Miejscowość Klecza Dolna w powiecie wadowickim, w tym przysiółek Zarąbki, kilkukrotnie stała się areną poważnych zdarzeń pożarowych, angażując lokalne jednostki straży pożarnej i służby ratunkowe. Poniżej przedstawiono szczegóły trzech odrębnych incydentów, które miały miejsce w różnych budynkach.
Pożar budynku gospodarczego w Zarąbkach
Wigilia okazała się nie być spokojna dla jednej z rodzin z Kleczy Dolnej. KLECZA DOLNA - W wigilię (24.12) około godziny 5.30 strażacy zostali wezwani do pożaru w Zarąbkach. W ogniu stanęła stodoła.
Na miejscu okazało się, że płonie dużych rozmiarów budynek gospodarczy, murowany. W środku przebywały zwierzęta, a jedna część była garażem na sprzęt rolniczy. Zwierzęta udało się ewakuować. Niestety, budynek, a zwłaszcza jego pokrycie dachowe, zostały zniszczone. Na razie nie wiadomo, co było przyczyną tego zdarzenia.

Pożar domu jednorodzinnego w przysiółku Zarąbki
Do kolejnego poważnego pożaru doszło w poniedziałek popołudniu w miejscowości Klecza Dolna Zarąbki. W jednym z budynków mieszkalnych w Kleczy Dolnej w przysiółku Zarąbki wybuchł pożar. Sytuacja była poważna - straż pożarna walczyła z ogniem, a z budynku ewakuowano mieszkańców.
Pojawiły się też informacje w mediach społecznościowych, że pożar wybuchł w sąsiedniej Wysokiej, jednak było to to samo zdarzenie. Jak wynika ze wstępnych informacji, płonął dom jednorodzinny. Do pożaru miało dojść na poddaszu budynku w jednym z pokoi, gdzie na łóżku zasnął mężczyzna. Jak relacjonują strażacy, do zaprószenia ognia doszło prawdopodobnie od niedopalonego papierosa.
Na miejscu pracowały wszystkie dostępne jednostki straży pożarnej z okolicy, w tym zastępy z OSP i PSP. Z uwagi na bardzo wysokie zadymienie akcja gaśnicza była utrudniona, a służby apelowały do mieszkańców pobliskich domów o zamknięcie okien i nieopuszczanie posesji, jeśli nie było to konieczne.
Potwierdzono, że jeden mężczyzna, mieszkaniec objętego pożarem budynku, został ewakuowany. Na szczęście w porę i bez doniesień o poważnych obrażeniach. Na miejscu oprócz strażaków obecny był również zespół ratownictwa medycznego. W rejonie zdarzenia występowały spore utrudnienia w ruchu drogowym.

Pożar szkoły w Kleczy Dolnej koło Wadowic
W innym incydencie, pożar szkoły w Kleczy Dolnej koło Wadowic wybuchł na poddaszu, w sali teatralnej, której wyposażenie niemal doszczętnie spłonęło. Strażacy ewakuowali z budynku 250 osób. Ogień objął salę teatralną znajdującą się na poddaszu budynku.
Jako pierwszy pożar zauważył jeden z nauczycieli, który dostrzegł dym. Natychmiast ruszył, by gasić pożar, ale niestety, gdy tylko otworzył drzwi prowadzące do płonącej sali, uderzył w niego gorący dym! Jak czytamy w serwisie wp.pl, cała akcja ewakuacyjna uczniów przebiegła sprawnie. Żadne z dzieci nie ucierpiało.
Jednak ogień spowodował spore zniszczenia, ale na razie trudno oszacować straty. Wiadomo, że w pożarze spłonęło wnętrze sali teatralnej szkoły, a w nim wiele rekwizytów, dekoracji, mebli, a oprócz tego sprzęt nagłaśniający i oświetleniowy. W szkole odwołano zajęcia na dwa dni. Póki co nie wiadomo, co było przyczyną pożaru.