Wprowadzenie: Ewolucja relacji między prawem materialnym a procesowym
Artykuł oparty jest na referacie na temat związków prawa materialnego i procesowego cywilnego. Jest on oparty na spostrzeżeniu, że po 50 latach od zjazdu integracyjnego cywilistów w Rzeszowie, poświęconego problematyce integracji tych gałęzi, prawo materialne i formalne są dziś tak silnie ze sobą sprzężone, że nie mogą bez siebie prawidłowo funkcjonować. Tradycyjnie przyjmuje się, że prawo procesowe pełni instrumentalną rolę w stosunku do prawa materialnego, wyrazem czego jest cel procesu polegający na urzeczywistnianiu norm prawa materialnego. Jednakże wraz z emancypacją prawa procesowego spod hegemonii prawa cywilnego materialnego rozpoczęła się dezintegracja cywilnego prawa materialnego i procesowego. Prawo cywilne procesowe jest odrębną dziedziną od prawa cywilnego materialnego, która rządzi się innymi zasadami, posługuje się własną terminologią oraz katalogiem pojęć.
Nie ma jednak podstaw, aby w odniesieniu do prawa procesowego używać określenia „prawo formalne”. Od pewnego czasu w teorii i filozofii prawa mocno eksponowane jest odchodzenie od klasycznej teorii procesu w kierunku koncepcji względnej autonomii prawa procesowego (tzw. postklasyczna teoria procesu). Cechą postklasycznej teorii procesu jest tzw. proceduralizacja prawa oznaczająca negację prymatu prawa materialnego nad prawem procesowym i wysuwanie na pierwszy plan konsensualnych sposobów rozwiązywania sporów w oderwaniu od prawa materialnego (autonomia prawa procesowego).
W doktrynie prawa cywilnego procesowego dominuje tradycyjne pojmowanie prawa procesowego i jego instrumentalnej roli w stosunku do prawa cywilnego materialnego. Jednakże w kodeksie postępowania cywilnego istnieją instrumenty prawne pozwalające na konsensualne rozwiązywanie konfliktów (mediacja, postępowanie pojednawcze itp.). Nie oznacza to jednak przewartościowania celów procesu cywilnego.
Cel prawa procesowego i funkcjonalna wykładnia norm
Niezależnie od tego, czy przyjąć jako założenie nadrzędność prawa materialnego, czy też względną niezależność prawa procesowego, nie ulega wątpliwości, że celem prawa procesowego jest przede wszystkim realizacja uprawnień wynikających z norm prawnomaterialnych. Zatem i wykładnia norm prawa materialnego musi być funkcjonalnie powiązana z odpowiednimi uregulowaniami prawa formalnego, a realizacja przyznanych prawem materialnym uprawnień przebiegać musi z poszanowaniem zasad opartych na wybranym celu postępowania.
Z tej perspektywy możemy proces cywilny postrzegać jako ukierunkowany przede wszystkim:
- Na realizację materialnoprawnych uprawnień poprzez jak najpełniejsze odzwierciedlenie kształtu normy prawa materialnego - urzeczywistnionej przez sąd w wynikającej z orzeczenia normie indywidualno-konkretnej (skrajnym przykładem jest próba pełnego urzeczywistnienia zasady prawdy materialnej).
- Na sprawność postępowania z jednoczesnym dążeniem materialnoprawnej trafności rozstrzygnięcia, lecz z wiodącym znaczeniem formalnoprawnych regulacji pozwalających ustalać elementy stanu faktycznego tylko w ściśle sformalizowany przez prawo procesowe sposób (skrajnym przerysowaniem tego podejścia jest rzymski proces formułkowy).
Poszukując optymalnego modelu, będziemy zbliżać się do rozwiązań z natury rzeczy w pewnym sensie kompromisowych w stosunku do przedstawionych wyżej modeli skrajnych. Wymagany w procesie zakres formalizmu wyznaczany jest z jednej strony przez zdolność do wygenerowania sprawiedliwego i zgodnego z prawem materialnym rozstrzygnięcia, z drugiej zaś przez sprawność postępowania sądowego (element materialny i formalny). W tej perspektywie dążenie do materialnoprawnej trafności rozstrzygnięcia kierunkuje proces interpretacji przepisów prawa. Pozostaje pytanie, jaki zakres sformalizowania czynności procesowych jest niezbędny dla zapewnienia optymalnej sprawności postępowania sądowego, bez nadmiernego ograniczenia wpływu tego sformalizowania na zgodność rozstrzygnięcia z normami prawa materialnego.

Rozgraniczenie wykroczenia od przestępstwa w ruchu drogowym: Studium przypadku
Z art. 64 Kodeksu Postępowania Cywilnego wynika, że zdolność sądową mają wszystkie trzy kategorie podmiotów prawa cywilnego - osoby fizyczne i prawne oraz jednostki organizacyjne niebędące osobami prawnymi, którym ustawa przyznaje zdolność prawną. Mogą one występować w procesie w charakterze strony albo interwenienta ubocznego, a w innych rodzajach postępowań unormowanych w KPC - w charakterze uczestnika.
Analiza relacji prawa materialnego i procesowego znajduje swoje praktyczne zastosowanie w orzecznictwie, na przykładzie spraw o wykroczenia i przestępstwa w ruchu drogowym. Rozważmy sytuację wynikającą z wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach z dnia 9 listopada 2018 r. Komenda Policji w G. skierowała do Sądu Rejonowego w Gliwicach wniosek o ukaranie A.G. obwiniając ją o popełnienie wykroczenia z art. 86 § 1 Kodeksu wykroczeń (kw). Czyn ten polegał na tym, że w dniu 3 grudnia 2017 r. w G. A.G., kierując pojazdem, spowodowała zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym poprzez niezachowanie należytej ostrożności podczas ruszania, w wyniku czego najechała kołem pojazdu na stopę pieszej M.W.
Po wszczęciu postępowania i przeprowadzeniu rozprawy głównej, Sąd Rejonowy w Gliwicach wyrokiem z dnia 2 lipca 2018 r. uniewinnił obwinioną A.G. od popełnienia zarzucanego jej czynu. Pełnomocnik oskarżycielki posiłkowej M.W. złożył apelację od tego wyroku, zarzucając niewłaściwe zastosowanie przepisów Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia (kpw) oraz Kodeksu postępowania karnego (kpk).
Apelacja ta jednak nie zasługiwała na uwzględnienie. Sąd odwoławczy zauważył, że skarżącemu nawet nie było wiadome, iż sąd odwoławczy nie może zmienić zaskarżonego wyroku poprzez umorzenie postępowania. Dziwiło również alternatywne wnioskowanie przez skarżącego o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, co było sformułowane w oczywistej opozycji do obowiązujących przepisów.
Kolejno trzeba stwierdzić, że podnoszony przez skarżącego błąd w ustaleniach faktycznych, będący konsekwencją nieprawidłowej oceny zeznań oskarżycielki posiłkowej i wyjaśnień obwinionej, nie mógł mieć wpływu na treść zaskarżonego orzeczenia. Sąd Rejonowy nie uniewinnił obwinionej dlatego, że nie naruszyła zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym, lecz z tego względu, iż uznał, że zarzucony czyn nie stanowił wykroczenia, ale realizował znamiona przestępstwa z art. 177 § 1 Kodeksu karnego (kk). Ustalenie, czy obwiniona naruszyła zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym, nie mogło zależeć od przyczyny opuszczenia przez M.W. pojazdu, skoro jednocześnie nie budziło wątpliwości Sądu I instancji, że A.G. była w pełni zorientowana w tym, iż po zatrzymaniu pojazdu M.W. wyszła z auta i nie zdążyła się od niego oddalić.
Istotą problemu była kwalifikacja prawna czynu. Stwierdzono, że doznany przez M.W. uraz na skutek najechania na jej stopę był poważniejszy (złamanie palca V stopy lewej, a nie pęknięcie), zatem naruszał czynności narządu ciała na okres trwający dłużej niż 7 dni. Taka kwalifikacja doznanego przez pokrzywdzoną uszczerbku na zdrowiu nie może budzić wątpliwości w świetle uzyskanych uzupełniających opinii biegłego medyka sądowego. Sąd I instancji rzeczowo i przekonująco wyjaśnił, dlaczego obwiniona nie może w ustalonym stanie faktycznym odpowiadać za wykroczenie.
Art. 177 §1 k.k. – czy za wypadek grozi więzienie? + Pieszy „wchodzący” na przejście
Zbieg wykroczenia i przestępstwa: Zasada konsumpcji czynu
W przypadku, gdy zachowanie sprawcy w ruchu drogowym wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 177 § 1 kk i jednocześnie narusza przepis art. 86 § 1 kw, mamy do czynienia z idealnym zbiegiem przestępstwa i wykroczenia. Spowodowanie wypadku drogowego stypizowanego w art. 177 § 1 kk polega na naruszeniu zasad bezpieczeństwa w ruchu (czyli w rozumieniu art. 86 § 1 kw na niezachowaniu należytej ostrożności) oraz spowodowaniu skutku w postaci obrażeń ciała naruszających czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia na okres dłuższy niż 7 dni (art. 177 § 1 kk). Skutek ten jest z reguły wyrazem spowodowania zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym (art. 86 § 1 kw).
Z tego wynika, że znamiona wykroczenia objęte są także znamionami przestępstwa. W takich sytuacjach stosuje się zasadę lex consumens derogat legi consumptae (ustawa konsumująca uchyla ustawę skonsumowaną), co oznacza, że nie ma racjonalnych przesłanek, by sprawca ponosił podwójną odpowiedzialność. Stopień społecznej szkodliwości czynu jest w całości ujęty w typie podstawowym przestępstwa (zob. również R.A. Stefański, Glosa do postanowienia SN z 12 stycznia 2001 r., III KKN 504/98, OSP 2001 Nr 9, s. 126; W. Kotowski, Kodeks wykroczeń. Komentarz).
Znamiona wykroczenia z art. 86 § 1 kw są więc jednocześnie znamionami przestępstwa i z tego powodu wykroczenie traci swój samodzielny byt, staje się elementem przestępstwa, zostaje objęte bez reszty jego ramami (zob. A. Marek, Prawo wykroczeń, s. 129; A. Gubiński, W kwestii rozgraniczenia niektórych kategorii wykroczeń i przestępstw, PiP 1972 z. 2, s. 42). Za wykroczenie sprawca może zatem odpowiadać tylko wtedy, gdy skutki wypadku nie osiągnęły progu właściwego dla występku pod postacią wypadku komunikacyjnego (zob. wyrok SN z dnia 12 września 1994 r., III KRN 115/94). Stąd za nietrafny należy uznać odosobniony i poddany solidnej krytyce pogląd Sądu Najwyższego (postanowienie z dnia 12 stycznia 2001 r., III KKN 504/98, OSP 2001 z. 9 poz. 126), że nic nie stoi na przeszkodzie ukaraniu sprawcy wypadku drogowego za wykroczenie spowodowania zagrożenia w ruchu drogowym (art. 86 § 1 kw), mimo iż to samo zachowanie nosi znamiona przestępstwa określonego w art. 177 kk. Niezachowanie należytej ostrożności, powodujące zakłócenie bezpieczeństwa ruchu, stanowiące znamiona wykroczenia z art. 86 § 1 kw jest etapem prowadzącym do skutku przewidzianego w art. 177 § 1 lub 2 kk. Znamiona czynu jako wykroczenia stanowią wcześniejszą fazę zachowania się sprawcy, wyczerpującego znamiona przestępstwa, zostają zatem pochłonięte przez to ostatnie (zob. R.A. Stefański, Glosa do postanowienia SN z dnia 27 marca 2014 r., I KZP 1/14, OSP 2014 z. 7-8, s. 79).
Autonomia postępowania wykroczeniowego a samodzielność jurysdykcyjna
Kompletnie chybionym było również twierdzenie skarżącego, iż postępowanie w sprawie o wykroczenie należy umorzyć z powodu braku skargi uprawnionego oskarżyciela (art. 5 § 1 pkt 9 kpw) w sytuacji, w której okazać by się miało, że czyn zarzucony obwinionej stanowił również przestępstwo z art. 177 § 1 kk, choć jednocześnie, jak to podnosił apelujący, realizować miał znamiona wykroczenia z art. 86 § 1 kw. W takim przypadku podstawę umorzenia postępowania wykroczeniowego stanowić mógłby wyłącznie art. 61 § 1 pkt 1 kpw. Zgodnie z tym przepisem można umorzyć wszczęte postępowanie, jeżeli w sprawie o ten sam czyn, jako mający jednocześnie znamiona przestępstwa i wykroczenia (tzw. idealny zbieg wykroczenia i przestępstwa w myśl art. 10 kw), postępowanie karne zostało już prawomocnie zakończone orzeczeniem skazującym lub toczy się postępowanie karne z oskarżenia publicznego.
Poza sporem natomiast pozostaje, iż wobec obwinionej prokuratura skierowała do sądu wniosek o warunkowe umorzenie postępowania o czyn z art. 177 § 1 kk. Skarżący nie zauważa, iż sąd orzekający na podstawie przepisów Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia zobligowany był rozstrzygnąć o zarzucanym obwinionej czynie jako wyłącznie wykroczeniu. Procedura wykroczeniowa służy przecież realizacji przepisów prawa materialnego dotyczących wyłącznie odpowiedzialności za wykroczenia.
W toku postępowania w sprawie o wykroczenie nie ma natomiast możliwości jego kontynuowania z zastosowaniem przepisów Kodeksu postępowania karnego w sytuacji, gdy po rozpoczęciu przewodu sądowego ujawnić miałoby się, że czyn obwinionego stanowi przestępstwo, a nie wykroczenie. W kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia brak bowiem uregulowania odpowiadającego art. 400 kpk. Przepis ten nie może być natomiast odpowiednio stosowany w postępowaniu w sprawach o wykroczenie, nie przewiduje tego Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (por. art. 1 § 2 kpw).
Zatem w postępowaniu w sprawie o wykroczenie nie rozstrzyga się w żaden sposób o odpowiedzialności karnej, a więc za przestępstwo. Tego zaś przecież wyrazem byłoby oczekiwane przez skarżącego umorzenie postępowania na podstawie art. 5 § 1 pkt 9 kpw właśnie dlatego, że Policja nie jest uprawniona oskarżać o tak kwalifikowany czyn zabroniony. Istotą orzeczenia kończącego każde postępowanie w sprawie o wykroczenie ma być rozstrzygnięcie dotyczące czynu objętego wnioskiem o ukaranie. Jest nim zaś zawsze czyn, który wedle oskarżyciela stanowić ma jedynie wykroczenie, nawet jeśli jednocześnie realizować miałby również znamiona przestępstwa. Oznacza to, iż w kwestii odpowiedzialności karnej nie rozstrzyga się w postępowaniu w sprawie o wykroczenie, a winno to zawsze nastąpić w odrębnym postępowaniu prowadzonym na podstawie przepisów Kodeksu postępowania karnego. Nie podlegającym dyskusji jest natomiast to, że Policja jest uprawnionym oskarżycielem w sprawie o wykroczenie (zob. art. 17 § 1 kpw).
Tak jak w postępowaniu karnym, także w postępowaniu w sprawach o wykroczenia sądy orzekające zachowują samodzielność jurysdykcyjną (art. 8 § 1 kpk w zw. z art. 8 kpw) i są obowiązane samodzielnie rozstrzygać wszelkie zagadnienia faktyczne i prawne oraz nie są związane rozstrzygnięciem innego sądu lub organu. Na gruncie przedmiotowej sprawy, właśnie w zgodzie z zasadą samodzielności jurysdykcyjnej, zostało natomiast w istocie rozstrzygniętym faktycznie i prawnie, że objęty postępowaniem czyn obwinionej nigdy nie będzie stanowił wykroczenia właśnie ze względu na charakter doznanych przez pokrzywdzoną obrażeń ciała. Stąd ewentualnego uwolnienia A.G. od odpowiedzialności za przestępstwo z art. 177 § 1 kk spodziewać należałoby się wyłącznie z powodu poczynienia w postępowaniu karnym odmiennych ustaleń w kwestii naruszenia przez nią zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym.