Sesje zdjęciowe w strażackiej scenerii: od kontrowersji po edukację

Sesje zdjęciowe z wykorzystaniem motywów i sprzętu strażackiego stają się coraz popularniejsze, przyjmując różnorodne formy - od profesjonalnych projektów artystycznych, przez działania społeczne, aż po incydenty wywołujące kontrowersje. Niniejszy artykuł przedstawia kilka przykładów tego, jak „strażackie” sesje zdjęciowe zyskały rozgłos w Polsce, ukazując ich odmienne cele i reakcje społeczne, które wywołały.

Kontrowersyjna sesja zdjęciowa w OSP Barlinek

W sieci pojawiły się zdjęcia z remizy Ochotniczej Straży Pożarnej w Barlinku, gdzie pod koniec lutego 2023 roku ktoś pokusił się o zrobienie rozbieranej sesji zdjęciowej w anturażu sprzętu strażackiego. Na zdjęciach można było zobaczyć pozującą nagą kobietę w średnim wieku na tle strażackiego wozu czy łodzi ratunkowej. Incydent ten wywołał skandal w województwie zachodniopomorskim, a fotografie nagiej kobiety na tle strażackiego sprzętu sprawiły, że o remizie dowiedziała się cała Polska.

Widok na remizę Ochotniczej Straży Pożarnej w Barlinku

Oświadczenie Zarządu OSP Barlinek i reakcja mieszkańców

Zarząd Ochotniczej Straży Pożarnej w Barlinku od razu wydał oświadczenie, podkreślając, że incydent związany z niestosownymi zdjęciami wykonanymi w remizie jednostki miał miejsce bez zgody i wiedzy członków OSP Barlinek. W oświadczeniu strażacy wyrazili poruszenie, że "ktoś dopuścił się tak niestosownych czynów w naszym imieniu" i podkreślili, że "jako strażacy gotowi nieść pomoc ludziom i ratować ich życie" mają nadzieję, że mieszkańcy gminy nie będą utożsamiać ich druhów z tą sprawą. Sprawa w celu wyjaśnienia została zgłoszona na policję.

Mieszkańcy Barlinka byli zaskoczeni całą sytuacją i uważali, że oświadczenie strażaków było zbędne, twierdząc, że większość z nich nic nie wiedziała, a wydanie oświadczenia "zrobiło niepotrzebny szum" i "ludzie teraz dociekają, o co chodzi, rozsyłają zdjęcia i się z was śmieją". Niektórzy zadawali pytanie, czy każdy może sobie wejść i np. wozem strażackim pojeździć.

Działania policji

Policja, pod nadzorem prokuratury, rozpoczęła postępowanie w związku z artykułem 191a kodeksu karnego, który dotyczy utrwalania wizerunku nagiej osoby bez jej zgody lub rozpowszechniania takiego wizerunku. Policjanci ustalają, kim jest kobieta, która pozowała do zdjęć, oraz fotograf, który je wykonywał. Sprawdzane jest również, czy do zdarzenia doszło z udziałem druhów z OSP Barlinek oraz w jaki sposób te osoby weszły do remizy i kto je tam wpuścił. Jacek Poleszczuk, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Myśliborzu, przekazał w rozmowie z serwisem gorzowianin.com, że postępowanie jest prowadzone pod kątem utrwalania wizerunku nagiej osoby.

Sesja zdjęciowa dla świadomości raka piersi - OSP Piła

Zupełnie inny charakter miała sesja zdjęciowa, w której wiceprezeska Ochotniczej Straży Pożarnej w Pile, Monika Kwiatkowska-Świgoń, pozowała półnaga w remizie. Jej celem było zwrócenie uwagi na problem raka piersi, z którym sama się zmierzyła. Strażaczka latem przeszła mastektomię i zdecydowała się na odważne zdjęcia, aby pokazać innym kobietom, że brak piersi nie definiuje ich kobiecości i można być i czuć się pełnowartościową, nawet po takiej operacji.

Monika Kwiatkowska-Świgoń z OSP Piła podczas sesji świadomości raka piersi

Monika Kwiatkowska-Świgoń, zastępca prezesa OSP RW w Pile i amazonka, podkreśliła, że nie spotkała się z żadnym negatywnym komentarzem dotyczącym tej sesji. Rozmowy na sali szpitalnej utwierdziły ją w przekonaniu, aby to zrobić, i to tak odważnie. Ona sama miała i ma nadal wsparcie męża i syna, jednak inne pacjentki nie miały takiego szczęścia - jedną z nich, tuż po mastektomii, zostawił narzeczony.

Wsparcie i cel kampanii

"Partnerzy, bo o nich tak naprawdę mowa, nie akceptują kobiet, które są poddawane takim operacjom, nie chcą z nimi jeść obiadu, nie chcą wiedzieć np., że kobieta nie ma piersi i one z tym zostają same. I to jest straszne" - dodała Monika Kwiatkowska-Świgoń. Pomysł na sesję spodobał się również druhom z OSP, którzy od razu zgodzili się, by wykorzystać remizę jako tło do tej wyjątkowej sesji.

Amazonka tłumaczy, że "ta choroba jest już tak powszechna, że równie dobrze każdy z nas może zachorować, i chodzi o to, żebyśmy po prostu traktowali to normalnie, żebyśmy mogli o tym rozmawiać, żeby to nie był temat tabu cały czas, żebyśmy nie stygmatyzowali osób, które chorują na raka".

Znaczenie wczesnego wykrywania i statystyki

Rak piersi jest najczęściej występującym nowotworem u kobiet w Polsce. Rocznie diagnozuje się go u 25 tysięcy pacjentek, a aż 9 tysięcy z nich umiera. Ta statystyka mogłaby być inna, gdyby kobiety regularnie się badały. Monika Kwiatkowska-Świgoń, u której zmiana została wykryta wcześnie (robiła USG piersi raz do roku), jest teraz zdrowa. Kobiety jednak rzadko badają się regularnie.

Mirela Kępińska, druhna OSP RW w Pile, przyznaje, że "nie była tego aż tak bardzo świadoma, zawsze ten problem był daleko mnie, dopóki nie poznałam Moniki. Było to dla mnie poniekąd błahostką, bo nigdy nie miałam tak blisko kogoś takiego obok siebie, nie rozumiałam powagi sytuacji". Miesiąc Świadomości Raka Piersi, znany jako "Różowy październik", ma o tym przypominać. Wczesne wykrycie raka piersi daje 90 proc. szans na przeżycie i całkowite wyleczenie. Przy wykryciu choroby w drugim stadium rozwoju szanse te spadają do 70 proc.

14-letnia Wiktoria Kępińska, której rodzice są strażakami w OSP RW w Pile, dodała: "Nie uczono nas o tym, żeby się badać czy sprawdzać swój stan zdrowia, nikt o tym nie mówił. Dziś mamy zdjęcia, sesję fotograficzną to się dopytałam i już wiem".

Profesjonalna sesja zdjęciowa w klimacie strażackim

Kolejnym przykładem sesji zdjęciowej w klimacie strażackim była długo wyczekiwana realizacja z modelką Magdaleną Mikucką, znaną jako „czarnulka2222”. Początkowo planowano mocno sexy zdjęcia, jednak ze względu na nieletni wiek modelki zrezygnowano z tego zamysłu na rzecz równie ciekawych i kuszących stylizacji, przygotowanych przez Sylwię Wróblewską. Autentyczne mundury strażackie okazały się za duże, co sugeruje, że "nasi strażacy to widocznie wielkie chłopy".

Profesjonalna sesja zdjęciowa z modelką Magdalena Mikucka w strażackiej scenerii

Wyzwania i wykorzystanie sprzętu

Zdjęcia planowano pierwotnie jako sesję studyjną, jednak "z racji tego, że wóz strażacki nie zmieścił mi się do studia", postanowiono zrealizować je w plenerze. Efekt stylizacji wyszedł jeszcze bardziej owocnie, ponieważ można było wykorzystać całe zaplecze, jakim dysponuje Straż Pożarna. Modelka Madzia miała okazję podczas sesji przejść "warsztaty strażackie", bawiąc się sprzętem takim jak nożyce, topory, sprzęt ratowniczy, węże, mundury, drabina wysięgnikowa, a nawet wchodząc wysoko na drabinę czy gasząc prawdziwy pożar, trzymając wąż strażacki pod ciśnieniem.

Utrudnieniem w robieniu takiej sesji był ogień i woda - dwa żywioły, które trzeba było jednocześnie opanować. Ogień ciągle się zmieniał i rozprzestrzeniał, a woda była "zimna i mokra", znajdowała się wszędzie, począwszy od obiektywu, a skończywszy na rozmazanym makijażu modelki. Stylistka skutecznie zapobiegała utrudnieniom, a modelka, "czasem ze strachem w oczach", dzielnie znosiła dyskomfort pracy. Magdalena Mikucka została opisana jako "śliczna dziewczyna o cygańskich rysach, długich ciemnych włosach, smukłych i kobiecych kształtach oraz płonącym języku, oczywiście od ciągłego mówienia".

tags: #pani #strazak #sesja