W historii popularnego serialu "M jak Miłość" postać Rafała Gołębiewskiego, grana przez aktora Przemysława Bluszcza, zapisała się jako sprawca jednego z najbardziej dramatycznych i pamiętnych wydarzeń - tragicznych pożarów, które wstrząsnęły Grabiną i rodziną Mostowiaków. Jego działania miały dalekosiężne skutki, zarówno dla fabuły, jak i dla samych aktorów.

Rafał Gołębiewski: Psychopata i podpalacz w Grabinie
Pierwsze zagrożenie i motywy
Kilka lat temu, w wyniku podpalenia, doszczętnie spłonął dom Barbary (Teresa Lipowska) i Lucjana (ś.p. Witold Pyrkosz). Ogień podłożył wtedy chory psychicznie Rafał Gołębiewski, który chciał żywcem spalić Annę (Tamara Arciuch) i Ewę (Dominika Kluźniak). Pożar domu w Grabinie był wyjątkowo okrutną zemstą Rafała na Annie i całej rodzinie Mostowiaków, która odkryła jego prawdziwą tożsamość i mroczne tajemnice z przeszłości. Tym samym pozbawiła Rafała szans na zdobycie Anny.
Dramat w odcinku 1151: Podpalenie domu Mostowiaków
Taki finał "M jak Miłość" przed wakacjami 2015 chyba nikt się nie spodziewał. Ostatni odcinek tego sezonu (odcinek 1151, emitowany 9 czerwca 2015 roku) zakończył się dramatycznym pożarem domu Mostowiaków w Grabinie, za który ponownie odpowiadał Rafał.
Przebieg zdarzeń
W 1151. odcinku chory psychicznie Rafał najpierw podpalił warsztat Lucjana (Witold Pyrkosz), a potem dom. Psychopata zamknął Annę i Ewę w warsztacie, a po chwili podłożył ogień pod budynek. Anna, widząc dziwny błysk - swój łańcuszek na podłodze warsztatu, szybko zrozumiała, że Rafał zastawił kolejną pułapkę. W budynku pojawił się ogień i gryzący dym, a kobiety wołały o pomoc: „Na pomoc! Halo, jest tam ktoś?! Boże, ratunku! Na pomoc!”.
Ratunek Anny i Ewy
Kiedy Marek (Kacper Kuszewski) przyjechał do Grabiny, jego oczom ukazał się przerażający widok: ogień trawiący wszystko na swojej drodze i krzyk wystraszonych, wzywających pomocy Anny i Ewy. Widząc płomienie, od razu pobiegł do warsztatu, próbując otworzyć drzwi. Po chwili do Marka dołączył Adam Werner (Jacek Kopczyński). Obaj bez wahania rzucili się w płomienie, by ratować kobiety. Na szczęście, Marek z pomocą Adama uratowali swoje ukochane ze śmiertelnej pułapki.
Pożar domów w Grzędzinie! 2026
Reakcja Marka Mostowiaka
Wszystko działo się tak szybko, że początkowo nikt nie zauważył Rafała, który kręcił się w pobliżu. Przy okazji ratunku, Marek i Werner zauważyli, że z oddali cały czas obserwował ich Rafał. Gdy Mostowiak dostrzegł psychopatę, rzucił się za nim w pościg i powalił mężczyznę na ziemię. Wściekły, ale zarazem bezsilny w walce z żywiołem niszczącym jego dom, Marek wyładowywał swoją złość na psychopacie. Zaczynał okładać Rafała pięściami, będąc w takim szale, że gotów był go nawet zabić, krzycząc: „Podpaliłeś dom?! Ty sukinsynu!”. Wtedy rozległ się krzyk Ewy: „Zostaw! Dom... Trzeba ratować dom!”. Mostowiak puścił Rafała, który błagalnym wzrokiem spojrzał na Annę, prosząc ją o wybaczenie.
Skutki pożaru i reperkusje dla postaci
Zniszczenia i emocje
Tymczasem straż pożarna gasiła pożar, lecz ogień rozprzestrzeniał się bardzo szybko. Na oczach Marka jego dom obracał się w zgliszcza. W jednej chwili stawały mu przed oczami najszczęśliwsze chwile, jakie przeżył w Grabinie. Marysia (Małgorzata Pieńkowska) uświadomiła sobie, że Barbara i Kisielowa są już w takim wieku, że wymagają stałej opieki. Staszek (Sławomir Holland) zadzwonił do Marka, który przekazał wiadomość całej rodzinie, podejrzewając, że to Rafał jest sprawcą, gdyż "facet nie miał przy sobie żadnych dokumentów, ale wzrost i waga mniej więcej się zgadzają. Poza tym nikt w ostatnim czasie nie zgłosił w okolicy żadnego zaginięcia". Staszek poprosił Marka, aby miał oko na Anię, dopóki sytuacja z Rafałem się nie wyjaśni.

Wyrzuty sumienia Anny
Anna, zostając sama z Ewą, wyznała jej, że nadal czuje wyrzuty sumienia: „Gdybym wtedy, tego wieczoru, kiedy Rafał wrócił, usiadła z nim, dała mu szansę się wygadać, wytłumaczyć... Cholera, dlaczego byłam taka ślepa? Dlaczego niczego nie zauważyłam? Gdybym uważnie przyjrzała się temu człowiekowi i chwilę się zastanowiła...”
Reakcja widzów i przyszłość postaci Rafała
Odbiór społeczny i doświadczenia aktora Przemysława Bluszcza
Pożar domu Mostowiaków w "M jak Miłość", który podpalił psychopata Rafał Gołębiewski, tak bardzo wstrząsnął widzami, że aktor Przemysław Bluszcz, grający Rafała, na własnej skórze odczuwał niechęć fanów serialu. Prywatnie Przemysław Bluszcz wzbudzał strach w kobietach spotykanych na ulicy, szczególnie tych w starszej grupie wiekowej. Aktor wspominał: „Od niedawna jestem też "ulubieńcem" starszych pań, bo spaliłem Grabinę w "M jak miłość". Ostatnio zdarzyła mi się zabawna historia - wchodzę do banku, a pani aż podskoczyła na krześle. Po czym się zreflektowała i powiedziała: Przepraszam, ale ja się pana tak boję!”.

Dalsze losy Rafała w serialu
Przemysław Bluszcz pogodził się już z tym, że jest obsadzany w rolach czarnych charakterów i wcale z tego powodu nie narzeka. Nie wykluczał jednak, że psychopata Rafał przejdzie przemianę i będzie dobrym człowiekiem. Aktor liczył się z tym, że wcześniej czy później Rafał odejdzie z "M jak Miłość". Ucieczka Rafała z Grabiny w ostatnim odcinku minionego sezonu nie oznaczała jednak, że psychopata na dobre zniknie z życia Mostowiaków. W "M jak Miłość" po wakacjach 2015 Rafał powrócił.
Aktor stwierdził: „Rafał zrobił straszną zadymę! Teraz się leczy, ale pewnie scenarzyści się zastanawiają, co dalej z nim będzie”. Jest przygotowany na to, że Rafał na zawsze odejdzie z "M jak Miłość", a on pożegna się z serialem, ponieważ wątek szaleńczo zakochanego w Annie dozorcy z siedliska przestanie być ciekawy. „Nie mam złudzeń. Jestem za tym, by nie przeciągać niczego na siłę. Zawsze mówię, że aktor to zawód wędrowny. Czasem tę wędrówkę wyznacza scenarzysta, a czasem my sami. Pracuję też nad innymi projektami, więc na razie po prostu cieszę się, że mam pracę” - przyznał aktor.