Historia obecności kobiet w służbach pożarniczych na całym świecie jest długa i pełna wyzwań, ukazując ciągłą walkę o równouprawnienie i uznanie. Od pierwszych nieoficjalnych działań po formalne przyjęcie do zawodowych jednostek, kobiety udowadniały swoją wartość i determinację. Równocześnie, Japonia stała się areną dla fascynujących wydarzeń biegowych, od tradycyjnych sztafet uniwersyteckich po ekstremalne wyzwania i wirtualne projekty, które angażują biegaczy z całego świata.
Globalna Obecność Kobiet w Straży Pożarnej
Historyczne Początki i Wyzwania
W 1818 roku czarnoskóra niewolnica Molly Williams wstąpiła do ochotniczej jednostki gaśniczej, stając się uznaną za pierwszą strażaczkę w Stanach Zjednoczonych. Często przedstawia się ją jako pierwszą strażaczkę na świecie, jednak jest to nadużycie, biorąc pod uwagę, że na przykład w Japonii kobiety również chroniły społeczności przed pożarami już w XIX wieku, a najpewniej i wcześniej. W Wielkiej Brytanii, Australii i Nowej Zelandii kobiety służyły w strażach pożarnych na szerszą skalę podczas II wojny światowej, co związane było z nieobecnością mężczyzn. W Australii jednak takie praktyki zakończyły się wraz z demobilizacją, a i w pozostałych krajach nie miały regularnego charakteru.
Ograniczenia w dostępie kobiet do zawodu strażaka zaczęły znikać na szeroką skalę dopiero w latach 70. XX wieku, a zmiany przyszły wraz z feminizmem drugiej fali, nastawionym m.in. na wyrównanie szans na rynku pracy.

USA: Droga do Zawodowej Służby
I tak Anne Barry, która w 1979 roku aplikowała do Zawodowej Straży Pożarnej Nowej Zelandii i początkowo została odrzucona ze względu na płeć, w 1981 roku mogła już dołączyć do jej kadry, choć nie obyło się bez batalii z tamtejszymi organami zarządzającymi. Wyznaczyło to szlak kobietom także w innych krajach.
Jednakże paradoksalnie, chociaż kobiety teoretycznie mogły już pełnić służbę, napotykały trudności w testach sprawnościowych. Te ostatnie były bowiem projektowane z myślą o mężczyznach. W 1982 roku Brenda Berkman wygrała z Nowojorskim Departamentem Straży Pożarnej proces dotyczący właśnie testów sprawności, co umożliwiło jej i aż czterdziestu innym kobietom rozpoczęcie służby jako pierwszym zawodowym strażaczkom w USA. Zawód ten naprawdę stał się w szerszym rozumieniu dostępny dla kobiet po przyjęciu Aktu praw obywatelskich z 1964 roku, który zakazał pracodawcom dyskryminacji kandydatów ze względu na płeć, rasę, religię lub narodowość. W 2002 roku Molly Williams, niewolnicę afroamerykańskiego pochodzenia, która jako pierwsza została oficjalnie strażaczką w USA, opisywano jako równie dobrą w swoim zawodzie, jak wielu jej kolegów. Po raz pierwszy spisała się w akcji gaśniczej, gdy spontanicznie dołączyła do mężczyzn, którzy nie byli w stanie dociągnąć wozu strażackiego do płonącego budynku. Niedługo później, w latach 20. XIX wieku, Marina Betts pełniła funkcję ochotniczki straży pożarnej w Pittsburghu.
Pierwsza płatna jednostka strażacka została utworzona w Cincinnati (Ohio) w 1853 roku i składała się wyłącznie z mężczyzn. Jeszcze przez kilka dobrych lat kobiety mogły pełnić służbę jedynie w strażach ochotniczych. W czasie I wojny światowej wiele kobiet weszło na rynek pracy z konieczności, musiały bowiem zastąpić mężczyzn walczących na froncie. Skutkowało to zaangażowaniem tysięcy kobiet w zawodach dotychczas zdominowanych przez mężczyzn. Także w czasie II wojny światowej niektóre kobiety zastąpiły strażaków mężczyzn, którzy zostali powołani do wojska; w pewnym okresie w Illinois funkcjonowały dwa wyłącznie żeńskie zastępy straży pożarnej. W 1942 roku utworzono pierwszy całkowicie żeński oddział przeznaczony do gaszenia lasów w Kalifornii. W latach 60. XX wieku stało się to już dużo bardziej powszechną praktyką.
W 1982 roku Brenda Berkman podjęła działania prawne przeciwko testom sprawnościowym Nowojorskiego Departamentu Straży Pożarnej. Po wygranej sprawie ona i około 40 innych kobiet stały się pierwszymi strażaczkami w historii Nowego Jorku. Berkman była także założycielką organizacji United Women Firefighters. W 2015 roku wśród 10 tysięcy aktywnych strażaków operacyjnych Departamentu Straży Pożarnej w Nowym Jorku było zaledwie 58 kobiet, co odpowiadało mniej niż 0,5% całości sił. W tymże roku Regina Wilson osiągnęła historyczny sukces, zostając pierwszą kobietą na stanowisku prezesa Vulcan Society, organizacji zrzeszającej afroamerykańskich strażaków. Mimo tych sukcesów obecnie w USA strażaczki stanowią około 5% kadry, przy czym w Nowym Jorku nie jest to nawet 1%. CPAT (Candidate Physical Ability Test) sprawdza umiejętności wykonywania zadań stricte strażackich. Test, trwający maksymalnie 10 minut i 20 sekund, skupiony jest na ośmiu kluczowych ćwiczeniach.
Wielka Brytania: Bogata Historia
W Wielkiej Brytanii historia obecności kobiet w pożarnictwie jest bogata i pełna znaczących momentów. Już w 1878 roku Girton Ladies' College miał wyłącznie kobiecą brygadę strażacką, która działała aż do 1932 roku. W 1887 roku donoszono, że kobiety pracujące w fabryce cygar w Liverpoolu utworzyły brygadę strażacką, która skutecznie ugasiła pożar w fabryce. Podczas I wojny światowej kobiece oddziały brały udział w akcjach gaśniczych i ratowniczych na południu Anglii, a w latach 20. XX wieku zespoły strażaczek były zatrudniane przez prywatne straże pożarne. Na początku II wojny światowej dla Auxiliary Fire Service (pomocniczej straży pożarnej) zrekrutowano aż 5 tysięcy kobiet, a ich liczba wzrosła do 7 tysięcy w ramach National Fire Service, czyli służby państwowej jako takiej. Jedną z pierwszych strażaczek w Wielkiej Brytanii, które fizycznie brały udział w akcjach gaśniczych, była zakonnica Mary Joy Langdon - od 1976 roku. W 1978 roku zaś oficjalnie ogłoszono, że kobiety będą przyjmowane do straży pożarnej.
Kanada: Przełamywanie Barier
W Kanadzie gaszenie pożarów było zajęciem wyłącznie męskim, a w jego ramach obowiązywał kodeks moralny, na który składał się ścisły dżentelmeński kod zachowań także w codziennych sytuacjach społecznych. W 1999 roku Sąd Najwyższy Kanady orzekł, że obowiązkowy test sprawnościowy dla kandydatów na strażaków w Kolumbii Brytyjskiej niesprawiedliwie dyskryminował kobiety, opierając się na fizjologii mężczyzn. Zdecydował przy tym, że pracodawcy muszą udowodnić konieczność stosowania testów w miejscu pracy oraz podjąć wysiłki, by dostosować się do indywidualnych potrzeb osób ubiegających się o pracę.
W odpowiedzi na te wyzwania departamenty straży pożarnej w Ottawie i Londynie w Ontario stworzyły żeńskie obozy szkoleniowe, mające na celu nauczenie młodych kobiet umiejętności pożarniczych. Obecnie jedynie 3% strażaków w Kanadzie to kobiety. Wiele strażaczek zgłasza doświadczenia związane z oporem, gdy starają się awansować. Czują też presję, by stale podwyższać swoje kwalifikacje, aby udowodnić, że ich zatrudnienie jest uzasadnione merytorycznie. W Kanadzie działa wiele organizacji mających na celu wspieranie równości płci w różnych sektorach zawodowych, a jednym z przykładów jest Fire Service Women Ontario (FSWO). Misję tej organizacji stanowi zachęcanie, edukowanie i umacnianie pozycji kobiet w straży pożarnej. Dążą do tego, by równość płci stała się normą, a nie wyjątkiem.
Australia: Od Amazonek do Zawodowej Służby
Pierwsza wyłącznie żeńska załoga strażacka to Amazonki - formacja, która składała się wyłącznie z białych kobiet i powstała w 1901 roku w Armidale, w Nowej Południowej Walii, w reakcji na pożar domu w tym samym mieście. Były to ochotniczki, które miały uzupełniać i wspierać dotychczas wyłącznie męską zawodową straż pożarną. To pierwszy taki przypadek w Australii, kiedy zastępy męskie i żeńskie przeprowadzały wspólne ćwiczenia pożarowe, korzystając z tego samego sprzętu. Minnie Webb - przywódczyni tej grupy - została pierwszą panią kapitan w Australii, choć Amazonki stanowiły lokalną inicjatywę jednorazową. Model Amazonek nie znalazł naśladowców w innych regionach Australii. Podczas II wojny światowej, na wzór Wielkiej Brytanii, w większości australijskich jurysdykcji powołano żeńskie pomocnicze jednostki strażackie, aby zapełnić luki po mężczyznach, którzy zaciągnęli się do wojska.
Po wprowadzeniu w 1984 roku ustawy o dyskryminacji ze względu na płeć oficjalne ograniczenia dotyczące wstępowania kobiet do służby zostały zniesione. Dopiero w 1985 roku Heather Barnes, Denise Butcher, Dawn Maynard i Allison Meenahan dołączyły do Straży Pożarnej Nowej Południowej Walii (NSWFB) jako pierwsze zawodowe strażaczki w Australii. W 1998 roku NSWFB, obecnie znana jako Fire and Rescue NSW, mianowała swoje pierwsze kobiece oficerki stacji. Pomimo bogatej historii i działań na rzecz równouprawnienia kontrowersje oraz problem seksizmu i mobbingu pozostają niezażegnane. Obecnie w australijskiej straży pożarnej kobiety stanowią 6% kadry. Podczas rekrutacji kobiet podkreśla się, że wymagania wobec kandydatek są takie same, jak dla mężczyzn, włączając w to konieczność przejścia testów sprawnościowych. Wywiady z kobietami strażakami, takimi jak Martine Pearman czy Claire Finucane, ukazują wyzwania i satysfakcję płynącą z tej profesji. Kluczowymi cechami dla aspirujących strażaczek są siła fizyczna, wytrwałość i zdolność do pracy w zespole. Proces aplikacyjny może być wymagający, ale dostępne wsparcie i trening mogą pomóc w jego pokonaniu.
Indie: Rosnąca Obecność
W Indiach, gdzie straż pożarna tradycyjnie była profesją stanowiącą domenę mężczyzn, kobiety także zaczęły przełamywać bariery i zaznaczać w niej swoją obecność. Pierwsze kobiety dołączyły do straży pożarnej w Bombaju w 1992 roku, a od tego czasu ich liczba systematycznie rośnie w całym kraju. Na przykład Harshini Kanhekar, która w 2010 roku została pierwszą indyjską strażaczką, odznaczyła się w wielu operacjach ratunkowych, w tym w znaczącym pożarze w kompleksie handlowym Kamala Mills w Bombaju w 2017 roku. Taniya Sanyal z kolei dokonała przełomu, stając się pierwszą strażaczką zatrudnioną przez Indyjską Agencję Lotnictwa (AAI). Sanyal, pochodząca z Kalkuty, nie tylko przeszła do historii, ale także pełni funkcję instruktorki dla kolejnych kobiet i mężczyzn aspirujących do zostania strażakami AAI. Priya Ravindran zaś, będąc częścią Delhi Fire Service od 2013 roku, brała udział w akcjach podczas zamieszek w Delhi w 2020 roku. Zgodnie z informacjami od urzędników w straży pożarnej w Bombaju służy 116 kobiet strażaków, co stanowi najliczniejszy żeński kontyngent w całych Indiach. W skali kraju kobiety tworzą 6% całej kadry. Straż ma także trzy kobiety na stanowiskach oficerskich - na 180 oficerów.
Chiny: Ochotnicze Brygady Kobiet
Trudno o konkretne informacje dotyczące udziału kobiet w zawodowej straży pożarnej Chin, zwłaszcza że w obecnej formie funkcjonuje ona dopiero od 2018 roku. W Mushan w prowincji Guizhou w południowych Chinach ponad 90% budynków wykonanych jest z drewna. Wioskę zamieszkuje 470 rodzin i 1700 osób. Od marca 2021 roku Komitet wioski utworzył ochotniczą drużynę strażacką składającą się wyłącznie z kobiet ze względów bezpieczeństwa: większość mężczyzn z wioski pracuje w miastach i przez długi czas nie bywa w domu. Do straży wstąpiło więc osiem członkiń, w wieku od 30 do 53 lat. Liderką drużyny jest Liu Qiuling, która pełni także rolę sekretarza partii w wiosce. Kobiety regularnie przeprowadzają ćwiczenia w strażackich strojach, hełmach i butach, doskonaląc swoje umiejętności. Chen Niao, najmłodsza członkini grupy, w momencie dołączenia do formacji miało roczne dziecko. „Jesteśmy tu, by chronić naszą wioskę, pełną drewnianych domów” - mówi Chen. - „Jako członkini partii czuję, że moją powinnością jest nie tylko ochotniczo służyć mieszkańcom, ale także dbać o bezpieczeństwo mojej rodziny.” Strażaczki wspólnie z miejscowymi urzędnikami oraz pracownikami leśnymi organizują dla lokalnych mieszkańców warsztaty dotyczące zapobiegania pożarom, w wyniku których w prawie w każdym domostwie podjęto kroki w celu zabezpieczenia instalacji elektrycznych. Liu Qiuling codziennie sprawdza wioskę pod kątem potencjalnych zagrożeń pożarowych, dbając o właściwe składowanie siana i drewna oraz bezpieczeństwo instalacji elektrycznych. Jeśli znajdzie coś niepokojącego, natychmiast informuje właścicieli o konieczności interwencji.

Kobiety Strażaczki w Japonii
Historia kobiet w strażach pożarnych na całym świecie, od Stanów Zjednoczonych przez Wielką Brytanię, Australię, Nową Zelandię, Indie aż po Chiny, ukazuje wspólny motyw: niezależnie od szerokości geograficznej, kulturowych różnic czy stopnia równouprawnienia, obecność kobiet w zawodzie strażaka jest stała, choć ich udział procentowy w stosunku do ogółu strażaków pozostaje podobnie niski.
W Japonii wybrane kobiety o wysokim statusie społecznym były szkolone w ewakuacji i pomocy ludziom podczas pożarów. W Metropolitalnym Muzeum Sztuki w Nowym Jorku znalazł się wyjątkowy eksponat. To ekstrawagancko zdobiona złotą nitką czerwona wełniana kurtka, noszona w pierwszej połowie XIX wieku przez kobietę pełniącą obowiązki związane z ochroną przeciwpożarową. Ubranie obfituje w motywy fal, kropel wody i kotwic, które odnoszą się do procesu gaszenia ognia, a także symbolizują bezpieczeństwo. Dziś w Japonii nie ma wielu strażaczek; dane z 2020 roku.
Dlaczego, mimo otwartych drzwi do zawodu i licznych przełomów, procent kobiet w straży pożarnej w różnych zakątkach świata zdaje się oscylować wokół podobnych wartości? Czy jest to odzwierciedlenie globalnych wyzwań związanych z równouprawnieniem w miejscu pracy, czy może kwestia fizycznych wymagań i percepcji społecznej zawodu strażaka?
Fascynujący Świat Japońskich Biegów Długodystansowych i Wyzwań
Hakone Ekiden: Legenda Japońskich Sztafet Uniwersyteckich
Hakone Ekiden to legendarna dwudniowa sztafeta uniwersytecka, która co roku przyciąga uwagę milionów Japończyków. Podczas 10 etapów na trasie liczącej 217,1 km, japońscy biegacze uniwersyteccy demonstrują niezwykłą wytrzymałość i ducha rywalizacji. Była to 101. edycja tej najsłynniejszej na świecie długodystansowej sztafety.
Występ Keity Sato z Uniwersytetu Komazawa był jednym z największych wydarzeń. Mimo że przez większość 2024 roku leczył kontuzję i trenował jedynie przez sześć tygodni, osiągnął czas 1:00:43 na 21,3 km siódmego etapu, poprawiając rekord tego odcinka o 57 sekund. Dwudziestoletni biegacz pobiegł ekwiwalent wyniku 1:00:08 w półmaratonie. Mimo to jego drużyna, Uniwersytet Komazawa, drugi raz z rzędu musiała uznać wyższość Aoyama Gakuin University (AGU). AGU poprawiło także swój rekord imprezy, który ustanowili przed rokiem, kończąc zmagania w czasie 10:41:19.
Na koniec pierwszego dnia zmagań Aoyama Gakuin University miało przewagę 3:16 nad zwycięzcą z 2023 roku, Uniwersytetem Komazawa. Odrobienie strat wydawało się prawie niemożliwe, ale japońscy biegacze kolejny raz udowodnili, że za każdym razem dają z siebie wszystko. Szósty etap zmagań, pierwszy drugiego dnia, okazał się zwycięski dla Aoyama Gakuin, gdzie Akimu Nomura pobił rekord odcinka o długości 20,8 kilometra, pokonując go w 56:47. Mimo zmniejszenia straty na siódmym etapie dzięki fenomenalnemu biegowi Keity Sato, przewaga AGU okazała się nie do odrobienia. Ostatecznie AGU drugi rok z rzędu wygrało Hakone Ekiden z wynikiem 10:41:19, szybszym o sześć sekund od ich własnego rekordu trasy z 2024 roku. Komazawa była ponownie drugą drużyną kończąc w 10:44:07, co oznacza wynik o prawie cztery minuty lepszy niż przed rokiem. Na trzecim stopniu podium stanęli zawodnicy Koku Gakuin University z czasem 10:50:47.
Podczas 10 etapów, na czterech z nich poprawiano rekordy trasy. Podczas drugiego etapu liczącego 23,1 kilometra, aż trzech pierwszych zawodników pobiegło poniżej starego rekordu odcinka. Kolejne zmagania już za rok, ale w Polsce również odbywają się sztafety inspirowane japońskim Ekidenem. Sztafety na dystansie maratońskim odbędą się m.in. przy okazji Gdańsk Maratonu w kwietniu. Osobne imprezy Ekiden zostaną też przeprowadzone w maju w Warszawie i Poznaniu.

Ekstremalne Wyzwania: Red Bull 400 w Japonii
Karol Zdęba to influencer słynący z podejmowania się różnego rodzaju wyzwań związanych z aktywnością fizyczną. Niedawno wrócił z Japonii, gdzie w Sapporo brał udział w wyzwaniu Red Bull 400, biegu na skocznię narciarską. „Najtrudniejsze 400 m w życiu” - tak Zdęba opisuje to wydarzenie.
- Przy biegu na skocznie - łydki zaczęły piec. Ludzie może nie zdają sobie sprawy, jak niecodziennym wyzwaniem jest bieg na skocznię. Nachylenie sprawia, że jest naprawdę ciężko i nie da się tego porównać z żadnym innym wyzwaniem. Wydaje się łatwo, ale zupełnie tak nie jest - opowiada Zdęba. Mimo początkowych trudności i problemów z komunikacją w języku japońskim, influencer był pod wrażeniem atmosfery i gościnności. - Atmosfera była świetna i Japończycy miło mnie ugościli, ale była zabawna wpadka, bo kompletnie nie rozumiałem ich języka. Nie zrozumiałem komendy start i trochę się opóźniłem. Po ćwiartce miałem ochotę zrezygnować, myślałem, że się sturlam - dodaje. Zdęba zapowiada, że będzie próbował ponownie, chcąc poprawić swój wynik i przekroczyć własne granice. Wydarzenia z serii Red Bull 400 odbywają się w wielu krajach, w których są skocznie narciarskie. W Polsce najbliższe zmagania odbędą się w Zakopanem, na Wielkiej Krokwi.
Welcome to the Steepest 400-Meter Race on Earth | Red Bull 400
Wirtualne Wyzwania "Projekt Japonia"
Dla tych, którzy chcą połączyć sportową aktywność z fascynacją Japonią, dostępne są wirtualne wyzwania, takie jak "Projekt Japonia".
- Projekt Japonia 402 km: Celem jest uzbieranie 402 km - dystansu inspirowanego symboliczną trasą przez Honsiu, największą wyspę Japonii. Każdy przebiegnięty kilometr przybliża do pokonania tej wyjątkowej drogi przez serce Kraju Kwitnącej Wiśni. Kilometry można zbierać w dowolnej liczbie treningów, biegając na świeżym powietrzu lub na bieżni. Na realizację wyzwania jest rok od momentu zapisu. Udział w projekcie zwiększa motywację, regularność i poprawia formę. Wszystkie aktywności można wpisywać do dziennika treningowego, gdzie prowadzona jest klasyfikacja uczestników. Im szybciej pokona się cały dystans, tym wyższe miejsce się zajmie. Na mecie czeka wyjątkowy medal inspirowany Japonią - z motywami góry Fuji, bramy torii, kwiatów sakury, żurawia origami i flagi Japonii - oraz certyfikat ukończenia.
- Projekt Japonia 1300 km: To wyzwanie, w którym celem jest uzbieranie 1300 km - dystansu odpowiadającego długości Honsiu. Kilometry można zbierać w dowolnej liczbie treningów, korzystając z roweru, roweru stacjonarnego lub trenażera. Również w tym przypadku na realizację wyzwania jest rok od momentu zapisu, a jego udział przynosi większą motywację, regularność i lepszą formę. Aktywności dodaje się w Dzienniku Aktywności, na podstawie którego tworzona jest klasyfikacja.
