Pożar w Zakładach Mięsnych Olewnik: Przyczyny, Skutki i Proces Odbudowy

Dramatyczny w skutkach pożar zakładu produkcyjnego w Drobinie postawił Zakłady Mięsne Olewnik BIS Sp. z o.o. w sytuacji wyjątkowej. Nieszczęśliwe zdarzenie gwałtownie zahamowało rozwijającą się działalność produkcyjną, wywierając skutki zarówno w wymiarze ekonomicznym, jak i społecznym. Spółka, starając się przetrwać trudny czas i przygotować się na realizację długotrwałego procesu likwidacji skutków zdarzenia losowego, zmuszona była dokonać ograniczenia struktury swego działania, co wiązało się z koniecznością zwolnień grupowych i wdrożenia planu restrukturyzacji.

Zdjęcie płonącego zakładu mięsnego Olewnik lub zniszczonych hal produkcyjnych

Skala Zniszczeń i Pierwsze Reakcje

Pożar w Zakładach Mięsnych Olewnik Bis w Świerczynku (Mazowieckie) wybuchł 1 stycznia 2017 roku w nocy, około godziny 11:00, początkowo w magazynie, w którym składowane były opakowania. Ogień w błyskawicznym tempie rozprzestrzenił się na cały obiekt hali magazynowej, zajmując łączną powierzchnię około 2000 metrów kwadratowych. W wyniku zdarzenia spaleniu uległo 50% zakładu, obejmując magazyn wyrobów gotowych, obróbkę termiczną, ekspedycję, a także pomieszczenia biurowe. Spłonęło również około 300 ton wyrobów mięsnych. Pozostała część zakładu została w znacznym stopniu zanieczyszczona. W gaszeniu ognia brało udział 17 zastępów straży pożarnej.

Na szczęście, nikt nie odniósł obrażeń. Spółka oszacowała straty materialne na 100 milionów złotych. Powiatowy Lekarz Weterynarii, decyzją administracyjną z dnia 3 stycznia 2017 roku, wstrzymał możliwość produkcji w zakładzie również w części zadymionej. Z uwagi na brak podstawowych wyrobów, część sklepów firmowych Zakładów Mięsnych Olewnik została tymczasowo zamknięta. Zarząd firmy w opublikowanym komunikacie zwrócił się z prośbą do kontrahentów o anulowanie wszystkich kontraktów promocyjnych oraz związanych z nimi kosztów do 15 stycznia 2017 roku.

Śledztwo w Sprawie Przyczyn Pożaru

Tuż po pożarze śledztwo w sprawie sprowadzenia zdarzenia, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, wszczęła Prokuratura Rejonowa w Sierpcu. Następnie, z uwagi na rozmiar zdarzenia oraz straty, postępowanie przejął wydział śledczy płockiej Prokuratury Okręgowej. Przeprowadzono oględziny z udziałem prokuratora i biegłego z zakresu pożarnictwa.

Rzeczniczka płockiej Prokuratury Okręgowej, Iwona Śmigielska-Kowalska, powołując się na opinię biegłych ze Szkoły Głównej Służby Pożarniczej w Warszawie, podała, że najbardziej prawdopodobną przyczyną pożaru było podpalenie. Biegli ustalili, że od ostatniej bytności pracowników w magazynie do wykrycia pożaru przez czujki minęło 13 godzin. Uznali oni, że jest niemożliwe, aby w przypadku zaprószenia ognia przez pracowników system przeciwpożarowy zadziałał po tak długim czasie. Ponadto, zdaniem biegłych, żadne okoliczności nie wskazują, by instalacja elektryczna i urządzenia mogły spowodować awarię, która doprowadziła do pojawienia się ognia. Śmigielska-Kowalska, powołując się na dobro prowadzonego śledztwa, zastrzegła, że nie może ujawnić szczegółów dotyczących dalszych czynności w sprawie. Na obecnym etapie śledztwa powołano czterech biegłych, w tym z zakresu pożarnictwa i mechanoskopii.

Wpływ na Pracowników i Lokalną Społeczność

Niemożność kontynuowania produkcji, będącej podstawowym źródłem dochodu Spółki, pozbawiła dochodu nie tylko znaczną część jej Pracowników, ale i szereg jej Kontrahentów, Współpracowników oraz ich Rodzin. Zawiadomienia o planowanych zwolnieniach grupowych, które w Zakładach Mięsnych Olewnik-Bis w Świerczynku oraz w spółce Olewnik Serwis w Drobinie miały potrwać do końca stycznia, zostały przesłane do Powiatowego Urzędu Pracy w Płocku. Zakłady Mięsne Olewnik-Bis, zatrudniające 569 osób, przewidują, że zwolnienia grupowe objęły 153 pracowników, w tym z produkcji. Z kolei w spółce Olewnik Serwis, zatrudniającej 69 osób, planowane zwolnienia grupowe dotyczyły 38 pracowników, głównie kierowców.

Spółka podkreśliła, że decyzja o zwolnieniach, choć trudna, była konieczna w celu zapewnienia dalszego istnienia ekonomicznych podstaw działalności przedsiębiorstwa. Zwolnienia grupowe zostały przeprowadzone w oparciu o porozumienie zawarte z przedstawicielami załogi. W lutym 2017 roku zaplanowano spotkanie przedstawicieli starostwa i Powiatowego Urzędu Pracy z pracownikami obu spółek. Wicestarosta płocka Iwona Sierocka zapowiedziała, że wszystkim zwolnionym pracownikom zostanie zaoferowane wsparcie w znalezieniu nowego zatrudnienia lub przekwalifikowaniu w ramach szkoleń. W gminie Drobin mieszka 8113 osób, a pożar i jego konsekwencje pogorszyły kondycję miasta i gminy, prowadząc do zmniejszenia wpływów z podatków i zwiększenia stopy bezrobocia w regionie. Spółka zadeklarowała, że w miarę przywracania pełnej funkcjonalności zakładu będzie dążyć do stopniowego odtworzenia dotychczasowej struktury zatrudnienia.

Wizualizacja planu odbudowy zakładu Olewnik lub pracowników podczas prac remontowych

Działania w Kierunku Odbudowy i Wsparcia

Zarząd Zakładów Mięsnych Olewnik BIS Sp. z o.o. wyraził wdzięczność swoim Pracownikom, z którymi przeżył trudne chwile w trakcie pożaru, jak również podczas prac związanych z odbudową obecnie funkcjonującej części zakładu. Podziękowania skierowano także do Partnerów Biznesowych - Dostawców i Odbiorców wyrobów, za okazaną życzliwość, wyrozumiałość i wsparcie. Zarząd dziękował również Urzędom i Instytucjom Państwowym, w tym Wojewodzie, Marszałkowi, Staroście Płockiemu, Burmistrzowi i Radzie Miasta Drobin, za ogrom wsparcia i pomocy, szczególnie w sprawnym procedowaniu decyzji i postanowień niezbędnych do uzyskania pozwolenia na budowę i ponownego otwarcia zakładu.

Zarząd firmy deklaruje wolę kontynuacji prowadzonej działalności i szybkiego powrotu do pełnej mocy produkcyjnej. Spółka informowała, że jej zarząd "prowadzi wytężone i nieprzerwane prace nad ustaleniem harmonogramu dalszych czynności w zakładzie, mających na celu jak najszybsze przywrócenie sprawności produkcyjno-sprzedażowej". W opublikowanym na początku marca komunikacie spółka podała, że trwają prace związane z odbudową zakładu. Zarząd zakładów ze Świerczynka zapewnia, że sytuacja jest czasowa, oraz że podjęte zostały już prace zmierzające do usunięcia skutków pożaru. Firma aktywnie współpracuje z innymi podmiotami i zakładami, aby pomóc w zatrudnieniu choćby pojedynczych osób z grupy, która straciła pracę.

Kontekst Rodzinny: Związki z Sprawą Krzysztofa Olewnika

Zakłady Mięsne Olewnik Bis w Świerczynku należą do rodziny Olewników. Prezesem spółki jest Anna Olewnik, jedna z sióstr uprowadzonego w 2001 roku i zamordowanego dwa lata później Krzysztofa Olewnika. Mięsny biznes rodziny Olewników jest słynny na całą Polskę, kojarząc się nie tylko z tragiczną historią syna, ale i z wysokiej jakości mięsem i wędlinami, produkowanymi w zakładach w Sierpcu i Świerczynku, który działa od 1989 roku.

Niezależnie od pożaru, od ponad ośmiu lat trwają śledztwa dotyczące nieznanych wcześniej okoliczności uprowadzenia i śmierci Krzysztofa Olewnika. Postępowanie to prowadzi obecny Pomorski Wydział Zamiejscowy Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Gdańsku. W ramach tego postępowania badane są nowe dowody, w tym ekspertyzy fonoskopijne. Podejrzanych jest osiem osób, w tym przyjaciel Krzysztofa Olewnika - Jacek K., któremu przedstawiono zarzuty współpracy z grupą, która dokonała uprowadzenia. Pozostałym podejrzanym przedstawiono zarzuty związane m.in. z wyłudzeniem pieniędzy od rodziny Olewników. W sprawie uprowadzenia i zabójstwa Olewnika w 2007 roku na ławie oskarżonych zasiadło 11 osób. Dwóch zabójców, Sławomir Kościuk i Robert Pazik, zostało skazanych na dożywocie, a trzech porywaczy popełniło samobójstwo w zakładach karnych.

tags: #olewnik #wedliny #pozar #czy #kupowav