Walka z żywiołem w rezerwacie Torfowisko Karaska

Dwie doby trwało opanowywanie olbrzymiego pożaru, który strawił „Torfowisko Karaska” w Nadleśnictwie Myszyniec (powiat ostrołęcki, województwo mazowieckie) na terenie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Olsztynie. Pożar w tym cennym przyrodniczo rezerwacie wybuchł 1 września o godzinie 6:30 rano. Choć około godziny 14:00 wydawało się, że sytuacja jest pod kontrolą, żywioł znów wydostał się spod nadzoru, a silne podmuchy wiatru sprawiły, że ogień został ponownie podsycony.

Przebieg akcji gaśniczej i zaangażowane siły

W gaszeniu ognia brało udział 200 strażaków, wspieranych przez miejscowych leśników. Akcja była wyjątkowo trudna ze względu na bardzo trudno dostępny teren, co wymusiło ułożenie kilkukilometrowych linii do podawania wody. W użyciu była również specjalistyczna cysterna dowożąca wodę z rzeki Omulew. Bezpośrednio zagrożona była powierzchnia prawie 700 hektarów lasu i torfowiska.

Kluczową rolę odegrało wsparcie z powietrza. W akcji uczestniczyło pięć samolotów typu „Dromader”, które regularnie zrzucały bomby wodne na płonące torfowisko. Walka z pożarem trwała drugą dobę, a leśnicy podkreślali, że przy długotrwałej suszy pożar pokładów torfu jest niezwykle trudny do ugaszenia i może trwać nawet wiele tygodni, jeśli nie nadejdą obfite opady deszczu.

#Migawka Pokaz gaszenia lasu samolot #DROMADER zrzuca ładunek wody #pożar #las #płonie

Koszty i logistyka wsparcia lotniczego

Koszty gaszenia pożaru, który ostatecznie objął 17 hektarów rezerwatu, są bardzo wysokie. Dane dotyczące wykorzystania samolotów gaśniczych przedstawiają się następująco:

Parametr akcji Wartość
Czas pracy samolotów w powietrzu 64 godziny i 5 minut
Liczba zrzuconych bomb wodnych 84
Łączna ilość zrzuconej wody 168 000 litrów
Łączny koszt lotów gaśniczych 424 000 PLN

Należy zaznaczyć, że jedna godzina lotu samolotu typu Dromader to koszt rzędu 7 tysięcy złotych. Straty przyrodnicze wywołane przez ogień na tym obszarze są w tej chwili niemożliwe do oszacowania.

Informatyka przedstawiająca koszty akcji gaśniczej oraz mapę obszaru objętego pożarem w rezerwacie Karaska

Przyczyny pożaru: Seria celowych podpaleń

Przyczyny ostatniego pożaru wskazują jednoznacznie na celowe podpalenie. Na miejscu zdarzenia służby leśne znalazły kanister po benzynie. Był to już drugi w ciągu miesiąca pożar rezerwatu Karaska - poprzedni wybuchł 4 sierpnia i objął 2 hektary torfowiska. Wówczas ustalono, że źródłem ognia była m.in. podpalona opona.

Sytuacja w okolicach Kadzidła była napięta od dłuższego czasu. Słowa „Panie leśniczy, las się pali!” niejednokrotnie wyrywały leśników ze snu w środku nocy. Wybuchające późnym wieczorem i nocą pożary lasu nie dawały wytchnienia służbom od zeszłego roku. Czas, miejsce powstania oraz regularność zdarzeń nie budziły wątpliwości, że są to działania barbarzyńskie i bezmyślne.

Zdjęcie odnalezionych na miejscu pożaru dowodów podpalenia, w tym kanistra na paliwo

Schwytanie sprawcy i współpraca służb

Przez kilka tygodni policja wspólnie z miejscowymi leśnikami prowadziła działania mające na celu ujęcie sprawcy na gorącym uczynku. 27 czerwca wspólna akcja zakończyła się sukcesem - późnym wieczorem zatrzymano 39-latka podejrzanego o serię podpaleń w regionie. Leśnicy z ulgą przyjęli tę wiadomość, zadając publicznie pytanie: „Czy musi dojść do tragedii, by powstrzymać te bezmyślne działania?”.

Warto przypomnieć, że na terenie Nadleśnictwa Myszyniec również w 2014 roku doszło do dwóch poważnych pożarów, co pokazuje skalę problemu, z jakim mierzą się lokalne jednostki.

Podsumowanie działań i narada w Nadleśnictwie Myszyniec

18 września w Nadleśnictwie Myszyniec odbyła się narada poświęcona ochronie przeciwpożarowej lasów Kurpiowszczyzny. Spotkanie było okazją do podsumowania współpracy pomiędzy leśnikami, samorządem, policją i strażą pożarną. Dyrektor Regionalnej Dyrektor Lasów Państwowych w Olsztynie, Małgorzata Błyskun, wraz z Nadleśniczym Andrzejem Głuszkiem, przekazali podziękowania oraz pamiątkowe puchary przedstawicielom Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce, Starostwu Ostrołęckiemu oraz służbom leśnym z nadleśnictw Myszyniec, Parciaki i Ostrołęka.

Podczas narady podkreślono, że to „ludzie przed ludźmi chronią przyrodę”, a zaangażowanie wszystkich jednostek pozwoliło na uratowanie setek hektarów lasów i torfowisk przed całkowitym zniszczeniem.

#Migawka Pokaz gaszenia lasu samolot #DROMADER zrzuca ładunek wody #pożar #las #płonie

tags: #karaska #podpalenie #lasu