Jon Bon Jovi: Od Fenomenu Włosów po Symboliczne Cięcie i Nowe Wyzwania

Kariera Jona Bon Jovi, lidera legendarnego zespołu Bon Jovi, to historia nieustannej ewolucji, w której jego wizerunek, a zwłaszcza fryzura, odgrywała kluczową rolę. Od bujnych, długich włosów, będących symbolem lat 80., przez zaskakujące cięcie w latach 90., aż po obecne wyzwania zdrowotne i obawy dotyczące utraty włosów - każda zmiana była szeroko komentowana i naznaczała kolejne etapy w życiu artysty.

Włosy jako Ikona lat 80.

W latach 80. wizerunek Jona Bon Jovi był nierozłącznie związany z jego charakterystyczną, bujną fryzurą. To właśnie jego włosy stały się jednym z kluczowych elementów, które pomogły zespołowi trafić do serc publiczności i zdefiniować ich styl. Fani wieszali plakaty Bon Jovi w swoich pokojach, głosowali na ich piosenki na listach przebojów i chodzili na koncerty, a przede wszystkim stylizowali się na Jona, nosząc długie włosy.

Lider zespołu, będący synem fryzjera, żartował w wywiadach, że przez całe lata, kiedy nosił swoją bujną fryzurę, przyczyniał się do tworzenia dziury ozonowej, ponieważ do jej ułożenia zużywał tysiące opakowań lakieru do włosów. Fryzura Jona była prawdziwym fenomenem, pisano o niej nawet w prestiżowym czasopiśmie „Rolling Stone”, które w artykule opisywało ją w szczegółach: „Włosy Jona mają około 35 cm długości. Są kasztanowo-orzechowe, poprzetykane złocistymi pasemkami. Kiedy Jon roztrzepuje je albo dodaje im objętości kolejną dawką lakieru, tworząc wokół głowy chmurę, aureolę lśniącej puszystości. Jego włosy są grube i mocne, naturalnie lekko falujące, a końcówki w żadnym razie nie są rozdwojone. Mówi, że są nieuporządkowane, ale to kokieteria. Prawa jest taka, że Jon Bon Jovi ma najwspanialsze włosy w rock’n’rollu”. Fryzurze Jona poświęcano artykuły, a każda jej zmiana była szeroko komentowana, co świadczy o jej ikonicznym statusie.

Jon Bon Jovi z długimi włosami w latach 80.

Przełomowy Rok 1992: Grill-party, Podpalenie i Zmiana Wizerunku

Na początku lat 90. w świecie zespołu Bon Jovi coś zaczęło się psuć. Sukces i związane z nim oczekiwania wypaliły muzyków, a członkowie grupy wydali solowe płyty, by potem znów połączyć siły. W nową dekadę weszli bez swoich dotychczasowych menedżerów, przejmując kontrolę nad swoimi karierami. To właśnie wtedy, w 1992 roku, wydarzyło się coś, co na zawsze zmieniło wizerunek Jona Bon Jovi: obciął włosy. Jego nowa fryzura stała się wydarzeniem roku, a fani poznali ją, oglądając teledysk „Keep the Faith”. Krótsze o kilka centymetrów włosy ponownie znalazły się na czołówkach gazet i mówiono o nich w głównych wydaniach wiadomości.

Jon Bon Jovi, opowiadając o kulisach tej decyzji, przyznał, że wcale nie zamierzał obcinać włosów celowo. Jak wspominał w jednym z wywiadów, podczas grill-party w ogrodzie Bruce’a Springsteena niechcący nadpalił sobie sporo włosów. Mając ojca, Johna seniora, który jest mistrzem fryzjerskim, Jon pozwolił mu jako jedynemu dotknąć swoich włosów po incydencie. W rozmowie z CNN w 1993 roku Jon wspominał, że nie przypuszczał, iż o tym cięciu będzie tak głośno i myślał, że nikt tego nie zauważy. „Gdy zdecydowałem się na to cięcie, pomyślałem, hej, to tylko włosy, odrosną. Szczęśliwie moja historia nie była historią Samsona, nie straciłem sił wraz z włosami, ha, ha”, żartował artysta. Jak pisze Anna Gacek, to radykalne cięcie było równie zaskakujące, co symboliczne, ponieważ kończyło erę hair metalu, muzyki często uznawanej za pustą i próżną. Bon Jovi i największe gwiazdy lat 80. wykazali się świetnym instynktem, zamiast czekać na swój koniec, weszli w lata 90. za pomocą nożyczek i nowej fryzury lidera.

Jon Bon Jovi z krótkimi włosami w latach 90.

Ewolucja Artysty: Poza Długimi Włosami i Nowe Wyzwania

Dwa lata po symbolicznym cięciu, grupa Bon Jovi ponownie grzała się w blasku dawnej sławy po sprzedaniu ponad dwudziestu milionów egzemplarzy składanki największych przebojów „Cross Road”. Z biegiem lat na fryzurę Jona już nikt nie zwracał takiej uwagi. Sam właściciel kultowych włosów zmienił się, a całą swoją energię poza muzyką wkładał w działalność charytatywną i społeczną. Lider grupy spędził pierwsze tygodnie pandemii, pomagając wspólnie z żoną Dorotheą w ramach JBJ Soul Kitchen Community Restaurant w Red Bank w stanie New Jersey. Para otworzyła też bank żywności w East End na Long Island.

W ostatnich latach Jon Bon Jovi wydał 15. album „2020”, który ukazał się w październiku 2020 roku i uplasował się w pierwszej dwudziestce najlepiej sprzedających się płyt w wielu krajach. Tematyka piosenek nawiązywała m.in. do wyborów w Ameryce, pandemii czy śmierci George’a Floyda. Niedawno, na początku czerwca tego roku, na rynku ukazał się również pierwszy od czterech lat krążek zespołu, zatytułowany „Forever”, zawierający dwanaście premierowych kompozycji. Płyta ta nie będzie promowana w trakcie koncertów, co wiąże się z niedawnymi wyzwaniami zdrowotnymi artysty. Jon Bon Jovi przeszedł zabieg medializacji, a konkretnie rekonstrukcji strun głosowych. Wokalista przyznał, że był w szoku, kiedy po operacji usłyszał swój głos w studiu nagraniowym, mówiąc otwarcie w programie Kelly Clarkson: „Nie brzmiałem jak ja”. Artysta jest obecnie w trakcie „zaawansowanej terapii wokalnej” i choć radzi sobie coraz lepiej, do idealnej formy wciąż jest daleko. Dwa miesiące temu, na łamach brytyjskiego dziennika „The Guardian”, Jon powiedział, że jego uszkodzone struny głosowe wciąż nie zagoiły się na tyle, aby mógł ruszyć w trasę koncertową, a proces ten ma charakter stały.

Obecnie Jon Bon Jovi (46 l.) przyznaje, że wypada mu coraz więcej włosów i obawia się, że w końcu wyłysieje. „Muszę przyznać, że naprawdę niepokoi mnie stan moich włosów. Bardzo martwię się łysieniem. Ktoś powiedział mi, że powinienem regularnie masować skórę głowy, więc często to robię”, zwierza się artysta. To kolejny dowód na to, jak wizerunek i fizyczność artysty zmieniają się na przestrzeni lat, a on sam mierzy się z nowymi, osobistymi wyzwaniami, nadal pozostając jednym z najważniejszych amerykańskich zespołów, uwielbianym przez kolejne pokolenia.

tags: #jon #bon #jovi #podpalenie #wlosow