W Koszalinie (woj. zachodniopomorskie) doszło do nocnego pożaru w budynku, w którym funkcjonował hostel. Zdarzenie to skutkowało ewakuacją mieszkańców, wyłączeniem obiektu z użytkowania oraz koniecznością zapewnienia tymczasowego schronienia dla poszkodowanych. Urzędnicy ujawnili również, że budynek nie był zgłoszony jako przeznaczony do zamieszkania.
Przebieg Zdarzenia i Akcja Ratunkowa
Do pożaru budynku przy ul. Jaworowej 28 w Koszalinie doszło w nocy z piątku na sobotę. Ogień pojawił się w kotłowni czterokondygnacyjnego obiektu, co doprowadziło do szybkiego rozprzestrzenienia się gęstego dymu oraz pojawienia się wysokiego stężenia tlenku węgla, stanowiącego poważne zagrożenie dla osób przebywających w środku.
Służby ratunkowe, w tym straż pożarna, szybko interweniowały. W związku z zagrożeniem przeprowadzono ewakuację łącznie 29 osób. Część mieszkańców przebywała poza miejscem zakwaterowania w momencie wybuchu pożaru. Nocny pożar został szybko opanowany, a strażacy przeprowadzili oddymianie pomieszczeń. Na miejsce podstawiono również autobus MZK dla ewakuowanych. Jedna osoba wymagała pomocy medycznej i została przewieziona do Szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie.

Skutki Pożaru i Stan Prawny Budynku
Po przeprowadzeniu oględzin przez Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego (PINB), budynek przy ul. Jaworowej w Koszalinie został wyłączony z użytkowania i odcięty od mediów. Jak przekazała rzeczniczka prasowa Urzędu Miasta, Anna Makarewicz, urzędnicy PINB ustalili również, że obiekt nie był zgłoszony jako „przeznaczony do zamieszkania”.
Rzeczniczka w rozmowie z PAP wyjaśniła, że budynek został zabezpieczony. Anna Makarewicz zapowiedziała także, że sposób zagospodarowania obiektu, legalność prowadzonej w nim działalności oraz okoliczności wybuchu pożaru będą badane przez policję i inne służby.

Pomoc dla Poszkodowanych
Koszaliński magistrat poinformował, że po pożarze 17 osób, które nie miały możliwości powrotu do rodzin lub znajomych, otrzymało tymczasowe schronienie. Zostały one zakwaterowane w Szkolnym Schronisku Młodzieżowym przy ul. Gnieźnieńskiej. Rzeczniczka Urzędu Miasta wyjaśniła, że pozostali ewakuowani zadeklarowali miejskim służbom, że skorzystają z pomocy rodziny lub znajomych i nie potrzebują miejsca noclegu. Zapewniono również wsparcie psychologów dla poszkodowanych.
Pojawiła się także informacja, że jedna z osób zakwaterowanych tymczasowo zostanie wkrótce przewieziona do Domu Pomocy Społecznej.