„Wóz strażacki”: Niebezpieczna gra nastolatków z podtekstem seksualnym

W ostatnich latach coraz częściej słyszymy o niebezpiecznych trendach i „zabawach”, które rozprzestrzeniają się wśród młodzieży, często niosąc ze sobą poważne konsekwencje. Po głośnych przypadkach, takich jak „niebieski wieloryb”, który był wyzwaniem polegającym na wykonywaniu kolejnych kroków, dążących do wprowadzenia organizmu w stan psychozy, czy „słoneczko”, które miało być zabawą polegającą właściwie na seksie grupowym nastolatków (choć wiele osób twierdziło, że jest to na szczęście jedynie miejska legenda), pojawiło się kolejne zjawisko budzące niepokój - gra nazywana „wóz strażacki”.

Czym jest gra „Wóz strażacki”?

Ta zabawa, z pozoru niewinnie brzmiąca, ma głęboki podtekst seksualny i jest daleka od niewinności. Zakazana seksualna zabawa nastolatków nazywa się właśnie „wóz strażacki”. Dziewczynka zdradziła, że chłopcy i dziewczynki bawią się w szkole w grę o nazwie "wóz strażacki". Niech nazwa ta jednak nie zmyli, gdyż jest to zabawa o podtekście seksualnym.

Jak przebiega "gra"?

Zabawa zaczyna się od tego, że chłopiec kładzie dłoń na udzie dziewczynki i powoli przesuwa ją w górę. Najgorsze, co dzieje się, to gdy ta chce powiedzieć "stop". Zaniepokojona matka w klipie apeluje do rodziców nastolatków, informując: „Moja 11-letnia córka właśnie poinformowała mnie, że teraz chłopcy grają w grę zwaną wozem strażackim”. Kobieta początkowo nie wiedziała, co to ma znaczyć, ale dziewczynka szybko jej wyjaśniła. „Wyobraźcie sobie, że chłopiec kładzie rękę na udzie koleżanki i mówi jej: 'Moja ręka to wóz strażacki. Zamierzam powoli przesuwać ją w górę. Ale kiedy poczujesz się niekomfortowo, powiedz czerwone światło'” - opisuje kobieta.

Przemocowy charakter i ignorowanie granic

Jest to więc gra o charakterze seksualnym, która ma jednak zawierać w sobie hasło bezpieczeństwa. I tutaj dochodzimy do przemocowego charakteru wyzwania. Jak tłumaczy kobieta, nawet jeśli dziewczynka nie zgodzi się na dalszy dotyk, to chłopak - zgodnie z zasadami gry - może to zrobić wbrew jej woli i obrócić molestowanie w żart. „Chłopiec powoli przesuwa rękę w górę, aż dziewczynka poczuje się niekomfortowo i powie: 'Czerwone światło'. A wiesz, co robią te małe pierdoły? Mówią: 'Przepraszam, wozy strażackie nie zatrzymują się na czerwonym świetle'. I przesuwają rękę w górę, aż dotkną krocza dziewczyny” - mówi już widocznie zbulwersowana kobieta.

Ilustracja przedstawiająca cyfrowe zagrożenia dla młodzieży lub symboliczne ujęcie presji rówieśniczej i manipulacji.

„Wóz strażacki” a molestowanie seksualne

Zabawa nastolatków w wóz strażacki - to może być molestowanie! Warto w tym momencie przypomnieć definicję molestowania seksualnego, by nie bagatelizować podobnych incydentów i nie wkładać ich do szufladki "głupich nastoletnich zabaw". To coś o wiele bardziej poważnego, co może skończyć się traumą dla jednego z "graczy".

Molestowanie seksualne to bowiem każde nieakceptowane zachowanie o charakterze seksualnym, którego skutkiem jest naruszenie godności lub poniżenie osoby dotkniętej.

tags: #woz #strazacki #sexy