Na Lubelszczyźnie nadal szaleje ogień, który ogarnia kolejne hektary lasu. Pożar, który pojawił się w miejscowości Kozaki w powiecie biłgorajskim we wtorek 5 maja, nadal pozostaje nieugaszony. Niestety pojawiają się niepokojące informacje dotyczące żywiołu, a sytuacja w Puszczy Solskiej jest określana przez służby mianem ekstremalnej.

Charakterystyka pożaru wierzchołkowego w Puszczy Solskiej
Na Lubelszczyźnie wystąpił pożar wierzchołkowy, czyli najgroźniejszy typ żywiołu. Ogień w pożarze, który zwany jest także koronowym, nie pali się tylko przy ziemi, ale przenosi się na korony drzew i rozprzestrzenia się bardzo szybko z drzewa na drzewo. Zwykle zaczyna się od pożaru przyziemnego (ściółki, traw), który przy silnym wietrze, niskiej wilgotności i dużej ilości łatwopalnej roślinności przenosi się w górę na gałęzie i liście.
Niestety taki pożar może w krótkim czasie objąć ogromne obszary lasu, niszcząc ekosystem i stanowiąc poważne zagrożenie dla ludzi oraz zwierząt. Mieszkańcy Józefowa z bólem obserwują niszczoną puszczę, w której żyją łosie, sarny, rysie i wilki. Według szacunków ogień strawił już od 150 do nawet 300 hektarów lasu w Nadleśnictwie Józefów.

Przebieg akcji gaśniczej i zaangażowane siły
W akcji gaszenia bierze udział ogromna liczba służb i specjalistycznego sprzętu. Do tej pory w działania zaangażowanych zostało ponad 400 strażaków oraz około 90 zastępów straży pożarnej z Lubelszczyzny, Podkarpacia oraz województwa świętokrzyskiego. Na pomoc ruszyły także jednostki Wojsk Obrony Terytorialnej (WOT).
Struktura sił biorących udział w akcji prezentuje się następująco:
| Rodzaj wsparcia | Opis zaangażowanych sił |
|---|---|
| Straż Pożarna | Blisko 400 ratowników, w tym specjalne moduły GFFF do gaszenia wielkopowierzchniowego. |
| Lotnictwo | Samoloty gaśnicze Dromader, śmigłowce Lasów Państwowych oraz policyjne Black Hawki. |
| Wsparcie regionalne | Posiłki z woj. świętokrzyskiego (16 pojazdów, 61 ratowników) oraz Podkarpacia. |
Samoloty i śmigłowce są niezwykle pomocne, wykonując seryjne zrzuty wody. Do akcji skierowano m.in. policyjne Black Hawki, z których każdy może zabrać jednorazowo 3 tysiące litrów wody. Obecnie wysiłki koncentrują się na budowie pasów zaporowych i obronie linii komunikacyjnych. Punkt dowodzenia akcją został przeniesiony bliżej miejsca lądowania i tankowania śmigłowców, aby lepiej zarządzać działaniami ratowniczymi.
#Migawka Pokaz gaszenia lasu samolot #DROMADER zrzuca ładunek wody #pożar #las #płonie
Tragiczny wypadek samolotu gaśniczego
Podczas akcji gaśniczej doszło do dramatycznego zdarzenia. Samolot gaśniczy Dromader, czarterowany przez Regionalną Dyrekcję Lasów Państwowych w Warszawie, rozbił się w rejonie wsi Osuchy niedaleko Biłgoraja. Jak relacjonują świadkowie, maszyna obniżyła lot, jakby chciała zrzucić wodę, a następnie z impetem spadła na ziemię.
Niestety, pilot maszyny, doświadczony i wysoko wykwalifikowany lotnik, zginął na miejscu. Kondolencje rodzinie złożyła minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska oraz minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. Okoliczności katastrofy będą wyjaśniane przez Państwową Komisję Badania Wypadków Lotniczych oraz prokuraturę.
Prognozy pogodowe i zagrożenia dla mieszkańców
Sytuację znacznie utrudniają warunki atmosferyczne. Jak podaje twórca profilu "Kataklizmy w Polsce i na świecie", w środę 6 maja ma się pojawić bardzo silny wiatr, osiągający nawet 75 km na godz. Ma on się nasilić rano i utrzymać aż do popołudnia, przy jednoczesnym zachowaniu wysokiej temperatury i braku wilgoci.
Zastępca lubelskiego komendanta Wojewódzkiego PSP, starszy brygadier Rafał Goliszek, podkreśla, że wiatr stale zmienia kierunek, co uniemożliwia stwierdzenie, że pożar jest pod kontrolą. Ze względu na bezpieczeństwo ratowników, konieczne było czasowe odwołanie sił z niektórych odcinków bojowych. W trakcie akcji dwóch strażaków doznało podtrucia dymem i wycieńczenia, trafiając pod opiekę medyczną.
Komunikaty bezpieczeństwa i alert RCB
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wystosowało specjalny alert RCB dla mieszkańców powiatu biłgorajskiego oraz części województw podkarpackiego i małopolskiego. Mieszkańcy gmin Łukowa, Józefów oraz Aleksandrów otrzymali następujące zalecenia:
- Pozostanie w domach i zamknięcie drzwi.
- Wyłączenie wentylacji nawiewnej.
- Ograniczenie przebywania na otwartym powietrzu ze względu na gryzący dym.
- Przygotowanie się do ewentualnej ewakuacji, choć na obecną chwilę nie jest ona wymagana.
Występują również problemy z dostępem do wody. Lubelski komendant straży pożarnej nadbryg. Zenon Pisiewicz potwierdził, że woda pobierana jest z lokalnych ujęć i zbiorników rzecznych, co może oznaczać spadki ciśnienia lub braki w domach okolicznych mieszkańców.

Pożar traw przy obwodnicy Proszowic
Równolegle z walką na Lubelszczyźnie, groźny pożar wybuchł w Małopolsce. W środę 6 maja w rejonie obwodnicy Proszowic doszło do rozległego pożaru traw i zarośli. Ogień szybko objął około 18 hektarów nieużytków i w pewnym momencie bezpośrednio zagrażał czterem budynkom mieszkalnym na wysokości miejscowości Opatkowice.
W działaniach uczestniczyło około stu strażaków i dwadzieścia trzy pojazdy. Dzięki szybkim działaniom zagrożenie dla budynków zostało wyeliminowane, a sytuacja została opanowana przed godziną trzynastą. Obwodnica Proszowic została czasowo zamknięta dla ruchu na czas dogaszania pogorzeliska. Służby przypominają, że wypalanie traw jest nielegalne i stanowi ogromne zagrożenie, zwłaszcza przy silnym wietrze i suchej roślinności.