Tragiczny pożar na warszawskich Bielanach: Zawalony dach i 20 poszkodowanych mieszkań

W poniedziałek na warszawskich Bielanach doszło do tragicznego w skutkach pożaru. Płonął blok przy ulicy Kochanowskiego, gdzie zgłoszenie o pożarze w kilkupiętrowym budynku wielorodzinnym straż pożarna otrzymała około godziny 14.

Zniszczenia po pożarze bloku na ulicy Kochanowskiego w Warszawie

Przebieg Akcji Ratunkowej i Ofiary

Na miejsce zdarzenia skierowano początkowo pięć zastępów Państwowej Straży Pożarnej, a w gaszeniu uczestniczyło ostatecznie kilkanaście jednostek. Ogień objął dach budynku, a mieszkańcy najwyższych kondygnacji zostali ewakuowani.

Reporter tvnwarszawa.pl relacjonował, że służby pracują nieprzerwanie, obecni są policja i prokurator. W budynku widoczna jest wybita szyba oraz osmolone wnętrze pomieszczenia. Przed budynkiem leżą wyrzucone z pożaru zgliszcza. Strażacy podawali wodę na objętą płomieniami część dachu.

Paliło się mieszkanie na pierwszym piętrze. W wyniku pożaru spaleniu uległo jedno pomieszczenie. W jego środku, w trakcie działań, znaleziono mężczyznę bez oznak życia. Osoba została ewakuowana, a na miejscu udzielano resuscytacji krążeniowo-oddechowej. Po przyjeździe pogotowania ratunkowego nadal prowadzono resuscytację.

Utrudnienia w Dostępie dla Służb

Mieszkanka budynku podkreślała, że wozy strażackie miały utrudniony dostęp do budynku. Winne były zaparkowane wokół bloku auta. Pani Anna, również mieszkanka bloku przy ul. Kochanowskiego, potwierdziła, że samochody utrudniły strażakom dostęp do płonącego budynku.

Wskazywała, że miejsce to jest "wąskim gardłem na osiedlu", i że każdy powinien wiedzieć, iż to droga pożarowa. Dodała, że zgodnie ze statutem każdy mieszkaniec budynku musi zapoznać się z planem dróg osiedlowych, a niektórzy tego nie robią lub to ignorują.

Strażacy rozdali czujniki, które teraz ratują życie

Stanowisko Straży Pożarnej i Odpowiedzialność

Aspirant z zespołu prasowego Komendy Miejskiej PSP m.st. Warszawy wyjaśnił, że jeśli istnieje zagrożenie życia, które uzasadnia przesunięcie samochodu, strażacy to robią. Dodał, że w Warszawie istnieją dwie jednostki, które posiadają specjalne urządzenia umożliwiające przesunięcie auta, a w sytuacjach kryzysowych samochód blokujący dojazd może zostać przepchnięty. Stołeczna straż pożarna otrzymała informację, że wokół budynku było ciasno.

Tłumaczył również, że na co dzień o drożność dróg pożarowych na osiedlach powinni dbać administratorzy czy zarządcy nieruchomości. Pani Kinga dodała, że na jej osiedlu wiszą plakaty informujące mieszkańców o zagrożeniu, jakie powoduje blokowanie dróg pożarowych. „Nikt się tym nie przejmuje, do momentu, kiedy coś się nie stanie...” - skomentowała. W takich sytuacjach nieprawidłowo parkujące samochody należy zgłaszać straży miejskiej lub policji.

Skala Zniszczeń i Pomoc dla Poszkodowanych

Bilans poniedziałkowego pożaru na warszawskich Bielanach jest tragiczny: zawalony dach, cztery mieszkania całkowicie spalone, a kolejnych 14 zalanych wodą. Łącznie pożar dotknął 20 mieszkań. Mieszkańcy bloku przy ul. Kochanowskiego jeszcze nie oszacowali dokładnych strat. Część wciąż nie może wejść do swoich mieszkań i przebywa w hotelu. Mieszkańcy zgodnie podkreślają, że straty są ogromne.

Dzielnica wypłaca poszkodowanym po sześć tysięcy złotych, a pomoc mają również otrzymać z ubezpieczenia wspólnoty i wykonawcy prac remontowych na dachu. W ciągu najbliższej doby mieszkańcy mają przygotować listę najpotrzebniejszych rzeczy, a dzielnica chce zorganizować zbiórkę dla poszkodowanych.

Prawdopodobna Przyczyna Pożaru

W bloku trwa właśnie remont, a strażacy podejrzewają, że prawdopodobną przyczyną pożaru mogło być zaprószenie ognia.

tags: #kochanowskiego #pozar #20 #mieszkan