Kędzierzyn-Koźle, miasto na Śląsku Opolskim, doświadczyło w ostatnim czasie szeregu niebezpiecznych zdarzeń pożarowych. Od groźnych pożarów składowisk odpadów, przez płonące hale magazynowe i hurtownie, aż po pożary budynków mieszkalnych - skala zagrożeń wymagała zaangażowania licznych jednostek straży pożarnej i innych służb ratowniczych.
Pożar na składowisku odpadów w Sławięcicach
Jednym z najpoważniejszych incydentów był pożar na składowisku odpadów w Sławięcicach, który wybuchł niecałe trzy miesiące po poprzedniej dużej akcji ratowniczej. Ogień objął stertę odpadów wielkogabarytowych, prowadząc do emisji groźnych substancji chemicznych do atmosfery. Spółka Czysty Region, właściciel składowiska, natychmiast powiadomiła straż pożarną. Mimo intensywnych działań gaśniczych, które trwały kilkanaście do kilkudziesięciu godzin, sterta odpadów nadal dymiła, uwalniając niebezpieczne opary.
W powietrzu odnotowano podwyższone stężenia pyłów PM2,5 i PM10, które mogą powodować bóle głowy oraz podrażnienia dróg oddechowych i oczu. Sytuacja zaczęła się poprawiać od godziny 6:00 rano. Dogaszanie wysypiska polegało na rozdrabnianiu sterty ciężkim sprzętem i zalewaniu pojawiających się płomieni. Strażacy, pracujący przez wiele godzin, byli zastępowani przez kolejne zmiany.
Na konferencji prasowej w urzędzie miasta oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej, Leszek Morkis, podsumował akcję gaśniczą, podkreślając rozwarstwianie pryzmy i dogaszanie warstwa po warstwie. Po ponad dwóch dniach walki z żywiołem, zatruwająca powietrze sterta została ostatecznie dogaszona. W akcji brało udział kilkadziesiąt zastępów strażaków, wspieranych przez samoloty i helikoptery gaśnicze Lasów Państwowych. Na sesji Rady Miasta Kędzierzyn-Koźle młodszy brygadier Marek Kocielski omówił przebieg pożaru i akcji gaśniczej, wskazując na kluczowe znaczenie ciągłego dostępu do kamery termowizyjnej zakładu, która pozwalała monitorować rozprzestrzenianie się ognia wewnątrz sterty. Straty oszacowano na około 100 tysięcy złotych, co było znacząco niższe od wartości pobliskiej hali wartej około 4 milionów złotych. Prezydent Sabina Nowosielska podziękowała strażakom za ich wysiłek.

Pożary hurtowni i hal magazynowych
Kędzierzyn-Koźle był świadkiem również groźnych pożarów hurtowni sprzętu elektrycznego i hal magazynowych przy ulicy Stalmacha. W jednym z takich zdarzeń, które miało miejsce w niedzielę, ogień objął dwie hale magazynowe o łącznej powierzchni ponad 2000 m². W akcji gaśniczej brało udział blisko 250 strażaków z całego województwa, a działania trwały ponad dwa dni. Mimo że nikt nie ucierpiał poważnie, dwóch strażaków zostało poszkodowanych.
Wydano alert RCB dla mieszkańców Kędzierzyna-Koźla z zaleceniem pozostania w domach i zamknięcia okien. W hurtowni przechowywane były m.in. hulajnogi, narzędzia i akumulatory. Sytuacja była na tyle poważna, że strażacy zostali wycofani z wnętrza hali ze względu na zagrożenie zawaleniem. W akcji wykorzystywano bezzałogowe statki powietrzne z kamerami termowizyjnymi. Zastępca komendanta głównego straży pożarnej poinformował o opanowaniu sytuacji przed godziną 22:00. Pomimo ogromnej tragedii, właściciele firmy LP Bros zapowiedzieli odbudowę i powrót do działalności. Społeczność lokalna uruchomiła zbiórkę pieniędzy na rzecz poszkodowanych przedsiębiorców, którzy stracili cały dorobek firmy budowany przez lata.
Inny pożar wybuchł na tyłach lokalu przy ulicy Reja, gdzie płonęło składowane drewno i inne przedmioty. Ogień zagrażał sąsiednim punktom usługowym w pasażu handlowym. Ewakuowano cztery osoby. Pożar uszkodził główną rurę doprowadzającą wodę do lokalu. Mimo groźnej sytuacji, nikomu nic się nie stało.
Pożary w budynkach mieszkalnych i inne zdarzenia
Kędzierzyn-Koźle doświadczył również pożarów kamienic i budynków mieszkalnych. Jeden z najbardziej tragicznych zdarzeń miał miejsce w kamienicy przy ulicy Ligonia, gdzie w wyniku pożaru zginęły trzy osoby, a dwudziestu lokatorów zostało ewakuowanych. W innym przypadku, pożar domu przy ulicy Bukowej wymagał interwencji 10 zastępów straży pożarnej.
W Kędzierzynie-Koźlu odnotowano również pożar mieszkania przy ulicy Piastowskiej, w wyniku którego jedna osoba została poszkodowana. W tym samym bloku, 13-letni Maciej Jaszkowic wykazał się niezwykłą odwagą, ostrzegając lokatorów o zagrożeniu i pomagając w ewakuacji. W centrum miasta doszło do groźnego pożaru, w którym jedna osoba została ranna, a strażacy w spalonym mieszkaniu znaleźli węża.
Na osiedlu Pogorzelec spaliły się cztery samochody, a dwa kolejne były zagrożone. Pożar nastawni przy ulicy Wandy na osiedlu Kłodnica został opanowany przez strażaków. Na terenie zakładów przemysłowych w Blachowni doszło do awarii instalacji elektrycznej i zapalenia się oleju opałowego. W Starym Koźlu spłonął budynek gospodarczy z przyległą wiatą warsztatową.
Każde z tych zdarzeń wymagało natychmiastowej reakcji służb ratowniczych i zaangażowania wielu jednostek straży pożarnej. Intensywne działania ratownicze, często prowadzone w trudnych warunkach, miały na celu minimalizację strat i ochronę życia ludzkiego.
Ogromny pożar w Kędzierzynie-Koźlu. 28 zastępów straży w akcji
tags: #kedzierzyn #kozle #pozar