Wprowadzenie: Rola i Cele OSP
Celem i zadaniem Ochotniczej Straży Pożarnej jest działanie na rzecz poprawy bezpieczeństwa ludności oraz realizacja funkcji publicznych i usług społecznych. W szczególności obejmuje to:
- Prowadzenie działalności mającej na celu zapobieganie pożarom i innym miejscowym zagrożeniom, oraz współdziałanie w tym zakresie z Państwową Strażą Pożarną, organami samorządowymi i innymi podmiotami.
- Udział w akcjach ratowniczych na wodach otwartych oraz akcjach podwodnych przy użyciu sprzętu nurkowego.
- Udział w akcjach ratowniczych przeprowadzanych w czasie pożarów, zagrożeń ekologicznych związanych z ochroną środowiska oraz innych klęskach i zdarzeniach.
- Informowanie ludności o istniejących zagrożeniach pożarowych i ekologicznych oraz sposobach ochrony przed nimi.
- Upowszechnianie kultury fizycznej i sportu oraz prowadzenie działalności kulturalnej i oświatowej.
- Wzmacnianie infrastruktury społecznej.
- Działania na rzecz ochrony środowiska.
- Wspomaganie rozwoju społeczności lokalnych na terenie określonym w par. 2 ust. 1.
- Działanie na rzecz odnowy i rozwoju obszarów wiejskich, aktywizacja ludności wiejskiej.
- Działanie na rzecz zachowania dziedzictwa publicznego, kulturowego i przyrodniczego.
- Poprawa jakości standardów życia na terenach wiejskich.
- Ożywianie, aktywizowanie, wspomaganie rozwoju kapitału ludzkiego i integrowanie społeczności.
Niewielu zastanawia się, że strażak z ochotniczej straży pożarnej działa przede wszystkim z własnej, nieprzymuszonej woli. Zawsze taki człowiek działał i działa myśląc tylko o zdrowiu i życiu innego człowieka, nie bacząc na wyznanie, płeć czy kolor skóry.
Początki Ochotniczej Straży Pożarnej w Śremie
Przyczyny Powstania i Utworzenie Jednostki
Śrem jest jednym z najstarszych miast w Polsce. Od najdawniejszych czasów jedną z plag miasta były pożary. Ochotnicza Straż Pożarna w Śremie powstała we wrześniu 1867 roku, a przyczyną jej utworzenia były wielokrotne pożary w Powiecie Śremskim. Apel burmistrza nie pozostał bez echa, i w ratuszu zebrało się przeszło sto osób narodowości polskiej, niemieckiej i żydowskiej. Do zgromadzonych przemówił Rumpel, podnosząc szczególne znaczenie działania straży pożarnej na terenie Śremu. Burmistrz wspominał, że częste pożary miały ogromny skutek dla społeczności, niszcząc majątek obywateli, a nieraz zagrażając ich zdrowiu, a nawet życiu. Niemal natychmiast do straży zapisało się ponad dziewięćdziesiąt obywateli, zarówno Polaków, jak i Niemców.
W dniu 2 października 1869 roku odbyło się pierwsze zebranie, na którym wybrano skład zarządu. Pierwszym naczelnikiem Ochotniczej Straży Pożarnej w Śremie, ówcześnie nazwanym ogniomistrzem, został nauczyciel zajęć technicznych w Królewskim Gimnazjum, Teofil Smolibocki. Jego zastępcą został wybrany mistrz dekarski Rothe, zaś skarbnikiem Neufeld, przyjaciel Smolibockiego, który uczył starożytnej greki w śremskim gimnazjum. Wybrano także dwóch członków zarządu, zwanych wtenczas ławnikami.
Po wyborze zarządu Teofil Smolibocki przedstawił zebranym strażakom Statut OSP, wzorowany na statutach straży pożarnych miast Iławy, Rawicza i Świdnicy. Został on przyjęty niemal jednogłośnie. Statut przewidywał utworzenie trzech oddziałów ratowniczych. Pierwszym z nich był oddział ratunkowy i oddział drabiniarzy, a drugi - oddział obsługi sikawek wodnych. Śremscy strażacy od samego początku istnienia byli wyposażeni przez miasto w bluzy drelichowe, pasy oraz skórzane hełmy, które chroniły przed działaniem wysokiej temperatury i ognia.

Pierwsze Lata i Wyzwania
Z początkiem istnienia ochotniczej straży pożarnej, praca w niej była trudna i niezmiernie niebezpieczna. Pierwszym większym i groźniejszym pożarem, w którym śremscy strażacy wykazali wielką ofiarność i poświęcenie, był pożar w Mechlinie, niedaleko Śremu. 5 sierpnia 1870 roku, w upalne lato, ogień zaczął trawić dwa budynki gospodarcze i trzy budynki mieszkalne. Strażacy, z narażeniem własnego zdrowia, ratowali mienie i życie bliźnich.
Okres Germanizacji i Walka o Tożsamość
Zmiany w Zarządzie i Wpływ Polityki Bismarcka
18 stycznia 1871 roku miało miejsce zjednoczenie Niemiec. Na arenie politycznej pojawiło się nowe, potężne państwo - Cesarstwo Niemieckie. Ogłoszony kanclerzem Otto von Bismarck, natychmiast po objęciu stanowiska, rozpoczął proces germanizacyjny ziem polskich pod panowaniem pruskim. Z końcem grudnia 1873 roku spod rąk Bismarcka wyszła ustawa zakazująca pełnienia wysokich funkcji innym osobom niż obywatelom niemieckim. Ustawa ta objęła także naczelników ochotniczych straży pożarnych.
Teofil Smolibocki był wówczas zmuszony odejść ze stanowiska. Poprosił więc swojego zaufanego przyjaciela Niemca - Neufelda - aby zajął jego stanowisko. Ten jednak nie zgodził się, tłumacząc się nawałem pracy jako nauczyciel. Smolibocki zwrócił się więc do Otto Boldina, piekarza, ale niezmiernie oczytanego w ówczesnej prasie i doskonale znającego założenia Kanclerza Bismarcka, z którymi w ogóle się nie zgadzał. Po długiej rozmowie zgodził się on zastąpić Smolibockiego na stanowisku, z zastrzeżeniem, że będzie pełnić tę funkcję nie więcej niż dziesięć lat. W 1884 roku, po dziesięciu latach, Otto Boldin odszedł z funkcji naczelnika.

Rozwój Techniczny i Patriotyczne Postawy
W trosce o podwyższenie rangi straży i działających w niej osób, zakupiono w 1888 roku pompę wodną, tak zwaną „Wasserhebewerk”, która była napędzana siłą ludzkich mięśni. W krótkim czasie okazała się ona zbyteczna i po czterech latach używania została sprzedana. O jej pozbyciu zadecydował fakt budowy na terenie Śremu sieci wodociągowych z licznymi hydrantami do celów gaśniczych. Za pieniądze ze sprzedaży zakupiono drabinę mechaniczną zainstalowaną na samochodzie marki „Magirus”.
Obywatele Polscy miasta Śremu, członkowie Ochotniczej Straży Pożarnej, wielokrotnie udowadniali swoim zachowaniem głęboką dumę patriotyczną. Dowodem tego był protokół sporządzony w dniu 12 lutego 1887 roku, w którym Andrzej Zwierzchowski przedstawił wniosek zawierający prośbę dotyczącą wydawania ogłoszeń w dwóch językach: niemieckim i polskim. W roku 1894 za ofiarną pracę wręczono Teofilowi Smolibockiemu, naczelnikowi OSP Śrem, złoty medal pamiątkowy z wygrawerowanym napisem w języku niemieckim i polskim. Z roku na rok stosunki polsko-niemieckie znacznie się pogarszały, dając odczucie dużej nietolerancji wobec obywateli polskich. Dowodem takiego stanu był fakt odebrania przez Niemców „starej strzelnicy”, stanowiącej własność Bractwa Kurkowego. Polscy strażacy urządzili bojkot, odpowiadając na poczynania władz niemieckich, gremialnie występując ze straży.
Straż pożarna nie tylko niesie pomoc ludziom w pożarach, ale także w innych klęskach żywiołowych. Przykładem może być wielka powódź w Śremie w 1886 roku.
W dniu 15 sierpnia 1894 roku Ochotnicza Straż Pożarna w Śremie obchodziła dwudziesto-pięciolecie swojego istnienia. Z tej okazji urządzono wspaniałą zabawę w pobliskiej wsi Psarskie pod Śremem. W zabawie licznie udział wzięli członkowie śremskiej jednostki wraz z całymi rodzinami. Na uroczystości wręczono naczelnikowi Teofilowi Smolibockiemu medal pamiątkowy z odpowiednim napisem w języku niemieckim oraz języku polskim. W roku 1899 Teofil Smolibocki, mimo nalegań ze strony jednostki OSP oraz władz miejskich, zrezygnował z funkcji naczelnika. Na jego miejsce został wybrany ponownie Otto Boldin, ale ze względu na sędziwy wiek nie przyjął oferty.
Przełom Wieków i I Wojna Światowa
Wstąpienie w nowy wiek przyczyniło się do stworzenia nowatorskich rozwiązań w dziedzinie rozwoju techniki pożarniczej. Tak więc zarząd w 1902 roku podjął decyzję o zakupieniu drugiej sikawki czterokołowej. W 1909 roku naczelnikiem został druh Kochanowski. Nie pełnił tej funkcji zbyt długo. W 1910 roku musiał zrezygnować ze względu na zły stan zdrowia, zmarł dwa miesiące później na zapalenie płuc w śremskim szpitalu. Po nim został wybrany druh Ernst, który pełnił tę funkcję do roku 1916, po czym odszedł na emeryturę.
W roku 1914 wybuchła I wojna światowa, która przerzedziła szeregi strażackie, zabierając najzdrowszych i najsilniejszych jej członków do wojska. Śremską jednostkę zasilali wówczas ludzie starsi wiekowo lub z przyczyn zdrowotnych niezdolni do pełnienia służby żołnierskiej. Nastał w końcu rok 1918 i I wojna światowa dobiegła końca. Na mapie po 123 latach znów pojawiła się nasza ojczyzna - Polska. Jednakże Wielkopolska była wciąż pod zaborem niemieckim. Wielkopolanie musieli sami walczyć o swą wolność.
W dniu 7 września 1919 roku została zorganizowana nieco spóźniona zabawa z okazji pięćdziesięciolecia OSP w Śremie. Uroczystość odbyła się w Starej Strzelnicy. Dla dzieci przygotowano szereg różnego rodzaju zabaw, cieszących się dużym zainteresowaniem nawet wśród rodziców, dzielnie strzegących swoich pociech. W październiku 1919 roku ze stanowiska naczelnika zrezygnował sędziwy druh Pfeiffer. Na jego miejsce został wybrany Jakub Homan.
II Rzeczpospolita: Rozwój i Modernizacja
Powstanie Związku Głównego OSP RP i Stan Pożarowy Kraju
Po pierwszej wojnie światowej, w 1921 roku, na obradach delegatów z całego kraju w Warszawie powstał Związek Główny Ochotniczych Straży Pożarnych Rzeczypospolitej Polskiej. Ta nowa organizacja połączyła wszystkie dzielnicowe organizacje strażackie. W takich warunkach kraj w dalszym ciągu nawiedzany był plagą pożarów. W latach 1924-1930 wybuchło w całym kraju 73 948 pożarów, w wyniku czego spłonęło 246 185 budowli. Przy czym warto podkreślić, że ilość pożarów miała tendencję wzrostową, bowiem w 1924 roku było 6 624 pożarów, a w 1930 roku już 16 753. Warto także dodać, że na miasta przypadało 11% pożarów, a na wsie 89%.
Pod względem globalnej wartości szkód powstałych wówczas na skutek pożarów, 7% stanowiły szkody powstałe w miastach, a 93% na wsi. Z przeprowadzonych przez Powszechny Zakład Ubezpieczeń Wzajemnych obliczeń wynikało, że na przykład w roku 1930 przeciętna szkoda pogorzelowa jednego pożaru w mieście wynosiła 2 170 zł, natomiast na wsi 3 490 zł. W początkach niepodległości państwa polskiego straże pożarne borykały się z wieloma trudnościami, które wręcz uniemożliwiały skuteczną walkę z pożarami. Z ogólnej liczby 620 straży ogniowych, 61 straży nie posiadało w ogóle sikawki. Około 60% straży nie posiadało w ogóle wozów rekwizytowych. Śremski magistrat jednak chętnie łożył ochotniczej straży pieniądze na działania pożarowe. W 1924 roku naczelnikiem XV okręgu Wielkopolskiego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych został śremski strażak Franciszek Ławicki. To stanowisko uprawniało go do zasiadania w Zarządzie Związku Głównego OSP RP w Warszawie od 1926 roku.

Budowa Strażnicy i Uroczystości Jubileuszowe
W nocy 3 czerwca 1927 roku Śrem i okolice nawiedziła wielka burza, która przyczyniła się do powstania wielu pożarów. Najgroźniejszym był pożar przepełnionej bydłem obory i stajni we wsi Psarskie. Za udział przy tym pożarze doceniono poświęcenie i ofiarność, jakiej nie żałowano, narażając zdrowie i życie ratując dobytek bliźniego. Ówczesny burmistrz Śremu Ober, widząc w jakich trudnych warunkach przechowywany jest sprzęt bojowy Ochotniczej Straży Pożarnej w Śremie oraz doceniając jej niepohamowany trud w ratowaniu miasta i sprawność jej członków, postanowił wybudować strażnicę. Koszty pokrył fundusz miasta Śremu wraz z pożyczką udzieloną miastu z Krajowego Ubezpieczenia Ogniowego. Szulc, miejscowy budowniczy i architekt, wybudował na podwórzu śremskiego ratusza prawdziwą strażnicę z czterema boksami na sprzęt oraz z wieżą do suszenia węży strażackich.
Na posiedzeniu zarządu w dniu 28 marca 1927 roku, z udziałem burmistrza Śremu oraz kilkunastoma radnymi, które odbywało się w salce magistratu śremskiego (ratusza), ustalono główny scenariusz obchodów 60-lecia OSP w Śremie. Na dzień 22 maja 1927 roku społeczeństwo śremskie ufundowało dla Ochotniczej Straży Pożarnej w Śremie pierwszy sztandar. Wykonała go poznańska prywatna firma według obowiązujących w owym czasie wzorów. Miał to być orzeł w koronie i pewien akcent miejscowy na przedniej stronie, oraz wizerunek św. Floriana - patrona strażaków - na odwrocie. Firmą tą był Poznański Zakład Haftów Artystycznych Juliana Zimisza. Na chrzestnych poświęcenia sztandaru i nowej remizy wybrano zacne osoby występujące na arenie śremskiej polityki. Dla uświetnienia uroczystości postanowiono wytworzyć komitet, w którym zasiadał burmistrz, starosta, major Cegielski, gen. oraz delegacje Ochotniczych Straży Pożarnych z Czempinia, Dolska, Gostynia, Gryżyny, Jarocina, Kościana, Leszna, Oborników, Ostrowa Wielkopolskiego, Rawicza, Strzelna, Środy Wielkopolskiej, Wrześni i Zaniemyśla, które przybyły na śremską uroczystość.
Przed godziną 9 rano członkowie straży wraz z rodzinami i zaproszonymi gośćmi zebrali się przed kościołem Najświętszej Marii Panny Wniebowziętej w Śremie. Na mszy poświęcono i wręczono sztandar. W trakcie nabożeństwa odebrano także przysięgę strażacką od osiemnastoletniego Stanisława Skotarczaka. Po mszy wszyscy uczestnicy brali udział w uroczystym posiedzeniu zarządu, aby następnie zjeść wspaniały obiad. O godzinie trzeciej po południu odbył się koncert w ogrodzie hotelu Baraz na Starym Rynku w Śremie. Po uroczystościach jubileuszowych i zagospodarowaniu nowej strażnicy, dla właściwego przechowywania i zabezpieczenia nowo ufundowanego sztandaru, Zarząd Ochotniczej Straży Pożarnej w Śremie zlecił wykonanie specjalnej oszklonej gabloty. Wykonał ją z drewna dębowego stolarz Stanisław Wysocki z Wyrzeki. Po jej przygotowaniu sztandar był przechowywany w znakomitych warunkach w pokoju Zarządu.
Na jednym z pierwszych posiedzeń po 60-leciu OSP, Zarząd ustalił, gdzie i w jakich okolicznościach ma występować poczet sztandarowy. Miał on występować przede wszystkim na uroczystościach jubileuszowych w Śremie i bratnich straży pożarnych, uroczystościach państwowych i kościelnych, pogrzebach członków straży i ich najbliższej rodziny. Dla właściwej oprawy pocztu sztandarowego zakupiono w późniejszym czasie trzy pary czarnych skórzanych rękawiczek. Od czasu nadania sztandaru obsada pocztu nie ulegała większym zmianom. Dowódcą pocztu został podnaczelnik Julian Olejniczak. Druh Szczepan Nowicki nosił sztandar, a towarzyszyli mu Jan Kosztura i Jan Mącznikowski. W czerwcu 1927 roku śremska straż brała udział w trzecim ogólnopolskim zjeździe strażackim, który w owym roku odbył się w Poznaniu. W roku 1929 OSP w Śremie brała udział w wojewódzkich zawodach strażackich w stolicy Wielkopolski.

Modernizacja Sprzętu i Pionierskie Inicjatywy
W tym samym, 1929 roku, zakupiono dwie maski przeciwdymne oraz dwanaście masek przeciwgazowych. Rok 1932 dla śremskiej OSP był bardzo owocny, czego dowodem stał się zakup w składnicy przyborów strażackich Związku Straży Pożarnych Rzeczypospolitej Polskiej w Poznaniu samochodu pożarniczego produkcji francuskiej marki „De Dion Bouton” wraz z motopompą, która stanowiła jego podstawowe wyposażenie, za sumę 3900 złotych. W tym okresie polska ochotnicza straż pożarna zostaje zmotoryzowana i śremska straż nie została w tyle za innymi. Zakupiony samochód i motopompa były jedynym zmotoryzowanym pogotowiem strażackim na terenie powiatu śremskiego, ponieważ działające już w tym czasie jednostki OSP w Kórniku, Dolsku, Książu Wlkp. nie posiadały takiego sprzętu.
Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że postanowiono stworzyć żeńską drużynę pożarniczą przy Ochotniczej Straży Pożarnej w Śremie. W tym celu wysłano na czternastodniowe szkolenie do Gałczyna panią Boganowską oraz panią Danielewiczównę. Na walnym zebraniu w dniu 28 marca 1935 roku wybrano na prezesa obywatela Władysława Ranusa, który jednak nie piastował swojego urzędu długo. Niecały rok później, ze względów rodzinnych, opuścił swoje stanowisko na własne żądanie. 4 kwietnia 1936 roku na zebraniu wybrano nowego prezesa, którym został sekretarz Wydziału Powiatowego w Śremie, Tadeusz Cofte. Na tym samym zgromadzeniu Franciszek Ławicki na własne żądanie odszedł ze stanowiska naczelnika.
Ochotnicza Straż Pożarna w Śremie dążyła do powiększania zmotoryzowanego taboru, zakupując drugi samochód, tym razem osobowy marki „Mercedes Benz”. Po jego naprawie i przerobieniu przez mechaników na wóz pożarniczy oraz wykonaniu remontu przez firmę „Ignacy Ekert” w Krzywiniu w powiecie Kościańskim, służył on społeczności śremskiej, stanowiąc drugie auto-pogotowie. Ponadto zakupiono motopompę, 60 metrów bieżących węża gumowego, cztery opony oraz 6 dętek do kół samochodu. Śremska Ochotnicza Straż Pożarna dzielnie spisywała się w każdych zawodach nie tylko na własnym terenie, ale i w innych miastach. W czerwcu 1935 roku na zawodach zorganizowanych w Śremie otrzymała nagrodę pieniężną w wysokości 50 zł, a w lipcu na zawodach w Wozimie nagrodę pieniężną w wysokości 40 zł. Zakupiono także 16 kombinezonów. Jednostka stała się inicjatorem zorganizowania kursów w zakresie obsługi sprzętu ochrony dróg oddechowych, w których udział wzięło 38 słuchaczy.
W dniu 11 lipca 1937 roku odbyły się wielkie uro...