W środę, 10 września 2025 roku, tuż przed godziną 16:00, w podhalańskiej miejscowości Kiczory (woj. małopolskie) rozegrał się dramatyczny pożar. Ogień błyskawicznie objął zabudowania gospodarcze, w tym stodołę, maszyny rolnicze oraz wyposażenie garażu. Zagrożony był również pobliski budynek mieszkalny.

Przebieg i skala akcji ratunkowej
Na miejsce zdarzenia natychmiast zadysponowano potężne siły ratunkowe. W akcji gaśniczej wzięło udział aż 15 zastępów straży pożarnej z powiatu nowotarskiego. Łącznie z żywiołem walczyło 67 strażaków, zarówno z Państwowej Straży Pożarnej (PSP), jak i z lokalnych jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej (OSP). Ich skoordynowane działania były kluczowe, aby opanować sytuację i zapobiec rozprzestrzenieniu się ognia na sąsiednie budynki.
Strażacy pracowali bez wytchnienia przez blisko 7 godzin, walcząc z szalejącym ogniem i dogaszając zarzewia, które mogłyby na nowo się rozpalić. Dzięki zdecydowanym działaniom strażaków udało się obronić dom, w którym mieszka Pani Marta z rodziną, zachowując jej dach nad głową. Strażacy zdołali uratować pobliski budynek mieszkalny, który był zagrożony rozprzestrzenieniem się ognia.
Jednostki uczestniczące w działaniach:
- JRG PSP Nowy Targ / KP PSP Nowy Targ
- OSP Kiczory
- OSP KSRG Jabłonka / OSP Jabłonka
- OSP Orawka
- OSP Lipnica Mała
- OSP KSRG Lipnica Wielka Centrum / OSP Lipnica Wielka Centrum
- OSP Lipnica Wielka Murowanica
- OSP Zubrzyca Dolna
- OSP Zubrzyca Górna
Do działań związanych z dogaszaniem pogorzeliska i pracami rozbiórkowymi spalonego obiektu zadysponowano specjalistyczny ciągnik JCB FASTRAC 4220 z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Targu. Pojazd wyposażony w specjalny żuraw wspomógł prace rozbiórkowe spalonego obiektu. Po ugaszeniu płomieni strażacy zajęli się dogaszaniem i przelewaniem materiałów wynoszonych z budynku, aby wykluczyć ryzyko ponownego zapłonu.
[HIT][OD ŚRODKA] Wyjazd alarmowy Plutonu Gaśniczego 491[R]22, 25 i 53 z JRG Łańcut
Straty materialne i szczęście w nieszczęściu
Pożar pozostawił po sobie ogromne straty materialne. Budynek gospodarczy wraz z całą zawartością, w tym sprzętem i wyposażeniem, uległ całkowitemu zniszczeniu. Spłonęło zaplecze gospodarcze i dobytek, który stanowił podstawę codziennego życia. Mimo heroicznych wysiłków, stodoła spłonęła doszczętnie. Wstępne szacunki wskazują, że straty mogą sięgać nawet 100 000 zł.
Jednak w obliczu katastrofy jest jedna bardzo pozytywna wiadomość - nikt nie odniósł obrażeń. Właściciele mogą odetchnąć z ulgą, że w chwili wybuchu pożaru stodoła była pusta i nie było w niej żadnych zwierząt. Strażacy ugasili ogień w Kiczorach - nikt nie ucierpiał.
Potrzeba wsparcia: Pomoc dla rodziny z Kiczor
Rodzina Pani Marty, mimo ocalenia dachu nad głową, poniosła ogromne straty. Spłonęło zaplecze gospodarcze i dobytek, który stanowił podstawę codziennego życia. Obecnie potrzebują oni wsparcia w odbudowie tego, co zniszczył żywioł. Rozpoczęto zbiórkę środków finansowych, która ma na celu pomóc pogorzelcom wrócić do normalnego życia.
Organizatorzy, w tym "Akademia Dobrych Pomysłów", podkreślają, że każda wpłata i każde udostępnienie informacji ma ogromne znaczenie. Ta społeczna pomoc ruszyła za zgodą poszkodowanych, dzięki wsparciu przyjaciół, strażaków, sąsiadów, lokalnych władz, dziennikarzy i wielu Ludzi Dobrej Woli. Pomoc dla rodziny z Kiczor to szansa na odbudowę domu i poczucia bezpieczeństwa. Ugaśmy razem ten pożar! Razem możemy dać tej rodzinie nadzieję na lepsze jutro. Każda wpłata przybliża ich do odzyskania normalności i poczucia bezpieczeństwa.
