Pożary restauracji w Radwanicach i Słostowicach

W ostatnich latach doszło do dwóch znaczących pożarów restauracji w Polsce: wietnamskiej restauracji w Radwanicach koło Polkowic oraz drewnianej restauracji "Krywań" w Słostowicach. Oba incydenty wymagały szybkiej i skoordynowanej akcji straży pożarnej, choć ich skala i skutki były różne.

Pożar restauracji wietnamskiej w Radwanicach

W piątek 1 maja, przed godziną 18:00, do strażaków wpłynęło zgłoszenie o pożarze przy ulicy Głogowskiej w Radwanicach koło Polkowic. Początkowo paliła się tuja, jednak w krótkim czasie ogień rozprzestrzenił się na budynek, w którym mieściła się wietnamska restauracja.

Przebieg akcji gaśniczej

Jak relacjonują strażacy z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Polkowicach, pierwsze zastępy po przybyciu na miejsce zastały rozwinięty pożar tui oraz płonący dach restauracji. Na miejsce zadysponowano dodatkowe siły i środki, w tym autodrabinę.

Pożar palet i makulatury w firmie z owocami.

Dzięki szybkiej i sprawnej akcji pożar został szybko zlokalizowany. Po ugaszeniu ognia strażacy przystąpili do rozbiórki elementów poszycia dachu, aby dotrzeć do ukrytych zarzewi ognia i zapobiec ponownemu rozprzestrzenieniu się pożaru.

Ewakuacja i uratowane mienie

W chwili powstania pożaru w budynku przebywała obsługa. Na szczęście, udało się ewakuować 20 butli LPG (o pojemności 11 kg każda), co zapobiegło znacznie poważniejszym konsekwencjom. Dzięki działaniom strażaków udało się również uratować zaplecze gastronomiczne oraz część mieszkalną budynku.

Pożar restauracji "Krywań" w Słostowicach

Znacznie poważniejsze skutki miał pożar drewnianej restauracji "Krywań" w Słostowicach, w gminie Gomunice. Restauracja ta znajdowała się przy Drodze Krajowej nr 1, na trasie Częstochowa - Piotrków Trybunalski.

Zgłoszenie i walka z ogniem

Do pożaru doszło w sobotę 15 października, tuż po godzinie 19:00. Z ogniem przez kilka godzin walczyło kilkanaście zastępów straży pożarnej. W chwili wybuchu pożaru w budynku przebywało osiem osób - pracownicy i właściciel restauracji - którzy zdążyli bezpiecznie uciec przed przyjazdem służb.

Strażacy gaszący płonącą restaurację Krywań

Niestety, poza restauracją, spaliły się także dwa samochody, które stały tuż przy budynku. Podkom. Aneta Wlazłowska, rzeczniczka radomszczańskiej policji, poinformowała na antenie TVN24, że na drodze przebiegającej obok lokalu nie było utrudnień w ruchu.

Prawdopodobna przyczyna i szacowane straty

Początkowo przyczyna pożaru była nieznana. Po kilku dniach od zdarzenia, jako prawdopodobną przyczynę powstania pożaru przyjęto utratę izolacyjności przewodów elektrycznych. Jednak z uwagi na znaczne zniszczenia budynku oraz ograniczone możliwości określenia dokładnego miejsca powstania pożaru i kierunku jego rozprzestrzeniania się, nie wyklucza się również ewentualnego zaprószenia ognia.

Wstępny raport z oględzin pogorzeliska

Ostateczną przyczynę powstania pożaru bada policja pod nadzorem prokuratury, a także został powołany biegły z zakresu pożarnictwa. Wstępnie straty oszacowano na blisko 2 miliony złotych.

tags: #krywan #slostowice #pozar