Komora Dymowa dla Strażaków

W środowisku strażaków, zarówno zawodowych (PSP), jak i ochotników (OSP), temat komory dymowej budzi wiele dyskusji i kontrowersji. Dotyczą one jej obowiązkowości, sensu, bezpieczeństwa oraz realnego wpływu na przygotowanie do działań ratowniczo-gaśniczych.

Cel i Funkcja Komory Dymowej

Komora dymowa to specjalistyczne urządzenie służące do sprawdzania odporności strażaków na obciążenia psychofizyczne w warunkach zbliżonych do rzeczywistych. Jej podstawowym celem jest oswojenie się z pracą w aparacie ochrony dróg oddechowych (APO) i poznanie własnych granic, w których bezwzględnie trzeba wykonać odwrót. Ćwiczenie w komorze powinno przede wszystkim pozwalać na poznanie granicy, w której należy odpuścić, a nie gonić za narzuconą normą.

Podczas testów i ćwiczeń doskonalących sprawdza się orientację, zdolność do przemieszczania się w warunkach zadymienia i ograniczonej przestrzeni. W celu zapewnienia bezpieczeństwa, strażak jest obserwowany z pomieszczenia sterowni, wyposażonego w monitory połączone z kamerami, w tym termowizyjnymi. Test w stacjonarnej komorze dymowej przeprowadza się dla każdego uczestnika indywidualnie. Przed przystąpieniem do testu, uczestnicy zapoznawani są z jego przebiegiem oraz zasadami BHP, a prowadzący zajęcia przeprowadza instruktaż wstępny.

Strażak w komorze dymowej podczas ćwiczeń w aparacie ochrony dróg oddechowych

Wymagania Psychofizyczne i Próba Wysiłkowa

Próba wysiłkowa realizowana jest w kompletnym ubraniu specjalnym, z aparatem powietrznym na plecach (maska pozostaje zdjęta). Zaliczenie próby wysiłkowej jest warunkiem dopuszczenia do przejścia ścieżki treningowej składającej się z trzech części, pokonywanej w ubraniu specjalnym, hełmie, kominiarce i sprzęcie ochrony układu oddechowego.

Wielu strażaków podkreśla, że komora dymowa jest wyznacznikiem tego, czy strażak dba o siebie, czy nie. Uważa się, że jeśli ktoś nie jest w stanie ustać na nogach po jej przejściu, powinno to być dla niego alarmem, że warto zadbać o swoje zdrowie. Komora ma zasymulować zmęczenie organizmu podczas prowadzonych normalnie działań. Pisząc o zużyciu powietrza, niektórzy zauważają, że po przejściu komory w aparacie zostaje im jeszcze około 150 atmosfer, co jest zdecydowanie mniej obciążające niż działania na akcji, gdzie zużywa się czasem dwie butle.

Czytanie dymu w mniej niż 2 minuty

Kontrowersje wokół Obowiązkowości i Interpretacji

Wątek obowiązkowości komory dymowej budzi wiele pytań. Wiele osób zastanawia się, jak to wygląda w różnych jednostkach. Według zasad, komora dymowa jest dedykowana dla strażaków PSP biorących czynny udział w akcjach ratowniczo-gaśniczych, nie rzadziej niż co 3 lata. Jednak w niektórych jednostkach jest to interpretowane szerzej, a wyjazd na komorę jest obowiązkowy dla całego stanu osobowego, łącznie z komendantami i pracownikami biurowymi, którzy zazwyczaj nie biorą udziału w działaniach.

Dyskusja często dotyczy także strażaków Ochotniczych Straży Pożarnych (OSP). W 2022 roku test w komorze dymowej zaliczyło 1169 druhów OSP, w tym 107 kobiet. Pojawia się pytanie, czy ochotnik może być osobą o słabej kondycji, która nie będzie w stanie przejść 100 metrów w aparacie. Argumentuje się, że każdy strażak, jeśli chce brać udział w akcjach, powinien to robić na najwyższym możliwym poziomie, ponieważ od tego zależy życie jego, jego kolegów i poszkodowanych.

Dyskusja o Bezpieczeństwie i Ryzyku

Jednym z najpoważniejszych zarzutów wobec obecnej formy komory dymowej jest statystycznie większa śmiertelność strażaków podczas ćwiczeń niż przy realnych działaniach. Pojawia się pytanie, czy istnieje w jakiejkolwiek innej służbie ćwiczenie, które pochłonęło tyle ofiar śmiertelnych. Krytycy twierdzą, że relatywizowanie zgonów strażaków podczas ćwiczeń i zrzucanie ich na karb słabej sprawności czy zdrowia jest nieodpowiedzialne, zwłaszcza że strażacy Państwowej Straży Pożarnej (PSP) przechodzą coroczne testy sprawności i badania lekarskie.

Stan Zdrowia Strażaków a Zdarzenia w Komorze

Często podkreśla się, że najczęstszą przyczyną śmierci strażaków na świecie, obok nowotworów, są choroby układu krążenia prowadzące do nagłej śmierci sercowej. Choroby te mogą być utajone. Zwolennicy komory argumentują, że jeśli ktoś doznaje nagłego zatrzymania krążenia (NZK) w komorze, to przy większym wysiłku w akcji również mógłby umrzeć. W tym kontekście komora jest skutkiem, a nie przyczyną, ujawniając niewykryte wady serca, inne choroby (np. tętniaki), skutki niewywiązywania się z obowiązku dbania o sprawność fizyczną lub niewłaściwego przygotowania (np. po chorobie czy imprezie). Zawsze przed wejściem do komory jest wywiad i badanie, podczas którego strażak może zgłosić złe samopoczucie. Fakt, że stan zdrowia w ostatnich dekadach znacznie się poprawił wśród strażaków, a mimo to zdarzają się zgony na ćwiczeniach, wskazuje na złożoność problemu.

Infografika przedstawiająca najczęstsze przyczyny zgonów wśród strażaków

Badania Lekarskie i Ich Jakość

Kolejnym aspektem dyskusji jest jakość badań lekarskich. Wielu strażaków ocenia je jako niewystarczające, a ich skuteczność w wykrywaniu wszystkich dolegliwości jest kwestionowana. Pojawiają się głosy, że "papier wszystko przyjmie", a niektórzy strażacy, zwłaszcza ci starsi, przechodzą "mityczną próbę wysiłkową" pomimo widocznych problemów zdrowotnych. Problem nie jest w komorze, a w ogólnie rozumianym stanie zdrowia i przyzwoleniu na liczne zaniedbania w służbie, takie jak nieszczere testy sprawnościowe czy tolerowanie badań okresowych przynoszonych od "swoich" lekarzy.

Wyzwania i Krytyka Konstrukcji Komory

Istnieją opinie, że komora dymowa w obecnej formie jest "przerostem formy nad treścią" i powinna zostać zlikwidowana, zwłaszcza tzw. "ścieżka zdrowia". Twierdzi się, że przy pożarach człowiek nie ma takiego wysiłku jak podczas przechodzenia komory dymowej. Co więcej, mniejszy wysiłek jest wbiec w APO na 5-6 piętro niż przejść w aparacie na plecach bieżnię, młot i rowerek, a dopiero potem wejść do komory dymowej z ciasnymi pułapkami/klatkami, które faworyzują osoby o mniejszej posturze. Osoba wysoka i potężniej zbudowana ma większe problemy, niż mały, zwinny strażak, choć w realnych warunkach pożaru w bloku ten wysoki może sobie lepiej poradzić.

Inny problem to różnice w konstrukcji komór - są takie bardziej wąskie i skomplikowane, o wyższym poziomie trudności, a są i takie, które przechodzi się z łatwością. Niektórzy uważają, że samo zaliczenie corocznego testu sprawnościowego (jeśli jest oceniane rzetelnie) daje większy wycisk niż komora. Podkreśla się również, że komory nie pokonuje się "biegiem", a jest to ćwiczenie, podczas którego powinno się uspokoić organizm i wyrównać oddech po wcześniejszym wysiłku na ścieżce.

Rola Sprawności Fizycznej i Odpowiedzialności

Kondycja fizyczna strażaka jest kluczowa. Argumentuje się, że tolerowanie braku sprawności fizycznej jest błędem. Wielu strażaków PSP i OSP posiada świadomość, że od ich sprawności może zależeć życie poszkodowanych lub kolegów z roty. Wskazuje się, że większość Jednostek Ratowniczo-Gaśniczych (JRG) ma czas i możliwości na zadbanie o siebie, jednak nie wszyscy z nich korzystają. Tam, gdzie aktywności fizyczne są przewidziane w planie służby, nie ma problemu z utrzymaniem kondycji. Problemem nie jest komora, a raczej "my", czyli indywidualne zaniedbania i brak dbałości o siebie.

Dowódca zmiany odgrywa kluczową rolę w motywowaniu podwładnych do dbania o sprawność. Nie jest potrzebne wsparcie Komendanta Głównego, jeśli dowódca zmiany sam angażuje się i wymaga od swojej zmiany uczestnictwa w zajęciach fizycznych. Dowódca zmiany siedzi 24 godziny ze swoimi podwładnymi i to jemu najbardziej powinno zależeć, aby byli jak najlepsi w swoim fachu.

Zdjęcie strażaków PSP podczas zajęć sportowych na terenie jednostki

Propozycje Zmian i Przyszłość

W świetle dyskusji pojawiają się propozycje zmian. Niektórzy sugerują modyfikację testów na naborze, które obecnie nie są adekwatne. Inni proponują zrezygnowanie ze "ścieżki zdrowia" w komorze dymowej, aby zobaczyć, czy przyniesie to pozytywne efekty. Zauważa się, że jeśli 30- i 40-latkowie po badaniach w poliklinikach kończą tragicznie, to coś powinno się zmienić, zwłaszcza że ludzie w PSP będą służyć coraz dłużej.

Rozważa się również, czy w przypadku osób, które nie radzą sobie z testami sprawnościowymi, nie należy oferować alternatywnych ścieżek kariery, np. przeniesienie do pracy biurowej w Stanowisku Kierowania, gdzie można by pomyśleć o innych warunkach zdawania testów. Wielu jednak stoi na stanowisku, że to nie komora jest problemem, lecz szeroko rozumiany stan zdrowia strażaków. Eliminując komorę, nie wyeliminuje się przyczyny, a jedynie jej objawy.

tags: #komora #dymowa #osp