Strażak Jarema i pożar na Tamce: Tekst piosenki

Piosenka opowiada o akcji gaśniczej strażaków na ulicy Tamka pod numerem trzynastym. Historia, pełna humoru i absurdu, przedstawia zmagania z ogniem oraz nietypowe sytuacje, z jakimi musieli się zmierzyć bohaterowie.

Wezwanie do akcji i przybycie na miejsce

Na Tamce, pod numerem trzynastym, wezwano straż pożarną. Z ratusza, z pełnym gazem i syrenami, strażacy natychmiast wyruszyli na akcję. Pędzili przez ulicę Krakowskie Przedmieście, a następnie zapychali przez Śródmieście, by jak najszybciej dotrzeć na miejsce zdarzenia.

schematyczny rysunek wozu strażackiego z syreną i migającym światłem

Pożar jak cholera

Po przybyciu na Tamkę, pod numerem trzynastym, strażacy zastali sytuację dramatyczną: "A tu się pali jak cholera, jak cholera, jak cholera, ogień wali jak cholera, nie wiadomo skąd". Tłum gapiów stał i obserwował rozwój wydarzeń, wpatrując się w płomienie unoszące się z każdej strony. W powietrzu unosił się nieprzyjemny swąd.

Strażacy zaczęli przepychać się przez tłum, by dostać się do źródła ognia. Gęsty dym utrudniał oddychanie, co zmusiło ich do pomocy z toporkami i drabiną. Cała operacja nabrała tempa i nabrała rozpędu.

Nietypowe interwencje

Spalony mężczyzna i jego babcia

Nagle, na trzecim piętrze budynku, z okna dobiegł krzyk: „Ratunku, bo się spalę, zajęli spodnie mnie się”. Strażak krzyknął do mężczyzny, aby skoczył w przygotowaną siatkę ratunkową. Niestety, mężczyzna skoczył obok i zarył nosem w jezdnię.

humorystyczna ilustracja przedstawiająca mężczyznę spadającego obok siatki ratunkowej

W tym samym czasie nadjechało pogotowie. Ranny mężczyzna leżał na asfalcie z dwiema (lub trzema, według innej wersji) dziurami w głowie. Wtem, ku zdziwieniu wszystkich, zaczął krzyczeć: „Ratunku! Moja babka została w ubikacji!”.

Jeden ze strażaków, Franek, w zmoczonym kombinezie, wspiął się po drabinie, by odnaleźć babcię. Po dziesięciu minutach wrócił, niosąc parę kapci, i oznajmił mężczyźnie, że to są resztki z babci. Okazało się, że babcia wyszła z domu wcześniej do sklepu po zakupy.

Gdy babcia wróciła, była oburzona: "Nie lejcie tyle wachy! Bielizna jest na strychu, zmoczycie moje łachy!”. Franek, słysząc jej awanturę, ponownie wspiął się na górę, tym razem po jej bieliznę. Po chwili zawołał, że bielizna jest sucha, ale babcia będzie goła.

🚒 👨‍🚒 Strażak | Wesoła piosenka 🔥👨‍🚒 Dzielny bohater ratuje ludzi! 🎶❤️ #Strażak #PiosenkaDlaDzieci

Zmagania z ogniem

Trzy godziny walki

Strażacy walczyli z ogniem na Tamce pod trzynastym przez trzy godziny. Pożar był widoczny nad całym miastem. Toporki były w ruchu, a ulica była zalana wodą. Mimo trudności, strażacy wykazywali się wielką odwagą i determinacją, co budziło podziw wśród zgromadzonych.

Wszyscy strażacy byli przepoceni i zmęczeni, ale nie poddawali się. Ich wysiłki trwały trzy godziny, aż w końcu, jak podsumowuje piosenka, "aż się spalił dom".

zdjęcie przedstawiające płonący budynek z widocznymi strażakami gaszącymi pożar

tags: #jarema #stepowski #strazak #tekst