Zakład produkujący pellet w Jordanowie Śląskim, położonym przy trasie DK8 Wrocław - Kłodzko, wielokrotnie był miejscem znaczących pożarów. Incydenty te obejmowały zarówno hale produkcyjne i magazynowe, jak i składowiska łatwopalnej słomy.
Pożar hali magazynowej: Listopad 2024
W nocy z 12 na 13 listopada 2024 roku w miejscowości Jordanów Śląski pod Wrocławiem doszło do pożaru hali magazynowej. Ogień wybuchł kilka minut po północy w zakładzie produkującym między innymi materiały opałowe. W chwili dojazdu na miejsce pierwszych zastępów straży pożarnej około 30% obiektu objęte było pożarem. Płomienie wydostawały się na zewnątrz hali.
W kulminacyjnym momencie akcji gaśniczej na miejscu interweniowały 22 zastępy PSP i OSP z powiatu wrocławskiego, dzierżoniowskiego i strzelińskiego. Ogień opanowano pięcioma prądami wody. Dalsze działania strażaków polegały na dogaszaniu pogorzeliska.

Rozległy pożar stert słomy i wyzwania gaśnicze
W Jordanowie Śląskim, na polu przy zakładzie przetwórstwa słomy DM Celus, wybuchł potężny pożar. Zgłoszenie o pożarze dotarło do strażaków po godzinie 5 rano, w piątek. Ogień, który pojawił się rano, szybko rozprzestrzenił się na kolejne sterty słomy. Strażacy ocenili, że na polu paliło się od 15 do 20 stert składowanej słomy. Gazeta Wrocławska informowała, że zapaliło się kilkanaście stert słomy, zgromadzonej przy zakładzie produkcji pelletu.
Przebieg akcji gaśniczej
W akcji gaśniczej brało udział aż 16 do 20 zastępów straży pożarnej, w tym zastępy PSP oraz OSP z okolicy. Konieczne było ściągnięcie posiłków spoza powiatu wrocławskiego, a także pomoc jednostek z powiatu wrocławskiego, dzierżoniowskiego i strzelińskiego. Strażacy próbowali ugasić ogromny pożar, jednocześnie broniąc pobliski zakład produkcyjny przed rozprzestrzenieniem się ognia.
Słoma, z której po sprasowaniu produkowany jest pellet, to materiał wysoce łatwopalny, co sprawiło, że akcja gaśnicza była niezwykle trudna. Początkowo dyżurny z Komendy Wojewódzkiej PSP we Wrocławiu informował, że sytuacja na miejscu jest opanowana, a zagrożenie przeniesienia ognia w stronę zabudowań zakładowych zostało zażegnane. Jednak akcja gaśnicza mogła potrwać jeszcze wiele godzin.

Aktualizacje i trudności
- Godz. 18.00: Pożar nie został jeszcze opanowany. Z powodu zmiennego wiatru, ogień wciąż się rozprzestrzeniał. Paliło się już ponad połowa ze wszystkich 28 stert zgromadzonej na polu słomy.
- Godz. 21.00: Walka z ogniem trwała już ponad 16 godzin. Do akcji ruszały kolejne zastępy straży.
- Godz. 21.50: Strażacy relacjonowali, że dogaszanie pogorzeliska może trwać nawet kilka najbliższych dni. Wiatr wciąż nie pomagał w gaszeniu stert słomy, a jedynym sojusznikiem byłby solidny deszcz, którego prognozowano najwcześniej na niedzielne popołudnie.
Na razie było za wcześnie na podanie choćby wstępnych przyczyn pożaru, trwała akcja gaśnicza. Podobny pożar wybuchł w tym miejscu jesienią 2012 roku, co wskazuje, że obecny incydent był drugim pożarem słomy w tym zakładzie w odstępie siedmiu lat.
Duży pożar trawy - Choszczno - nagranie z drona.
Pożar linii produkcyjnej w zakładzie
W dniu 16 grudnia o godzinie 4:35 Stanowisko Kierowania Komendanta Miejskiego PSP we Wrocławiu odebrało zgłoszenie o pożarze w fabryce pelletu w Jordanowie Śląskim. Po alarmowym przybyciu na miejsce zdarzenia zastępów jednostek ochrony przeciwpożarowej, Kierujący Działaniem Ratowniczym ustalił, że na hali produkcyjnej w zakładzie produkującym pellet, zapaliła się słoma na linii produkcyjnej wewnątrz maszyny oraz na taśmie podającej.
Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz podaniu dwóch prądów wody w natarciu na palącą się słomę na taśmie podającej słomę oraz do wnętrza maszyny. Po zlokalizowaniu pożaru, sprawdzono całą linię technologiczną kamerą termowizyjną oraz miernikiem wielogazowym w celu wykluczenia ukrytych zarzewi ognia oraz gazów trujących.
