Incydenty wokół meczów Lech Poznań – Legia Warszawa: od zamieszek na stadionie po pożary poza nim

Mecze pomiędzy Lechem Poznań a Legią Warszawa, jednymi z najbardziej utytułowanych klubów w Polsce, często wywołują ogromne emocje. Niestety, w kilku przypadkach te emocje przerodziły się w poważne incydenty, obejmujące zamieszki na stadionie, pożary samochodów i pociągów, a także kary dla klubów i kibiców.

Zamieszki na stadionie i walkower dla Legii

W 37. kolejce Ekstraklasy doszło do przerwania meczu Lech Poznań - Legia Warszawa. W chwili, gdy goście z Warszawy prowadzili 2:0 i szykowali się do świętowania mistrzostwa, na murawę poleciały race, wyłamane zostały płoty i na boisko wbiegli kibole. W Poznaniu popis dali pseudokibice, których zachowanie było skandaliczne. Gdy kibole sforsowali płot i znaleźli się na murawie, sędzia dał sygnał do ucieczki i piłkarze szybko ewakuowali się do szatni. Mecz Lech - Legia został przerwany przy stanie 0:2.

Zniszczenia na stadionie po wtargnięciu kibiców na murawę

Obradująca w trybie pilnym Komisja Ligi podjęła decyzję o weryfikacji wyniku meczu jako walkower na korzyść drużyny gości. Decyzja taka została podjęta z powodu przerwania meczu na skutek zachowania kibiców drużyny gospodarzy. Lech Poznań nie odwoływał się od tej decyzji. W związku z deklaracją Lecha Poznań, że nie będzie składać odwołania od tej decyzji, rozstrzygnięcie meczu i decyzja o przyznaniu 3 punktów Legii Warszawa stały się wykonalne. Na skutek tej decyzji Legia Warszawa zdobyła 70 punktów i zapewniony tytuł mistrza Polski. Lech Poznań miał 60 punktów i zajął trzecie miejsce na podium. Trwało szacowanie strat po ostatnim meczu w tym sezonie i dokumentowanie zniszczeń na stadionie. Wcześniej, jeszcze przed meczem, kibole Lecha grozili piłkarzom, jeśli ci przegrają z Legią, tłumacząc, że mają dość porażek Kolejorza.

KKS LECH POZNAŃ stadion Bułgarska KOLEJORZ wyjście na murawę. .

Konsekwencje i kary

Decyzje Komisji Ligi i sankcje

Komisja Ligi ukarała Lecha Poznań grzywną w wysokości 50 tysięcy złotych, a kibice nie obejrzeli z trybun trzech wyjazdowych meczów. W sumie fani Lecha nie obejrzeli aż 6 najbliższych wyjazdowych spotkań, bowiem dalej obowiązywała kara nałożona przez Komisję Ligi Ekstraklasy po zajściach w meczu z Koroną Kielce 15 września, kiedy również fani użyli środków pirotechnicznych. Ukarana została także Legia Warszawa, która miała zapłacić 10 tysięcy złotych grzywny, a jej kibice nie pojechali na mecz z kielecką Koroną w 17. kolejce Ekstraklasy. W dniu 20 maja Komisja podjęła decyzję dotyczącą wyłącznie wyniku zawodów, zaś oddzielne postępowanie dyscyplinarne w sprawie wydarzeń w trakcie meczu miało odbyć się w czwartek, 24 maja. Lechowi Poznań mogło grozić nawet wyrzucenie z rozgrywek w przyszłym sezonie.

Reakcja władz

Prezydent Poznania, Jacek Jaśkowiak, zabrał głos w sprawie zadymy, która doprowadziła do przerwania meczu. Jaśkowiak przekonywał, że niedzielna zadyma to „konsekwencja umizgiwania się PiS do kiboli”. Mówił, że „policja bała się w ostatnich latach interweniować w takich sytuacjach”, co doprowadziło do „pewnego rozwydrzenia kiboli”. Jednocześnie stanął w obronie władz Lecha Poznań, twierdząc, że „egzekwowanie prawa w takich sytuacjach nie jest zadaniem klubu”.

Pożar samochodu po zamieszkach

Na zniszczeniach na terenie INEA Stadionu w Poznaniu incydenty się nie skończyły. Zamieszki przeniosły się także poza stadion. Straż pożarna została wezwana do płonącego samochodu - pojazdu nie udało się uratować.

Spalony samochód po zamieszkach w Poznaniu

Incydenty pirotechniczne i pożary pociągów

Pożar pociągu towarowego i osobowego (maj)

W niedzielę po południu na stacji Poznań Górczyn wybuchł pożar składu towarowego pociągu. Niedaleko tego zdarzenia znajdował się pociąg osobowy, którym podróżowało około 1000 osób, w tym kibice Legii Warszawa, a także zawodniczki stołecznego klubu, którzy byli w drodze na hit Ekstraklasy. Podróżnych ewakuowano. Strażacy opanowali sytuację i nie ma informacji o tym, aby jakaś osoba została poszkodowana. Oficer prasowy wielkopolskiej PSP mł. asp. Martin Halasz przekazał, że około godziny 15. strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze wagonu towarowego, na którym była ciężarówka ze sprzętem RTV AGD.

Akcja gaśnicza pociągu towarowego i osobowego

Początkowa informacja mówiła o pożarze wagonu towarowego, na to miejsce potem najechał pociąg z kibicami. Został on zatrzymany, a kibice przewiezieni autobusami na stadion. Szybko jednak wiadomość została skorygowana - wagony pociągu osobowego również ucierpiały. Podczas akcji gaśniczej istniało poważne zagrożenie; było ryzyko porażenia prądem, ponieważ trakcja, która znajdowała się nad pociągiem towarowym, została zerwana. W związku z pożarem wagonów towarowych i osobowych podczas postoju pociągu z kibicami Legii Warszawa policjanci wylegitymowali 834 osoby. Zabezpieczane były nagrania z monitoringów. Ruszyły policyjne oględziny spalonych wagonów kolejowych. Podejrzewa się, że pożar wybuchł od rac rzuconych z pociągu.

Pożar pociągu towarowego z listopada 2013 roku

Kłęby czarnego dymu pojawiły się między poznańskim Górczynem a Kopaniną w niedzielę 10 listopada po południu. Słup dymu był widziany z daleka, widoczne były też wielkie jęzory ognia. Okazało się, że pożar wybuchł w pociągu towarowym za stacją Górczyn. Po chwili stało się jasne, że zagrożony jest też skład osobowy, w którym znajdowali się kibice z Warszawy, przyjeżdżający na mecz swojej drużyny z Lechem Poznań. Policja nie wyklucza, że pożar wybuchł od rac i zapowiedziała legitymowanie kibiców. Mł. insp. Andrzej Borowiak z wielkopolskiej policji informował o początkowym pożarze wagonu towarowego, na który najechał pociąg z kibicami. Pierwszy pociąg specjalny z kibicami bez problemu dojechał do Palędzia, stacji pod Poznaniem, skąd kibice są zabierani autobusami, by nie wysiadali w samym mieście. Około tysiąca kibiców trzeba było ewakuować. W asyście policji przesiadali się do autobusów, które dowiozły ich na stadion, znajdujący się w pobliżu miejsca pożaru. Na miejsce wysłano dziewięć zastępów straży pożarnej.

Słup dymu widoczny z daleka po pożarze pociągu w 2013 roku

Pożary traw w Poznaniu

W niedzielę około godziny 14 pojawiły się informacje o pożarach traw w okolicach stacji kolejowych Poznań Franowo i Poznań Starołęka. Strażacy potwierdzili, że doszło do pożarów traw w Poznaniu - jeden z nich miał miejsce w okolicach stacji Franowo, gdzie pracowały trzy zastępy, a drugi przy stacji Starołęka. Oficjalnie nie wiadomo, co było przyczyną pożarów. W Internecie pojawiły się przypuszczenia, że pożary wybuchły po przejeździe kibiców Legii, a powodem miały być race wyrzucane z okien pociągu. Policja na razie nie potwierdza tej wersji i sprawa jest badana.

Strażacy gaszący pożar trawy przy torach kolejowych

Wcześniejsze incydenty pirotechniczne Lecha

Fanatyczni kibice Lecha Poznań z popularnego kotła przygotowali niezwykłą oprawę na rozpoczęcie meczu z Legią Warszawa. Wyrzucili w górę tysiące woreczków z konfetti i serpentyn, ale odpalili również zakazane prawnie środki pirotechniczne. Doprowadziło to do "małego pożaru" serpentyn, który jednak został szybko opanowany przez stewardów.

tags: #lech #legia #podpalenie #samochodu