w poezji, co przypomina choćby „Grób Agamemnona” Juliusza Słowackiego. Biała droga może symbolizować karty papieru - cały świat poety. Mimo ciszy i nastroju sytuacji twórczej, poeta nie jest odizolowany od świata. Dostrzega jego elementy i przekształca je w materię poetycką. W wierszu obecny jest smak chwili, czekanie na słońce, biel kwitnących drzew, a także dnie - kryształowe kule trzymane w dłoniach.
Iwaszkiewicz operuje zmysłami, zmieniając pojęcia abstrakcyjne w dotykalne, odsłaniając inne aspekty pojęć, o które nigdy ich nie podejrzewaliśmy. Chwila ma smak i ciszę, dłoń - wnętrze i jedwab dotyku, drzewa kwietne - biel, a dnie - twardość i przezroczystość szklanej, kryształowej kuli.

Nienazwany wiersz z motywem „Pogody”
Kolejnym utworem, którego analiza pozwala zgłębić twórczość Jarosława Iwaszkiewicza, jest nienazwany wiersz rozpoczynający się od frazy „Pogoda (...) niechaj będzie z tobą”.
Klasyczność i współczesna myśl humanistyczna
Motywy natury i kultury pojawiły się w literaturze jako temat dopiero w renesansie, kiedy to artyści, jak choćby Jan Kochanowski we fraszkach czy w hymnie „Czego chcesz od nas Panie”, opiewali harmonię i uporządkowanie natury. Ponad cztery setki lat po nim ten temat poruszył Jarosław Iwaszkiewicz, którego twórczość ma w sobie wiele z tamtej klasyczności, wzbogaconej współczesną myślą humanistyczną. Już po incipicie utworu możemy wnioskować, że poeta wychodzi od kontemplacji lasu.
Kontemplacja i wspomnienia
Podmiot liryczny wiersza możemy śmiało utożsamić z autorem. Ze zwrotu „Dębu, co u nas wisi nad fortepianem” wnioskujemy, iż jest to impresja wspomnieniowa, dotycząca zapewne jakiegoś konkretnego, rodzinnego miejsca poety. W wierszu pojawiają się życzenia do drugiej osoby, utrzymane w tonie biblijnym czy modlitewnym - „Niechaj będzie z tobą”. W życzeniach tych zastosowano wyliczenia związane z przyrodą, takie jak motywy lasu, wody, burzy, nieba, a wreszcie - czasu.
Struktura i środki stylistyczne
Utwór zbudowano z sześciu strof, z których każda zaczyna się tak samo - „Pogoda (...) niechaj będzie z tobą”, a zakończenie jest także stałe, spinając każdą część klauzulą „pogoda, pogoda”. Mamy tutaj nieregularność strof, wynikającą z różnej długości wyliczeń w każdej z nich. Aby nadać każdemu opisywanemu przedmiotowi konkretności, użyto wielu epitetów, na przykład „jasny dom”. W wierszu występują również liczne metafory, takie jak „pogoda lasu”. Pogoda, choć przelotny stan atmosfery, tutaj oznacza specyficzny, ulotny stan związany z leśną impresją.
Symbolika „Pogody Lasu” i życzenia
„Pogoda lasu” symbolizuje wszelkie, raczej pozytywne konotacje związane z lasem - spokój, ciszę, piękno, kontemplację, dobro i szczęście. Wyliczenia zaś stanowią serię szczerych życzeń, które mogą świadczyć o tym, że adresat nie miał łatwego życia i brakowało mu powszednich, codziennych drobiazgów z prozy życia - „nakrytego stołu, (...) drobnych przedmiotów, których pochodzenie my tylko znamy”.
Zmysły i abstrakcja
Iwaszkiewicz jest bardzo powściągliwy w stosowaniu środków stylistycznych, a jego poezja jest realistyczna. Poeta operuje zmysłami, zmieniając pojęcia abstrakcyjne w dotykalne, odsłaniając inne aspekty pojęć - cechy, o które nigdy ich nie podejrzewaliśmy. Chwila ma smak i ciszę, dłoń - wnętrze i jedwab dotyku, drzewa kwietne - biel, a dnie - twardość i przezroczystość szklanej, kryształowej kuli. Jest to mistrzostwo w oddawaniu subtelnych wrażeń.
Motywy natury - od lasu do kosmosu
W wierszu pojawia się element wody, jak „gładka powierzchnia zatoki Palermo” czy użyta w konfiguracji podobnej do lasu „Pogoda wody (...) strumyka spod Koszystej i strumyka spod Czarnego Stawu”. Owa pogoda jednak zaczyna nagle opisywać większą rozpiętość emocjonalną - mamy „pogodę sinej chmury”, co już nie nastraja tak jednoznacznie pozytywnie. Gdy czytamy potem: „pogoda jeziora Genezaret niech cię uciszy”, musimy przypomnieć sobie biblijną sytuację, gdy Jezus uciszył burzę na jeziorze Genezaret.
Poeta sięga dalej, do nieba kosmicznego, astronomicznego - frazy „przepaski Oriona, blask plejad” odwołują się już nie tylko do porządku przyziemnego, ale idą w rozważania szersze. „Pogoda (...) gwiezdnych zegarów” zakotwicza nas w rozmyślaniach o jakimś przedwiecznym, pradawnym porządku rzeczy, w którym tkwimy my, jako jednostki małe i marne.

Człowiek w kontekście wszechświata i kultury
Kontrastem dla tych kosmicznych przestrzeni są, paradoksalnie, przestrzenie inne, te „od nas do nas”, nieraz równie rozległe, choć dotyczące ludzkich spraw i relacji. Poza miejscem człowieka we wszechświecie, podmiot liryczny zastanawia się także nad tym, jak urządzamy nasze małe, lokalne, codzienne miejsca bytowania prozaicznego. Iwaszkiewicz w tej prozie życia jest świadom także wartości wyższych, jak kultura czy sztuka - mamy „szmer lasu Liszta i Wagnera”, co przypomina autorowi jakieś tematyczne impresje związane z tymi artystami.
Franz Liszt - Solemn March to the Holy Grail - Wagner Parsifal - Kristian Keil, piano
Aluzje literackie
W wierszu znajdziemy również nawiązania literackie, jak choćby do „Burzy” Williama Szekspira w określeniu „pogoda Mirandy”.
Uniwersalne przesłanie i otwarta forma
Iwaszkiewicz buduje szkielet swego wiersza na nastrojowości i wspomnieniach. Obie te kategorie wzajemnie się przenikają i motywują - wszystkie przywoływane sytuacje, miejsca i obrazy mają dla poety subiektywny odcień emocjonalny, jednakże dla każdego czytelnika będą one miały odcień indywidualny. Iwaszkiewicz tworzy tym wierszem coś w rodzaju pocztówki z życia - życia swojego, ale i daje pewien obraz dla odbiorcy postronnego. Obraz ten niesie bardzo uniwersalne, ponadczasowe przesłanie: gdy będziemy już na starość patrzeć wstecz na to, co dane nam było przeżyć, niech będzie to punktem wyjścia dla naszej refleksji. I nieważne raczej, czy nasza mina będzie wówczas jasna czy ciemna, ważne, że w ogóle przyjdzie nam jakoś życie podsumować, by przez to doznać szczerego katharsis. Ton modlitewny jest czytelnym sygnałem, iż wiersz jest czymś w rodzaju przestrogi, ale i błagania czy podziękowania.
Ciekawym zabiegiem jest zakończenie ostatniego zdania wielokropkiem. Może to być sugestia do adresata o dokończenie wiersza swym własnym, osobistym życzeniem - co pozostawia utworowi bardzo otwartą formę i jest bardzo ciekawym zabiegiem formalnym. Każdy czytelnik mógłby w tym miejscu powyliczać własne wspomnienia ze swego życia i podumać nad ich „pogodą” właśnie.
Ogólna charakterystyka poezji Iwaszkiewicza
Jarosław Iwaszkiewicz to jedyny skamandryta, który przetrwał wojnę i okupację w kraju. Jego poezja jest bardzo realistyczna, na co wpłynęła przecież przynależność do literackiego grona Skamandrytów, obok Tuwima, Lechonia czy Słonimskiego. Ich twórczość była bardzo związana z codzienną prozą. To od nich wyszła niemal programowa radość życia, optymizm z każdego dnia oraz prozaiczna tematyka jako fundamenty literackich utworów. Poeta często nie nadawał tytułów swoim utworom, stąd używa się incipitów. Zamykanie utworu konkretnym tytułem nie oddałoby w pełni jego nastroju, a brak tytułu ma też specyficzne znaczenie w kontekście otwartego zakończenia.
Natura stanowiła ważną rolę dla Iwaszkiewicza, jako uważnego jej obserwatora, który z tych refleksji wysnuwał przemyślenia egzystencjalne, zresztą bardzo subtelne i stonowane. Bardzo trafnie udało mu się ubrać swe impresje w słowa - „promień przedarty przez dwa liście dębu”. Kiedy pisze o prostym szmerze liści - chce zwrócić uwagę na prostotę tego kojącego dźwięku i jego naturalną muzyczność. Po wojnie Iwaszkiewicz pełnił funkcję redaktora naczelnego „Twórczości” i prezesa Związku Literatów Polskich, żył zatem w zgodzie z socjalistycznymi władzami. Jego życiowe kompromisy nie zmieniają faktu, że był bardzo utalentowanym i wszechstronnym literatem - nie tylko poetą, ale i prozaikiem.
tags: #iwaszkiewicz #wiersz #pozar