Pożar Gazociągu w Jankowie Przygodzkim: Szczegółowe Informacje

Wydarzenia w Jankowie Przygodzkim, które miały miejsce 14 listopada 2013 roku, pozostawiły trwały ślad w pamięci mieszkańców i służb ratowniczych. Około godziny 13:30 doszło do potężnej eksplozji i pożaru gazociągu wysokiego ciśnienia Gustorzyn-Odolanów w województwie wielkopolskim.

Mapa lokalizacji Jankowa Przygodzkiego w Wielkopolsce oraz obszaru dotkniętego pożarem

Przebieg Katastrofy

Tragedia rozegrała się w trakcie budowy nowego gazociągu wysokiego napięcia. Doszło wówczas do rozszczelnienia biegnącego równolegle, użytkowanego od 1977 roku gazociągu o średnicy 500 mm relacji Gustorzyn-Odolanów. Operator Gazociągów Przesyłowych GAZ-SYSTEM S.A. poinformował na swojej stronie, że awarii uległ gazociąg Gustorzyn-Odolanów o średnicy 500 mm, wybudowany w 1977 roku o ciśnieniu 5,4 MPa. W miejscu katastrofy obie nitki gazociągu usytuowane były w odległości trzech metrów od siebie.

Wydobywający się pod wysokim ciśnieniem gaz zapalił się. Eksplozji towarzyszył wysoki na kilkanaście metrów słup ognia oraz nieznośny dla ludzkiego ucha świst. Ogień, buchający na kilkanaście metrów, rozprzestrzeniał się bardzo szybko. Świadkowie zdarzenia relacjonowali, że eksplozję słychać było w zasięgu kilkunastu kilometrów. Nad niewielkim Jankowem Przygodzkim pojawił się słup ognia, który był widoczny z dużej odległości. Mieszkańcy uciekali w popłochu, wielu z przerażeniem patrzyło, jak traci cały swój dobytek.

Skutki i Bilans Strat

Katastrofa pociągnęła za sobą tragiczne konsekwencje. Zginęło dwóch pracowników przedsiębiorstwa ZRUG Poznań, w wieku 34 i 39 lat, którzy wykonywali prace budowlane w pobliżu eksplozji. Poszkodowanych zostało 13 osób, w tym troje dzieci i dziesięć osób dorosłych, z poparzeniami trafiło do szpitali. Jedna osoba, kobieta w wieku około 30 lat z poparzeniami ponad 30% ciała, była w stanie bardzo ciężkim i została przewieziona do specjalistycznego szpitala w Siemianowicach Śląskich. Dwoje dzieci zostało zwolnionych do domów, jedno było wychłodzone, drugie doznało szoku. Pozostałe w szpitalu dziecko miało poparzone około 15% ciała.

W wyniku pożaru spłonęło 10 budynków mieszkalnych i dwa budynki gospodarcze oraz część pobliskiego lasu. Całkowicie zniszczone zostały trzy budynki jednorodzinne, wiata garażowa, dwa samochody osobowe i dwa ciągniki rolnicze, a kilkanaście kolejnych budynków nosiło ślady zniszczeń. Straty oszacowano na kilkanaście milionów złotych.

Z miejsca zagrożenia ewakuowano blisko 250 osób. Około 40 mieszkańców pobliskich domostw trafiło do miejscowej szkoły, oddalonej o około kilometr od miejsca zdarzenia, gdzie przygotowano dla nich schronienie.

Akcja Ratunkowa i Gaśnicza

Informacja o wybuchu pożaru dotarła do służb ratowniczych 14 listopada tuż po godzinie 13:30. Akcja ratownicza w Jankowie Przygodzkim była dla Państwowej Straży Pożarnej (PSP) akcją bez precedensu i dużym wyzwaniem. W akcji ratowniczej brało udział ponad 200 strażaków z 55 zastępów jednostek zawodowych i ochotniczych z całego regionu, 80 policjantów (115 zabezpieczających teren) oraz 7 karetek pogotowia.

Gaszenie pożaru trwało kilkanaście godzin. Jerzy Kąkolewski ze sztabu kryzysowego w Ostrowie Wielkopolskim podkreślił, że pożar był tak potężny, iż akcja gaśnicza była niemal niemożliwa do prowadzenia. Wiesław Leśniakiewicz z Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej wyjaśnił, że zawory odcinające znajdowały się w odległości 10 i 30 kilometrów od miejsca zdarzenia. W uszkodzonym odcinku pozostawał gaz, który musiał ulec spaleniu, aby nie doprowadzić do kolejnego wybuchu. "Ten pożar musi trwać" - dodał. Strategia polegała na obronie budynków przed pożarem, a równolegle prowadzono czynności ratowniczo-gaśnicze w obiektach objętych żywiołem w celu ustalenia obecności poszkodowanych i ich ewakuacji. Silne oddziaływanie cieplne było największym utrudnieniem w tej fazie działań, uniemożliwiając swobodne podejście do zagrożonych obiektów. Ze względów bezpieczeństwa nie wprowadzano strażaków do wszystkich budynków, ponieważ ich konstrukcja została naruszona.

Operator gazociągu potwierdził zamknięcie zasuw odcinających o godzinie 1:45. Po opanowaniu i ugaszeniu pożaru, na miejsce zdarzenia weszła prokuratura z policją, aby ustalić okoliczności zdarzenia.

Śledztwo i Ustalenia Przyczyn

Prokuratura Okręgowa w Ostrowie Wielkopolskim wszczęła śledztwo w sprawie spowodowania zdarzenia w postaci pożaru, zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach. Zastępca prokuratora okręgowego, Janusz Walczak, informował, że w badanej sprawie przesłuchano ponad 100 osób. Dokonano oględzin miejsca zdarzenia z udziałem biegłych z dziedziny gazownictwa i geologii. Zabezpieczono dokumentację inwestora i wykonawcy prac, a także uzyskano szereg specjalistycznych opinii z zakresu mechanoskopii, geologii inżynieryjnej oraz metaloznawstwa, budownictwa i inżynierii środowiska, a także pożarnictwa.

Początkowo zakładano, że awaria mogła powstać wskutek uszkodzenia instalacji łyżką koparki. Jerzy Kąkolewski ze sztabu kryzysowego w Ostrowie Wielkopolskim również wskazał na operatora koparki. Operator gazociągu, spółka Gaz-System, informował, że do rozszczelnienia gazociągu mogło dojść wskutek niezgodnego z projektem prowadzenia prac budowlanych przy nowej instalacji. Ustalenia te potwierdziła komisja nadzoru budowlanego. Jednak opinia biegłych ws. mechanoskopii wykluczyła rozszczelnienie gazociągu w wyniku uszkodzenia łyżką koparki. Bezpośrednią przyczyną zapalenia się gazu był prawdopodobnie jego kontakt z otwartym ogniem w jednym z budynków.

W styczniu komisja nadzoru budowlanego podała, że przyczynami katastrofy były: osunięcie istniejącego gazociągu w wyniku nieprawidłowego prowadzenia prac ziemnych oraz rozszczelnienie funkcjonującego gazociągu w miejscu wadliwego spawu. Wielkopolski Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego podkreślił, że były to dwie współzależne przyczyny, a poprawnie wykonany spaw prawdopodobnie zapobiegłby rozszczelnieniu. Innego zdania była komisja techniczna powołana przez spółkę Gaz-System, która na podstawie analiz i badań ustaliła, że jedyną przyczyną awarii było niezgodne z projektem prowadzenie prac budowlanych przez wykonawcę, a jakość spoiny nie miała wpływu na rozszczelnienie instalacji.

Z kolei Jakub Wolański, rzecznik prasowy spółki ZRUG, wykonawcy inwestycji, oświadczył, że komisja powołana przez zespół powypadkowy spółki stwierdziła, iż bezpośrednią przyczyną katastrofy była wadliwie wykonana spoina spawana na istniejącym, czynnym gazociągu oraz niezachowanie stref kontrolowanych gazociągu, czyli jego zbyt bliska odległość od istniejących budynków. Komisja ZRUG, składająca się z niezależnych specjalistów, uznała, że prawidłowo wykonany gazociąg nie uległby rozerwaniu, a sposób wykonywania robót ziemnych przy nowym gazociągu nie miał wpływu na wystąpienie katastrofy.

Opinie biegłych z zakresu geologii i metaloznawstwa, a także Politechniki Wrocławskiej i Politechniki Poznańskiej, wskazywały na winę inżyniera budowy. Na podstawie tych opinii Prokuratura Okręgowa w Ostrowie Wielkopolskim 15 grudnia 2017 roku postawiła zarzut nieumyślnego sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób albo dla mienia w wielkich rozmiarach inżynierowi budowy. Prokuratura oceniła działania oskarżonego za niezgodne z projektem i wskazała, że niewłaściwie prowadził i nadzorował prace budowlane, uznając za przyczynę katastrofy osunięcie się nieprawidłowo wykonanej skarpy, której napór rozerwał rurociąg. Śledztwo zakończono 3 lipca 2018 roku z jednym aktem oskarżenia.

Sąd Okręgowy w Kaliszu skazał ówczesnego kierownika budowy we wrześniu 2024 roku na karę dwóch lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na cztery lata. Dodatkowo orzeczono zakaz zajmowania stanowisk kierowniczych i pełnienia funkcji technicznych w budownictwie przez dziesięć lat. Mężczyzna ma również zapłacić 370 tysięcy złotych zadośćuczynień poszkodowanym oraz pokryć część kosztów procesu.

[WYBUCH] Janków Przygodzki- Pożar rurociągu gazowego 14.11.13r

Pomoc Poszkodowanym i Odbudowa

Dzień po katastrofie na miejscu zdarzenia pojawił się premier Donald Tusk, zapowiadając pomoc od państwa w postaci jednorazowych zasiłków i środków na odbudowę domów. Wojewoda wielkopolski Piotr Florek zapewnił o udzieleniu wszelkiej pomocy poszkodowanym, a pierwsze zasiłki były wypłacane już następnego dnia. Przez konto gminnego ośrodka pomocy społecznej w Przygodzicach przeszło ponad 2,5 mln zł na pomoc poszkodowanym. Do Jankowa Przygodzkiego trafiły też tony odzieży, środków czystości, żywności i sprzętu AGD.

Operator gazociągu, Gaz-System, od samego początku włączył się w pomoc. Całkowite wsparcie, udzielone bezpośrednio ze środków Gaz-Systemu oraz w ramach ubezpieczenia, wyniosło ponad 11 mln zł. Spółka ZRUG przekazała poszkodowanym 100 tys. zł, a odszkodowania wypłacone w ramach polisy ubezpieczeniowej wyniosły ponad 6,5 mln zł. Niezależnie od tego, ZRUG udzielił dobrowolnego wsparcia w wysokości ponad 5 mln zł, przeznaczonego na pomoc najbardziej poszkodowanym rodzinom, wykup gruntów i odbudowę infrastruktury gminnej w Jankowie Przygodzkim. Udzielono także wsparcia finansowego Powiatowej Straży Pożarnej oraz szpitalowi w Ostrowie Wielkopolskim. Spółka zdecydowała się również wykupić sześć zniszczonych nieruchomości od mieszkańców.

18 listopada zakończono naprawę uszkodzonego gazociągu i wznowiono przesyłanie gazu. Przerwane pożarem prace przy budowie nowej instalacji zakończono w lipcu. Pod koniec października do użytku oddano zniszczoną wskutek pożaru drogę powiatową - naprawa dwukilometrowego odcinka ul. Ostrowskiej kosztowała 1,8 mln zł, a inwestycję sfinansował powiat ostrowski z pomocą operatora gazociągu i wielkopolskiego samorządu. Jednostka OSP w Jankowie Przygodzkim otrzymała dotację w wysokości prawie 155 tys. zł na zakup lekkiego samochodu ratowniczo-gaśniczego.

Po pożarze wyburzono cztery budynki mieszkalne. Osiem poszkodowanych rodzin wyprowadziło się z Jankowa Przygodzkiego. Dwie rodziny budują się w innych częściach wsi, jedna remontuje zniszczony dom. O tych dramatycznych wydarzeniach przypomina stojący w sąsiedztwie dom, który został uszkodzony w wyniku pożaru i do dzisiaj jest niezamieszkały.

Lekcje i Zmiany w Procedurach

Rozszczelnienie gazociągu w Jankowie Przygodzkim było dla PSP akcją bez precedensu i dużym wyzwaniem. Ryzyko wystąpienia zdarzenia o podobnym charakterze określa się jako bardzo małe. Optyka planowania operacyjnego w Wielkopolsce po tym zdarzeniu uległa zmianie. Wnioski doprowadziły do korekty schematu dysponowania, a funkcjonująca obecnie koncepcja zakłada nadmiarowe dysponowanie sił i środków (SIS) nawet przy braku potwierdzenia pewności wystąpienia konkretnego zdarzenia. Dotyczy to zarówno standardowych pożarów w budynkach wielorodzinnych, jak i rzadkich zdarzeń.

Wśród wniosków wyciągniętych z akcji podkreślono problemy w pracy systemu SWD-ST, który działał powolnie, utrudniając inwentaryzację i zarządzanie SIS. Zwrócono uwagę na wagę właściwej obsługi medialnej zdarzenia tej skali oraz na przydatność kamer podczepionych do bezzałogowych statków powietrznych (dronów) w rozległych działaniach prowadzonych również nocą. Zarządzanie zdarzeniami tej skali wymaga dużych umiejętności, ponieważ kierujący działaniami ratowniczymi (KDR) ma do czynienia z wielowątkowymi problemami. Kilku funkcjonariuszy miało możliwość uczestniczyć w działaniach ratowniczo-gaśniczych podczas akcji w Jankowie Przygodzkim.

Małgorzata Polkowska z Gaz-Systemu podała, że po pożarze w Jankowie Przygodzkim wykonano audyt procedur eksploatacyjnych oraz inwestycyjnych. Wykazał on, że procedury obowiązujące w spółce gwarantują bezpieczną eksploatację systemu przesyłowego i bezpieczne prowadzenie prac budowlanych w okolicy istniejących gazociągów. Spółka została też poddana kontroli NIK w tym zakresie i otrzymała pozytywną ocenę działalności. Gaz-System deklaruje dalszą pomoc dla poszkodowanych w kwestiach zdrowotnych, związanych z długotrwałym leczeniem i rehabilitacją po wypadku.

Wspomnienia tamtego dnia wciąż prześladują mieszkańców Jankowa Przygodzkiego, a tragedia na zawsze zmieniła życie tej społeczności. Co roku, z inicjatywy byłego sołtysa Wiesława Witka, w miejscu tragedii odbywa się upamiętnienie ofiar, gdzie o godzinie 13:30 zbierają się mieszkańcy i strażacy, aby zapalić znicze.

tags: #jankow #przygodzki #pozar #mapa