Sporządzanie i przekazywanie informacji o zdarzeniach przez OSP do PSP

Krajowy System Ratowniczo-Gaśniczy (KSRG) opiera się na sprawnej komunikacji i dokumentacji działań. Jednym z kluczowych elementów jest proces sporządzania i przekazywania informacji o zdarzeniach (IzZ) przez jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej (OSP) do Państwowej Straży Pożarnej (PSP). W praktyce jednak, ten proces bywa źródłem licznych kontrowersji i niejasności, prowadząc do sytuacji określanej przez niektórych jako „skrajna patologia”.

Kontrowersyjne praktyki w województwie śląskim

W niektórych regionach Polski, przykładem jest województwo śląskie, zauważalne są odstępstwa od standardowych procedur. Dawniej na Jednostkach Ratowniczo-Gaśniczych (JRG) funkcjonowały punkty alarmowe, które zostały zlikwidowane. Ich obowiązki w pełni przejęły Stanowiska Kierowania Komendanta Miejskiego/Powiatowego (SKKM/P). Niestety, dyżurni SKKM w województwie śląskim stwierdzili, że mają na tyle dużo pracy, że nie będą pisać meldunków za OSP. Stąd, jak wynika z doniesień, podjęto decyzję, że OSP jeździ na JRG i pisze meldunek z pomocą dowódców.

Taka praktyka rodzi wiele pytań: kto wtedy płaci za paliwo i za czas „pracy” ochotnika? Czy zgodne z przepisami jest, aby ochotnik korzystał z komputera służbowego, szczególnie po piśmie z KG mówiącym, że każdy ma korzystać z komputerów na własnych kontach w domenie? Jest to, zdaniem wielu zawodowców, szczególny przykład patologii w KSRG, a fakt każdorazowego ściągania zastępu OSP w celu sporządzenia IzZ jest krytykowany jako „kompletny debilizm”.

W przypadku, gdy dowódca OSP nie przyjedzie napisać meldunku, WSKR (Wojewódzkie Stanowisko Koordynacji Ratownictwa) dzwoni do niego, ponieważ meldunek trzeba sporządzić „niezwłocznie”. Zdarzają się również sytuacje, gdzie konsekwencją nieprzyjazdu jest „ban na wyjazdy”, co jest uważane za „dziwną karę dla OSP w patologicznych częściach kraju”. Ekwiwalent za działania płaci Prezydent Miasta, choć nie tak dawno dyżurni SKKM wpisywali czas zakończenia działań w momencie przyjazdu zastępu na JRG, a teraz już wpisują czas powrotu do bazy. W okresie reżimu sanitarnego te problemy również występowały, choć w niektórych miejscach zdarzały się wyjątki.

infografika przedstawiająca problematyczny przepływ meldunków od OSP do PSP w praktyce

Zalecane i zgodne z przepisami zasady sporządzania IzZ

Zgodnie z ogólnie przyjętymi zasadami i Zasadami Ewidencjonowania, dyżurny Stanowiska Kierowania (SKKM/P) powinien telefonicznie zebrać wszystkie potrzebne informacje od dowódcy OSP. Na ich podstawie dyżurny PSP sporządza Informację ze Zdarzenia (IzZ), uzupełniając w punkcie 33/6, że IzZ sporządzono na podstawie informacji uzyskanych drogą telefoniczną od Kierującego Działaniami Ratowniczymi (KDR) i w ten sposób kończy proces. To podejście jest uznawane za najszybsze, najprostsze i najlepsze dla wszystkich stron.

Na stronie 15 aktualnych Zasad Ewidencjonowania można znaleźć informację, kto sporządza IzZ, gdy na miejscu był KDR z OSP, oraz jaką dodatkową informację i gdzie trzeba wtedy zawrzeć. Dyżurny SKKP akceptuje tak sporządzony meldunek. Dane obsady również podaje się telefonicznie, a rozmowy na numer nagrywany są rejestrowane, co stanowi dowód przekazania informacji. Dla ogarniętego dyżurnego stanowiska kierowania wypełnienie meldunku zajmuje około pięciu minut. „Kazanie” przesyłania wypełnionych meldunków przez OSP jest często interpretowane jako lenistwo dyżurnego, a „Punkt Alarmowy to w ogóle nie jest SK”.

Odpowiedzialność i rola Kierującego Działaniami Ratowniczymi (KDR) w sporządzaniu IzZ

Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 3 lipca 2017 r. w sprawie szczegółowej organizacji krajowego systemu ratowniczo-gaśniczego (Rozdział 7 § 39. 1.), Kierujący sporządza informację ze zdarzenia, której wzór jest określony w załączniku nr 6 do rozporządzenia. W punkcie "Informację sporządził" należy wpisać stopień, nazwisko i imię KDR oraz miejscowość i datę (godzinę).

W przypadku, gdy na miejscu zdarzenia było kilku KDR, sprawa staje się bardziej złożona. Idealnie byłoby, gdyby w części opisowej każdy dowódca opisał swoje decyzje i sytuację w czasie, gdy był KDR. Ktoś, kto kończy działania, często pisze meldunek. W punkcie 33 każdy KDR przejmujący kierowanie działaniami powinien opisać swoje działania, np. poprzez dodanie na końcu akapitu adnotacji „część sporządzona przez xyz”.

Sporządzenie poprawnego meldunku, zwłaszcza przy zdarzeniach skomplikowanych (z ofiarami śmiertelnymi, dużą liczbą zastępów, wieloma pojazdami z karambolu), wymaga więcej niż 10 minut. Dobry opis chronologii, czynności i decyzji jest kluczowy, dając spokój sumienia, gdy meldunek trafia do Policji lub jest wykorzystywany w sądzie, np. w sprawach ubezpieczeniowych. W praktyce najlepiej, gdy wszyscy KDR usiądą razem przy sporządzaniu meldunku. W punkcie 33.6 "Inne uwagi dotyczące danych ze strony poprzedniej" można wtedy wpisać, że informację sporządził ostatni KDR po uzyskaniu informacji od poprzednich KDR.

Teoretycznie, dyspozytor lub dyżurny operacyjny stanowiska kierowania komendanta Państwowej Straży Pożarnej nie sporządza informacji ze zdarzenia, gdy na miejscu obecne są siły i środki PSP, chyba że jest to odgórny nakaz.

Wypadki ochotników OSP a meldunki powypadkowe

Odrębną kwestią są meldunki o wypadkach, którym ulegają ochotnicy OSP podczas działań. Wzór nr 9 („wypadek lekki”) wyraźnie mówi o pracowniku (stanowisko, komórka organizacyjna). Natomiast wzór nr 10 („wypadek ciężki, śmiertelny…”) odnosi się także do „członków ochotniczych straży pożarnych i innych osób biorących udział w działaniach ratowniczych bądź szkoleniu pożarniczym”.

Zgodnie ze słowami specjalistów BHP, gmina prowadzi postępowanie wypadkowe, a PSP nie ma obowiązku sporządzania meldunku o wypadku lekkim. Mimo to, w niektórych przypadkach spotyka się z odgórnym zaleceniem sporządzenia meldunku o wypadku lekkim, zwłaszcza gdy ochotnik OSP w KSRG doznał poparzenia podczas działań. PSP ponosi pewną odpowiedzialność (przynajmniej papierologiczną) w związku z dysponowaniem ochotników do działań. Ubezpieczyciel, w ramach własnego dochodzenia, często zwraca się do PSP o wgląd do raportu powypadkowego. Nieprawidłowości w dokumentacji mogą prowadzić do poważnych problemów, np. gdy raport PSP różni się od dokumentacji medycznej. Podobna sytuacja zachodzi również przy zawodach OSP - w razie urazu zawodnika, organizatorzy lub komisja sędziowska powinni zgłosić zdarzenie do PSK i wypełnić druk o wypadku lekkim.

Propozycje rozwiązania problemu i eliminacji patologii

W celu zakończenia „skrajnej patologii” związanej ze sporządzaniem meldunków przez OSP, proponuje się podjęcie działań. Możliwe jest skierowanie oficjalnego pisma do Komendy Miejskiej/Powiatowej (KM/KP) lub nawiązanie kontaktu z Zastępcą Komendanta Wojewódzkiego ds. OSP. W przypadku dalszych nieprawidłowości, powinno się złożyć zapytanie do Komendy Głównej (KG) PSP. Należy podkreślić, że wymaganie od OSP sporządzania tak szczegółowych meldunków na prywatnym sprzęcie i w czasie prywatnym jest absurdem, zwłaszcza w kontekście wewnętrznych procedur PSP dotyczących logowania na służbowe konta i obowiązującego stopnia alarmowego CRP.

Warto pamiętać, że „ban na alarmowanie” działa tylko do pierwszej sytuacji, kiedy OSP podpowie właścicielowi spalonego budynku, że straty mogły być mniejsze, gdyby ich zadysponowano, bo byliby kilka minut wcześniej. Rozwiązaniem problemów jest nie tylko przestrzeganie istniejących zasad, ale także konsekwentne dążenie do ich poprawy i eliminacji nieefektywnych, a często krzywdzących praktyk.

tags: #meldunek #osp #do #psp