Genezy żeńskiej służby pożarniczej należy upatrywać w organizacjach samarytańskich i skautowskich, powoływanych do niesienia pierwszej pomocy poszkodowanym w wypadkach, ale przede wszystkim w silnych ruchach emancypacyjnych. W Polsce, w porównaniu do innych krajów europejskich, drużyny żeńskie zaczęto organizować stosunkowo późno, bo dopiero pod koniec lat 20. XX wieku. Niemniej jednak, na długo przed odzyskaniem przez Polskę niepodległości, w społeczeństwie rodziły się dążenia do stworzenia kobiecego ruchu pożarniczego.

Początki udziału kobiet w pożarnictwie
Ruchy emancypacyjne jako tło
Nowoczesny ruch emancypacyjny związany był z rewolucją francuską. W 1791 roku Olimpia de Gouges, wzorując się na Deklaracji praw człowieka i obywatela, opracowała manifest, w którym domagała się między innymi przyznania kobietom prawa do edukacji i rozporządzania własnością prywatną, honorów i funkcji równych tym posiadanym przez mężczyzn. Jej dzieło, dedykowane Marii Antoninie, nosiło nazwę „Deklaracja praw kobiety i obywatelki”. Idea służby samarytańskiej kobiet w strażach pożarnych w Europie została przejęta z międzynarodowego ruchu humanitarnego Czerwonego Krzyża.
Pierwsze inicjatywy w Polsce
W Galicji, na terenie ówczesnego zaboru austriackiego, podczas IX Krajowego Zjazdu Strażackiego odbywającego się w sierpniu 1900 roku we Lwowie proponowano, by przy ochotniczych strażach pożarnych tworzone były żeńskie oddziały samarytańskie. Przez wiele kolejnych lat debatowano i wygłaszano referaty na ten temat. Za początek służby samarytańskiej w Polsce przyjmuje się 1917 rok, kiedy w Radomiu odbył się pierwszy żeński kurs pożarniczy.
„Katechizm dla strażackich oddziałów samarytańskich”
W 1921 roku Antoni Szczerbowski, nakładem Biblioteki Strażackiej nr 61, wydał publikację „Katechizm dla strażackich oddziałów samarytańskich”. W tym dziele nakreślił rolę polskich kobiet i dziewcząt w strażach pożarnych. Jego zdaniem, kobiety z oddziałów samarytańskich miały być dobrze zorganizowane, energiczne i rozważne przy udzielaniu pierwszej pomocy. Katechizm opisywał sytuacje, w których kobieta pełniła głównie rolę pielęgniarki i sanitariuszki, informując o tym, jak należy dbać o miejsce udzielania pierwszej pomocy, metodach i środkach zabezpieczenia medycznego.

Rozwój i organizacja żeńskich drużyn przed II wojną światową
Tworzenie i regulaminy
Nie sposób dzisiaj ustalić dokładnej daty i miejsca utworzenia pierwszej polskiej żeńskiej drużyny samarytańsko-pożarniczej, jednak przyjmuje się, że były to lata 20. XX wieku. W 1927 roku w województwie kieleckim powstała pierwsza profesjonalna drużyna żeńska. Ożywienie w sferze zawiązywania się oddziałów żeńskich przy strażach pożarnych skłoniło Komisję Organizacyjno-Regulaminową Głównego Związku Straży Pożarnych RP do opracowania w 1931 roku ich jednolitego regulaminu. Dokument ten określał cele i zasady funkcjonowania kobiet w pożarnictwie, obejmujące:
- ratownictwo,
- prace kulturalno-oświatowe,
- krzewienie zasad bezpieczeństwa pożarowego wśród ludności,
- szkolenie członkiń w zakresie wychowania fizycznego i przysposobienia wojskowego,
- niesienie pomocy oddziałom męskim w akcjach poprzez pełnienie służby porządkowej, wodnej i sanitarnej.
Z regulaminów i instrukcji żeńskich oddziałów straży pożarnych opracowywanych w pierwszej połowie XX wieku wynikało, że przy związkowych strażach pożarnych mogły być tworzone oddziały żeńskie jako jednostki podporządkowane organizacyjnie władzom danej straży pożarnej. Członkiniami mogły być dziewczęta, które ukończyły 17 lat (jeśli dziewczyna nie była pełnoletnia, wymagano pisemnej zgody rodziców). Oddział żeński musiał liczyć minimum pięć członkiń, a przy większej liczbie należało tworzyć sekcje. Oddziały żeńskie były częścią składową korpusu straży pożarnej, a ich członkinie posiadały wszelkie prawa i obowiązki czynnych członków straży.
Ubiór i symbolika
Na umundurowanie składały się między innymi: bluza granatowa z wykładanym kołnierzem zapiętym pod szyją i naramiennikami (wypustki barwy czerwonej), granatowa spódnica i czarne spodenki zapinane pod kolanem oraz pasek skórzany o szerokości od 3 do 4 cm bez podpinki. Samarytanki nosiły też granatowy beret baskijski z wpiętym od lewego boku kobiecym znakiem związkowym, tj. znaczkiem żeńskich samarytańskich drużyn pożarniczych.
Szkolenia i edukacja
W pierwszej połowie lat 30. XX wieku drużyny kobiece rozwijały się bardzo dynamicznie. Pod koniec lat 20. XX wieku samarytanki zaczęły systematycznie uczestniczyć w organizowanych dla nich przez Główny Związek Straży Pożarnych kursach i szkoleniach, na których mianowano je instruktorkami. Dziewczęta musiały zdać egzamin z wykładów na temat powstawania pożaru i rozprzestrzeniania się ognia oraz środków gaśniczych. Uczyły się techniki i taktyki posługiwania się sprzętem strażackim, a także zasad organizacji straży pożarnych. Czterotygodniowe kursy dla instruktorek organizował na szczeblu centralnym Związek Straży Pożarnych w Warszawie. Kandydatki musiały spełniać następujące kryteria: wiek 21-30 lat, matura gimnazjalna, wyszkolenie w zakresie służby samarytańskiej w stopniu II, minimum rok służby na stanowisku komendantki żeńskiej drużyny pożarniczej lub funkcyjnej z oceną bardzo dobrą. Program szkoleń obejmował: wyszkolenie formalne, naukę teoretyczną o sprzęcie bojowym i wodnym, ćwiczenia samarytańskie, ratownictwo przeciwgazowe i przeciwchemiczne, wychowanie obywatelskie, organizację pracy świetlicowej, higienę, anatomię i fizjologię.
Cyklicznie w różnych miejscowościach w kraju oraz przy okazji zjazdów i zawodów sportowych odbywały się wykłady z ratownictwa ogólnego, ratownictwa przeciwgazowego, obrony przeciwgazowej. Na kursach miały też miejsce zajęcia świetlicowe i referaty z wychowania obywatelskiego.
„Gazetka Samarytanek”
Samarytanki miały również własne czasopismo. „Gazetka Samarytanek” była organem prasowym o zasięgu ogólnopolskim, pismem popularnym i informacyjnym. Ukazała się po raz pierwszy w kwietniu 1935 roku jako dodatek do numeru 106 „Gazety Strażackiej” z 25 kwietnia 1935 roku. Wydawcą obu pism był Związek Straży Pożarnych RP.

Status i liczba drużyn
Służba kobiet w polskich strażach pożarnych w pierwszej połowie XX wieku oceniana była bardzo dobrze i miała duże znaczenie. Kobiety w przypadku konfliktów zbrojnych miały prawo na równi z mężczyznami współdecydować w akcjach przeciwpożarowych. Na 4 lata przed wybuchem wojny działało w Polsce 697 żeńskich drużyn pożarniczych. W styczniu 1939 roku weszło w życie rozporządzenie Rady Ministrów o obowiązku przygotowania personelu państwowego do obrony przeciwlotniczej i przeciwgazowej w czasie pokoju. Dało to strażom pożarnym możliwość tworzenia rezerw kobiecych w ochronie przeciwpożarowej i umożliwiło kobietom (cywilom) prowadzenie przeszkolenia pożarniczego. Organizację szkoleń dla kobiet prowadzono w jednostkach straży pożarnych według skróconego programu w wymiarze 40 godzin.
Pomimo zaangażowania i szkoleń, w tamtym czasie istniały pewne ograniczenia. Według niektórych przepisów, zabraniano przewozu alarmowo wozem strażackim członków kobiecych drużyn pożarniczych, co mogło podkreślać ich rolę głównie jako wsparcia samarytańskiego, a nie bezpośredniego udziału w akcjach bojowych.
Wybitne Samarytanki
Ludwika Antonina Wawrzyńska to samarytanka, o której pisali poeci, uwieczniając ją w pamięci pokoleń (m.in. Leopold Staff i Wisława Szymborska). Cztery razy wchodziła do płonącego mieszkania, by z narażeniem życia uratować z pożaru czworo dzieci. Zmarła w 1955 roku w szpitalu na skutek licznych poparzeń. Jej historia to przykład poświęcenia, w które przemienił się samarytanizm.
Maria Skłodowska-Curie, kobieta o genialnym umyśle i dwukrotna noblistka, również zasługuje na miano samarytanki, choć w szerszym, medycznym i naukowym kontekście służby bliźniemu.

Po wojnie: spowolnienie i odrodzenie
Wybuch drugiej wojny światowej przerwał działalność drużyn żeńskich w strażach pożarnych. Większość członkiń uczestniczyła w kampanii wrześniowej w roli sanitariuszek. Po 1945 roku, w trudnych warunkach ograniczonej samorządności, rozwój żeńskich drużyn pożarniczych przy strażach ochotniczych aż do lat 60. XX wieku był wyhamowany. W 1959 roku funkcjonowało w ruchu ochotniczym 122 drużyny żeńskie, liczące 1150 członkiń.
W latach 60. i 70. XX wieku kobiety nadal odczuwały potrzebę niesienia pomocy, dlatego wiele osób młodych, również nastolatek, wstępowało do harcerstwa, w którego strukturach powstawały sekcje pożarnicze, przekształcane potem w drużyny pożarnicze. Działalność kobiet w ochotniczych strażach pożarnych nie była wówczas powszechnie widoczna. Pojawiały się one sporadycznie, w małej liczbie, wspierając strażaków umiejętnościami lekarskimi jako pielęgniarki lub sanitariuszki. Ich rola na pierwszym planie działań była rzadka, a jeśli już brały udział w akcjach, to częściej jako dodatkowa pomoc, często z powodu braku odpowiedniego wyposażenia i przeszkolenia.
Z czasem, od lat 70. XX wieku, w prasie pożarniczej zauważyć można było zwiększoną liczbę artykułów poruszających kwestie służby kobiet. Na okładkach czasopism ukazywały się portrety umundurowanych pań, a w periodykach czytano o ich zaangażowaniu w życie strażackie i funkcjonowaniu pośród mężczyzn. Kobiety zaczęły czuć się coraz pewniej, co przejawiało się również w ich udziale w zawodach sportowych.
Personel SOR śmiał się z nowej pielęgniarki — aż śmigłowiec marynarki poprosił o nią z imienia.
Współczesna rola kobiet w OSP
Po przełomie politycznym w 1989 roku nie brakuje kobiet w żadnym środowisku strażackim. Obecnie kobiety coraz lepiej odnajdują się w strażackiej służbie, choć nadal mężczyźni stanowią przytłaczającą większość. Dziś, w szeregach Ochotniczej Straży Pożarnej służy prawie 700 tysięcy druhen i druhów, z czego 10% stanowią kobiety (ok. 66 600 pań). Coraz częściej kobiety piastują stanowiska w zarządach OSP, są prezesami i naczelnikami w swoich jednostkach.
Kobiety w straży pożarnej pełnią ważną rolę jako wzorce dla innych kobiet i dziewcząt, zachęcając je do dążenia do swoich celów i przełamywania stereotypów związanych z zawodami typowo uznawanymi za męskie. Wnoszą do niełatwej służby kobiece ciepło i życzliwy uśmiech, rozładowujący nierzadko różnorodne stresy i napięcia.
Dziewczęta często rozpoczynają swoją przygodę w szeregach straży pożarnej w młodzieżowych drużynach pożarniczych w OSP, gdzie rodzice zapisują najmłodszych. Tam, oprócz ćwiczenia sprawności i pozyskiwania podstawowej wiedzy z techniki pożarniczej, rozwijają się w orkiestrach dętych i chórach młodzieżowych, uczestniczą w warsztatach szkoleniowych, a także biorą udział w turniejach wiedzy pożarniczej, zawodach drużyn młodzieżowych czy konkursach plastycznych.