Nowa Sól i okolice wielokrotnie stawały w obliczu poważnych pożarów, które wymagały skoordynowanych działań służb ratunkowych. Przedstawiamy kronikę najbardziej znaczących incydentów, ukazując zarówno skalę zagrożeń, jak i wysiłek strażaków oraz postawy mieszkańców.
Poważne incydenty i skomplikowane akcje gaśnicze
Pożar sklepu motoryzacyjnego (Październik 2020)
Do groźnego pożaru doszło w Nowej Soli 24 października 2020 roku o godzinie 01:38. Po dotarciu zastępów na miejsce zdarzenia zastano bardzo szybko rozwijający się pożar sklepu z częściami motoryzacyjnymi. W niewielkim lokalu nagromadzona była duża ilość materiałów palnych, która pozwalała na szybkie rozprzestrzenianie się ognia. Dodatkowym niebezpieczeństwem dla ratowników w pierwszej fazie działań były wybuchy z wnętrza lokalu, wywołane nagromadzonymi sprayami i częściami samochodowymi zawierającymi gaz pod ciśnieniem. Działania zastępów polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, odłączeniu mediów (prąd, gaz, woda) i podaniu czterech prądów wody w celu ugaszenia pożaru. Bardzo duże zadymienie oraz duża ilość regałów i nagromadzonych części na małej przestrzeni dodatkowo utrudniały poruszanie się ratowników wewnątrz pomieszczeń. W działaniach brały udział dwa zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Nowej Soli, dwa zastępy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Otyniu oraz jeden zastęp z Ochotniczej Straży Pożarnej w Przyborowie.

Pożar hałdy magnezu (Listopad)
Zgłoszenie o pożarze hałdy magnezu przy ulicy Przemysłowej w Nowej Soli wpłynęło do dyżurnego operacyjnego straży pożarnej w piątek, 21 listopada, po godzinie 14:00. Paliła się hałda posortowanego metalu, około 5 ton magnezu. Akcja gaśnicza, choć intensywna, nie niosła zagrożenia dla otoczenia. Na miejscu pracowały trzy zastępy straży pożarnej z nowosolskiej Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej oraz zastępy ochotników z OSP Przyborów i OSP Otyń. W drodze do Nowej Soli była także Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Chemicznego z zielonogórskiej JRG nr 1. Opady metalowe znajdowały się w oddzielonym kontenerze, co ułatwiało kontrolę sytuacji. Działania strażaków na terenie fabryki Alumetal doprowadziły do opanowania sytuacji jeszcze tego samego dnia, około godziny 16:30.

Pożar hali produkcyjno-magazynowej (Listopad)
Wielki pożar hali produkcyjno-magazynowej w Nowej Soli, przy ulicy Przyszłości, wybuchł w poniedziałek, 11 listopada, rano. Pożar bardzo gwałtownie się rozprzestrzeniał. Kpt. określił go jako "bardzo gwałtowny i niebezpieczny dla ratownictwa". Na szczęście nic nikomu się nie stało, jednak wyposażenie hali spłonęło doszczętnie.

Pożary w budynkach mieszkalnych i użyteczności publicznej
Incydenty w kamienicach i domach jednorodzinnych
W Nowej Soli wielokrotnie dochodziło do pożarów w budynkach mieszkalnych. Jedna osoba została ranna w pożarze, który wybuchł w domku jednorodzinnym przy ulicy Sienkiewicza. Kolejne zdarzenie miało miejsce w poniedziałek, 9 listopada, tuż przed północą, kiedy palił się budynek mieszkalno-usługowy przy ulicy Bohaterów Getta. W sobotę, 1 grudnia nad ranem, wybuchł pożar w kamienicy w Nowej Soli, co spowodowało ewakuację mieszkańców i wymagało interwencji pięciu jednostek straży pożarnej. Inny przypadek miał miejsce o godzinie 3:36 w sobotę, gdy mieszkaniec Nowej Soli zauważył dym w jednej z kamienic przy ulicy Wesołej i zaalarmował straż oraz obudził ludzi, ratując w ten sposób mieszkańców.

Pożar dawnej lecznicy
Mieszkańców Nowej Soli poruszył także ostatni pożar dawnej lecznicy, która od lat niszczeje. Kłęby dymu z płonącego, tajemniczego „ruskiego szpitala” było widać w całym mieście. Żal patrzeć na tę ruinę, jak podkreślali okoliczni mieszkańcy.
Straty w obiektach zabytkowych
Niewiele zostało z charakterystycznego budynku z zegarem w Nowej Soli, który strawił pożar. Spalił się budynek administracyjny dawnej fabryki kleju przy wjazdowej ulicy do miasta. Ten secesyjny obiekt był opuszczony przez długi czas, zanim padł ofiarą ognia.
Tragiczne skutki i wydarzenia specjalne
Pożary z ofiarami śmiertelnymi i rannymi
Pożary niosły ze sobą także tragiczne konsekwencje. Do tragicznego w skutkach pożaru doszło we wsi Książ Śląski pod Nową Solą, gdzie w spalonym domu odnaleziono ciało jednej osoby. Podobnie, tragedia wydarzyła się w Dębiance koło Nowej Soli w niedzielę, 17 lutego wieczorem, gdzie w pożarze domu zginęła kobieta.
Pożary w mieszkaniach i domach - fakty [DOMOWY STRAŻAK]
Historie bohaterstwa i pomocy
W obliczu nieszczęść pojawiały się także historie o bohaterstwie i solidarności. Nowosolscy policjanci jako pierwsi dotarli na miejsce pożaru, o którym zaalarmował domowników mały piesek, który tym samym został bohaterem. W innym przypadku, 5-letniemu Andrzejkowi pożar zabrał dach nad głową, ale nowosolscy funkcjonariusze odwiedzili chłopca, przywożąc mu radiowóz pełen zabawek, by wesprzeć go w trudnym momencie.
Inne znaczące pożary
Pożar fermy drobiu (Listopad)
W środę, 28 listopada, na fermie drobiu przy jednej z ulic Nowej Soli wybuchł pożar. Z ogniem walczyło pięć zastępów straży pożarnej.
Pożar przy bankomacie
Biało-czerwoną taśmą jest ogrodzony bankomat przy ulicy Moniuszki w Nowej Soli po pożarze. Przyczyna zdarzenia nie jest znana.