Ochotnicze Straże Pożarne (OSP) od wieków stanowią fundament bezpieczeństwa lokalnych społeczności w Polsce, niosąc pomoc w najtrudniejszych chwilach. Działalność tej formacji, funkcjonującej od półtora wieku, jest obecnie kształtowana zarówno przez nowe inicjatywy legislacyjne, jak i złożone relacje wewnętrzne, w tym podziały wynikające z przynależności do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego (KSRG). Projekt nowej ustawy o OSP proponuje wiele zmian, które wzbudzają liczne kontrowersje, zagrażając tradycji, operacyjności i spójności jednostek ochotniczych.
Kontrowersje wokół projektu nowej ustawy o Ochotniczych Strażach Pożarnych
Projekt nowej ustawy o Ochotniczej Straży Pożarnej proponuje wiele zmian i tak samo wiele wzbudza kontrowersji. Obejmują one kluczowe aspekty funkcjonowania jednostek, budząc obawy o ich przyszłość i skuteczne działanie.
Zmiana nazewnictwa: "Ratownik OSP" zamiast "Strażak OSP"
Jedną z najgłośniejszych kwestii jest nazewnictwo. Według projektu ustawy strażacy ochotnicy będą nazywani ratownikami OSP. Związek OSP RP w swojej ocenie projektu ustawy podkreśla, że "od półtora wieku członkowie OSP zwani są strażakami", a projekt "prawnie eliminuje możliwość posługiwania się tym nazewnictwem, posiadającym bardzo dobrą konotacją społeczną". Leszek Parandyk, prezes Oddziału Powiatowego Związku Ochotniczej Straży Pożarnej Rzeczypospolitej Polskiej Powiatu Świebodzińskiego, pyta: "Komu przeszkadza nazwa strażak określająca członka OSP? Od wieków ochotnicy to strażacy". Zaznacza, że strażacy ochotnicy i strażacy PSP tworzą jedną wielką rodzinę. Elżbieta Polak, Dyrektor Zarządu Wykonawczego Oddziału Wojewódzkiego ZOSP RP Województwa Lubuskiego w Zielonej Górze, również nie wypowiada się przychylnie o tej zmianie, stwierdzając, że słowo "ratownik" kojarzy się z ratownikiem medycznym, a nazywanie członka OSP strażakiem ma ponad stuletnie korzenie. "To powinno pozostać, trudno zmieniać coś, do czego wszyscy są przywiązani" - podkreśla.
Ponadto, w myśl projektu, ratownicy stracą prawo do umundurowania wyjściowego i galowego, co, jak wskazuje Związek OSP RP, "wiąże się z tym konsekwencje w zakresie jednolitości ceremoniału, wyróżnień itp.".

Status prawny i udział w akcjach: Ryzyko dla jednostek bez JRG OSP
Według oceny projektu ustawy Związku Ochotniczych Straży Pożarnych Rzeczpospolitej Polskiej, OSP, które nie utworzą Jednostek Ratowniczo-Gaśniczych OSP (JRG OSP), nie będą już jednostkami ochrony przeciwpożarowej. To oznacza, że nie będą mogły brać udziału w działaniach ratowniczo-gaśniczych i utracą możliwość finansowania. Aby utworzyć JRG OSP, trzeba będzie spełniać szereg warunków, takich jak minimalne wyposażenie, minimalne standardy gotowości operacyjnej i minimalne standardy zdolności operacyjnej. Leszek Parandyk przypuszcza, że zapisy w projekcie nowej ustawy mogą doprowadzić do ograniczenia działalności jednostek OSP, które nie będą mogły wyodrębnić JRG OSP, co "pociągnie za sobą lawinę negatywnych konsekwencji". Podaje przykład powodzi, podczas których potrzebna jest siła ludzka.
Elżbieta Polak dodaje, że projekt "niesie za sobą niebezpieczeństwo końca wielu jednostek OSP". Zaznacza, że jeśli ustawa wejdzie w życie, może doprowadzić to do wydłużenia czasu dojazdu na miejsce zdarzenia, ponieważ "właśnie małe jednostki, które są w każdej miejscowości, reagują jako pierwsze i dojeżdżają najszybciej". Według Polak, na skutek ustawy prawdopodobnie około połowa jednostek w kraju nie będzie w stanie wyodrębnić u siebie JRG OSP na zasadach określonych przez komendanta głównego PSP.
Ograniczenia zadań i wzrost kontroli
Paweł Wysocki, ochotniczy strażak OSP Zielona Góra Sucha i wiceprzewodniczący Rady Miasta Zielona Góra, również negatywnie ocenia planowane zmiany. Podkreśla, że obecnie w ustawie o ochronie przeciwpożarowej wymieniono przykładowe zadania OSP, które mogą być dowolnie rozszerzane statutami OSP. W projekcie natomiast zadania zostały wymienione w katalogu zamkniętym, co uniemożliwia ich rozbudowanie. Wśród nich wymieniono między innymi udzielanie pomocy humanitarnej i integrowanie społeczności lokalnej, jednak nawet takie podstawowe funkcje "stają pod znakiem zapytania, jeżeli większość jednostek przestanie istnieć".
Nowa ustawa miałaby zwiększyć rolę samorządów w związku z OSP. Projekt wprowadza konieczność zatwierdzenia statutu OSP przez radę gminy, a brak akceptacji będzie skutkował tym, że jednostka OSP "w rozumieniu ustawy... nie będzie OSP!". Zakres kontroli nad OSP zostanie znacznie rozszerzony, dając możliwość wydawania bezpośrednich poleceń. Obecnie kontrola komendanta głównego PSP, wojewody czy starosty dotyczyła jedynie OSP KSRG i była realizowana w ramach inspekcji gotowości bojowej. Projekt narzuca gminom szerszy zakres obowiązków w związku z utrzymaniem OSP. Wysocki zwraca uwagę, że "w projekcie jest wiele spraw związanych z zależnością, rozszerza się możliwość kontroli nad OSP".
Rodzą się pytania o gotowość operacyjną, gdyż "strażak działa społecznie, ma swoją rodzinę i gdzieś pracuje zawodowo", co może skutkować tym, że "OSP nie wyjedzie do zgłoszenia, bo na przykład nie będzie pełnej obsady".

System świadczeń i szkoleń: Niejasności i obawy
Z większą przychylnością patrzy się na zapis dotyczący pracodawców, którzy mają obowiązek zwolnić od pracy strażaka na czas udziału w akcjach ratowniczych lub ćwiczeniach. Projekt proponuje pracodawcy rekompensatę z tytułu nieobecności pracownika w pracy, która miałaby być wypłacana przez gminę, a ta mogłaby następnie wystąpić do organów administracji publicznej o zwrot kosztów. Podkreśla się jednak brak szczegółów tego zapisu i zrzucenie na gminę kolejnego zadania.
Projekt zakłada wypłatę świadczenia ratowniczego z tytułu wysługi lat w wysokości 1/14 stawki minimalnej pensji, pod warunkiem, że ratownik OSP był przynajmniej 25 lat czynnym członkiem JRG OSP. Dodatek przysługiwałby mężczyznom po 65 roku życia i kobietom po 60 roku życia. Leszek Parandyk zaznacza, że "niektórzy zachłystują się dodatkiem do emerytur", ale na udowodnienie swojej służby "trzeba będzie mieć świadków, a fakt będzie musiała potwierdzić osoba zajmująca się ochroną przeciwpożarową na terenie gminy". Dodaje, że "takich wójtów i burmistrzów, którzy pełnią swoją funkcję 25 lat i będą mogli potwierdzić działania strażaka jest bardzo mało albo wcale". Związek OSP przypomina o istnieniu inicjatywy społecznej, znajdującej się w "zamrażarce sejmowej", a mówiącej o dodatku w wysokości 450 zł przy minimalnym 10-letnim udziale w działaniach. Krytykuje się, że "ratownik OSP, który bierze udział w działaniach ratowniczo-gaśniczych 23 lata, a któremu coś mu się stanie i będzie musiał zrezygnować, nie będzie miał dodatku emerytalnego. Może dostać jedynie odszkodowanie".
W projekcie ustawy, w zapisie dotyczącym szkoleń, pominięto słowo "nieodpłatnie". Oznacza to, że szkolenia ratowników będą płatne, jednak ustawa nie wskazuje źródła ich finansowania. Dotychczas PSP zapewniała bezpłatne szkolenia BHP, a teraz ich finansowanie scedowano na samorząd. Paweł Wysocki z perspektywy pracownika urzędu zwraca uwagę na dodatkowe obciążenia dla gmin. Zapisano również, że jeżeli gmina nie będzie mogła zapewnić ochrony przeciwpożarowej, musi podpisać umowę z innymi gminami, co rodzi pytania o bezpieczeństwo w przypadku gmin graniczących z innym województwem lub tych bez sąsiednich jednostek JRG OSP.
Podsumowując, Elżbieta Polak stwierdza: "Ten system funkcjonuje dobrze i sprawnie. Potwierdzają to wyniki kontroli NIK, który pozytywnie ocenił funkcjonowanie Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego". Dodaje, że "każdy artykuł projektu nowej ustawy, który analizowaliśmy, budzi jakieś wątpliwości. Społeczeństwo nie zdaje sobie sprawy z tego, co może stracić przez taką ustawę". Ostrzega, że "można mieć najlepszy sprzęt, ale jeśli nie ma siły ludzkiej, to nie ma komu działać tym sprzętem".
Wpływ Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego (KSRG) na relacje w OSP
Już powstanie Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego (KSRG) doprowadziło do wewnętrznego podziału w OSP. Niestety, w niektórych społecznościach przynależność do KSRG staje się zarzewiem konfliktów, rzutując negatywnie na wizerunek ochotnictwa.
Podziały i poczucie wyższości
W niektórych gminach istnieje jedna OSP, która jest w KSRG. Od chwili włączenia takiej jednostki do KSRG, członkowie tej OSP "uważają się za kogoś lepszego, wręcz czasami zachowują się, jakby byli jednostką zawodową". Taka postawa, mimo że przynależność do KSRG jest pewnego rodzaju wyróżnieniem, często jest krytykowana. Jak zauważa jeden z uczestników dyskusji: "Jednostka wstępując do KSRG, zobowiązana jest do wielu rzeczy i nie jest to już zabawa w strażaków-amatorów, oczywiście nie zmienia się ona w PSP, choć niektórym może się tak wydawać".
Zarzuty dotyczące wyszkolenia i reputacji
Co gorsza, w sprawach wyszkolenia taka jednostka z KSRG bywa "w tył", co "źle rzutuje na pozostałą działalność innych OSP z gminy". Wizerunek ochotnictwa w gminie, który był "mizerny", jest odbudowywany przez współpracę kilku jednostek, a ta, która powinna być "jednostką sztandarową, stała się zakałą naszej gminy". Pytania o podstawy prawne do napisania wniosku o wycofanie takiej jednostki z KSRG świadczą o głębi konfliktu. Pojawiają się zarzuty o to, że dyspozytorzy "zawsze" wysyłają jednostki z KSRG, bo "dana jednostka otrzyma większe dotacje z tego systemu", a także uwagi o tym, że mają "siano w bani" pomimo dobrego wyposażenia. Inni strażacy z KSRG bronią się, stwierdzając: "Dyspozytor nie wysyła dla kasy - takie stwierdzenie to jakiś absurd… Zapytaj dyspozytora jakiegokolwiek, jakimi kryteriami kieruje się przy wysyłaniu OSP do akcji! Na pewno nie będzie to kasa dla jednostki…".
Zauważalne jest, że ataki na jednostki będące w systemie przez te, które w nim nie są, prowadzą do podziałów. Jak komentuje jeden ze strażaków: "Moja jednostka jest w KSRG i na każdym zebraniu ktoś ma do nas jakieś ale. My jako jednostka nie pchaliśmy się do KSRG, lecz położenie jednostki jest takie, a nie inne i w jesteśmy włączeni do systemu". Podkreśla się, że przynależność do KSRG daje "większe perspektywy rozwoju" i "więcej wyjazdów". Niektórzy strażacy podkreślają również, że "drażnią ich te podziały", które "prowadzą tylko do zbędnej złośliwości".
Powstanie lokalny system współpracy polskich i czeskich jednostek OSP
Apel o jedność i współpracę
W dyskusjach pojawiają się apele o zakończenie podziałów i konfliktów: "Musicie ten konflikt sami rozwiązać, a nie wciągać w to ochotników z całej polski. Czy nie rozumiecie, że członek jest członkowi równy? Jesteśmy druhami, braćmi i siostrami, którzy się wspierają w sytuacjach, gdzie wiele osób uciekłoby w popłochu. Walczymy z ogniem, wodą i żywiołami, winniśmy połączyć siły, a nie się od siebie oddalać - zrozumcie to w końcu!" Mimo konfliktów, często w sytuacjach kryzysowych "przy wspólnej akcji to pewnie by jeden za drugim w ogień wskoczył". Należy pamiętać, że ludzie decydujący się nieść pomoc innym, "niezależnie od tego czy należą do KSRG, czy nie, rywalizują ze sobą jak dzieci w piaskownicy", co jest niezrozumiałe w obliczu wspólnego celu. Jak podkreśla jeden z druhów, jego jednostka w KSRG "nadal jest ochotnikami jak druhowie z pozostałych jednostek" i prowadzi współpracę z innymi jednostkami, nawet pomagając im w zdobywaniu sprzętu.
Historia i znaczenie Ochotniczych Straży Pożarnych
Ochotnicze Straże Pożarne, choć dziś stojące przed nowymi wyzwaniami, mają bogatą i długą historię w Polsce, głęboko zakorzenioną w społeczeństwie.
Początki i rozwój
Pierwsze zorganizowane jednostki pożarnicze, będące prekursorami obecnej OSP, powstały w pierwszej połowie XIX w. równolegle we wszystkich trzech zaborach. Najstarszą tego typu jednostką w Polsce jest Ochotnicza Straż Pożarna w Śremie, założona 12 lipca 1801 r. w ówczesnym zaborze pruskim z rozkazu cesarza Fryderyka Wilhelma III. W Galicji pierwsza Ochotnicza Straż Ogniowa została założona w 1865 r. w Krakowie z inicjatywy Towarzystwa Wzajemnych Ubezpieczeń w Krakowie. Działalność poszczególnych straży ogniowych w Królestwie Polskim nie była skoordynowana ze sobą, większość straży działała na podstawie obowiązujących tylko ją przepisów zatwierdzanych specjalnie dla nich przez władze państwowe.
Jednym z frontów działania ochotniczych straży pożarnych było budzenie postaw narodowych. Jej uczestnicy brali udział m.in. w manifestacjach w październiku i grudniu 1905 r. wymierzonych przeciwko rosyjskiemu zaborcy. W listopadzie 1906 r., gdy rosyjskie wojsko miało zamiar aresztować miejscowego księdza Grabowskiego, strażacy zgromadzili się w mundurach przed plebanią. Wojsko rosyjskie zaczęło strzelać do zgromadzonych, w wyniku czego zginęło dwóch mieszkańców Turku, w tym jeden strażak, a 15 osób zostało rannych.
Po odzyskaniu niepodległości, we wrześniu 1921 r. związki strażackie połączyły się w Główny Związek Straży Pożarnych Rzeczypospolitej Polskiej. Na koniec 1923 r. w skład Związku Głównego wchodziły liczne związki wojewódzkie lub ponadwojewódzkie. W 1949 r. związek ten został przez ówczesne władze rozwiązany, po czym reaktywowany w 1956 r. Okres transformacji ustrojowej ujawnił wiele negatywnych zjawisk w OSP, takich jak zależności klientelistyczne czy zjawisko „nostalgicznej wegetacji”, niemniej OSP wciąż jest najliczniej reprezentowaną organizacją pozarządową w Polsce i w najbliższym czasie zapewne się to nie zmieni.
Rola społeczna i operacyjna
Z danych rejestrowych z początku 2018 r. wynika, że w gminach wiejskich i wiejsko-miejskich funkcjonuje 16 390 jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych, w tym 4341 włączonych do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego (KSRG). Spośród niemal 700 000 osób działających przy OSP, aż 228 394 strażaków może brać bezpośrednio udział w akcjach ratowniczo-gaśniczych, a także: ratownictwa technicznego, powodziowego, chemicznego i ekologicznego, medycznego, wysokościowego, wodnego oraz w akcjach poszukiwawczo-ratowniczych. Jednostki OSP zazwyczaj są alarmowane przez Powiatowe/Miejskie Stanowiska Kierowania Państwowej Straży Pożarnej i po zebraniu odpowiedniej liczby strażaków (JOT) wyjeżdżają na miejsce zdarzenia, najczęściej wspomagając strażaków Państwowej Straży Pożarnej, ale również czasami działając tam samodzielnie. Niektóre Ochotnicze Straże Pożarne włączone do KSRG wyjeżdżały do akcji częściej niż niektóre jednostki ratowniczo-gaśnicze PSP, wykazując się wyjątkową aktywnością w interwencjach, w tym w gaszeniu pożarów, usuwaniu miejscowych zagrożeń oraz reagowaniu na fałszywe alarmy.
Przy OSP działają Jednostki Operacyjno-Techniczne (JOT), będące odpowiednikami jednostek ratowniczo-gaśniczych PSP. Osoby wyznaczone do działania w strukturach takiej jednostki muszą być w wieku 18-65 lat, mieć aktualne badania lekarskie i ukończyć przeszkolenie pożarnicze odpowiednie do zajmowanej funkcji. W ramach OSP funkcjonują także liczne Młodzieżowe Drużyny Pożarnicze (MDP), które w naturalny sposób są ośrodkami szkolenia i rekrutacji przyszłych strażaków, stanowiąc przyszłe kadrowe zaplecze każdej jednostki.
Aktywność OSP nie ogranicza się tylko do działań skierowanych na bezpośrednią pomoc lokalnym społecznościom. Obejmuje także popularyzację wiedzy z zakresu bezpieczeństwa przeciwpożarowego, akcje promujące kulturę, sport, rekreację i ochronę środowiska. W wielu jednostkach powstały sekcje sportowe, zespoły teatralne, działają orkiestry strażackie, zespoły instrumentalno-wokalne, świetlice środowiskowe, izby tradycji, a także z OSP współpracuje wiele lokalnych stowarzyszeń o różnych zainteresowaniach. Ochotnicze straże pożarne funkcjonują w oparciu o przepisy ustawy o ochotniczych strażach pożarnych, ustawy - Prawo o stowarzyszeniach oraz ustawy o ochronie przeciwpożarowej. Patronem ochotniczej straży pożarnej jest św. Florian, a strażacy OSP obchodzą swoje święto 4 maja.
