Incydenty i pożary związane z gazem ziemnym w Rosji

W ostatnich miesiącach Rosja doświadczyła szeregu poważnych incydentów, obejmujących pożary i eksplozje w zakładach petrochemicznych, magazynach gazu ziemnego oraz na tankowcach. Wydarzenia te skutkowały ofiarami śmiertelnymi, rannymi, znacznymi zniszczeniami i wzbudziły dyskusje na temat ich przyczyn, w tym potencjalnych ataków dronów oraz czynników środowiskowych.

Mapa Rosji z zaznaczonymi miejscami incydentów: Niżniekamsk, Saratów, Surgut, oraz trasa tankowca Arctic Metagaz

Tragiczny pożar w zakładach petrochemicznych w Niżniekamsku

W rosyjskim Niżniekamsku zakończono poszukiwania po tragicznym pożarze w zakładach petrochemicznych. Właściciel zakładu poinformował, że liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do 12, a ponad 60 osób jest rannych. Ratownicy zakończyli pięciodniową akcję poszukiwawczą po pożarze w kompleksie petrochemicznym w Niżniekamsku w Tatarstanie, w europejskiej części Rosji.

Ministerstwo Sytuacji Nadzwyczajnych Rosji skierowało z Moskwy do Niżniekamska samolot medyczny. Resort przekazał, że poszkodowani mają zostać przetransportowani do stolicy na leczenie. Według komunikatu spółki Sibur, incydent miał związek ze spadkiem ciśnienia w instalacji produkującej kauczuk syntetyczny i tworzywa sztuczne, a następnie doszło do eksplozji mieszanki gazowej. Dotychczas nie ustalono źródła zapłonu gazu.

Kompleks w Niżniekamsku należy do największych tego typu obiektów w Rosji. W momencie wybuchu ogłoszono w regionie alarm z powodu zagrożenia ze strony bezzałogowców. Lokalne lotnisko na krótko wstrzymało operacje i wznowiło je po kilkudziesięciu minutach. Agencja Reuters relacjonowała, że już w 2024 roku Niżniekamsk był celem ataków ukraińskich dronów, które uderzały m.in. w pobliską rafinerię.

Leśnicy i strażacy kontra ogień. Kulisy akcji gaśniczej

Na nagraniach z miejsca zdarzenia, opublikowanych przez kanał Nexta, widać ogromne kłęby dymu i ogień sięgający wysoko w górę.

Pożar magazynu gazu ziemnego w Saratowie

W sobotę 15 października wybuchł potężny pożar na terenie magazynów gazu ziemnego w rosyjskiej miejscowości Saratów, położonej w południowej części Rosji, niedaleko granicy z Kazachstanem, tuż nad Wołgą. Jak opisuje portal Nexta, płomienie miały sięgać nawet kilkudziesięciu metrów.

Według informacji przekazanych przez rosyjski portal "Izwiestija", służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o pożarze około godziny 15:00. Na miejscu działały służby i specjaliści, a gazociąg został zablokowany. Gubernator obwodu saratowskiego, Roman Busargin, zaapelował do mieszkańców o zachowanie spokoju, podkreślając, że sytuacja jest pod kontrolą. Lokalny przedstawiciel władzy zapewnił też, że nikt nie został ranny.

Lokalne władze sugerują, że przyczyną pożaru było "rozhermetyzowanie z powodu nadmiernego upału". Gubernator Busargin potwierdził, że źródło pożaru zostało zlokalizowane, a pozostały gaz z rurociągu ulega wypaleniu. Mieszkańcy donoszą z kolei o odgłosach eksplozji. Były doradca ukraińskiego ministra spraw wewnętrznych, Anton Heraszczenko, informował o pożarze w mediach społecznościowych, zauważając, że dym jest widoczny z wielu kilometrów. Filmy i wieści, na których widać ogromne obłoki płomieni, pojawiły się również w mediach społecznościowych, w tym w serwisie X na profilu niezależnego białoruskiego portalu Nexta.

Wybuch w zakładzie przygotowania kondensatu gazowego w Surgucie

5 sierpnia nad ranem w zakładzie obróbki kondensatu gazowego należącym do Gazprom Piererabotka doszło do wybuchu w instalacji odmetanowienia. Pożar miał miejsce w zakładzie przygotowania kondensatu do transportu w Surgucie, który odbiera kondensat gazowy z pól gazowych Nadym-Pur Taz na Półwyspie Jamalskim. Po wstępnej obróbce i przetworzeniu, gaz jest dalej transportowany systemem rurociągów. Kondensat gazowy jako ciecz towarzyszy przy wydobyciu gazu ziemnego.

Wybuch nastąpił około godziny 3:00 rano czasu miejscowego. Pierwsze zastępy straży pożarnej przybyły na miejsce po 15 minutach od wezwania. W tym czasie w zakładzie przebywało 3 pracowników. Pożar udało się ugasić dopiero około godziny 13:00. Obecnie trwa badanie komisyjne miejsca pożaru i znalezienia przyczyny wybuchu. Zakład znajduje się 23 km od miejscowości Nowy Urengoj i ma zdolność przerobu 12 milionów ton kondensatu rocznie.

Pożar tankowca Arctic Metagaz w rejonie Malty

Branżowy portal marynistyczny gCaptain poinformował, że do pożaru na pokładzie statku Arctic Metagaz doszło we wtorek wczesnym rankiem. Według nieoficjalnych doniesień, wcześniej miało dojść do eksplozji. W sieci pojawiły się nagrania płonącego statku. Na pomoc ruszyła turecka marynarka wojenna, która wysłała na miejsce samolot. Także Siły Zbrojne Malty przekazały gCaptain, że były zaangażowane w akcję.

"Po otrzymaniu alarmu, Centrum Koordynacji Ratownictwa Malta wszczęło procedury weryfikacyjne i działania mające na celu ustalenie dokładnej pozycji statku" - przekazała maltańska armia. "Statek został zlokalizowany, a działania koordynacyjne zostały podjęte zgodnie z międzynarodowymi zobowiązaniami w zakresie poszukiwań i ratownictwa, w tym przekazywanie informacji do żeglugi i utrzymywanie łączności z odpowiednimi organami międzynarodowymi" - podkreślono. Podczas akcji poszukiwawczej ocalałych odnaleziono w łodzi ratunkowej w Libijskim Regionie Poszukiwawczo-Ratowniczym. "Cała załoga została bezpiecznie umieszczona na pokładzie łodzi ratunkowej" - dodało wojsko Malty.

Zdjęcie płonącego tankowca Arctic Metagaz na morzu, z kłębami dymu

Nie wiadomo, co dokładnie było przyczyną eksplozji i pożaru. Jedno ze źródeł agencji Reutera stwierdziło, że statek mógł zostać zaatakowany przez ukraińskiego drona. Wojsko jednak tego nie skomentowało. Rosyjskie ministerstwo transportu oskarżyło jednak Ukraińców, twierdząc, że 3 marca doszło do ataku na rosyjski gazowiec Arctic Metagaz w pobliżu wód terytorialnych Malty, państwa członkowskiego UE. W komunikacie napisano, że tankowiec przewoził ładunek, który został zatwierdzony zgodnie z wszelkimi przepisami międzynarodowymi, z portu w Murmańsku, a atak został przeprowadzony z wybrzeża Libii przez bezzałogowe statki ukraińskie.

Arctic Metagaz, uznawany za część "floty cieni", załadował LNG 18 lutego w pływającym magazynie Saam w Rosji, po czym 24 lutego wypłynął z Murmańska, opłynął Wielką Brytanię i Hiszpanię i skierował się na Morze Śródziemne. Według danych Starboard Maritime Intelligence, Arctic Metagaz zaprzestał nadawania sygnałów Automatycznego Systemu Identyfikacji wieczorem 2 marca, 30 mil morskich od wybrzeży Malty.

tags: #nieustajacy #pozar #gazu #ziemnego #rosja