Ochotnicza Straż Pożarna i Zakład Usług Komunalnych: Działalność i Kontrowersje

Poniższa analiza przedstawia wybrane aspekty funkcjonowania Ochotniczej Straży Pożarnej, opierając się na przykładzie jednostki z Kalna, oraz opisuje kontrowersje związane z działalnością Zakładu Usług Komunalnych w Koziegłowach.

Działalność i Wyzwania Ochotniczej Straży Pożarnej

Historia i zaangażowanie OSP Kalno

Ochotnicza Straż Pożarna (OSP) w Kalnie powstała w lutym 1946 roku, dokładnie 18 lutego, co świadczy o jej długiej i bogatej historii. Kronika jednostki, prowadzona przez Panią Wiesławę Ziemkiewicz, a następnie kontynuowana przez Panią Ewę Wołek, dokumentuje jej wieloletnie dzieje. W 1990 roku Zarząd OSP Kalno zwrócił się do Naczelnika Miasta i Gminy z prośbą o przydzielenie materiałów budowlanych do odnowienia i renowacji remizy strażackiej oraz sąsiadującej z nią kapliczki. Urząd Miasta i Gminy wyraził zgodę na zakup materiałów budowlanych na sumę 1 mln złotych, jednocześnie zobowiązując OSP Kalno do wykonania remontu bieżącego remizy, kapliczki oraz powiększenia drzwi. Koszt prac społecznych oszacowano na 3 mln złotych. Strażacy pracowali przy odnowieniu remizy przez dwa miesiące, z czego niektórzy wykazywali duże zaangażowanie. Do najbardziej zaangażowanych strażaków należeli Józef Rachwał, Kazimierz Jastrzębski, Władysław Śliwa, Marian Salamon, Krzysztof Legiejew, Walenty Piasecki, Bogdan Pałaszewski i Mariusz Misiurka.

Zdjęcie historycznego wozu strażackiego Żuk OSP Kalno lub strażaków z tamtego okresu

15 maja 1991 roku jednostka OSP Kalno otrzymała od Urzędu Miejskiego w Żarowie samochód pożarniczy marki Żuk o numerze rejestracyjnym WBU 508 G. Kluczyki odebrali prezes Jan Włodarczyk i naczelnik Józef Rachwał. Samochód był sprawny technicznie. W listopadzie 1991 roku Zarząd OSP w Kalnie uzgodnił, że pieniądze za sprzedaną przyczepę zostaną ulokowane w banku.

W grudniu 1992 roku naczelnik Józef Rachwał złożył rezygnację z pełnionej funkcji ze względów zdrowotnych, a skarbnik Józef Jastrzębski ze względu na wiek. Nowo wybranym naczelnikiem został druh Jerzy Ziemkiewicz, a skarbnikiem druh Marian Salamon. W 1993 roku na zawodach sportowo-pożarniczych w Bukowie jednostka z Kalna zajęła trzecie miejsce. W kwietniu 1994 roku prezes OSP Kalno Jan Włodarczyk zrezygnował z pełnionej funkcji, a nowym prezesem został Franciszek Jarosz.

W latach 1994-1995 zgromadzono materiały budowlane i rozpoczęto budowę "Izby Strażaka" w czynie społecznym. Druhowie pracowali niemal codziennie. Wiosną 1995 roku pokryto dach papą, wykończono dachówką, doprowadzono wodę do salki i uporządkowano teren wokół remizy. Wielkim zaangażowaniem wyróżnił się naczelnik Jerzy Ziemkiewicz oraz druhowie: Marian Salamon, Kazimierz Jastrzębski, Ryszard Szklarz, Władysław Śliwa, Waldemar Ziemkiewicz, Franciszek Jarosz, Mariusz i Krzysztof Jastrzębscy, Jarosław Ziemkiewicz, Walenty Piasecki, Mariusz Misiurka i Stanisław Trojan.

W styczniu 1997 roku naczelnik Jerzy Ziemkiewicz podsumował działalność OSP Kalno za rok 1996. Jednostka brała udział w gaszeniu czterech pożarów na terenie gminy, dziesięciokrotnie wypompowywano wodę z piwnic i studzien. Patrolowano również wały przeciwpowodziowe. Przeprowadzono osiem zbiórek szkoleniowych oraz ćwiczenia zorganizowane przez PSP Świdnica. Ukończono remont samochodu Żuk, uruchomiono drugą motopompę, wymalowano od wewnątrz remizę oraz pokryto dach salki papą z lepikiem. Otrzymano nową pompę pływającą, prądownicę uniwersalną oraz założono radiostację na samochodzie. Jednostka otrzymała również cztery mundury bojowe i trzy mundury wyjściowe, wykonano gablotę z oszkleniem oraz założono żaluzje na dwa okna. W lutym 1997 roku druhowie OSP Kalno brali udział w akcji gaszenia traw w pobliżu Żarowa oraz magazynu.

Szczególnie intensywny był okres powodzi w lipcu i sierpniu 1997 roku, kiedy to jednostka OSP brała udział w akcjach usuwania jej skutków. Obejmowały one wyjazdy do Gołoszyc, pompowanie wody z piwnic, umacnianie wałów przeciwpowodziowych, dowożenie żywności do zalanych domów i worków z piaskiem, a także ewakuację dwóch rodzin z Gołoszyc (Karpińskich i Kubanków) do Żarowa. Strażacy z OSP Kalno przepracowali 250 godzin podczas akcji powodziowej, będąc wzywanymi o różnych porach dnia i nocy. W maju 1998 roku drużyna seniorów OSP Kalno w składzie: naczelnik druh Jerzy Ziemkiewicz, Kazimierz Jastrzębski, Franciszek Jarosz, Walenty Piasecki, Bogdan Pałaszewski, Krzysztof Jastrzębski, Mariusz Misiurka, Przemysław Ziemkiewicz i Jarosław Mąkol brała udział w miejsko-gminnych zawodach sportowo-pożarniczych w Bukowie.

Strażacy Ochotniczej Straży Pożarnej w akcji ratowniczej lub podczas ćwiczeń

Finansowanie i aktywność jednostek OSP: Dyskusje i postulaty

Dyskusje dotyczące funkcjonowania OSP często koncentrują się na kwestii finansowania i efektywności jednostek. Pojawiają się głosy, że tylko jednostka aktywna powinna dostawać kasę, nie tylko pod względem wyjazdów, ale także profilaktycznym, gospodarczym i prezentacyjnym. Krytykowane jest ładowanie dużych kwot w jednostki, które przez cały rok nic nie robią, co bywa postrzegane jako kampania wyborcza prowadzona przez burmistrza lub wójta i komendanta gminnego OSP, gdzie ochrona przeciwpopożarowa schodzi na dalszy plan. Proponuje się, aby w gminie znajdowała się jedna, góra dwie jednostki OSP silne i gotowe na każde wezwanie. Przykładem marnotrawstwa pieniędzy jest sytuacja, w której jednostka wyposażona w Żuka i motopompę odmawia pomocy w przypadku zalanej piwnicy, każąc dzwonić pod 998, co skutkuje wezwaniem innych, aktywnych jednostek. Podkreśla się, że pieniądze wydane na takie nieaktywne jednostki są stracone, a lepiej inwestować w OSP z KSRG, które mają obowiązek wyjazdu.

Na poziomie lokalnym często dochodzi do sporów o status społeczny i środki finansowe między jednostkami. Jednostki aktywne, zdobywające wysokie noty na zawodach sportowo-pożarniczych i często wyjeżdżające do zdarzeń, dysponują lepszym sprzętem, często zakupionym za nagrody z zawodów, a także z funduszy miejskich i KSRG. W jednej z gmin, gdzie działa 16 jednostek OSP przy 12 000 mieszkańców (5300 w samym mieście), tylko cztery jednostki są w KSRG i posiadają samochody bojowe. Podkreśla się, że jednostki te są wiodące nie tylko na terenie gminy, ale i powiatu czy województwa, mając około 120 zdarzeń rocznie i dysponując dobrym sprzętem ratownictwa drogowego oraz ochrony dróg oddechowych (np. Jelcz GCBA 6/32, Star 2.5/16, Lublin GLM). Mimo braku szczególnych konfliktów, istnieje stała rywalizacja o środki finansowe między czynnymi jednostkami.

Zakład Usług Komunalnych (ZUK) i kontrowersje wokół wykorzystania publicznych zasobów

Zarzuty dotyczące karczowania prywatnej działki w Krusinie

W kwietniu 2025 roku do redakcji wpłynęła informacja od anonimowego mieszkańca Cynkowa, rodzinnej wsi Kołodziejczyków, dotycząca działań Zakładu Usług Komunalnych (ZUK) w Koziegłowach. Zgłoszenie dotyczyło karczowania prywatnej działki w Krusinie, przy drodze do Rzeniszowa, przez pracowników ZUK. Na miejscu zastano sprzęt należący do ZUK-u oraz pracowników, którzy nie ukrywali, że wiedzą, iż to prywatna działka, tłumacząc: „Nam kazali, więc sprzątamy”. Porównując stan obecny ze zdjęciami satelitarnymi, widać wyraźnie, że wykarczowano całkiem spory zagajnik, szacunkowo około 0,6 hektara z liczącej 1,7 hektara działki rolnej.

Sprzęt Zakładu Usług Komunalnych (np. koparka, ciężarówka) podczas prac

Nie było wątpliwości, że działka numer 89, z Księgi Wieczystej CZ1M/0006892/3, należy do Marleny i Piotra Kołodziejczyków, którzy kupili ją w 2012 roku. Mieszkańcy mówią, że zagajnik to miejsce, gdzie kilkadziesiąt lat temu istniały zabudowania, które dawno się rozpadły.

Reakcje władz i stanowisko ZUK

5 maja 2025 roku pytania w sprawie zdarzenia wysłano do Dyrektora ZUK Koziegłowy Zbigniewa Polaka, Starosty Powiatu Myszkowskiego Piotra Kołodziejczyka, Przewodniczącej Rady MiG Koziegłowy Joanny Kołodziejczyk i Burmistrza MiG Koziegłowy Jacka Ślęczki. Przez tydzień nie było reakcji. Odpowiedzi zaczęły napływać w dniu ukazania się artykułu.

Starosta Myszkowski Piotr Kołodziejczyk nie odpowiedział na zarzut wykorzystania gminnego zakładu budżetowego do kosztownych prac na swoim polu, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej poprzez wykonanie prac bez wynagrodzenia. Nieoficjalnie mówiło się, że „postanowił się schować na jakiś czas”, a na imprezach sportowych reprezentował go wicestarosta Mariusz Morawiec. W kuluarach mówiło się o możliwym starcie Kołodziejczyka w przyszłorocznych wyborach do Sejmu Rzeczypospolitej.

Dyrektor ZUK Zbigniew Polak, w odpowiedzi na zapytanie, stwierdził, że prace wykonywane przez pracowników ZUK na działce numer 89 polegały na likwidacji dzikiego wysypiska śmieci przy drodze gminnej pomiędzy miejscowościami Rzeniszów i Krusin. Podkreślił, że na miejsce to od wielu lat wywożone są w nielegalny sposób odpady komunalne, szklane, wielkogabarytowe, sprzęt elektryczny i elektroniczny, części samochodowe i opony. Dodał, że likwidacją dzikich wysypisk na terenach przydrożnych zajmuje się ZUK, podobnie jak utrzymaniem zieleni przydrożnej. Redakcja skomentowała to jako próbę uniknięcia potwierdzenia „fuchy u starosty”, krytykując stworzenie pojęcia „terenu przydrożnego”, które w tym przypadku miałoby obejmować około 100 metrów w głąb działki. Zwrócono również uwagę, że gmina ma obowiązek ustalić właściciela i wezwać go do uprzątnięcia terenu, a usuwanie odpadów z prywatnych działek przez gminę (lub ZUK) jest możliwe tylko w określonych, szczególnych procedurach administracyjnych.

Przewodnicząca Rady MiG Koziegłowy Joanna Kołodziejczyk zaprzeczyła, aby ZUK wymieniał jej płot, obiecując pokazać rachunki, czego jednak nie zrobiła. Później, 16 maja, oświadczyła, że w 2021 roku na jej nieruchomości prace związane z wymianą ogrodzenia posesji prowadziła firma z Siewierza (demontaż) i firma z Myszkowa (montaż nowego ogrodzenia). Powstały również wątpliwości dotyczące przyłącza wodnego, które zwykle odbywa się na koszt właściciela. Burmistrz Gminy i Miasta Koziegłowy Jacek Ślęczka krótko odpowiedział, że „nic mi nie wiadomo na temat wykorzystywania mienia gminy do prywatnych celów”.

Potencjalne konsekwencje prawne

Sposób wykorzystania mienia i pracowników ZUK daje podstawy do wniosków, że mogło dojść do uwłaszczenia się osób ustosunkowanych, mających wpływ na funkcjonowanie gminy, co można by określić mianem „politycznej mafii” wykorzystującej mienie gminy do prywatnych celów. W stosunku do osób decydujących o takim wykorzystaniu mienia gminy można mówić o przestępstwie urzędniczym z art. 231 pkt 1 i 2 Kodeksu Karnego, a wobec niektórych również o innych przestępstwach. Sprawa wydaje się oczywista do zbadania przez niezależną prokuraturę, jednak podniesiono wątpliwości co do jej niezależności w Polsce, cytując przykład umorzeń śledztwa w sprawie tzw. „Taśm Lazara” w Myszkowie, dotyczących podejrzenia przekroczenia uprawnień przez Zarząd Powiatu.

Utrzymanie zaufania publicznego

tags: #mem #osp #zuk