Pożary stogów słomy stanowią poważne zagrożenie, zwłaszcza na terenach rolniczych. Często obejmują dużą liczbę balotów, a ich gaszenie bywa skomplikowane i czasochłonne. Poniżej przedstawiamy szczegóły dwóch takich incydentów, które miały miejsce w Potarzycy oraz Borkowicach.

Pożar stogu słomy w Potarzycy (Gmina Jarocin)
Zgłoszenie i skala zdarzenia
W Potarzycy, w gminie Jarocin, doszło do pożaru stogu, który objął około 150 balotów słomy. Łuna dymu unosiła się nad miejscowością, co świadczyło o dużej intensywności ognia. Oficer dyżurny Państwowej Straży Pożarnej w Jarocinie otrzymał zgłoszenie o zdarzeniu, a płomienie objęły cały stóg znajdujący się w polu.
Na szczęście, pożar nie stanowił bezpośredniego zagrożenia dla budynków gospodarczych ani mieszkalnych w okolicy.
Akcja gaśnicza i zaangażowane siły
Do akcji gaśniczej skierowano pięć zastępów straży pożarnej. Oficer dyżurny PSP w Jarocinie zadysponował jednostki z JRG Jarocin, OSP Potarzyca, dwóch zastępów OSP Golina oraz OSP Nosków. Strażacy natychmiast zabezpieczyli miejsce zdarzenia i przystąpili do walki z ogniem.
Czas trwania i zakończenie działań
Akcja straży pożarnej trwała aż 7 godzin. Działania polegały głównie na zabezpieczeniu i dozorowaniu miejsca pożaru. Jak informował oficer dyżurny PSP w Jarocinie, następnie pozostałą słomę rozrzucono i stopniowo dogaszano, aby całkowicie wyeliminować zagrożenie.
Dochodzenie w sprawie przyczyny
Póki co nie wiadomo, co mogło być przyczyną pożaru stogu w Potarzycy. Przyczynę zdarzenia ustala policja, która przeprowadza dochodzenie w celu wyjaśnienia okoliczności zaprószenia ognia.

Pożar ścierniska i stogu w Borkowicach (KM PSP Poznań)
Początkowe zgłoszenie i eskalacja
W minioną sobotę, przed godziną 23:00, zastęp strażaków z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu został wysłany do pożaru ścierniska w miejscowości Borkowice. Już w trakcie dojazdu było wiadomo, że strażacy jadą do pożaru stogu, ponieważ łuna i ogień były widoczne z kilku kilometrów - informował młodszy ogniomistrz.
Działania straży pożarnej i wsparcie mieszkańców
Na polu znajdowały się dwa stogi, z których jeden cały objęty był ogniem. Kierujący Działaniami Ratowniczymi (KDR) podjął decyzję o wezwaniu dodatkowych sił i środków. Rozwinięto linie gaśnicze, przystępując jednocześnie do obrony sąsiedniego stogu, aby zapobiec rozprzestrzenieniu się ognia.
Na pochwałę zasługuje postawa okolicznych mieszkańców, którzy aktywnie włączyli się w akcję. Odpalili swoje ładowacze teleskopowe i pomogli przemieścić zagrożone baloty, co znacząco usprawniło działania strażaków.

Przebieg i zakończenie akcji
Zastępy straży pożarnej nadzorowały wypalanie stogu do godziny 5:00 nad ranem. W procesie tym wspomagano się trzema dostępnymi wentylatorami osiowymi, dzięki czemu proces spalania przebiegł znacznie szybciej i pod kontrolą, minimalizując ryzyko dalszego rozprzestrzeniania się ognia.