Mazowsze, region nękany w ostatnich latach przez susze i wysokie temperatury, wielokrotnie stawało się areną rozległych pożarów lasów. Zdarzenia te angażowały setki strażaków, specjalistyczny sprzęt oraz samoloty gaśnicze, często na pograniczu województw. Poniżej przedstawiamy szczegółowe informacje o kilku znaczących pożarach, które miały miejsce w różnych częściach Mazowsza.
Pożar w Ignacowie (powiat zwoleński/puławski)
W czwartek, 23 kwietnia, wybuchł pożar lasu w okolicy miejscowości Ignaców w gminie Przyłęk, w powiecie zwoleńskim. Ogień objął również lasy w sąsiednim powiecie puławskim, na Lubelszczyźnie, rozprzestrzeniając się na powierzchni około 10 hektarów.
Skala i okoliczności
Pożar w Ignacowie szybko się rozprzestrzeniał, co było spowodowane bardzo suchą ściółką i silnym wiatrem. Paliły się przede wszystkim lasy prywatne. Początkowo pojawił się dym, a następnie ogień błyskawicznie zaczął zajmować kolejne hektary. Służby koncentrowały się na ograniczeniu rozprzestrzeniania się ognia oraz zabezpieczeniu zagrożonego obszaru.

Intensywna akcja gaśnicza
Akcja gaśnicza w Ignacowie trwała wiele godzin. Uczestniczyło w niej aż 23 zastępy strażaków z Państwowej Straży Pożarnej oraz Ochotniczych Straży Pożarnych z dwóch województw - mazowieckiego i lubelskiego. Do działań skierowano 21 zastępów z terenu powiatu zwoleńskiego, a także jednostki z powiatu puławskiego. Konieczne było również dowożenie wody w trudno dostępne tereny, dlatego na miejsce dojechała cysterna z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Radomiu.
Niezbędne okazały się również zrzuty wody z powietrza. W akcji uczestniczył samolot gaśniczy Lasów Państwowych typu Dromader, który wykonywał zrzuty wody na objęty pożarem teren. Załoga samolotu koordynowała naloty z jednostkami działającymi na ziemi. Działania strażaków na ziemi były wspierane przez zaangażowanie cysterny strażackiej z Radomia oraz druhów z powiatu puławskiego, którzy wspierali działania po stronie województwa lubelskiego, m.in. jednostki z Puław, Janowca, Oblasów i Wojszyna. Akcja zakończyła się chwilę przed godziną 19:00.
Zrzut wody z samolotu gaśniczego PZL M18 Dromader
Podsumowanie strat
Na terenie gminy Przyłęk spaliło się około 4 hektarów lasu i poszycia, natomiast w powiecie puławskim około 5-6 hektarów lasów. Całkowita powierzchnia objęta ogniem wyniosła około 10 hektarów.
Intensywne działania pod Wyszkowem (powiat wyszkowski)
W innym miejscu Mazowsza, pod Wyszkowem, strażacy wielokrotnie mierzyli się z pożarami, które szybko rozprzestrzeniały się z łąk na lasy, zagrażając rozległym obszarom.
Pożar w miejscowości Podgać
W sobotę, około godziny 10:00, straż pożarna otrzymała zgłoszenie o pożarze łąki w miejscowości Podgać w gminie Zabrodzie (powiat wyszkowski) dokładnie o godzinie 10:17. Ogień, który początkowo pojawił się na łące, bardzo szybko się rozprzestrzenił i zajął także przylegający teren leśny. Jak informuje Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Wyszkowie, sytuacja na miejscu była poważna, a obszar objęty pożarem stale się powiększał.
Skala pożaru i widoczność dymu
Według wstępnych informacji płomienie objęły około 15 hektarów łąk oraz 5 hektarów lasu. Późniejsze doniesienia wskazywały na około 25 hektarów lasu i łąk. Sytuacja była dynamiczna, a gęsty dym unoszący się nad miejscem zdarzenia był widoczny nawet z odległości około 15 kilometrów, co informowała TVN Warszawa.

Zaangażowane siły i trudne warunki
Na miejsce skierowano liczne siły straży pożarnej. W działaniach gaśniczych brało udział około 80 strażaków oraz 21 samochodów pożarniczych z Jednostki Ratunkowo-Gaśniczej w Wyszkowie oraz druhów z jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej z powiatów wyszkowskiego, wołomińskiego i węgrowskiego. Ze względu na rozległy obszar objęty ogniem oraz trudne warunki terenowe, do działań sukcesywnie kierowano kolejne siły i środki. Sytuację dodatkowo komplikował silny i porywisty wiatr, który sprzyjał rozprzestrzenianiu się ognia. St. kpt. Daniel Wachowski z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Wyszkowie podkreślał, że "sytuacja nie jest opanowana", a zasięg ognia dynamicznie się zwiększa.
Strażacy przez siedem godzin walczyli z żywiołem, skupiając się przede wszystkim na zatrzymaniu rozprzestrzeniającego się ognia i ochronie kolejnych fragmentów lasu. Pożar objął tereny między miejscowościami Lucynów i Podgać. Na szczęście, żywioł nie zagrażał okolicznym budynkom, choć st. kpt. Wachowski zaznaczył, że sytuacja ta mogła ulec zmianie. Po kilku godzinach intensywnych działań, pożar został opanowany i zlokalizowany. Ogień przestał się rozprzestrzeniać, a strażacy przelewali pogorzelisko wodą, gasząc pojedyncze zarzewia.
Inne zdarzenia w powiecie wyszkowskim
Pożar w Podgaci nie był jedynym zdarzeniem, z którym w ten dzień musieli zmierzyć się strażacy z powiatu wyszkowskiego. Około godziny 11:00 wpłynęło zgłoszenie o ogniu na obszarze nieużytków rolnych w miejscowości Natalin w gminie Wyszków.
Pożary w Nadleśnictwie Grójec - walka z żywiołem i podpaleniami
W południowej części Mazowsza, na terenie Nadleśnictwa Grójec, również dochodziło do rozległych pożarów, których przyczyną często okazywały się podpalenia.
Zdarzenie z 26 czerwca
W środę, 26 czerwca, kilkanaście godzin trwała akcja gaśnicza w lasach na terenie powiatów grójeckiego i przysuskiego. Pożar wybuchł około godziny 12:30. Już około godziny 14:00 linia ognia widziana z samolotu sięgała kilometra. Akcję gasiły aż 64 jednostki straży pożarnej do godziny 1 w nocy, angażując 120 strażaków według danych Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie.
Skala pożarów i wsparcie lotnicze
Około godziny 20:00 udało się opanować pożar. Zdarzenie objęło dwa ogniska: mniejsze o powierzchni 2,5 ha lasów państwowych oraz większe o powierzchni aż 64 ha, w tym 8 ha lasów państwowych. Ugaszenie tak rozległych pożarów nie byłoby możliwe bez zadysponowania przez Regionalną Dyrekcję Lasów Państwowych w Radomiu samolotów gaśniczych. Od początku w akcji uczestniczyły 2 samoloty z leśnych baz lotniczych w Piastowie pod Radomiem i w Masłowie pod Kielcami. Następnie, ze względu na groźną sytuację, leśnicy dołączyli samoloty z sąsiednich dyrekcji Lasów Państwowych - Łodzi i Warszawy. Łącznie 4 samoloty wykonały aż 60 zrzutów wody.

Przyczyny i koszty
Wstępne meldunki leśników wskazują, że przyczyną wybuchu pożarów było podpalenie. Warto wiedzieć, że koszty akcji gaśniczej są ogromne; tylko jedna godzina pracy samolotu gaśniczego kosztuje aż 8,8 tys. złotych. Obecnie trwała akcja zabezpieczania pożarzyska i szacowania strat.
Działania prewencyjne i wykrywanie sprawców
To nie był pierwszy pożar w tej okolicy spowodowany podpaleniem. 12 czerwca na skutek podpalenia spłonęło ponad 20 ha lasów niepaństwowych i przyległych 5,85 ha lasów Nadleśnictwa Grójec. W związku z powtarzającymi się incydentami, leśnicy, policja i straż pożarna współdziałają w celu wykrycia sprawców.
Współpraca służb i dodatkowe działania
Nadleśniczowie nadleśnictw Przysucha i Grójec podjęli szereg dodatkowych działań, takich jak:
- Ponadplanowe patrole pracowników straży leśnej oraz terenowej służby leśnej.
- Spotkania, wymiana informacji i ustalenia z przedstawicielami Komendy Powiatowej Policji w Przysusze oraz Posterunku Policji w Nowym Mieście.
- Wspólne patrole straży leśnej i policji.
- Intensyfikacja kontroli na granicy lasów państwowych i lasów niepaństwowych.
Ponadto gmina Odrzywół wyznaczyła nagrodę w wysokości 5 tys. złotych za wskazanie sprawcy podpaleń.
Apel o ostrożność
Leśnicy apelują o ostrożność. Kolejna fala upałów i związana z tym susza w lesie powodują ogromne zagrożenie pożarowe. Jest to tym groźniejsze, że w okresie wakacyjnym w lasach przebywa wiele osób, zbierających jagody, a także uprawiających rekreację i turystykę. Każda iskra może doprowadzić do tragedii.
Koszty i system ochrony przeciwpożarowej w RDLP Radom
Walka z pożarami generuje ogromne koszty i wymaga skomplikowanego systemu ochrony. Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Radomiu corocznie wydaje na ten cel łącznie 7 mln złotych.

Elementy systemu
System ochrony przeciwpożarowej obejmuje:
- Utrzymanie 42 dostrzegalni przeciwpożarowych z obserwatorami lub kamerami.
- 23 punkty alarmowo-dyspozycyjne, gdzie określana jest lokalizacja pożarów i koordynowana akcja gaśnicza, oraz regionalny punkt alarmowo-dyspozycyjny.
- 9 automatycznych stacji meteorologicznych, wyposażonych w aparaturę do badania wilgotności ściółki, powietrza i określania stopnia zagrożenia pożarowego w lasach.
- Samoloty do gaszenia pożarów, będące w stałej gotowości w bazach lotniczych Piastów k. Radomia i Masłów k. Kielc.
- Samochody gaśnicze.
- Setki punktów czerpania wody - zbiorników wodnych i hydrantów.
- Utrzymanie dróg przeciwpożarowych.
- Tablice informacyjne i ostrzegawcze.
- Pasy przeciwpożarowe chroniące tereny leśne przed pożarami.
- Koszty dogaszania pożarów.
Pomimo tych wysiłków oraz stałej modernizacji i uzupełniania systemu ochrony przeciwpożarowej o nowe elementy, na terenie RDLP w Radomiu w tym roku (do 25 czerwca) wybuchło 211 pożarów o łącznej powierzchni 73 ha. W samym tylko czerwcu odnotowano 22 pożary o łącznej powierzchni 8,81 ha. W lasach niepaństwowych pożarów było 19 o łącznej powierzchni 180 ha.
Tragiczny finał w Pionkach
Zdarzają się również tragiczne wypadki związane z niekontrolowanym ogniem. W piątek, na skutek obrażeń ciała odniesionych w pożarze, zmarł 50-letni mieszkaniec Pionek (Mazowieckie). Ze wstępnych ustaleń wynika, że mężczyzna rozpalił ogień, ponieważ chciał spalić śmieci lub trawę, co doprowadziło do tragicznego w skutkach zdarzenia.