Kwestia czasu służby, zwłaszcza pracy po godzinach, oraz sposób jej rozliczania w Państwowej Straży Pożarnej (PSP) budzi liczne kontrowersje i jest przedmiotem skomplikowanych interpretacji prawnych. System codzienny pracy w PSP ma charakter podstawowy i nie da się go przyłożyć do systemu zmianowego, co rodzi określone konsekwencje. Pomimo prób wprowadzenia systemu mieszanego, wielu ekspertów uważa to za swego rodzaju "protezę", która nie rozwiązuje fundamentalnych problemów.

Podstawy Prawne Ustalania Czasu Służby
Zgodnie z art. 35 ust. 1 ustawy o Państwowej Straży Pożarnej, czas służby strażaka nie może przekraczać przeciętnie 40 godzin tygodniowo w przyjętym okresie rozliczeniowym, który nie może być dłuższy niż sześć miesięcy. Za okres rozliczeniowy uznaje się terminy od 1 stycznia do 30 czerwca danego roku oraz od 1 lipca do 31 grudnia.
Ważne jest, że do czasu służby, w szczególności rozkładów czasu służby strażaków, nie mają zastosowania przepisy Kodeksu Pracy, co często prowadzi do niejasności w praktycznym zastosowaniu regulacji. Minister właściwy do spraw wewnętrznych, na podstawie art. 35 ust. 1 ustawy, określił w rozporządzeniu z dnia 29 grudnia 2005 roku szczegółowe zasady pełnienia służby przez strażaków PSP. Rozporządzenie to reguluje m.in. sposób pełnienia służby w zmianowym i codziennym rozkładzie czasu służby, czas trwania dyżuru, godziny rozpoczęcia i zakończenia służby, okoliczności uzasadniające przedłużenie czasu służby, dopuszczalny czas kierowania pojazdem, a także udzielanie czasu wolnego od służby i sposób prowadzenia ewidencji czasu służby.
Harmonogramy Służby i Wymiar Czasu Pracy
Szefostwo jednostki układa harmonogram służby, który obejmuje wskazany okres rozliczeniowy, równomiernie określając dni i godziny służby poszczególnych strażaków zgodnie z normą czasu służby oraz dni i godziny wolne od tej służby. Liczba kolejnych godzin wolnych od służby określonych w harmonogramie nie może być większa niż 120. Ustalony harmonogram podaje się do wiadomości strażaków nie później niż siedem dni przed rozpoczęciem danego okresu rozliczeniowego.
Dodatkowo, ze względu na potrzeby służby, ustala się na podstawie harmonogramu harmonogram miesięczny, uwzględniający dni i godziny służby oraz pełnionych dyżurów domowych.
Obowiązujący strażaków wymiar czasu służby w przyjętym okresie rozliczeniowym oblicza się, mnożąc 40 godzin przez liczbę pełnych tygodni przypadających w okresie rozliczeniowym, a następnie dodając do otrzymanej liczby godzin iloczyn 8 godzin i liczby dni pozostałych do końca okresu rozliczeniowego, przypadających od poniedziałku do piątku. Na przykład, dla okresu rozliczeniowego od 1 stycznia do 30 czerwca 2025 roku obowiązujący wymiar czasu służby wynosiłby 992 godziny, co w przeliczeniu na służby 24-godzinne daje 41 służb i 8 godzin, czyli średnio około 7 służb miesięcznie.
W PSP zaznacza się, że dla zapewnienia każdego dnia ustalonego stanu minimalnego, liczba planowanych służb 24-godzinnych w konkretnym miesiącu bywa różna. Możliwa jest sytuacja pełnienia służby pięć razy w miesiącu, aby w innym wynosiła odpowiednio więcej, nawet 10, tak aby w półrocznym okresie rozliczeniowym strażak wypracował określoną normę.

Nadgodziny i Rekompensata Pieniężna
Art. 35 ust. 9 ustawy o PSP stanowi, że czas służby strażaka może być przedłużony do 48 godzin tygodniowo w okresie rozliczeniowym, jeżeli jest to uzasadnione potrzebami służby. W takim przypadku strażakowi przyznaje się czas wolny od służby w tym samym wymiarze albo rekompensatę pieniężną. Aby mieć wypłacone pieniądze za nadgodziny, trzeba wypracować powyżej 40 godzin tygodniowo w okresie półrocznym.
Art. 35 ust. 10a wskazuje, że czas wolny, o którym mowa w ust. 9 i 10, może (a nie musi) być udzielony w następnym okresie rozliczeniowym po okresie, w którym strażak pełnił służbę ponad normę. Przepis ten nie wyłącza możliwości udzielenia tego czasu wolnego już w tym samym okresie rozliczeniowym, dopuszcza natomiast jego przeniesienie na okres późniejszy. Jedynym ograniczeniem jest to, że jeśli nie został zrealizowany w okresie, w którym nadgodziny powstały, to maksymalnie może być odsłużony w następnym okresie rozliczeniowym - nie dalej. Ustawodawca dał więc elastyczność: czas wolny za nadgodziny można wykorzystać od razu albo przenieść.
Problemy z Rozliczaniem i Interpretacjami
W praktyce pojawiają się liczne komplikacje i sprzeczne interpretacje. Pomniejszenie nominału wynikające np. ze zwolnienia długoterminowego (L4) lub oddawania krwi (HDK) redukuje nominał, co często prowadzi do sytuacji, w której strażak otrzymuje pieniądze za nadgodziny, mimo że średnia tygodniowa z okresu półrocznego nie jest wyższa od 40 godzin. Tu pojawia się pytanie, gdzie szukać zapisów (może Kodeks Pracy) o tym, że należy się wynagrodzenie za nadgodziny przy zmniejszonym nominale, jeśli średnia tygodniowa z okresu półrocznego nie jest wyższa od 40 godzin.
Przykładowo, jeśli strażak jest pół roku na zwolnieniu i wraca na ostatni tydzień okresu rozliczeniowego, w którym przychodzi do pracy na dwie służby (48 godzin), a jego pomniejszony nominał na półrocze wynosi jedynie 24 godziny, system może zliczyć mu 24 nadgodziny. Jednak zgodnie z art. 35, powyżej 40 godzin w tygodniu przepracuje tylko 8. To rodzi pytanie, za ile nadgodzin należy się rekompensata i na mocy jakich przepisów.
Wielu strażaków, którzy regularnie oddają krew (np. dwa razy w miesiącu), wstrzymuje się z tym, ponieważ przewalają dopuszczalny limit nadgodzin, co utrudnia zagospodarowanie wypracowanych godzin, np. przez odbiór czasu wolnego za krew.
"Czas Wolny" a "Czas Wolny od Służby"
Kluczową kwestią jest rozróżnienie terminów "czas wolny" i "czas wolny od służby". Nie można zgodzić się z tym, że termin „udzielenie czasu wolnego” dotyczy jedynie sytuacji opisanej w artykule 35.9 i 35.10. Jest to termin powszechny. Pracodawca ma przecież możliwość udzielania czasu wolnego w bieżącym okresie rozliczeniowym (powszechnie nazywaną inną nieobecnością usprawiedliwioną) np. na skutek tego, że strażak może mieć nadpracowane godziny, które nie mieszczą się w granicach uprawniających do przekroczenia 40h tygodniowo (średnio). Wówczas pracodawca może, a nawet musi, uruchomić mechanizm udzielania czasu wolnego w bieżącym okresie rozliczeniowym.
Termin „udzielanie czasu wolnego” występuje np. w art. 35.8 i z pewnością nie chodzi o to, że można wyznaczać strażaka do pełnienia dyżuru domowego podczas odbioru nadgodzin z poprzedniego okresu rozliczeniowego, a podczas innej nieobecności usprawiedliwionej już nie. Podobnie art. 114 mówiący o tym, że strażak w służbie kandydackiej ma prawo do czasu wolnego w wymiarze i terminach wynikających z programów nauczania, nie odnosi się do odbioru nadgodzin za naukę. Przypisywanie udzielania czasu wolnego tylko do aspektu odbioru nadgodzin z poprzedniego okresu rozliczeniowego jest nadużyciem, gdyż definicja ta jest zdecydowanie szersza i nie jest ograniczona wyłącznie do 35.9 i 35.10.
Z drugiej strony, niektórzy argumentują, że użycie konkretnie terminu "czasu wolnego od służby", a nie "czasu wolnego", ma znaczenie. Na przykład w systemie codziennym (od poniedziałku do piątku po 8h), udzielenie "czasu wolnego od służby" jest możliwe tylko od poniedziałku do piątku, ponieważ strażak musi mieć zaplanowaną służbę, aby móc od niej otrzymać wolne. Sobota i niedziela to już "czas wolny" wynikający z przepracowanego nominału, a nie "czas wolny od służby". Są to dwa zupełnie różne pojęcia odnoszące się do odmiennych sytuacji.
Wpływ L4 i HDK na Nominał i Wynagrodzenie
Jedną z najbardziej nurtujących kwestii jest sposób rozliczania L4 (zwolnień lekarskich) i HDK (honorowego dawstwa krwi). Nominał czasu służby się "obniża", a nie "zmniejsza", poprzez zaliczenie usprawiedliwionej nieobecności do czasu służby. Konkretnie, obniża się wymiar czasu pracy. Potrącenia za L4 zawsze mają miejsce; jeśli strażak w systemie codziennym przedstawi zwolnienie w weekend, i tak ma potrącenie w uposażeniu.
Wielu strażaków oraz prawników ma trudności ze zrozumieniem, w jaki sposób L4 jest uwzględniane w dokumentacji czasu pracy (brak w liście obecności i karcie indywidualnej), ale potrąca się 20% za L4, ponieważ było ono w harmonogramie półrocznym, ale nie jest w miesięcznym. Taki chaos interpretacyjny prowadzi do absurdów.
Komenda Główna PSP, według nieoficjalnych informacji, ignoruje wiele komplikacji związanych z nowymi regulacjami, a zapewne kluczowym poleceniem jest "zbicie nadgodzin". Brakuje konkretnych sposobów rozliczania i dostosowania systemu, np. w programach takich jak Fortech.
Dyskusyjne jest, czy strażak z L4 spełnia kryteria wypłacania pieniędzy za nadgodziny, skoro jego nominał jest pomniejszony. Brakuje szczegółowych zapisów art. 35 na wypadek okoliczności pomniejszania nominału. Argumentuje się, że "obniża się wymiar czasu pracy pracownika poprzez zaliczenie czasu trwania L4 do czasu pracy, zgodnie z obowiązującym pracownika rozkładem czasu pracy". Harmonogram z par. 12.1 służy tylko planowaniu i rozliczeniu, a za zaspokojenie potrzeb służby odpowiada 12.2.
Bieżące Wyzwania i Perspektywy
Obecny stan prawny i interpretacyjny w PSP jest często opisywany jako "burdel", którego normalny człowiek nie ogarnia. Panuje ogólne przekonanie, że „czas służby to łatany plastrem twór, który trzeba wysadzić w kosmos i napisać na nowo”, zaczynając od definicji podstawowych i bazując na prostych i jasnych przepisach.
Strona związkowa, która początkowo "odtrąbiła sukces" po nowelizacji, obecnie zdaje się być świadoma problemów. Wielu uważa, że związki przespały temat i teraz jest za późno na dyskusję. Jednakże, niektórzy są zdania, że "rola ZZ dopiero będzie, bo naprawdę ten absurd nie wynika z przepisów, a z interpretacji". Pojawiają się obawy, że obecne interpretacje utrzymają się do pierwszej sprawy sądowej lub zawiadomienia do prokuratury, gdzie "pójdzie zarzut".
Zbijanie nadgodzin jest możliwe, chociażby za pomocą zapisów par. 8 ust. 3 pkt.1, 11 i 12, co pozwala na "zbicie" nawet 2.5-3 tysięcy godzin rocznie dla każdej JRG. Proponuje się wprowadzenie grafików miesięcznych z planowaniem zgodnym z nominałem na dany miesiąc w cyklu rozliczeniowym półrocznym, poddanych do zapoznania z 7-dniowym wyprzedzeniem, jako rozwiązanie z najmniejszą liczbą kombinacji i wątpliwości.