Wspomnienie Zmarłych Strażaków Ochotniczej Straży Pożarnej

Społeczności lokalne w całej Polsce doświadczają głębokiego smutku, żegnając swoich bohaterów - strażaków ochotników, którzy z poświęceniem służyli innym. Pamięć o ich oddaniu, odwadze i wpływie na życie najbliższych oraz całej społeczności pozostaje żywa, a ich tragiczne odejścia są bolesnym przypomnieniem o ryzyku, jakie niesie ze sobą strażacka służba. Poniżej przedstawiamy historie czterech strażaków, którzy odeszli na wieczną wartę, pozostawiając po sobie niezatarte wspomnienie.

Ś.P. Bogdan Ulman (OSP Trąbki) - Poświęcenie w Drodze na Akcję

Rodzina, mieszkańcy, strażacy z OSP z wielu rejonów powiatu wielickiego i Małopolski oraz z Państwowej Straży Pożarnej, samorządowcy z gminy Biskupice, powiatu wielickiego i województwa, a także parlamentarzyści pożegnali Bogdana Ulmana z OSP Trąbki. Zginął on w tragicznym wypadku samochodowym, w drodze na akcję ratowniczą, który miał miejsce 14 kwietnia w Biskupicach koło Wieliczki. Samochód, którym strażak jechał do pożaru traw, uderzył w słup energetyczny. Wyjechał do działań ratowniczych jak setki razy wcześniej, jednak tym razem nie wrócił. Osierocił żonę i trzy maleńkie córki. Pasjonat straży pożarnej, naczelnik OSP Trąbki, społecznik spoczął na cmentarzu parafialnym w Łazanach koło Wieliczki.

Uroczystości Pogrzebowe i Wyraz Współczucia

Ceremonia pożegnania druha Bogdana Ulmana rozpoczęła się w piątek, 17 kwietnia, o godz. 12:30 nabożeństwem żałobnym w kościele pw. Znalezienia Krzyża Świętego w Łazanach (gmina Biskupice). Zmarły strażak został pochowany na cmentarzu parafialnym, znajdującym się wokół zabytkowej, XV-wiecznej świątyni. Grób 35-latka błyskawicznie wypełnił się dziesiątkami wiązanek kwiatów, co najlepiej obrazuje, jak dużym szacunkiem darzono Bogdana Ulmana.

Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz oraz wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar zamówili nabożeństwa w intencji Bogdana Ulmana. Strażaka odznaczono pośmiertnie Krzyżem św. Floriana oraz Odznaką Świętego Floriana „Za Zasługi dla Społeczności Lokalnej". Trąbki, gmina Biskupice, powiat wielicki, Małopolska i środowiska strażackie pogrążyły się w żałobie.

Zdjęcie Bogdana Ulmana w mundurze strażackim

Pamięć i Dziedzictwo

„Trudno znaleźć słowa, które oddadzą ból i pustkę, jaka po Nim została. Jeszcze niedawno był z nami, gotowy do działania, do pomocy, do wspólnej służby. Dziś musimy zmierzyć się z rzeczywistością, której nikt z nas nie był w stanie sobie wyobrazić. Straciliśmy nie tylko strażaka. Straciliśmy Druha, przyjaciela, człowieka, na którego zawsze można było liczyć. Bogdan, na zawsze pozostaniesz częścią naszej jednostki” - napisali po tragicznej śmierci naczelnika jednostki strażacy z OSP Trąbki.

Bogdan Ulman był związany ze strażą pożarną właściwie przez całe swe życie. Już jako kilkulatek, w 2000 roku, wstąpił do Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej w OSP Poręba (gmina Myślenice), swej rodzinnej miejscowości. Od 2013 roku był czynnym strażakiem ochotnikiem, a z OSP Trąbki był związany od 2021 roku, pełniąc funkcję naczelnika jednostki. Dowodził, podejmował decyzje, brał odpowiedzialność za innych. Był inicjatorem szkoleń dla strażaków z terenu gminy Biskupice i pomysłodawcą utworzenia sekcji ratownictwa wysokościowego. Jako doświadczony drwal szkolił innych, ucząc ich bezpiecznej pracy. Uczestniczył w wielkiej ilości akcji ratunkowych, przy pożarach, wypadkach, kolizjach, a także przy „małych sprawach”, gdy potrzebna była pomoc strażaków. Służył do samego końca, oddając życie w drodze na alarm - wypełniając do końca słowa strażackiej przysięgi: „...nawet z narażeniem życia”. Był powszechnie ceniony i lubiany. W sieci cały czas zbierane są fundusze dla osieroconej rodziny.

Ś.P. Krystian Dułak (OSP Sierakowice) - Zagubiony w Płomieniach

Krystian Dułak, wiceprezes Ochotniczej Straży Pożarnej w Sierakowicach, zaginął 13 sierpnia podczas pierwszych godzin akcji gaszenia pożaru w zakładzie przetwórstwa drobiu w Kawlach. Strażakom udało się odnaleźć ciało swojego kolegi po siedmiu dniach - w środę, 20 sierpnia. Tragiczna śmierć 45-letniego strażaka z Sierakowic pogrążyła gminę w żałobie, ogłoszonej przez wójta gminy Sierakowice do dnia pogrzebu.

Wyrazy Współczucia i Pogrzeb

Kondolencje najbliższym oraz druhom złożyli m.in. minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński, Komendant Główny PSP nadbryg. Wojciech Kruczek, wojewoda pomorska Beata Rutkiewicz, lokalni samorządowcy i przedstawiciele firmy Mielewczyk, w której wybuchł tragiczny pożar. „Z ogromnym smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci strażaka, który zaginął podczas akcji gaśniczej w naszym zakładzie w Kawlach. Obserwowaliśmy heroiczną walkę strażaków o odnalezienie swojego kolegi i sami, na wszystkie możliwe sposoby, staraliśmy się wspierać te działania. Składamy najszczersze wyrazy współczucia rodzinie, bliskim oraz całej społeczności strażackiej. Pamięć o Jego odwadze i poświęceniu pozostanie w naszych sercach” - czytamy we wpisie w mediach społecznościowych firmy Mielewczyk.

Ceremonia pogrzebowa druha Krystiana Dułaka zaplanowano na środę, 27 sierpnia. O godz. 12:00 w kościele pw. św. Marcina w Sierakowicach odprawiony został różaniec, a godzinę później rozpoczęła się msza święta. Po niej nastąpiło odprowadzenie zmarłego na cmentarz św. Marcina w Sierakowicach. Najbliższa rodzina śp. Krystiana Dułaka prosiła o to, by nie nagrywać ceremonii pogrzebowej.

Zdjęcie Krystiana Dułaka lub symboliczne zdjęcie strażaków na tle gaszonego pożaru

Śledztwo w Sprawie Pożaru

Śledztwo w sprawie tragedii prowadzi Prokuratura Rejonowa w Kartuzach. Sprawdzane są okoliczności pożaru w kierunku sprowadzenia zagrożenia dla życia i zdrowia wielu osób oraz mienia wielkich rozmiarów.

Ś.P. Konrad Kotula (OSP Rzeszów-Biała) - Ostatnia Warta

Konrad Kotula, 35-letni prezes OSP Rzeszów-Biała, zmarł nagle w Wielką Sobotę (4 kwietnia). Zasłabł podczas pełnienia honorowej warty przy Grobie Pańskim. Mimo natychmiastowej reanimacji jego życia nie udało się uratować. Osierocił żonę Beatę oraz małą córeczkę Dianę. Rodzina spodziewa się drugiego dziecka - synka, który urodzi się już po śmierci ojca.

Pośmiertne Odznaczenie i Pogrzeb

Tłumy ludzi, w tym rodzina, przyjaciele i brać strażacka, pojawiły się 11 kwietnia w kościele pw. Miłosierdzia Bożego w Rzeszowie-Białej, by towarzyszyć Konradowi Kotuli w jego ostatniej drodze. Decyzją władz OSP RP został on pośmiertnie odznaczony złotym medalem za zasługi dla pożarnictwa.

„Z ogromnym smutkiem i niedowierzaniem przyjęliśmy wiadomość o nagłej śmierci naszego Druha i Prezesa, Konrada Kotuli. Odszedł od nas człowiek niezwykle oddany służbie, zawsze gotowy nieść pomoc innym, życzliwy, odpowiedzialny i pełen serca dla naszej strażackiej rodziny. Jego zaangażowanie, siła i obecność na zawsze pozostaną w naszej pamięci. Wierzymy, że św. Florian przyjął Go do swojej strażackiej służby tam, gdzie nie ma już cierpienia, a płomień oznacza tylko światło i nadzieję. Rodzinie i Najbliższym składamy najszczersze wyrazy współczucia oraz łączymy się w bólu i żałobie. Dziękujemy wszystkim za okazane wsparcie, kondolencje i pamięć w tych trudnych chwilach. Cześć Jego pamięci” - napisali druhowie OSP Biała.

Zdjęcie Konrada Kotuli w otoczeniu strażaków

Wspomnienie Kapłana i Społeczna Zbiórka

Ks. Tomasz Bać, proboszcz Parafii Miłosierdzia Bożego Rzeszów-Biała, podczas mszy pogrzebowej opowiadał o życiu Konrada: „Chociaż wszyscy chcielibyśmy zrozumieć tę śmierć, to dzisiaj lepiej jest opowiadać o życiu Konrada. Bo to życie było piękne, mimo tego, że zakończyło się tak niespodziewanie i tak wcześnie.” Duchowny wspominał Konrada jako uśmiechniętego i pogodnego człowieka, dla którego żona i mała Diana zawsze były na pierwszym miejscu. Był kompetentnym informatykiem i programistą, a jednocześnie człowiekiem czynu i ruchu, pełnym pasji: motocykle, góry, sport, survival, żagle, przyjaźnie. Straż, tradycja rodzinna po dziadku i ojcu, była jego największą pasją. Ks. Bać podkreślił, że Konrad był prezesem, który wiedział, jak zarządzać, mobilizować i rozwijać potencjał w ludziach. „To był ktoś, za kim się idzie, z kim warto współpracować. No i gotowy, by pomagać. Nie tylko w sytuacjach, które wymagały działania strażackiego, ale normalnie. Wtedy, kiedy było trzeba. Także tu, w kościele, wśród nas. Takiego go znałem” - podkreślił.

Proboszcz dodał, że dla Konrada momentem gotowości na wieczność była noc zmartwychwstania Jezusa: „Gdy wypełnił już swoją służbę przed Bożym grobem i gdy ostatni raz zasalutował Jezusowi w Najświętszym Sakramencie, on był już gotowy. Myślał, że na święta, na rezurekcję, na śniadanie wielkanocne, na spotkania z bliskimi, ale nie. On był gotowy na wieczność.”

Śmierć społecznika wywołała ogromne poruszenie. Przyjaciele z OSP oraz lokalna społeczność uruchomili zbiórkę na portalu Pomagam.pl, aby zapewnić bezpieczeństwo finansowe i edukację jego dzieciom. Akcja spotkała się z błyskawicznym odzewem - w krótkim czasie wpłacono dziesiątki tysięcy złotych.

Ś.P. Bogdan Chętnik (OSP Mątwica) - Oddany Społecznik i Strażak

W niedzielę 26 kwietnia zmarł Bogdan Chętnik (+55), wieloletni sołtys wsi Mątwica, komendant Zarządu Miejsko-Gminnego Ochotniczej Straży Pożarnej w Nowogrodzie, naczelnik OSP Mątwica i były radny Rady Miejskiej. Jego odejście to wielka strata dla lokalnej społeczności.

Pamięć o Niezastąpionym Przywódcy

„Nasza społeczność, to miejsce będzie funkcjonowało, ale nigdy nie będzie takie samo... Odszedł człowiek, który zaangażowaniem, poświęconym czasem współtworzył je od zera...” - napisali na profilu druhowie z OSP w Mątwicy. Wspominali, że Bogdan Chętnik był obecny, kiedy zapadały decyzje o przeniesieniu remizy, budował ją i remontował wraz z nimi. Jako skarbnik pilnował, żeby rachunki się zgadzały, a jako komendant wyjaśniał niejasności i podejmował decyzje. Był strażakiem, sołtysem, kolegą, z którym spędzili bardzo dużo czasu przy akcjach, pracach i piątkowych spotkaniach.

Burmistrz Nowogrodu Grzegorz Andrzej Palka ocenia, że Bogdan Chętnik był postacią wyjątkową jako radny minionej kadencji, sołtys, strażak, komendant Zarządu Miejsko-Gminnego OSP. „O sprawy strażaków i wsi nie walczył krzykiem. Zabiegał o nie z ogromną klasą” - mówił burmistrz. „Zapamiętam Go jako człowieka opanowanego i oddanego sprawom lokalnym z ogromną pasją” - twierdzi burmistrz. Podkreślał jego zaangażowanie w rozwój jednostek strażackich, opiekę nad macierzystą OSP Mątwica oraz dbałość o bezpieczeństwo i godne warunki służby druhów. Wykazywał się wysoką kulturą osobistą i życzliwością.

Zdjęcie Bogdana Chętnika z lokalnej uroczystości

Dziedzictwo i Niespełnione Plany

„To, ile ten człowiek zrobił dla społeczności Mątwicy, gminy Nowogród i OSP, jest nie do opisania. Jako Komendant OSP zabiegał o rozwój jednostek strażackich. Otaczał opieką macierzystą i bliską sercu jednostkę OSP Mątwica. Dbał o bezpieczeństwo i godne warunki służby druhów. Wykazywał się wysoką kulturą osobistą i życzliwością.” Burmistrz Palka wspomina również o jego zaangażowaniu w przebudowę dróg w Mątwicy, nawet o udostępnieniu części rodzinnego gruntu pod instalację odprowadzającą wodę, by projekt został wykonany rzetelnie. „To dowód, jak kochał tę wieś. Pomimo radości, że w przyszłym roku mieszkańcy w końcu pojadą nową drogą, czuję ogromny smutek. Pan Bogdan nie doczeka sfinalizowania tego dzieła tutaj, wśród nas. Wierzę jednak, że teraz przemierza niebieskie szlaki. Z góry patrzy na realizację naszych planów, by w Mątwicy żyło się bezpieczniej...”

Ochotnicy straży pożarnej zmieniają życie małych społeczności

tags: #nekrolog #zmarlego #strazaka #osp