W ostatnich latach obserwujemy wzrost zainteresowania klasycznymi polskimi pojazdami, takimi jak Maluchy czy Polonezy, co przekłada się na znaczny wzrost ich wartości kolekcjonerskiej. Podobne dyskusje zaczynają pojawiać się również w kontekście samochodów marki Jelcz, zwłaszcza egzemplarzy użytkowanych w Ochotniczych Strażach Pożarnych (OSP).
Jelcz C422 z OSP ze wschodniego Mazowsza

Jednostka OSP ze wschodniego województwa mazowieckiego wystawiła na sprzedaż ciągnik siodłowy Jelcz C422 z 1996 roku, połączony z o siedem lat starszą naczepą-cysterną Metalchem CN18. Już na wstępie podano cenę minimalną, która wzbudziła spore zaskoczenie w środowisku miłośników motoryzacji. Sześciocyfrowa cena minimalna za Jelcza to widok, który można nazwać historycznym przełomem, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że jeszcze niedawno nikt nie poszukiwał takich pojazdów, a ich ceny były bardzo niskie. Co więcej, nadal zdarzają się przetargi wojskowe, gdzie Jelcze serii 400 z naczepami oferowane są z cenami wywoławczymi rzędu 20-30 tys. złotych.
Charakterystyka pojazdu
- Przebieg: zaledwie 12 tys. kilometrów.
- Kabina: sypialna z oryginalnym spojlerem.
- Silnik: polskiej produkcji, 11,1-litrowa, 280-konna jednostka na licencji Leylanda.
Jelcze serii 400 stają się obecnie olbrzymią rzadkością na drogach, a wiele strażackich egzemplarzy zostało w ostatnim czasie przekazanych na Ukrainę. W kontekście zachodnich ciężarówek z połowy lat 90-tych, egzemplarze z bardzo małymi przebiegami bywają wystawiane nawet dwukrotnie drożej, osiągając ceny 40-50 tys. euro.
Jelcz 325 z OSP Pionki - zestaw transportowy z końca lat 80-tych
Film z dnia 27.04.2023r. Porzegnanie Jelcza z OSP KSRG PIONKI.
W OSP Pionki nadarzyła się okazja do nabycia kompletnego zestawu transportowego z końca lat 80-tych, w skład którego wchodzą Jelcz 325 z 1988 roku oraz przyczepa starsza o dwa lata. Licznik Jelcza wskazuje zaledwie 43 tys. kilometrów przebiegu, a przyczepa wyróżnia się bardzo niskim numerem seryjnym 000051.
Stan techniczny i formalny
- Oba pojazdy są sprawne, posiadają ważne ubezpieczenie i badania techniczne (aktualne do 11.06.2022 roku).
- W Jelczu wymieniono płyny eksploatacyjne, oleje wraz z filtrami i akumulatory.
- Opony w dobrym stanie.
Pewną wadą mogą być kwestie formalne - Jelcza zarejestrowano jako samochód ciężarowy, a nie jako pojazd specjalny, co może wiązać się z wyższymi kosztami podatków i ubezpieczeń. Zestaw jest sprzedawany tylko w całości, a cena wywoławcza to 35 tys. złotych.
Procedura zakupu
- Oględziny: od 14 do 30 października, na parkingu OSP Pionki.
- Składanie ofert: od 1 do 14 listopada, listem poleconym z propozycjami ceny, z informacją na kopercie „Sprzedaż Jelcza z przyczepą”.
Informacje o sprzedaży zostały zamieszczone na stronie internetowej OSP Pionki, na profilu OSP Pionki na Facebooku oraz na ogólnej grupie Jelcza.
Historia odrestaurowanego Jelcza z serii „Sesja Miesiąca”

W ramach serii „Sesja Miesiąca”, przygotowywanej we współpracy z fotografem Heńkiem Anielskim, przedstawiono historię Jelcza, którego losy mogły mieć smutny koniec. W 2017 roku pojazd, po służbie w dwóch oddziałach OSP, nie wzbudził zainteresowania żadnej kolejnej jednostki. Wiek i konfiguracja, czyli 243-konny ciągnik o dziennej kabinie, nie otwierały też większych możliwości w zakresie użytku cywilnego.
Drugie życie Jelcza
Gdy OSP Sława wystawiło pojazd na sprzedaż, zainteresował się nim Filip Balcer z Goworowa. Mając zaledwie 12 lat, Filip zaczytywał się w książkach o historii marki Jelcz, a w jego rodzinie produkty Jelcza były nieustannie obecne - dziadek prowadził firmę transportową z dziesięcioma Jelczami, a bliski kolega dziadka był dyrektorem Jelcza.
Prace renowacyjne
Jelcz trafił do Goworowa w 2017 roku, gdzie natychmiast rozpoczęły się prace. Ciężarówka miała odzyskać fabryczny lakier, który okazał się być zielony z charakterystyczną, pomarańczową ramą. Do cywilnego stanu przywrócono również wnętrze, instalując tam radioodtwarzacz Unitra z epoki. Pojazd został przerejestrowany na zabytek.
Silnik i przebieg
Jako ciągnik siodłowy pod cysternę, Jelcz nie miał w OSP zbyt wiele pracy. W momencie zakupu licznik wskazywał przebieg 19 400 kilometrów. Samochód był sprawny i gotowy do jazdy, z oryginalnym motorem SW 680/207 - 11,1-litrową jednostką z turbodoładowaniem, rozwijającą moc 243 KM i połączoną z 6-biegową przekładnią. Wyprodukowana w Mielcu jednostka do dzisiaj odpala bez problemów, a obecny stan licznika oscyluje w okolicach 22 tys. kilometrów.
Naczepa i dalsze plany
Pod koniec 2018 roku Jelcz doczekał się odpowiedniej naczepy. Państwo Balcerowie postanowili stworzyć zestaw inspirowany dawnymi Transbudami. Udało im się znaleźć niskopodwoziową naczepę marki Zremb, model N20.30 z 1983 roku. W przeciwieństwie do Jelcza, naczepa wymagała gruntownego remontu, który trwał do lata.
Odrestaurowany Jelcz wiedzie spokojne życie klasycznej ciężarówki, uczestnicząc w branżowych wydarzeniach i sporadycznie przewożąc ładunki. Po renowacji odbył jedną dalszą podróż, transportując ładowarkę kołową z Goworowa do Warszawy. Plany na przyszłość przewidują wymianę oświetlenia ostrzegawczego na lampy z epoki, które już czekają na montaż.