Historia Polic i okolic to fascynująca mozaika, w której splatają się wątki dawnego osadnictwa, dynamicznego rozwoju przemysłowego, a także poświęcenia służb ratowniczych. Tereny te na przestrzeni wieków przechodziły liczne transformacje, od sielskich łąk i pól, przez gwałtowną industrializację, po czasy powojenne, w których kluczową rolę odegrała odbudowa i tworzenie nowych struktur bezpieczeństwa.

Początki Osadnictwa i Rozwój Miasta Police
Rejon Polic może poszczycić się bardzo długą historią osadnictwa. Najstarsze ślady ludzkiej działalności, w postaci krzemiennych okazów broni i narzędzi, odnaleziono w rejonie Jeziora Świdwie i datowane są na około 8000 lat p.n.e. Archeologiczne znaleziska z lat 2300-2100 p.n.e., reprezentujące najstarszą fazę kultury ceramiki sznurowej, pochodzą z terenu wzniesienia w Mścięcinie. Tam również odkryto pozostałości wczesnośredniowiecznego grodu, który swój największy rozkwit przeżywał w IX-XI w. n.e. Gród ten, zlokalizowany między dzisiejszymi ulicami Asfaltową i Dębową, miał znaczny wpływ na powstanie Polic jako niewielkiej wsi, która z czasem rozrosła się do skali małego miasta.
Proces przesiedlania ludności z grodu mścięcińskiego w rejon staromiejskiego rynku Polic rozpoczął się już w XII wieku. Wzmianki w źródłach historycznych potwierdzają istnienie Polic jako wsi w latach 1243-1259. W 1260 roku książę pomorski Barnim I nadał wsi Police prawa miejskie na prawie magdeburskim, a z 1269 roku pochodzą wzmianki o polickim kościele farnym p.w. NMP. Przejście Polic pod zwierzchnictwo Szczecina w 1321 roku zahamowało na długie wieki ich rozwój jako niezależnego ośrodka miejskiego.
Kolejnym istotnym wydarzeniem było osiedlenie się w Jasienicy w drugiej połowie XIII wieku zakonu augustianów. Przez niemal trzy wieki istnienia klasztor jasienicki miał znaczący wpływ na rozwój Polic i okolicznych wsi. W okresie XIV-XV wieku Police były niewielką osadą miejską liczącą około 500 mieszkańców, pozbawioną prawa budowy miejskich murów obronnych oraz dużego portu rzecznego. Mimo tych ograniczeń miasto rozwijało się, czego dowodem jest sporządzenie w 1510 roku „Księgi ławniczej”, określającej obowiązki i prawa mieszczan polickich.
Częste pożary, plądrowania i dewastacje to niestety stały element historii Polic. Odnotowano je w latach 1510, 1540, 1596, 1603, 1650 i 1735. W latach 1618-1648, podczas wojny trzydziestoletniej, miasto było wielokrotnie plądrowane. Police były również grabione i dewastowane przez wojska stron walczących w konflikcie brandenbursko-szwedzkim (1676-1677) oraz w wojnie północnej (1700-1720).
Uzależnienie Polic od Szczecina trwało aż do 1808 roku, kiedy to Police ponownie stały się niezależnym ośrodkiem miejskim. Dzięki temu w XIX wieku nastąpiło znaczne ożywienie rzemiosła i rozwój miasta. W 1821 roku Police uzyskały regularne połączenie żeglugowe ze Szczecinem i Świnoujściem, w 1854 roku uruchomiono regularne połączenie omnibusowe ze Szczecinem, a w 1898 roku połączenie kolejowe. W ciągu XIX wieku liczba ludności Polic sukcesywnie wzrastała: z 1424 osób w 1812 roku, poprzez 2465 osób w 1857 roku, aż do 4415 osób w 1900 roku. Efektem rozwoju miasta były nowe budowle użyteczności publicznej, takie jak szpital, duży gmach szkoły podstawowej, ewangelickie seminarium nauczycielskie oraz nowy kościół farny. W 1906 roku oddano do użytku nowy ratusz miejski, modernizowano i budowano nowoczesną infrastrukturę miejską.
Dalszy rozwój Polic w pierwszej połowie XX wieku spowodował zmianę charakteru miasta i jego okolic z rolniczego na przemysłowo-rolniczy. Tendencja ta została umocniona przez podjęcie w 1938 roku decyzji o budowie w Policach wielkiej fabryki benzyny syntetycznej. Ten zakład przemysłowy, zajmujący około 1500 hektarów powierzchni, całkowicie odmienił oblicze miasta.
W czasie II wojny światowej na terenie Polic istniały niemieckie obozy przeznaczone do przetrzymywania ludzi: cztery obozy pracy, dwa obozy karne oraz filie obozów koncentracyjnych Stutthof i Ravensbrück. Lokalizacja obozów była związana z funkcjonowaniem potężnego zakładu chemicznego, w którym wytwarzano syntetyczną benzynę na potrzeby armii niemieckiej. Budowę tej fabryki rozpoczęto w 1937 roku. Więźniowie byli wykorzystywani zarówno do rozbudowy, jak i do procesu produkcji. Jednorazowo pracowało tu około 30 tysięcy więźniów z kilku krajów Europy, a szacuje się, że zginęło w nich około 13 tysięcy osób. W latach 1944-1945, w związku z licznymi alianckimi bombardowaniami fabryki benzyny syntetycznej - obiektu o wyjątkowym znaczeniu strategicznym - Police zostały w dużym stopniu zniszczone.
Po zakończeniu II wojny światowej miasto zostało przekazane polskiej administracji cywilnej, a 4 października 1946 roku rozpoczęto odbudowę ze zniszczeń wojennych. W 1955 roku Police liczyły już około 5000 mieszkańców, w tym liczną grupę uchodźców z Grecji i Macedonii. W latach 60-tych XX wieku rozpoczęto budowę nowych Zakładów Chemicznych.

Krajobraz Przed Przemysłem: Dawna Wieś Langenstücken (Kołpin)
Teren, który dziś zajmują Zakłady Chemiczne w Policach, położone między Tatynią, Jasienicą i hałdą fosfogipsu, stanowi kompleks o boku około 3 kilometrów. Współczesny krajobraz jest zdominowany przez konstrukcje, magazyny, linie produkcyjne i hale, co sprawia, że trudno wyobrazić sobie ten obszar bez przemysłowej zabudowy. Jednak przed II wojną światową, a także przez pierwsze 19 lat po niej, teren ten był głównie łąką, naznaczoną bliznami po nalotach na pobliską niemiecką fabrykę benzyny syntetycznej. To właśnie w tym miejscu znajdowała się dawna wieś, którą po wojnie nazwano Kołpin.
Polickie zakłady chemiczne zaczęły powstawać po decyzji z 1964 roku, dwadzieścia lat po wielkich nalotach na niemiecką fabrykę na południu. Polska fabryka została zbudowana na północy, na terenie dawnych łąk i pól. Faktyczna budowa rozpoczęła się w 1965 roku, a w lipcu 1969 roku uruchomiono pierwszy wydział produkcji. Zachodnią część kompleksu zajmowała kiedyś wieś zniszczona podczas II wojny światowej, gdzie dziś znajduje się ulica Piotra i Pawła, ogrodzenie zakładów, skrzyżowanie oraz zbiornik techniczny przy rzece Gunicy. W 2023 roku oficjalnie ruszyła wielka inwestycja - fabryka polimerów w całym kompleksie zakładów chemicznych przy Policach. Teren, który w części zajmowała wieś Langenstücken, również uległ w ostatnich latach przemianom, w okolicy południowej części osady powstało wiele nowych elementów kompleksu chemicznego.
Lokalizacja i Powstanie Osady
Zarys dawnej wsi Langenstücken można ustalić, analizując rozkład działek z 2023 roku. Skrzyżowanie traktów na południe od wsi znajdowało się w pobliżu skrzyżowania drogi wewnętrznej, łączącej Tatynię z kompleksem. Północna część osady znajdowała się przy bramie numer 3 od strony ulicy Piotra i Pawła, zajmując obszar skrzyżowania, terenów zakładów na wschód oraz fragment zarośniętego terenu w kierunku zbiornika Gunicy, na zachód. Według niektórych opowieści osada miała znajdować się w zbiorniku, jednak analiza map i ich proporcji wskazuje, że północna zabudowa znajdowała się tuż na brzegu zbiornika, przecinając ulicę Piotra i Pawła, a następnie wchodząc na teren zakładów chemicznych.
Osada Langenstücken powstała w 1764 roku kosztem państwa (królewskim) na ziemiach przekazanych przez nieistniejącą już wieś Duchow (pod Jasienicą). Utworzono tam pięć domów, każdy dla dwóch rodzin, które otrzymały 3 magdeburskie akry ziemi pod ogrody i uprawy, a także łąki. W 1775 roku wybudowano kolejne domy, a w opracowaniu Brüggemanna z 1779 roku wspomniano o dalszym istnieniu osady. Można podejrzewać, że wieś miała dwie części: starą i nową, co potwierdza statystyka Mützella z 1822 roku, wymieniająca Alte Langenstücken i Neue Langenstücken jako domeny królewskie w powiecie Randow, obok Jasenitz (Jasienica), zamieszkiwane łącznie przez 78 osób. Księga statystyczna z 1836 roku wskazywała na istnienie 10 domów w Langenstücken.
Rozwój i Życie Mieszkańców
Dane mieszkańców z 1851 roku można odnaleźć w Archiwum Państwowym, w dokumentacji emerytalnej dotyczącej wsi Langenstücken. W dawnych dokumentach można znaleźć informacje o mieszkańcach, na przykład o Juliusie Jahnke, urodzonym 19 sierpnia 1853 roku w Langenstücken (Amt Stettin), późniejszym mieszkańcu Rostocku. Poszukiwania współczesne są utrudnione przez fakt, że polskie władze po wojnie nazwały Langenstücken „Kołpin”, podczas gdy w Niemczech istnieje miejscowość Kölpin w dawnym Kreis Randow, co prowadzi do pomyłek w badaniach genealogicznych. Niemniej jednak, dane dawnych mieszkańców są dobrze udokumentowane i wymagają jedynie dokładniejszych poszukiwań.
Dokumentacja z 1865 roku opisuje podział na mieszkania i rodziny, a także wzmiankę o rozdzieleniu na Neu Langenstücken i Alt Langenstücken. W 1833 roku w starej części mieszkało 10 kolonistów, w nowej 6, odprowadzających na domenę 75 talarów podatku. W 1864 roku majątek obu części wynosił 261 arów ziemi, 228 arów pól, 33 arów łąk, a zamieszkiwały tam 23 rodziny liczące razem 105 osób. Liczba ta zaczęła spadać do 1939 roku, gdy osadę zamieszkiwało 90 osób. Oznacza to, że osada rozrastała się w XIX wieku; w 1817 roku wspomina się o łącznie 78 mieszkańcach. W osadzie miała istnieć przędzalnia wełny, której produkcja jednak nigdy się nie powiodła. Mieszkańcy żyli z uprawy żyta i ziemniaków na jałowej i piaszczystej glebie, ale łąki nad Gunicą (Aalbach) pozwalały na wypas i hodowlę 19 koni, 32 sztuk bydła, 24 świń i 20 owiec.
Wśród mieszkańców wsi Langenstücken odnotowano również Friedricha Beckera, zmarłego 3 września 1877 roku. Jego żona, Maria Christina Ewald, zmarła 27 lutego 1822 roku w dawnym Alt Hammer (dziś północna część wsi Drogoradz) i była kolonistką Langenstücken. Jej drugi mąż, Christian Friedrich Löwert, ożenił się z nią 20 września 1778 roku, mieszkając w kolonii Langenstücken. Ich dzieci, Regine Carolina Löwert, Euphrosina Löwert i Friedrich Wilhelm Löwert, również urodziły się w tej kolonii. Inne nazwiska zapisane w bazach genealogicznych to Daniel Simon Ross oraz murarz Otto Stolzenburg, który ożenił się w 1919 roku. W Ostsee Handel z sierpnia 1934 roku znajdujemy nazwiska Augusta Koscha oraz rodziny Erwina Haaka i Berty Haak (z domu Krause), wszyscy podpisani jako mieszkańcy Langenstücken bei Pölitz.
Ciekawym wątkiem związanym z osadą jest rok 2011, kiedy do Polski przyjechali dawni mieszkańcy, mający już ponad 80 lat. Wśród nich była 83-letnia Erika Köbke, dawna mieszkanka wsi Langenstücken. Trasa ich wyprawy obejmowała również miejsca pamięci, m.in. obelisk poświęcony tym, którzy stracili życie na statku Bremerhaven, przekształconym w obóz pracy.
Tragiczne Losy Langenstücken: Naloty Wojenne
Życie w Langenstücken podczas II wojny światowej było niezwykle trudne i pełne zagrożeń, zwłaszcza gdy tuż obok osady spadały alianckie bomby zrzucane na potężną niemiecką fabrykę benzyny syntetycznej. Ostatecznie bomby spadły również na samą osadę. Jedną z informacji o ostatnich dniach wsi Langenstücken można znaleźć w ocenie książki „Der schwarze Pferdekopf” wystawionej przez Jörga Beckmanna, mieszkańca dawnej Jasenitz (Jasienica) w latach 1939-1945. Wspomina on, że nalot na osadę miał miejsce na Boże Narodzenie 1944 roku, gdy podczas rajdu na elektrownię bomby uderzyły w wieś, niszcząc ją kompletnie. Pan Jörg relacjonuje, że w trakcie nalotu był w Policach z dziadkiem i babcią, a wychodząc ze schronu, niebo nad Jasenitz było wręcz czerwone.
Teorie dotyczące zniszczenia
Istnieją różne teorie dotyczące tak precyzyjnego uderzenia w Langenstücken. Jedna z nich sugeruje, że flary lokalizujące cel nalotu mogły zostać zniesione przez wiatr bardziej na północ, co skierowało bomby na wieś, całkowicie ją unicestwiając - choć nie w stu procentach, gdyż po wojnie nadano jej nazwę Kołpin. Inną teorię podawał Jan Matura. Według jego opowieści, we wsi Langenstücken miał wylądować na spadochronie aliancki lotnik, który został zamordowany przez mieszkańców. Inny lotnik, dowiedziawszy się o tym, miał podczas kolejnego nalotu zrzucić bomby dokładnie na wieś z zemsty. Teoria ta, choć intrygująca, nie została potwierdzona i uznawana jest za legendę. Załogi samolotów rzadko miały możliwość weryfikacji losów innych maszyn, a informacje o śmierci lotników były przekazywane aliantom przez Czerwony Krzyż często po wielu tygodniach.
Pamięć o cmentarzu wiejskim
Wokół cmentarza w pobliżu wsi Langenstücken narosło wiele teorii, zwłaszcza dotyczących tego, czy ciała ekshumowano. Niestety, powojenna historia często wiązała się z niszczeniem takich miejsc. Brak szacunku do niemieckich grobów po wojnie jest zrozumiały, ale wiele nekropolii likwidowano brutalnie, nawet dekady po zakończeniu konfliktu, rozjeżdżając teren buldożerami i spychając nagrobki. Cmentarzyk znajdował się w pobliżu drogi Piotra i Pawła, w miejscu wciąż dyskusyjnym - między halą po stronie wschodniej a skrajem łąki po stronie zachodniej. W opisach pana Jana Matury pojawia się nazwisko Wiesława Gawła, który w latach osiemdziesiątych był „proszony” przez milicję o rozpoznanie, czy odnajdywane szczątki należą do Polaków, czy Niemców, co było oczywiście niemożliwe. Pan Jan Matura zmarł przed pojawieniem się zdjęć satelitarnych, które pozwoliły na znacznie lepsze umiejscowienie cmentarza. Fotografia lotnicza ukazuje, że cmentarz otoczony był szpalerem drzew, w prostokątnej formie.

Narodziny Polickich Zakładów Chemicznych
Jak wspomniano, w latach 60-tych XX wieku w Policach rozpoczęto budowę nowych Zakładów Chemicznych. Dziś są one jednym z największych zakładów przemysłowych na terenie województwa zachodniopomorskiego i odgrywają ogromną rolę w życiu miasta Police. W granice miasta włączono wsie Jasienica i Mścięcino, co świadczy o rosnącym znaczeniu i obszarze zajmowanym przez przemysł. Pierwotne osady wiejskie w regionie Polic, takie jak Jasienica, Mścięcino, Pilchowo, Przęsocin, Tanowo, Tatynia, Trzebież, Trzeszczyn, powstały w XIII-XIV wieku, głównie w południowej części Puszczy Wkrzańskiej oraz wzdłuż dolnego biegu Odry. W drugiej połowie XVIII wieku, w związku z procesem kolonizacji za panowania Fryderyka II, założono kilkanaście osad, wykorzystując tereny łąkowe (Dębostrów, Niekłończyca, Uniemyśl) oraz leśne (Bartoszewo, Drogoradz, Karpin, Kołpin, Stare Leśno, Siedlice). W drugiej połowie XIX wieku powstały leśniczówki i założenia folwarczne, a najmłodszą wsią było Wieńkowo, założone na początku XX wieku.
Ewolucja Państwowej Straży Pożarnej w Policach
Służba strażaków Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Policach kontynuuje pionierskie tradycje druhów, którzy osiedlali się i zakładali ochotnicze straże pożarne na ziemiach odzyskanych. Po zakończeniu wojny w 1945 roku pierwsi osadnicy rozpoczęli pracę społeczną na terenie miasta Police i Obwodu Szczecińskiego, zakładając Ochotniczą Straż Pożarną (OSP). Przyczyniali się do zabezpieczenia mienia państwowego i prywatnego, stawiając czoło wielu trudnym zadaniom i narażając swoje życie dla dobra i bezpieczeństwa innych. Strażacy od zawsze odgrywali ważną rolę w życiu społecznym powojennej Polski.
Wychodząc naprzeciw potrzebom bezpieczeństwa pożarowego Miasta i Gminy Police, z dniem 20 maja 1988 roku powołano w Policach Oddział Zawodowej Straży Pożarnej, podległy Komendzie Rejonowej Straży Pożarnych w Szczecinie. Oddział ten mieścił się w budynku OSP Police.
Reforma Administracyjna i Utworzenie Komendy Powiatowej PSP
Istniejący stan prawny utrzymywał się do 31 grudnia 1998 roku, kiedy to został zmieniony ustawą z dnia 24 lipca 1998 roku o zmianie niektórych ustaw określających kompetencje organów administracji publicznej, w związku z reformą ustrojową państwa. Na jej mocy z dniem 1 stycznia 1999 roku utworzono 16 województw, przywrócono powiaty i trójstopniowy podział administracyjny państwa (gmina, powiat, województwo). Powiat policki został włączony do utworzonego województwa zachodniopomorskiego z siedzibą w Szczecinie. Tego samego dnia, 1 stycznia 1999 roku, została utworzona Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej na bazie lokalowej i sprzętowej Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej (JRG) w Policach, podlegającej wcześniej Komendzie Rejonowej PSP w Szczecinie.
Budowa Nowej Siedziby
Od momentu powołania Komendy Powiatowej czyniono starania o poprawę bazy lokalowej. W 2001 roku z inicjatywy ówczesnego Komendanta Powiatowego, st. kpt. Jacka Staśkiewicza, przy wsparciu Zachodniopomorskiego Komendanta Wojewódzkiego, st. bryg. Marka Kowalskiego, powstał projekt nowej strażnicy Komendy Powiatowej. Budowa miała być współfinansowana z wykorzystaniem środków pomocowych Wspólnoty Europejskiej w ramach programu "Phare CBC Polska-Niemcy". Po ogłoszeniu i rozstrzygnięciu przetargu na wykonawcę inwestycji przystąpiono do jej realizacji, jednak ze względu na nierzetelnego wykonawcę prace zostały wstrzymane. Po wyłonieniu nowego wykonawcy, przy zaangażowaniu nowego Komendanta Powiatowego, bryg. Romana Nazarkiewicza, pod nadzorem Zachodniopomorskiego Komendanta Wojewódzkiego, nadbryg. Marka Kowalskiego, budowa ruszyła na nowo w bardzo szybkim tempie. W dniu 5 sierpnia 2004 roku, przy udziale Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, Pana Ryszarda Kalisza, oraz władz administracyjnych województwa i powiatu, nastąpiło wmurowanie kamienia węgielnego pod budowę siedziby Komendy Powiatowej PSP w Policach. Już w lutym 2005 roku przystąpiono do czynności odbiorowych, uzyskując 14 marca pozwolenie na użytkowanie obiektu o powierzchni 8294 m².
Rozwój Zawodowy i Społeczny
Przez kolejne lata policcy strażacy systematycznie podnosili kwalifikacje zawodowe w szkołach pożarniczych, na specjalistycznych kursach, uczelniach cywilnych oraz podczas bieżących ćwiczeń i szkoleń doskonalących. Działania te zwiększały efektywność akcji ratowniczych i podnosiły poziom czynności prewencyjnych. Długoletnia działalność wielu pokoleń strażaków na rzecz bezpieczeństwa mieszkańców powiatu polickiego na trwałe wpisała się w jego historię. Odwaga, męstwo, hart ducha oraz poświęcenie to cechy oddające charakter strażackiej służby, która cieszy się szacunkiem i uznaniem społeczeństwa ziemi polickiej.
Doceniając wkład wniesiony przez okres 15 lat działalności (1999-2014) Komendy Powiatowej PSP w Policach, przedstawiciele lokalnego społeczeństwa utworzyli w styczniu 2014 roku Społeczny Komitet Fundacji Sztandaru dla Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Policach. Komitet, który pracował pod przewodnictwem Starosty Polickiego, pana Leszka Guździoła, przekazał uroczyście ufundowany sztandar podczas Powiatowych Obchodów Dnia Strażaka, 15 czerwca 2014 roku w Nowym Warpnie. Sztandar jest przedmiotem dumy społeczeństwa powiatu polickiego, a dla strażaków Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Policach symbolem zaszczytnej, ofiarnej i wiernej służby.
Ważne Wydarzenia i Inicjatywy
Do ważniejszych wydarzeń ostatnich lat należy niewątpliwie otwarcie w dniu 9 marca 2016 roku pierwszej w województwie zachodniopomorskim sali edukacyjnej „Ognik” w siedzibie komendy. Powstała ona w ramach rządowego programu „Bezpieczna+”. Uczniowie, podczas zajęć edukacyjnych prowadzonych przez strażaków, mają możliwość podnoszenia wiedzy w zakresie bezpieczeństwa. Dzieci poznają specyfikę służby strażaka, uczą się unikać i rozpoznawać zagrożenia, z którymi mogą mieć do czynienia zarówno w domu, jak i w szkole, oraz właściwie reagować w sytuacji niebezpieczeństwa.
Kolejnym ważnym wydarzeniem była inauguracja pracy kapituły Zachodniopomorskiego Krzyża Św. Floriana wraz z wręczeniem pierwszych odznaczeń dla zasłużonych strażaków i kominiarzy z terenu województwa, która miała miejsce 12 września 2018 roku w kościele p.w. św. Ap. Piotra i Pawła w Policach. Współinicjatorem powstania odznaczenia oraz członkiem kapituły jest Komendant Powiatowy PSP w Policach, st. bryg.
Komendanci Powiatowi PSP w Policach
W historii Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Policach funkcję komendanta pełnili:
| Okres pełnienia funkcji | Stopień i nazwisko |
|---|---|
| 26.04.1999 - 20.08.2002 | st. kpt. mgr inż. Jacek Staśkiewicz |
| 09.09.2002 - 31.12.2002 | Ś.†P. st. kpt. inż. Janusz Wróblewski |
| 01.01.2003 - 27.02.2009 | bryg. mgr inż. Roman Nazarkiewicz |
| 28.02.2009 - 31.03.2009 | bryg. mgr inż. Artur Winiarski (p.o.) |
| 01.04.2009 - 08.05.2015 | st. bryg. mgr inż. Roman Nazarkiewicz |
| 09.05.2015 - 31.08.2019 | st. bryg. mgr inż. Grzegorz Borowiec |
| 01.09.2019 - 17.02.2020 | st. kpt. mgr inż. Piotr Maciejczyk (p.o.) |
| 18.02.2020 - obecnie | st. kpt. mgr inż. Marcin Kopera |