Pożar kamienicy przy ulicy Kościuszki - dwudniowy dramat rodziny
W Nysie doszło do groźnego pożaru, który doszczętnie strawił mieszkanie na ostatnim piętrze kamienicy przy ulicy Kościuszki. W wyniku zdarzenia, czteroosobowa rodzina straciła dach nad głową.
Wszystko zaczęło się od tlącej się w kominie sadzy. Danuta Wróbel relacjonuje: „Wezwaliśmy straż pożarną we wtorek po południu, bo się w łazience zaczęło dymić”. Strażacy przyjechali na miejsce po godzinie 16:00. Mł. bryg. Paweł Gotkowski z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Nysie wyjaśnia, że strażacy byli na miejscu przez siedem godzin.

Problemy z nietypową konstrukcją komina
Jak tłumaczy mł. bryg. Gotkowski, „Był problem z kominem, bo jego konstrukcja jest nietypowa. Nie jest drożny i jednolicie prosty na całej długości. Ciężko było dostać się w zagięcia”. W celu ugaszenia ognia, strażacy wpompowali do komina zawartość całej 6-kilogramowej proszkowej gaśnicy. Całość, jeszcze przed odjazdem późno w nocy, sprawdzili kamerą termowizyjną i czujnikiem tlenku węgla. Urządzenia nie wykazały wówczas zagrożenia. Mimo to, strażacy nie pozwolili rodzinie wrócić na noc.
Po północy kominiarz również stwierdził, że „wszystko jest w porządku”.
Ponowne zajęcie się ogniem i straty
Niestety, po raz drugi ogień zauważono w środę po godzinie 6:00 rano. Kiedy na miejsce dojechała straż, mieszkanie na ostatnim piętrze stało już całe w płomieniach. Ogień wychodził ponad dach kamienicy. Danuta Wróbel z bólem wylicza straty: „Kiedy wróciliśmy rano do domu, zobaczyliśmy, że spaliło się wszystko. Wersalka, telewizor, komputery, pralka. Cała elektronika jest do wyrzucenia. Część sprzętów całkiem nowa, jeszcze nie spłacona. Wszystko poszło z dymem”.
Pożar w Puszczy Solskiej jest opanowany! NAJNOWSZE INFORMACJE! | Podcast Wiadomości
Komentarz służb ratunkowych
Rzecznik nyskich strażaków zapewnia, że zrobiono wszystko, co się w tej sytuacji dało. Przyznaje, że pierwszy raz spotyka się z taką sytuacją. Przypuszczalnie, „słaby płomień musiał tlić się jeszcze w kominie kilka godzin po naszej interwencji. W stropie zajęła się belka od szczeliny w kominie. Tego nie dało się wykryć”.
Drugi groźny pożar przy ulicy Kościuszki z poszkodowanymi
Do wybuchu kolejnego groźnego pożaru doszło w niedzielę 19 grudnia, około godziny 20:30, również w Nysie. Płomienie zajęły jedno z mieszkań w kamienicy przy ulicy Kościuszki. Po dojeździe na miejsce pierwszych zastępów straży, zastano objęte płomieniami mieszkanie usytuowane w kamienicy.

Akcja ratunkowa i ranni
Ze środka udało się ewakuować trzech lokatorów budynku. Po wejściu do mieszkania strażacy wynieśli starszą kobietę, która została ciężko poparzona. Poszkodowaną kobietę z poważnymi poparzeniami przewiózł do szpitala Zespół Ratownictwa Medycznego.
