Osiedle Boguszowice w Rybniku było w przeszłości areną kilku nocnych incydentów związanych z pożarami samochodów. Poniżej przedstawiamy kronikę dwóch znaczących zdarzeń, które wstrząsnęły lokalną społecznością, prowadząc do interwencji służb i zatrzymania sprawców.
Podpalenie Volkswagena Transportera
Przebieg zdarzenia i działania służb
W nocy z soboty na niedzielę, z 4 na 5 października, około godziny 2:30, na parkingu przy ulicy Osiedle Południe w Rybniku-Boguszowicach doszło do pożaru samochodu marki Volkswagen Transporter. Ogień, którego źródłem był wspomniany Transporter, szybko rozprzestrzenił się na dwa zaparkowane obok pojazdy osobowe. W wyniku pożaru jeden samochód uległ całkowitemu spaleniu, a kolejny został termicznie uszkodzony. Straty oszacowano na 80 tysięcy złotych.
Na miejsce zdarzenia natychmiast skierowano grupę dochodzeniowo-śledczą oraz trzy zastępy straży pożarnej. Strażacy szybko ugasili pożar, skutecznie zapobiegając jego dalszemu rozprzestrzenieniu się na inne pojazdy i pobliskie budynki.

Śledztwo, zatrzymanie i motywy sprawcy
Policjanci z rybnickiej komendy oraz Komisariatu Policji w Boguszowicach niezwłocznie rozpoczęli intensywne poszukiwania sprawcy. W rejonie ulicy Lompy mundurowi zauważyli mężczyznę, który na ich widok próbował uciec. Zatrzymanym okazał się 24-letni mieszkaniec Rybnika. Badanie alkomatem wykazało, że miał on w organizmie 2 promile alkoholu.
Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił przedstawić 24-latkowi zarzuty zniszczenia mienia uszkodzonych pojazdów. Mężczyzna przyznał się do winy, tłumacząc swoje zachowanie nadmiarem wypitego alkoholu, kłótnią z partnerką oraz chęcią zrobienia „na złość”. Za popełnione przestępstwo grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Seria Podpaleń w Rybniku-Boguszowicach
Fala pożarów w różnych lokalizacjach
Noc z 7 na 8 lutego upłynęła na osiedlu Rybnik-Boguszowice pod znakiem niepokoju i serii celowych podpaleń. Mieszkańcy osiedla, zaniepokojeni widokiem płomieni i kłębów dymu, zaczęli dzwonić na numer alarmowy. Pierwszy alarm wpłynął do dyżurnego policji tuż po godzinie 1:00, kiedy mieszkańcy ulicy Lompy zauważyli, że płoną kontenery na śmieci. Niedługo potem kolejne zgłoszenia zaczęły napływać z różnych części osiedla.
W ciągu kilku godzin, od godziny 1:14 do 2:30, pożary wybuchły w aż siedmiu lokalizacjach, obejmując ulice: Osiedle Południe, Karskiego, Sztolniową, Kuboszka oraz Żurawią. Płonęły kontenery na odpady, wiaty śmietnikowe, a od ognia zajęło się także pięć zaparkowanych samochodów. Łącznie uszkodzonych zostało pięć pojazdów. W jednym z przypadków ogień objął także łącznik w bloku. Na szczęście, nikt nie odniósł obrażeń, jednak straty materialne były ogromne.

Interwencja służb i zatrzymanie podejrzanego
W akcję gaśniczą zaangażowanych było łącznie dziewięć zastępów straży pożarnej i 48 strażaków. We wszystkich przypadkach strażacy stwierdzili, że przyczyną było podpalenie.
Na miejsce zdarzeń natychmiast skierowano techników kryminalistyki oraz policjantów z Komisariatu Policji w Boguszowicach. Przeprowadzone oględziny szybko wykazały, że pożary nie były dziełem przypadku - wszystko wskazywało na celowe podpalenia. Dzięki determinacji funkcjonariuszy, już po kilku dniach udało się ustalić i zatrzymać 28-letniego mieszkańca Rybnika, który miał związek z serią podpaleń. Zebrany materiał dowodowy pozwolił postawić podejrzanemu aż 13 zarzutów dotyczących zniszczenia mienia. Prokurator złożył wniosek o tymczasowy areszt, do którego sąd się przychylił.