W poniedziałek 15 kwietnia 2019 roku świat obiegła dramatyczna wiadomość o pożarze, który objął historyczną katedrę Notre-Dame w Paryżu. Wydarzenie to wywołało głęboki smutek i zaniepokojenie na całym świecie, stając się jednym z najbardziej znaczących incydentów dotykających dziedzictwo kulturowe ostatnich lat. Chociaż akcja ratunkowa ocaliła główną konstrukcję, skala zniszczeń była ogromna, a śledztwo w sprawie przyczyn tragedii skupiło się na hipotezach związanych z przypadkowym zaprószeniem ognia podczas trwających prac renowacyjnych.
Początek Tragedii i Akcja Ratunkowa
Pożar w katedrze Notre-Dame wybuchł w poniedziałek 15 kwietnia około godziny 19:00. Ogień pojawił się najpierw na strychu budowli, gdzie od jakiegoś czasu prowadzone były prace renowacyjne. W kwietniu 2019 roku iglica katedry była remontowana i otaczały ją ogromne rusztowania, ponieważ konstrukcja wznosi się do 100 metrów wysokości, a koszty prac szacowano na 6 milionów euro. Następnie płomienie rozprzestrzeniły się na pozostałą część dachu.
Pierwszy alarm pożarowy rozległ się o godzinie 18:20, a katedra została ewakuowana w ciągu kilku minut. Jeden ze strażników wspiął się na dach, jednak nie znalazł ognia. Ponownie alarm pożarowy zabrzmiał o godzinie 18:43. O 18:49 strażnicy po ponownym sprawdzeniu dachu zlokalizowali ogień. Straż pożarna została wezwana o godzinie 18:51, a jednostki skierowane do walki z pożarem przybyły na miejsce w ciągu 10 minut od zgłoszenia.
Z ogniem do godziny 3 rano walczyło kilkuset strażaków. Zgodnie z komunikatem paryskiej straży pożarnej w akcji gaszenia katedry Notre-Dame brało udział blisko 400 strażaków. Pożar ugaszono 16 kwietnia około godziny 4:00. Agencja AFP podała, że podczas akcji gaśniczej poważnie ranny został jeden ze strażaków.

Wyniki Śledztwa i Prawdopodobne Przyczyny
Według France 24 prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego podpalenia. Francuscy śledczy badali wiele hipotez dotyczących przyczyn pożaru paryskiej katedry, jednak ich zdaniem można wykluczyć, że pożar został wywołany celowo. W specjalnym oświadczeniu podpisanym przez szefa paryskich śledczych Remy'ego Heitza czytamy, że wstępne wnioski wyciągnięto po rozmowach z setką świadków. Podkreślono jednocześnie, że śledczy nie ustalili jeszcze ostatecznej przyczyny pożaru.
Śledztwo, które wszczęto po pożarze katedry Notre-Dame, nadal uznaje wypadek za główną hipotezę dotyczącą przyczyny zaprószenia ognia. Od początku pojawiała się sugestia, że przyczyną pożaru mogło być zwarcie instalacji elektrycznej. Jeden ze śledczych, zajmujący się badaniem przyczyn, zdradził mediom, że najprawdopodobniej przyczyną pożaru paryskiej katedry było właśnie zwarcie elektryczne. Na chwilę obecną prace w świątyni oraz przeszukiwanie gruzu przez śledczych nie jest możliwe ze względów bezpieczeństwa.
Wśród internautów pojawiały się domysły, że być może jakiś robotnik zaprószył ogień niewygaszonym papierosem. Jednakże, jak wskazują eksperci, nikt nie musiał być tak nieodpowiedzialny, by palić tytoń w zabytkowym budynku. Wystarczyłaby iskra z narzędzi, których używali robotnicy - na przykład spawarek lub szlifierek kątowych. Taka iskra może się tlić przez kilkanaście godzin, zanim pojawi się ogień. Mogła paść na trociny, drewno, a nawet grubą warstwę kurzu, o którą nietrudno w takim miejscu, i tlić się przez nikogo nie zauważona. Potem potrzebna była tylko porcja tlenu, by ją podsycić, zmieniając ją w płomienie. Wystarczyło, że ktoś otworzył drzwi i powstał przeciąg. Niewykluczone też, że ogień wziął się ze zwarcia w wysłużonej instalacji elektrycznej. Gdy są problemy z przepływem prądu, kable zaczynają się grzać, a po jakimś czasie topić, co może doprowadzić do pożaru.
Ustalono w pierwszych miesiącach, że doszło do pewnych naruszeń - na przykład, robotnicy na budowie palili mimo zakazu. W internecie pojawiały się też głosy, że dach katedry płonął tak intensywnie, iż wskazuje to na celowe podpalenie. Jednakże eksperci twierdzą, że drewno z dachu katedry było bardzo suche i kaloryczne. Do tego dochodzą materiały łączące elementy dachu - na przykład spoiwo czy folia. Gdy takie solidne belki staną w płomieniach, bardzo trudno je ugasić. Nikt nie musiał polewać ich benzyną, bo przecież samo drewno jest paliwem stałym. W 84 procentach składa się z substancji, które zamieniają się w gaz drzewny podczas spalania. Gaz ten wytwarza ogień o temperaturze od 800°C do nawet 1000°C, co sprawia, że praca strażaków była niezwykle trudna.
Francuski portal BFMTV podał, powołując się na prokuraturę, że śledztwo zbliża się do końca. W październiku dziennik "Ouest-France" informował, że wszystkie ekspertyzy zostały zakończone i przekazane śledztwu. Na podstawie zdjęć i nagrań ma zostać sporządzona wizualizacja 3D przedstawiająca sposób rozprzestrzeniania się płomieni. Ostatnią wizytę na miejscu ekipa złożona z sędziego śledczego, brygady kryminalnej i ekspertów złożyła 6 marca 2024 roku.
Pożar katedry Notre-Dame doprowadził do nieoczekiwanego odkrycia, naukowcy są zszokowani
Skala Zniszczeń i Ocalałe Skarby
W trakcie pożaru runęła iglica i zawalił się dach. Dach świątyni doszczętnie spłonął, zaś zbudowana w XIX wieku według projektu Eugène’a Viollet-le-Duca sygnaturka uległa zawaleniu. Ogień zniszczył część wnętrza. Spłonęły dwie trzecie dachu z dębową autentyczną więźbą dachową, a także zniszczone zostały witraże. Uszkodzone zostały również fragmenty kamiennego sklepienia w nawie głównej, na jej skrzyżowaniu z transeptem oraz w północnej części transeptu, a także XIX-wieczne górne witraże w szczytach transeptu.
Mimo ogromnych zniszczeń, ostatecznie udało się uchronić główną konstrukcję budowli oraz dwie wieże, a także trzy rozety z XII i XIII wieku. Wieże były zagrożone, ale wytrzymały napór ognia. Wypalone wnętrze straciło część wyposażenia.
Dowódca paryskiej straży pożarnej potwierdził, że udało się uratować najcenniejsze dzieła sztuki. Generał Jean-Claude Gallet, dowódca paryskiej straży pożarnej, poinformował, że najcenniejsze zabytki zostały w porę wyniesione. Na szczęście ocalały przedmioty ze skarbca, wyniesione natychmiast po wybuchu pożaru, w tym relikwie Korony Cierniowej umieszczone w katedrze przez św. Ludwika w 1239 r. oraz Krzyża Świętego przekazane przez polskiego króla Jana Kazimierza. Były to relikwie towarzyszące koronacjom królów polskich, poczynając od Władysława Jagiełły. Ocalały też miedziane posągi, które zdemontowano z iglicy tydzień wcześniej ze względu na remont. Pożar katedry spowodował uwolnienie do atmosfery 460 ton ołowiu.

Reakcje i Plany Odbudowy
Jeszcze w trakcie pożaru prezydent Francji Emmanuel Macron mówił o konieczności odbudowy katedry Notre-Dame. Podkreślał: „Notre Dame to nasza historia, nasza literatura, część naszej psyche. Miejsce, gdzie rozegrały się wszystkie nasze najważniejsze wydarzenia: nasze epidemie, nasze wojny, nasze wyzwolenia; to epicentrum naszego życia”. Emmanuel Macron, podobnie jak premier Edouard Philippe i inni najważniejsi francuscy politycy, przybył na miejsce pożaru i śledził na żywo akcję strażaków. Zwracając się do rodaków, powiedział: „Notre Dame płonie, rozumiem smutek, ten żal, który czuje tak wielu Francuzów, ale dziś chciałbym mówić też o nadziei”. Zapowiedział zbiórkę środków na odbudowę katedry, uroczystym przysięgając: „Wznieśliśmy ją, i przez wieki pozwalaliśmy jej rozrastać się i poprawialiśmy ją. Dzisiejszej nocy uroczyście przysięgam: odbudujemy ją wspólnie”.
Prezydent Emmanuel Macron już w dniu pożaru zapowiedział odbudowę katedry. W związku z tym osoby prywatne, przedsiębiorstwa oraz francuskie i zagraniczne instytucje zadeklarowały pomoc finansową. Nowo wybrany przewodniczący Konferencji Episkopatu Francji Eric de Moulins-Beaufort poinformował, że odbudowa katedry wymaga „lat pracy”. Zniszczona katedra Notre-Dame ma zostać odbudowana do igrzysk olimpijskich, które będą mieć miejsce w Paryżu w 2024 roku.
Francuski senat przyjął ustawę, która zakłada, że podczas odbudowy nie zostaną dodane żadne elementy, zmieniające wygląd katedry sprzed pożaru. Renowacja ma zostać dokonana z użyciem takich samych materiałów lub najbliższych im odpowiedników. W trakcie odbudowy Notre-Dame została wyposażona w unikalny system przeciwpożarowy, złożony z urządzeń rozpylających wodę rozmieszczonych na dachu i w iglicy. Można również użyć specjalnego drewna, które jest sklasyfikowane jako wyrób niezapalny. Do jego zabezpieczania przed ogniem używa się antypirenów, nazywanych inaczej uniepalniaczami, które mogą być np. mieszaninami N-(3-aminopropylo)-N-dodecylopropano-1,3-diaminy, Propikonazolu i Etofenproxu. Dzięki temu nie trzeba wybierać między estetyką a bezpieczeństwem. Papież Franciszek wyraził uznanie dla wszystkich, a zwłaszcza strażaków, którzy odważnie starali się uratować ten zabytek historyczny. Wyraził także uznanie dla stanowczego zaangażowania władz publicznych i wielkiej międzynarodowej hojności, która przyczyniła się do odbudowy, a także dla niezwykłej pracy osób różnych zawodów, które dały z siebie wszystko, aby przywrócić Notre-Dame jej dawną świetność. Podkreślił, że to piękne i pocieszające, że umiejętności z przeszłości zostały mądrze zachowane i udoskonalone.

Historia Katedry Notre-Dame
Średniowieczna katedra Notre-Dame w Paryżu, którą objął pożar, została wzniesiona na znajdującej się na Sekwanie wyspie Île de la Cité. Budowę, trwającą 180 lat, zapoczątkowano wiosną 1163 r. Wzniesiona w stylu gotyckim, przykryta została sklepieniem żebrowym, którego ciężar odprowadzały na zewnątrz liczące po 15 metrów łuki przyporowe, dzięki czemu mury nawy głównej i prezbiterium mogły pomieścić duże otwory okienne, przeszklone kolorowymi witrażami.
Kościół ten związany był ściśle z historią Francji. Stąd wyruszano na wyprawy krzyżowe, tu w 1431 r. Henryk IV, król Anglii, koronował się na króla Francji, a w 1804 r. koronowany był cesarz Napoleon Bonaparte. Tu po zakończeniu II wojny światowej, podczas dziękczynnej mszy świętej, odśpiewano uroczyste Te Deum, a także żegnano zmarłego prezydenta Charlesa de Gaulle'a. Podczas rewolucji francuskiej katedra została sprofanowana i przekształcono ją w świątynię Rozumu.
Obecny kształt i aranżację otoczenia katedra zawdzięcza dziewiętnastowiecznej renowacji dokonanej przez dwóch architektów: Jean-Baptiste-Antoine Lassusa i Eugène’a Viollet-le-Duca. Ten ostatni, analizując średniowieczne formy, odtworzył pierwotne zdobienia katedry. Całonocna walka z ogniem, trawiącym jeden z symboli Paryża, Francji i Europy, była wielkim ciosem dla Francuzów i całego świata.
Przykłady Pożarów Obiektów Sakralnych w Polsce
Do pożarów obiektów sakralnych na dużą skalę dochodziło również w Polsce, co pokazuje, że problem przypadkowego zaprószenia ognia, często związanego z pracami remontowymi lub wadliwą instalacją, jest globalny.
Kościół św. Katarzyny w Gdańsku (2006)
22 maja 2006 r. na dachu kościoła św. Katarzyny w Gdańsku pojawił się ogień. W ciągu kilkunastu minut zawaliła się konstrukcja czterech dachów: trzech mniejszych nad prezbiterium świątyni i dużego - nad korpusem głównym. Ogień zniszczył dach z więźbą, a wnętrze kościoła uległo zalaniu na skutek prowadzonych działań ratowniczo-gaśniczych. O nieumyślne spowodowanie pożaru średniowiecznej świątyni został oskarżony, a następnie skazany prawomocnym wyrokiem sądu, dekarz pracujący przy remoncie dachu. Biegli wykazali, że oskarżony prowadził prace dekarskie szlifierką kątową, podłączoną do zasilania kablem, który był wcześniej niefabrycznie reperowany. To właśnie ten przewód miał spowodować zwarcie instalacji elektrycznej, a w następstwie pożar.
Klasztor w Alwerni (2011)
6 marca 2011 doszło do bardzo poważnego pożaru w zabytkowym kompleksie klasztornym w Alwerni. Zniszczenia, będące bezpośrednim skutkiem pożaru lub wynikiem działań ratowniczych, objęły górne kondygnacje klasztoru (zawalenie części stropów) oraz zalanie wodą wnętrz kościoła i klasztoru. Obiekt pozbawiony był systemu sygnalizacji pożaru, dlatego ogień zauważono, gdy pożar był już w fazie rozwiniętej i z przestrzeni strychowej wydostał się na dach. Akcję ratowniczą poważnie utrudniała blacha stanowiąca pokrycie dachu. Pożar wybuchł w rejonie kotłowni i przedostał na poddasze. Spłonęło około tysiąca metrów kwadratowych dachu nad budynkiem mieszkalnym i częścią kościoła. Przyczyną pożaru mogło być zaprószenie ognia od iskier wydobywających się z przewodu kominowego kotłowni klasztornej (kotły opalane były między innymi miałem węglowym). W tym feralnym dniu była wietrzna pogoda, która powodowała, że dym i inne produkty spalania nie unosiły się w górę, a mogły być spychane w dół, w kierunku podbitki dachu.
Kościół św. Wojciecha w Białymstoku (2013)
15 września 2013 r. wybuchł pożar w kościele pw. Św. Wojciecha w Białymstoku (wpisanym do rejestru zabytków województwa podlaskiego). Dawniej był to kościół ewangelicko-augsburski św. Jana Chrzciciela wzniesiony w stylu neoromańskim w latach 1908-1912 według projektu architekta Jana Wende. Spłonęła i zawaliła się wieża kościoła; spadające płonące elementy dachu wieży uszkodziły część połaci głównego dachu nad świątynią, ale jego konstrukcja nie została uszkodzona. Sytuacja była dramatyczna, ponieważ w kościele znajdowali się wierni przybyli na poranną mszę. Na szczęście udało się wszystkich sprawnie ewakuować i nikt nie ucierpiał.
Katedra w Sosnowcu (2014)
W nocy z 28 na 29 października 2014 roku doszło do pożaru w katedrze pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Sosnowcu. Spłonął dach zabytkowej świątyni i belki konstrukcyjne, a część fresków autorstwa Włodzimierza Tetmajera i Henryka Uziembło została zalana wodą w czasie akcji gaśniczej. Po roku toczącego się postępowania śledztwo zostało umorzone z powodu braku dowodów wskazujących na podpalenie. Zespół biegłych badający przyczyny pożaru ustalił, że źródło ognia powstało w przestrzeni pomiędzy konstrukcją dachu a sklepieniem, bez ingerencji osób trzecich. Zawalenie się konstrukcji dachowej w miejscu łączenia przewodów elektrycznych z trzech zbiegających się instalacji nie pozwoliło jednoznacznie stwierdzić, że do zapalenia się konstrukcji doszło na skutek wadliwej instalacji elektrycznej w obiekcie. W 2016 r. dobiegła końca renowacja zabytkowych fresków w sosnowieckiej świątyni.
Kościół św. Antoniego w Braniewie (2016)
W 2016 r. stanął w ogniu kościół pw. Św. Antoniego w Braniewie. Wzniesiony w latach 1830-1838, w stylu późnoklasycystycznym według projektu Karla Friedricha Schinkla jako świątynia ewangelicka. Kościół był wpisany do rejestru zabytków. W wyposażeniu znajdowało się wiele cennych obiektów, m.in. prospekt organowy wykonany w stylu późnoklasycystycznym. W wyniku pożaru, który wybuchł 3 stycznia, spaliła się cała konstrukcja drewniana dachu, który uległ zawaleniu i zniszczył wnętrze kościoła. Uratowano zabytkowe organy i część wyposażenia świątyni.
Katedra w Gorzowie Wielkopolskim (2017)
Do pożaru w kościele katedralnym pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Gorzowie Wielkopolskim, uważanym za jeden z symboli miasta, doszło 1 lipca 2017 r., w trakcie obchodów 760-lecia lokacji miasta. Świątynia została zbudowana w drugiej połowie XIII wieku. Pierwotnie zaplanowana jako bazylika romańska, ostatecznie otrzymała formę gotyckiej pseudobazyliki. Wielogodzinny pożar spowodował zniszczenie górnej części wieży. Ocalały dzwony i organy. Przyczyną pożaru było zwarcie w instalacji elektrycznej. Po blisko dwuletnim dochodzeniu prokuratura postawiła w stan oskarżenia dwóch proboszczów - obecnego i poprzedniego. Duchowni usłyszeli zarzut sprowadzenia zagrożenia dla życia i zdrowia wielu osób oraz mienia wielkich rozmiarów poprzez niedopełnienie ciążących na nich obowiązków związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa pożarowego obiektu.