Ulica Lipowa w Lublinie, znana przede wszystkim z historycznego cmentarza, stała się ostatnio miejscem kilku incydentów pożarowych. Aby zrozumieć kontekst problemu, warto przyjrzeć się zarówno historii tego miejsca, jak i ogólnym wyzwaniom związanym z pożarami w Lublinie na przestrzeni wieków.
Historia Cmentarza przy Ulicy Lipowej
Na przełomie XVIII i XIX wieku przez kraj przeszła fala delokalizacji miejskich cmentarzy. Zdano sobie wreszcie sprawę, że chowanie zwłok w obrębie murów miejskich przynosi więcej szkód niż korzyści. Przenoszenie cmentarzy zarządziła Komisja Policji Obojga Narodów 18 lutego 1792 roku. Mimo początkowego oporu, w Lublinie do końca XVIII wieku grzebano zmarłych w podziemiach kościelnych i na przykościelnych cmentarzach. Rozporządzenie Komisji Policji zdawało się jednak dawać oczekiwany skutek. W 1792 roku poza mury przeniesiono nekropolię przy kościele św. Michała, właśnie na ulicę Lipową.
W 1794 roku biskupi lubelski i chełmski wydali zgodę na założenie wspólnego dla wszystkich wyznań cmentarza na gruntach brygidkowskich, zwanych Rurami. Zaczął funkcjonować w 1795 roku i to właśnie wtedy nadano mu nazwę rurski. Ogrodzono go niskim, drewnianym parkanem z murowanymi słupami, otaczały go lipy, które po dzień dzisiejszy stanowią granicę dziewiętnastowiecznej nekropolii.

Początkowo wyznawcy różnych religii niechętnie chowali swoich zmarłych w tym samym miejscu. Problem rozwiązano, dzieląc cmentarz na ogrodzone murami części wyznaniowe: katolicką, prawosławną, unicką i protestancką. Jako pierwsi, bo już w 1811 roku, z nowo utworzonej nekropolii skorzystali lubelscy wolnomyśliciele.
Historyczne Pożary w Lublinie
Pożary były poważnym problemem, z którym lublinianie borykali się wielokrotnie. Musimy pamiętać, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu drewno było najtańszym i przez to powszechnie stosowanym materiałem do budowy domów. Łatwopalność tego budulca sprawiała, że w razie pożaru ogień rozprzestrzeniał się bardzo szybko. Zdarzało się, że cała zabudowa ulegała płomieniom, nieodwracalnie niszcząc dotychczasowy charakter miasta. Mieszkańcy w pośpiechu uciekali za mury i zostawiali cały majątek na pastwę płomieni.
Pierwszy pożar odnotowany w lubelskich kronikach miał miejsce w 1415 roku. Pożary z 1447 i 1491 roku strawiły całe miasto, co do ostatniego domu. Największym, a jednocześnie najlepiej opisanym w źródłach, był pożar z 9 maja 1575 roku. Tego dnia ogień strawił niemal całą gotycką zabudowę miasta i symbolicznie zakończył epokę późnośredniowiecznego budownictwa, otwierając drogę renesansowi lubelskiemu. Spłonęły wszystkie miejskie świątynie, bramy: Grodzka i Krakowska, a także większość kamienic rynkowych. Precyzyjny opis zniszczeń pozostawił po sobie Sebastian Klonowic.

Incydenty Pożarowe na Ulicy Lipowej
Ostatnie doniesienia z ulicy Lipowej w Lublinie koncentrują się na kilku odrębnych zdarzeniach pożarowych.
Pożar na Cmentarzu przy ul. Lipowej
W sobotę po południu na cmentarzu przy ul. Lipowej w Lublinie doszło do pożaru. Na miejscu interweniował jeden zastęp strażaków. Sytuacja została szybko opanowana. Prawdopodobnie doszło do zaprószenia ognia. Mimo że przyczyny są ustalane, takie incydenty są przypomnieniem o konieczności ostrożności, szczególnie w miejscach publicznych, takich jak cmentarze.

Zadymienie ze Studzienek Burzowych na ul. Lipowej
W nocy z soboty na niedzielę straż pożarna została zaalarmowana, że na ul. Lipowej ze studzienek burzowych wydobywają się kłęby dymu. Zdarzenie miało miejsce około godziny 2, w rejonie skrzyżowania z ul. Na miejscu, oprócz strażaków, interweniowała również policja oraz pracownicy Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. Paliły się wykonane z tworzyw sztucznych elementy kanału. Strażacy ugasili pożar oraz oddymili kanał.

Pożar Samochodu Osobowego na ul. Lipowej
W poniedziałek po południu na ul. Lipowej w Lublinie doszło do pożaru pojazdu osobowego. Na miejscu natychmiast interweniowali strażacy oraz policjanci, co spowodowało utrudnienia w przejeździe. Początkowo kierowcy BMW pomagali gasić ogień świadkowie, jednak pożar znacznie się rozwinął. W wyniku zdarzenia pojazd został częściowo zniszczony przez ogień, na szczęście nikt nie odniósł obrażeń. Obecnie trwają działania mające na celu ustalenie przyczyn pojawienia się ognia.
