W wyniku rosyjskiego ataku z użyciem dronów, historyczne centrum Lwowa, miasta wpisanego na listę światowego dziedzictwa UNESCO, doznało znaczących zniszczeń. Atak, przeprowadzony w ciągu dnia, co jest rzadkością w przypadku działań Rosji na zachodniej Ukrainie, spowodował uszkodzenia budynków mieszkalnych, zabytków oraz wywołał pożary. Według doniesień, rannych zostało co najmniej 17 osób, w tym jedna ciężko.

Szczegóły ataku i zniszczenia
Mer Lwowa, Andrij Sadowy, poinformował za pośrednictwem platformy Telegram o trafieniach w obiektach znajdujących się w trzech dzielnicach miasta. Opublikowane przez niego zdjęcia ukazywały płonący budynek w ścisłym centrum Lwowa. Władze obwodu lwowskiego sprecyzowały, że jednym z celów ataku mógł być obiekt o znaczeniu historycznym, znajdujący się na liście światowego dziedzictwa UNESCO.
Szef Wojskowej Administracji Obwodu Lwowskiego, Maksym Kozycki, przekazał, że atak nastąpił we wtorek po południu. Według wstępnych ustaleń, jednym z trafionych obiektów był budynek mieszkalny przy Placu Sobornej 4, będący zabytkiem architektury i częścią kompleksu UNESCO. W pobliżu znajdują się również cenne obiekty sakralne i historyczne, w tym dawny klasztor bernardynów, w którym mieści się archiwum centralne, oraz cerkiew św. Andrzeja.
Cerkiew św. Andrzeja, której budowa rozpoczęła się na początku XVII wieku, stanowiła ważny ośrodek religijny. W czasach, gdy Lwów należał do Polski, świątynia ta znana była jako kościół św. Andrzeja Apostoła. Z czasem obiekt przekazano Ukraińskiej Cerkwi Greckokatolickiej.

Ofiary i reakcja władz
Mer Lwowa, Andrij Sadowy, poinformował o co najmniej 17 rannych osobach, w tym jednej ciężko rannej. W obwodzie lwowskim liczba rannych wyniosła 13 osób. Trwają akcje poszukiwawczo-ratownicze, co oznacza, że liczby te mogą ulec zmianie.
Premier Ukrainy, Julia Swyrydenko, odniosła się do ataku w mediach społecznościowych, podkreślając, że Rosja zaatakowała zatłoczone centrum miasta w biały dzień. Zaznaczyła, że rosyjsko-irańskie drony uderzyły we Lwów zaledwie kilka minut przed jej wpisem w serwisie X.
Szef Lwowskiej Obwodowej Administracji Wojskowej, Maksym Kozycki, ostrzegł mieszkańców przed możliwością kolejnych ataków i zaapelował o pozostanie w schronach. Podkreślił, że w przestrzeni powietrznej regionu znajdowały się co najmniej dwa wrogie drony, a obrona powietrzna była aktywna.
Reakcja międzynarodowa i polski wymiar ataku
W związku z aktywnością rosyjskich bezzałogowych statków powietrznych nad zachodnią Ukrainą, polskie i sojusznicze lotnictwo rozpoczęło operowanie w polskiej przestrzeni powietrznej. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o uruchomieniu niezbędnych sił i środków w celu zabezpieczenia i ochrony przestrzeni powietrznej, szczególnie w rejonach przygranicznych.
Konsul generalny RP we Lwowie, Marek Radziwon, przekazał Polskiej Agencji Prasowej, że rosyjskie drony uderzyły w miejsca ważne dla Polski. Zaznaczył, że trafienia nastąpiły w pobliżu klasztoru bernardynów i Archiwum Historycznego, gdzie przechowywane są cenne polskie dokumenty. Jeden z dronów spadł w bezpośrednim sąsiedztwie Placu Sobornego, zaledwie kilkadziesiąt metrów od kościoła i klasztoru bernardynów. Konsul podkreślił, że Archiwum Historyczne Miasta Lwowa zawiera jedne z najcenniejszych polskich zbiorów rękopiśmiennych i książkowych.
Konsul Radziwon zwrócił uwagę na nietypowy charakter ataku - przeprowadzenie go w ciągu dnia, w przeciwieństwie do nocnych ataków, do których zdążono się już przyzwyczaić. Wskazał również na obecność w pobliżu miejsca ataku Instytutu Polonika, prowadzącego prace renowacyjne.

Atak na dziedzictwo UNESCO i reakcja organizacji
Premier Ukrainy Julia Swyrydenko potwierdziła, że ucierpiał XVII-wieczny kościół św. Andrzeja, wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Atak spowodował uszkodzenia zabytkowej tkanki, która przez stulecia opierała się wojnom i innym kataklizmom.
Organizacja UNESCO wyraziła "głębokie zaniepokojenie" atakami na obszar światowego dziedzictwa i przypomniała o obowiązku ochrony dóbr kultury na mocy konwencji międzynarodowych. Apelowała o powstrzymanie się od działań zagrażających zabytkom i zadeklarowała gotowość do wsparcia Ukrainy w zabezpieczaniu strat.
Reakcja UNESCO spotkała się jednak z krytyką ze strony ukraińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, które zarzuciło organizacji brak jednoznacznego wskazania sprawcy ataku i podważenie jej wiarygodności w obliczu tak oczywistej odpowiedzialności.
Polskie dziedzictwo we Lwowie i reakcja MSZ
Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych określiło atak jako "barbarzyński" i wymierzony w "wspólną pamięć i tożsamość". Z polskiej perspektywy wydarzenia we Lwowie mają szczególny, emocjonalny wymiar, ponieważ miasto to stanowi jedno z najważniejszych miejsc polskiego dziedzictwa kulturowego, w którym przez wieki rozwijała się polska nauka, sztuka i religia.
Dlatego informacje o zniszczeniach wywołują w Polsce głęboko emocjonalną reakcję, odbieraną jako cios wymierzony w pamięć historyczną.
Pożar w parku przemysłowym i zniszczone magazyny
Mer Lwowa poinformował również o pożarze w parku przemysłowym Sparrow, który jest obiektem cywilnym bez elementów militarnych. Według wstępnych informacji, nie było tam poszkodowanych.
W mediach społecznościowych pojawiły się informacje, że w zniszczonych magazynach we Lwowie znajdowała się odzież polskiej firmy LPP, zarządzającej markami Reserved, Cropp, House, Mohito i Sinsay. Portal X podawał, że w magazynach znajdowały się również duże ilości tytoniu, papierosów i urządzeń elektronicznych.
Przedstawiciel grupy LPP potwierdził, że spłonął towar należący do firmy. Jednocześnie zaznaczył, że nie był to magazyn LPP, a jedynie miejsce, gdzie zdeponowane były niewielkie ilości towaru. Firma podkreśliła, że od początku wojny zdywersyfikowała swoją logistykę na rynku ukraińskim, w związku z czym zasoby potrzebne do zaopatrzenia sklepów we Lwowie są niezagrożone.
Rosyjski atak dronowy uszkadza zabytkowe centrum Lwowa
Wiceszef polskiego MON, Cezary Tomczyk, ocenił atak jako jeden z największych od początku wojny. Dowództwo Operacyjne RSZ podało, że koniec operacji poderwania polskich i sojuszniczych statków powietrznych nastąpił około godziny 10:45.
Agencja Ukrinform informowała o rosyjskim ataku na dużą skalę na całą Ukrainę, w tym na zachodnie regiony. Seria wybuchów była słyszana również w Iwano-Frankowsku, Tarnopolu i Winnicy, gdzie trafiono obiekty przemysłowe i mieszkalne.