W środę, 22 kwietnia, w Gdyni doszło do rozległego pożaru hali magazynowej przy ul. Północnej. Ogień pojawił się w obiekcie, wykorzystywanym przez firmę recyklingową do magazynowania sprasowanej makulatury. Ze względu na łatwopalny charakter składowanego materiału, pożar bardzo szybko się rozprzestrzenił, a nad miastem unosił się gęsty, ciemny dym, widoczny z daleka.

Przebieg akcji gaśniczej
Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do służb około godziny 16:30. Na miejsce natychmiast skierowano znaczne siły ratunkowe. Po przybyciu pierwszych jednostek stwierdzono, że pożar jest już w fazie rozwiniętej. W początkowej fazie akcji na miejsce zadysponowano dziewięć zastępów straży pożarnej, szybko zwiększając ich liczbę do około 20, a następnie do 32 zastępów. W szczytowym momencie akcji brało udział ponad 30 zastępów Państwowej Straży Pożarnej (PSP).
Oficer prasowy gdyńskiej straży pożarnej, st. kpt. Paweł Przybyłowicz, informował, że hala, o wymiarach około 100 na 50 metrów, zawierała sprasowaną makulaturę. Pożar wyszedł również na zewnątrz obiektu, obejmując co najmniej pięć pojazdów służbowych zaparkowanych bezpośrednio przy magazynie. Strażacy koncentrowali się na opanowaniu ognia oraz ochronie sąsiednich budynków i infrastruktury przed rozprzestrzenieniem się pożaru.
Na miejsce skierowano również grupę operacyjną Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Gdańsku, zespół dronowy monitorujący pożar z wykorzystaniem kamer termowizyjnych, zespół zaawansowanego zabezpieczenia medycznego oraz zespół rozpoznania chemicznego z Gdyni z urządzeniem Rapid.
Dojazdy służb ratunkowych na miejsce pożaru zabytkowej hali ZNTK w Gdańsku!
Sytuacja po opanowaniu ognia i trwające działania
Pożar został zlokalizowany i opanowany po godzinie 22:00 w środę, nie rozprzestrzeniając się na kolejne obiekty. Mimo to, akcja gaśnicza, polegająca na dogaszaniu zarzewi ognia, trwała całą noc i kontynuowana była jeszcze w czwartek, 23 kwietnia. Strażacy informowali, że dogaszanie może potrwać od kilku do nawet kilkunastu godzin. W działaniach brało udział 28 zastępów straży pożarnej.
Na miejscu pracowały cztery koparki, którymi operatorzy przeszukiwali i przerzucali sprasowaną makulaturę, jednocześnie przelewając ją wodą i dogaszając zarzewia ognia. Wewnątrz obiektu, ze względu na ryzyko zawalenia się konstrukcji hali, działania gaśnicze prowadzone były z użyciem robota gaśniczego, natomiast strażacy podawali prądy wody z zewnątrz budynku. Wokół hali znajdowały się znaczne ilości makulatury, które były systematycznie przelewane i dogaszane.
Brak poszkodowanych i ewakuacje
Według wstępnych informacji, w zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń ani nie został poszkodowany. Osoby mieszkające w bezpośrednim sąsiedztwie obiektu zostały ewakuowane w bezpieczne miejsce.
Skutki i apele do mieszkańców
W związku z powstającymi produktami spalania, straż pożarna apelowała do mieszkańców o unikanie przebywania na zewnątrz w rejonie zdarzenia oraz o zamknięcie okien w mieszkaniach.
Akcja gaśnicza, wymagająca ogromnych ilości wody, stała się próbą wydolności dla lokalnej infrastruktury wodociągowej. Spółka PEWIK GDYNIA Sp. z o.o. zwróciła się do mieszkańców z prośbą o racjonalne gospodarowanie wodą, apelując o rozwagę i oszczędność, zwłaszcza w obliczu nadchodzącego długiego weekendu. Podkreślono, że w okresach kryzysowych najważniejsze jest zapewnienie wody do celów higienicznych i spożywczych.
Dochodzenie w sprawie przyczyn pożaru
Na ten moment nie oszacowano jeszcze strat, jakie spowodował pożar, ani nie są znane jego przyczyny. Mł. asp. Dawid Westrych, Rzecznik Prasowy Pomorskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP, wskazał, że okoliczności powstania pożaru będzie ustalała policja po zakończeniu działań straży pożarnej.