Historia i ewolucja pojazdów pożarniczych Magirus-Deutz są ściśle związane z rozwojem technologii ratowniczych, w tym zaawansowanych systemów autopomp. Firma Magirus, w 1936 roku przejęta przez koncern Deutz, specjalizujący się w produkcji silników wysokoprężnych, stała się kluczowym graczem na rynku sprzętu strażackiego, dostarczając innowacyjne rozwiązania, które znacząco wpływały na efektywność działań ratowniczo-gaśniczych.

Historyczne Pojazdy Magirus-Deutz w Służbie Straży Pożarnej
Autodrabina Magirus SDA-30/16 (Lata 50.)
W latach pięćdziesiątych polskie jednostki straży pożarnej wzbogacały się o zaawansowany sprzęt, w tym o autodrabiny Magirus SDA-30/16. Pojazdy te zabudowano na podwoziach Magirus S6000 z układem jezdnym 4x2. Charakteryzowały się czterodrzwiową, załogową kabiną z wysuniętym silnikiem.
Za kabiną umieszczono platformę, na której zainstalowano czteroprzęsłową drabinę o długości wysuwu 30 m. Drabina ta miała konstrukcję metalową i była sterowana mechanicznie. Pojazd wyposażono ponadto w autopompę umieszczoną na przednim zderzaku, co zwiększało jego wszechstronność w działaniach gaśniczych. W 1952 roku zakupiono dwa egzemplarze tych autodrabin, które trafiły do miejskich ZSP w Warszawie i Łodzi.
Samochód Specjalny Magirus-Deutz FL 145 (SD-28) z 1940 r.
W Centralnym Muzeum Pożarnictwa znajduje się unikatowy samochód specjalny wyprodukowany przez zakłady Magirus-Deutz w 1940 roku. Pojazd, charakteryzujący się wydłużoną maską przednią, nazywano potocznie „jamnikiem”. Model ten produkowano w Niemczech w latach 1938-1940 na zlecenie niemieckiego ministerstwa lotnictwa. Podwozie ciężarowe to Magirus-Deutz FL 145, napędzany 6-cylindrowym silnikiem wysokoprężnym Deutz chłodzonym powietrzem, o mocy 125 KM.
Pojazd przewoził drabinę pięcioprzęsłową, hydrauliczną, napędzaną silnikiem. Ostatnie, piąte przęsło, posiadało 1,5-metrowy wysuw ręczny, dzięki czemu uzyskano o 1,5 m większy zasięg niż w wersji fabrycznej - 26,5 m (stąd polskie oznaczenie SD-28). W kabinie zasiadał kierowca i dwóch członków załogi, natomiast czterech strażaków siedziało na ławie za kabiną.
Autodrabina trafiła do Bydgoszczy w 1939 roku, gdy niemiecki okupant wcielił Kujawy do III Rzeszy. W dużych miastach doposażano jednostki w tego typu sprzęt. W 1945 roku, wraz z nadchodzącym frontem, pojazd skierowano do Berlina, gdzie gasił pożary. Po zakończeniu działań wojennych Rosjanie oddali Magirusa polskim strażakom w Bydgoszczy. Następnie trafił na krótko do straży pożarnej w Inowrocławiu. W 1981 roku komendant wojewódzki podjął decyzję o przekazaniu go do Tucholi, gdzie eksploatowano go do 1986 roku. Od tej pory pojazd był atrakcją pokazów historycznego sprzętu pożarniczego na Kujawach. We wrześniu 2018 roku autodrabinę przekazano do Centralnego Muzeum Pożarnictwa. Ze względu na to, że wersję tej autodrabiny produkowano zaledwie przez trzy lata, zachowało się niewiele egzemplarzy.
Współczesne Rozwiązania Magirus-Deutz: Zamówienie dla Częstochowy (Lata 90.)
Kontekst historyczny i potrzeby Częstochowskiej Straży Pożarnej
Przez ponad 20 lat wcześniejsze pojazdy były wizytówką Częstochowskiej Straży Pożarnej, uczestnicząc w niezliczonej liczbie akcji ratowniczo-gaśniczych. Wydarzeniem, które zainicjowało proces poszukiwania nowych samochodów ratowniczo-gaśniczych dla potrzeb Częstochowskiego garnizonu pożarniczego, był w dużym stopniu pożar na terenie Klasztoru Jasnogórskiego w sierpniu 1990 roku. Zwrócono wówczas uwagę m.in. na utrudniony dojazd zastępów bezpośrednio do miejsca pożaru oraz bardzo duże straty popożarowe spowodowane zalaniem pomieszczeń.
Zbliżające się obchody VI Światowych Dni Młodzieży, których Częstochowa miała być gospodarzem, skłoniły KWSP do podjęcia decyzji o zakupie nowych samochodów. Specyfikację techniczną pojazdów opracowywano na podstawie doświadczeń z sierpniowego pożaru, a także z myślą o nabyciu wyposażenia, które sprosta nowym zadaniom w służbie Państwowej Straży Pożarnej.
Proces poszukiwania i wyboru pojazdów
Rozpoczęto poszukiwania odpowiedniej firmy, która miała zrealizować zamówienie. Wśród nich znalazły się przedsiębiorstwa zagraniczne takie jak: Metz, Ziegler oraz Magirus. Po długich dyskusjach oraz analizie specyfikacji technicznej firma Iveco Magirus zaproponowała stronie Polskiej typy samochodów najbardziej odpowiadające postawionym warunkom.
Przedmiotem zamówienia miała się stać również niskopodwoziowa, 30-metrowa drabina mechaniczna, zbudowana na podwoziu Iveco Magirus 120-25 z dwiema osiami skrętnymi. Pomimo zorganizowania pokazu możliwości tego pojazdu na terenie Klasztoru Jasnogórskiego, który wywarł olbrzymie wrażenie, nie udało się zgromadzić środków na jego zakup.
Umowę sformalizowano pod koniec 1990 roku, a środki na zakup pochodziły z częstochowskiej KWSP oraz Komendy Głównej Straży Pożarnych w Warszawie. Na przełomie lipca i sierpnia 1991 roku kierowcy oraz delegacja KWSP w Częstochowie udała się do Ulm po odbiór zamówionych pojazdów. Po zakończeniu dokładnych testów możliwości, nowe samochody zostały wprowadzone do podziału bojowego, rozdzielone pomiędzy I a III Oddziałem ZSP.

Średnie Samochody Ratowniczo-Gaśnicze TLF 24/25
Podwozie i napęd
Średnie samochody ratowniczo-gaśnicze TLF 24/25 zostały zbudowane na podwoziu Iveco Magirus 120-25 AW (4×4). Jednostkę napędzającą obie osie pojazdu stanowił silnik wysokoprężny Deutz F8L513 o mocy 256 KM. Przeniesienie napędu odbywało się za pośrednictwem sześciobiegowej, manualnej skrzyni biegów.
Kabina i zabudowa
Kabina brygadowa o układzie miejsc 1+1+2+4 pozwalała na przewóz 8 ratowników (w praktyce samochody obsadzane były standardową 6-osobową załogą). Za siedzeniami kierowcy oraz dowódcy umieszczono dwa stelaże na aparaty OUO, które w razie potrzeby mogły być błyskawicznie założone przez strażaków. Duża kabina zapewniała większy komfort przygotowań zastępu do działań ratowniczo-gaśniczych.
Zabudowa pożarnicza została wykonana ze stali nierdzewnej. Skrytki, w układzie 2+2+1, zasłonięte szerokimi drzwiami żaluzjowymi, zapewniały dogodny dostęp do wyposażenia oraz armatury.
System wodno-pianowy i autopompa Magirus FP 24/8
Pojazdy posiadały zbiorniki: na wodę o pojemności 2500 l i na środek pianotwórczy o poj. 250 l. Sercem układu wodno-pianowego była dwuzakresowa autopompa Magirus FP 24/8 o imponującej wydajności. Osiągi autopompy pozwalały na zamontowanie dwóch zwijadeł szybkiego natarcia, z wężami o długości 60 oraz 30 m. Dzięki zastosowaniu stopnia wysokiego ciśnienia znacznie wzrosła efektywność gaszenia, przy jednoczesnym zmniejszonym zużyciu wody. Warto zaznaczyć, że tylko jedno urządzenie szybkiego natarcia było przystosowane do pracy pod wysokim ciśnieniem.
Sygnalizacja i modyfikacje
Sygnalizację świetlną samochodów stanowiły lampy obrotowe Hella KLJ 80 oraz Hella KL 600, natomiast prawdopodobnie oryginalną sygnalizację dźwiękową stanowiły tylko sygnały dwutonowe. W trakcie służby pojazdy otrzymały modulatory typu Horn Elektronik oraz Elfir Zura PS-100R. Modyfikacjom podlegało również oświetlenie oraz wygląd samochodów.
Lekkie Samochody Ratownictwa Technicznego (Iveco TurboDaily 40-10)
Lekkie samochody ratownictwa technicznego szybkiej interwencji powstały na podwoziach Iveco TurboDaily 40-10 (4×4). Napędzane były silnikiem o zapłonie samoczynnym, którego moc wynosiła 103 KM. Za przeniesienie napędu odpowiadała manualna, pięciobiegowa skrzynia biegów.
Zabudowa pożarnicza również została wykonana ze stali nierdzewnej i wizualnie była podobna do tej, którą zamontowano na średnich samochodach gaśniczych, różniąc się wymiarami i wnętrzem. Skrytki w układzie 2+2 były osłonięte drzwiami żaluzjowymi, a zastosowanie układu wysuwanych szuflad znacznie wspomogło ułożenie sprzętu. Na sygnalizację ostrzegawczą pojazdu składały się lampy obrotowe Bosch RKLE 150 oraz Hella KL 600, a także sygnały dwutonowe. Zamontowano również modulator Vetulani Vemar.
Magirus TacticNet (angielski)
Samochód Ratownictwa Technicznego z Żurawiem (Iveco Magirus 120-19/25 AW)
Rok przed pojawieniem się wyżej opisanych samochodów, na początku 1990 roku, w Częstochowie rozpoczął służbę inny pojazd wyprodukowany przez zakłady w Ulm. Zarząd Huty im. B. Bieruta wraz z własną Zakładową Zawodową Strażą Pożarną omówił temat zakupu nowego samochodu ratownictwa technicznego z żurawiem, zbudowanego na podwoziu Iveco Magirus 120-19 AW.
Dwa identyczne samochody pełniły już służbę w VI Oddziale ZSP Warszawa (od 1988) oraz ZZSP Huty Katowice (od 1989). Na owe czasy były jednymi z najbardziej nowoczesnych pojazdów tego typu w Polsce i Europie. Wyposażone były w żuraw hydrauliczny o maksymalnym udźwigu, co dawało ogromne możliwości w działaniach przy wypadkach drogowych oraz w szeroko pojętym ratownictwie technicznym, budowlanym oraz chemiczno-ekologicznym. Częstochowski egzemplarz został odebrany z Ulm w połowie 1990 roku i w ZZSP został włączony do podziału bojowego z numerami operacyjnymi 08-01-48.
Potencjał samochodu był tak duży, że dwa lata później KW PSP w Częstochowie postanowiła zamówić kolejny egzemplarz. Kolejny pojazd klasy RW-2, zbudowany na podwoziu Iveco Magirus 120-25 AW, rozpoczął służbę w czerwcu 1992 roku. Od egzemplarza służącego już w ZZSP Huty różnił się zastosowaniem mocniejszego silnika o mocy 256 KM. W tym okresie częstochowski garnizon pożarniczy posiadał już 5 nowoczesnych samochodów ratowniczo-gaśniczych.
Lekki Samochód Ratownictwa Chemicznego (Iveco TurboDaily 35-10)
Rok później, dzięki wsparciu funduszy WFOŚiGW, zakupiono lekki samochód ratownictwa chemicznego, zbudowany na podwoziu Iveco TurboDaily 35-10. Podobnie jak poprzednie pojazdy, był bogato wyposażony. W 1993 roku na bazie Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 2 w Częstochowie utworzono Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego, a dawny SLRChem pełnił następnie funkcję samochodu dowodzenia i łączności.
Wpływ i Dziedzictwo Pojazdów Magirus-Deutz
Pojawienie się samochodów ratowniczo-gaśniczych oraz specjalistycznych firmy Magirus na stanie Zawodowej, a następnie Państwowej Straży Pożarnej w Częstochowie przyczyniło się znacząco do poprawy stanu ochrony przeciwpożarowej oraz ogólnego zabezpieczenia regionu. Tam, gdzie zaszła potrzeba, możliwości techniczne pojazdów były wykorzystywane praktycznie w pełni.
Obecnie miejsca samochodów marki Iveco Magirus zajęły nowsze konstrukcje. Ostatni z „TLF’ów” zakończył służbę w PSP w 2015 roku, zaś VRW został wyłączony z podziału bojowego JRG 3 w 2016 roku. Bliźniacze GBA dalej pełnią służbę w jednostkach OSP w powiecie częstochowskim (OSP Wielki Bór, OSP Koniecpol II). Lekki samochód dowodzenia i łączności (ex. SLRChem) został w styczniu 2018 roku przekazany do jednostki OSP Lubojna.