Sprawa podpalenia bezdomnych w Malborku: Wyrok i szczegóły zdarzenia

Sąd Okręgowy w Gdańsku wydał wyrok w sprawie podpalenia dwóch osób w kryzysie bezdomności w centrum Malborka. Piotr J. został skazany na łączną karę 24 lat i 3 miesięcy pozbawienia wolności za popełnione czyny. Do tragicznego zdarzenia doszło w lutym 2025 roku.

Wyrok Sądu Okręgowego w Gdańsku

Piotr J. został skazany przez Sąd Okręgowy w Gdańsku na 24 lata i 3 miesiące więzienia za podpalenie dwóch osób. Sąd uznał 40-letniego Piotra J. za winnego popełnienia zarzucanych mu czynów i wymierzył karę łączną 24 lat i 3 miesięcy pozbawienia wolności.

Szczegółowe kwalifikacje prawne i wymiar kary:

  • 24 lata za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem oraz usiłowanie zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem.
  • 6 miesięcy za kierowanie gróźb pozbawienia życia i spowodowania uszkodzeń ciała poprzez podpalenie.

Ponadto sąd orzekł od oskarżonego na rzecz jednego z pokrzywdzonych 20 tys. zł tytułem zadośćuczynienia oraz 2,5 tys. zł tytułem odszkodowania. O wyroku, który zapadł w ubiegły piątek, poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku prok. Mariusz Duszyński.

Waga sprawiedliwości lub scena sądowa

Przebieg zdarzenia w Malborku

Do podpalenia dwóch osób w kryzysie bezdomności - 55-letniej kobiety i 36-letniego mężczyzny - doszło w lutym 2025 r. w centrum Malborka. Śledczy ustalili, że 39-letni wówczas Piotr J. podszedł do śpiących i oblał ich benzyną.

Reakcja ofiar i sprawcy:

  • Poszkodowany mężczyzna obudził się i zauważył, że pali się jego but oraz koc, którym był przykryty.
  • Zobaczył też, że pali się odzież kobiety leżącej obok i zaczął jej pomagać gasić ogień.
  • Sprawca oddalił się z miejsca zdarzenia.

Kobieta, która doznała poparzeń II i III stopnia, została przetransportowana śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala, gdzie niestety zmarła. Mężczyzna nie odniósł obrażeń. Dwie pozostałe osoby, które spały w tym miejscu, oddaliły się.

Przegląd prawa karnego: Moduł 1 z 5

Zatrzymanie i postawione zarzuty

Nietrzeźwego 39-letniego sprawcę zatrzymano niedługo po zdarzeniu. Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego prokurator przedstawił mu zarzuty.

Stanowisko podejrzanego:

W lutym ub.r. prokuratura informowała, że podejrzany nie przyznał się do winy. Wyjaśnił, że nie ma nic wspólnego ze zdarzeniem, a benzynę kupił do spalenia gałęzi na działce.

tags: #legionowo #bezdomni #wyrok #1995 #podpalenie